sobota, 16 maja 2026 11:30
Reklama
Świat – Polska – Kociewie (258)

FELIETON: Święty na ciężkie czasy

Pod koniec II Rzeczypospolitej Polacy przeżywali kanonizację św. Andrzeja Boboli - prezbitera i męczennika, patrona Polski.
FELIETON: Święty na ciężkie czasy
Pomnik św. Andrzeja Boboli w Starogardzie przy Piaskowej, poświęcony przez ks. Antoniego Henryka Szumana 14 maja 1939 roku, oczekuje naszej troski.

Choć żył w odległych czasach, był ówczesnym Polakom bliski, ponieważ jego życie ilustrowało problemy narodowościowe i religijne na Kresach, które przetrwały do XX w. Jako apostoł Pińszczyzny i Polesia zwracał uwagę całej Polski na ziemie związane od pokoleń z Polską, zaniedbane przez rosyjskich zaborców i ciężko przez nich doświadczone. Św. Andrzej Bobola okazał się patronem na nadchodzące ciężkie czasy dla Polski. Tak ciężkie, że bledły przy nich wszystkie nieszczęścia, jakie spadły na Rzeczpospolitą w poprzednich wiekach. Zbliżała się II wojna światowa.


14 maja 1939 roku
w Starogardzie odbyła się piękna uroczystość. „Gazeta Gdańska” informowała: „Pomnik św. Andrzeja Boboli odsłonięty zostanie na Działkach, przy ulicy Magazynowej. Jest dziełem mistrza rzeźbiarskiego, pana Czyżewskiego […] Odsłonięcie i poświęcenie według programu: śpiew chóru św. Cecylii, przemówienie, poświęcenie pomnika przez księdza prałata Szumana, ogólny śpiew <Boże, coś Polskę>, potem na boisku zabawa ludowa ”.

Pomnik powstał ze składek starogardzian, choć czasy były trudne. Poświęcił go ksiądz Antoni Henryk Szuman, którego Niemcy wkrótce zamordują (2 X 1939), który proroczo przewidział swą śmierć „w nadchodzących katastrofach”. Atmosfera uroczystości była poważna. Minęło zaledwie 16 dni od chamskiego, wrzaskliwego przemówienia Hitlera w Reichstagu, które było ultimatum dla Polski i zapowiedzią wojny. Minęło 11 dni od godnej odpowiedzi polskiego ministra spraw zagranicznych Józefa Becka – najpiękniejszego przemówienia w historii Polski.

Dziś pomnik św. Andrzeja i jego otoczenie wymagają renowacji. Zróbmy to! Przez pamięć na tych starogardzian, którzy ten pomnik wznieśli i którzy umierali z ręki agresorów w tej strasznej wojnie.

Szczegółowe informacje i archiwalne zdjęcia pomnika są na stronie internetowej parafii św. Mateusza. Adres do wpłat: Parafia św. Mateusza w Starogardzie, nr konta: 55 8340 0001 2002 0001 2065 0001, z dopiskiem „Darowizna – św. Andrzej Bobola”. Dodatkowych informacji na temat zbiórki udziela radna, pani Dorota Glanert (tel. 782024475).

 

Spotkajmy się 16 maja – dniu poświęconym w kalendarzu liturgicznym św. Andrzejowi Boboli – na nabożeństwie pod jego pomnikiem przy ulicy Piaskowej – o godzinie 19.00.

 

Wojenne pośmiewisko
Pomnik św. Andrzeja Boboli to właściwe miejsce na modlitwę za starogardzkie ofiary II wojny światowej, za naszych męczenników i bohaterów. Nie jest takim miejscem postsowiecki pomnik „dziewięciu z nieba”, czyli sowieckich spadochroniarzy z grupy „Wołga” (u zbiegu ulic 2 Pułku i Piłsudskiego), pod którym dobywają się co roku jakieś bezmyślne egzekwie i który jest rzekomo „pomnikiem walk i męczeństwa”. Chyba raczej głupoty… Wybudowano go w czasach PRL dla sowieckich spadochroniarzy, po 1990 nieco poszminkowano. Jest tam napisane (prawie nieczytelnie), że to pomnik „bojowników”, którzy walczyli z „faszyzmem”. „Bojownicy” od faszyzmu to byli komuniści, którzy zalali krwią Hiszpanię, to były ruskie sołdaty. My, Polacy, w latach 1939-1945 walczyliśmy z agresją niemiecką i sowiecką o zachowanie naszego państwa, a nie z jakimiś mitycznymi „faszystami”. Na tym żałosnym „pomniku” nie ma ani Orła polskiego, ani znaku Armii Krajowej, ani emblematu TOW Gryf Pomorski. Są za to miniaturki sowieckich spadochronów! Precz z tym straszydłem! Przestrzeń publiczna w Starogardzie to nie jest muzeum komunizmu!


Św. Andrzej Bobola
urodził się 30 listopada 1591 w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził z rodziny szlacheckiej, przywiązanej do wiary świętej katolickiej. Uczył się w szkole jezuickiej w Wilnie. Szkoły ojców jezuitów stały na wysokim poziomie, formowały młodzież w duchu katolickim, co miało szczególne znaczenie w czasach rozbuchanej herezji. Wstąpił do jezuitów w Wilnie. Studiował filozofię na Akademii Wileńskiej. Podjął pracę pedagogiczną w kolegiach jezuickich w Braniewie i w Pułtusku. Wrócił na Akademię Wileńską i pogłębił studia teologiczne, zakończone święceniami kapłańskimi (1622). Był rektorem kościoła, kaznodzieją, spowiednikiem, misjonarzem ludowym i prefektem bursy dla ubogiej młodzieży w Nieświeżu. Jako misjonarz obchodził zaniedbane wioski, chrzcił, łączył pary małżeńskie, skłaniał do spowiedzi, pokuty i przebaczenia. Kierował Sodalicją Mariańską.

Został rektorem kościoła św. Kazimierza w Wilnie. Był przełożonym domu zakonnego w Bobrujsku i moderatorem Sodalicji Mariańskiej wśród młodzieży kolegium w Połocku. W roku 1636 był kaznodzieją w Warszawie, potem wrócił do Połocka. W Łomży pełnił urząd kaznodziei i dyrektora w szkole przy kolegiacie. Ponownie w Wilnie – był moderatorem Sodalicji Mariańskiej i kaznodzieją. Miał niespożyte siły, które dawała mu szczera wiara i świadomość misji. Podobno był skłonny do gniewu i niecierpliwy w swej gorliwości, jakby rozumiał, że pracy jest za dużo, ponad jego siły. Był porywającym kaznodzieją. Otaczała go aura świętości. Bolał nad ciemnotą, zabobonami i pijaństwem. Chodził po wsiach i nauczał. Nazwano go apostołem Pińszczyzny i Polesia. Nawrócił też wielu prawosławnych, co budziło nienawiść. W czasie wojen kozackich przerodziła się ona w zbrodnię.

W maju 1657 Pińsk zajął oddział kozacki. Zagrożeni misjonarze – ks. Szymon Maffon i ks. Andrzej Bobola – opuszczają miasto. 15 maja ks. Maffon zostaje ujęty w Horodcu i ponosi śmierć męczeńską. Kozacy dopadli ks. Andrzeja Bobolę we wsi Peredił. Opisy jego męki budzą do dziś grozę i przypominają męczeństwo Polaków z rąk zbrodniarzy ukraińskich w latach 40. Na pół obnażonego przywiązano do słupa, bito nahajami. Nie wyrzekł się wiary. Oprawcy upletli z gałęzi szyderczą koronę i włożyli na jego głowę. Wybili mu zęby, wyrwali paznokcie i zdarli skórę z ręki. Okręcili sznurem, a jego końce przymocowali do siodeł. Kazali biec za końmi, kłuli lancami, przypalali ogniem. Kiedy z bólu i w jęku wzywał imienia Jezus, wyrwano mu język. Umierał w nieludzkich męczarniach l6 maja 1657 roku.

Jezuici pochowali ciało w podziemiach kościoła klasztornego. W roku 1702 Andrzej ukazał się rektorowi kolegium pińskiego i wskazał grób w krypcie kościoła. Zaczęły się mnożyć łaski i cuda. Podjęto starania o beatyfikację, ale kasata zakonu jezuitów i rozbiory kraju przerwały je. Do beatyfikacji doszło 30 października 1853. Jezuici zostali usunięci z Rosji (1820), więc opiekę nad trumną Andrzeja przejęli pijarzy. Potem relikwie przeniesiono do kościoła dominikanów.

W okresie bolszewickim, w roku 1922, trumnę przewieziono do Moskwy, do… muzeum medycznego! Na prośbę Stolicy Apostolskiej Bolszewia zdecydowała się oddać śmiertelne szczątki bł. Andrzeja. Przewieziono je do Watykanu, do kaplicy św. Matyldy, a w roku 1924 do kościoła jezuitów Al Gesu w Rzymie. 17 kwietnia 1938, w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, papież Pius XI dokonał uroczystej kanonizacji bł. Andrzeja Boboli. Starogardzianie zareagowali natychmiast…


Relikwie św. Andrzeja zostały uroczyście przewiezione do Warszawy, gdzie spoczęły w srebrno-kryształowej trumnie-relikwiarzu w kaplicy przy Rakowieckiej. W roku 1939 zostały przeniesione do kościoła jezuitów na Starym Mieście, w czasie pożaru kościoła, podczas Powstania Warszawskiego, przeniesione do dominikańskiego kościoła św. Jacka, w roku 1945 wróciły na Rakowiecką. Papież Pius XII wydał osobną encyklikę (16 V 1957), poświęconą św. Andrzejowi Boboli, co miało wielkie znaczenie moralne dla prześladowanego Kościoła w Polsce.

W kwietniu 2002 Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, na prośbę prymasa Polski kardynała Józefa Glempa, nadała św. Andrzejowi Boboli tytuł patrona Polski. Obchody ku jego czci (16 maja) podniesiono w całym kraju do rangi święta.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: MarcoTreść komentarza: Do karania i zarabiania na kierowcach to są pieniądze i systemy a dlaczego nie ma pieniedzy na zamontowanie liczników czasowych na skrzyżowaniach bo co tz. wasze bezpieczeństwo nie bedzie się opłacać ?Data dodania komentarza: 16.05.2026, 04:40Źródło komentarza: Uwaga kierowcy! System Red Light zarejestruje przewinienia na Berlince!Autor komentarza: asdTreść komentarza: Cholera, chyba kobiety odpowiadają tylko za co 8 samobójstwo, kiedy i kto naglośni problemy mężczyzn?Data dodania komentarza: 14.05.2026, 21:43Źródło komentarza: Dziewczęta coraz częściej w kryzysie. Internet i przemoc napędzają wzrost prób samobójczychAutor komentarza: zawiedzionyTreść komentarza: Na tydzień przed wydarzeniem nie można było tego opublikować?Data dodania komentarza: 12.05.2026, 15:39Źródło komentarza: [PROGRAM] Dziś Noc Muzeów w Bazylice Katedralnej w PelplinieAutor komentarza: tutamTreść komentarza: Tymczasem w Starogardzie teren strefy ekonomicznej już dawno zacharapciła Polpharma by zablokować konkurencję na rynku pracy. Nikt za to nie odpowiedział. W Starogardzie dla zwykłego szarego człowieka pracy nie ma, Polpharma raz na kilka lat zatrudni pojedynczą osobę na fatalnych warunkach (dyspozycyjność 24/7/365) i na tym koniec.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 22:24Źródło komentarza: LPP wybuduje ogromne centrum logistyczne w Tczewie na 8 mln sztuk towarówAutor komentarza: IcemarkTreść komentarza: Jakoś jak Biden był prezydentem USA to prawicowi politycy nie uważali USA jako solidnego sojusznika Polski. Po zmianie prezydenta na Trumpa nagle USA najlepsze. Dopiero ludziom się oczy otworzyły co taki ekstremista robi na świecie z kolejnym zbrodniarzem wojennym z Izraela. Życie ludzkie nic dla nich nie znaczy. Nie trzeba być wybitnym politykiem i strategiem, aby zobaczyć że Trump to biznesmen i angażuje się tam gdzie ma jakąś korzyść. Przysłowie umiesz liczyć licz na siebie doskonale się sprawdza i inwestujmy w swoje zakłady zbrojeniowe, a nie kupujmy sprzęt i amunicję z zagranicy. Dajmy pracę i rozwój Polakom, a nie USA, Korei czy innym krajom. Pan Szubarczyk znowu perfidnie szarga pamięć polskich Patriotów poległych w Katyniu podpinając swoje skrajnie prawicowe poglądy pod im bohaterskie postawy. Tak jak pisałem wcześnie 98% polityków i 99% prawicowych fanatyków pierwszych ucieknie na zachód przed wojną. Ile razy historia to pokazała. Oczywiście zabiorą ze sobą złoto, aby wygodnie żyć na uchodźstwie, a zwykli Polacy będą cierpieć i umierać za kraj.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 14:37Źródło komentarza: FELIETON: 21.857! Ka†yń pamiętamy!Autor komentarza: SpecjalistaTreść komentarza: Pozdrowienia dla każdego, kto chciałby pracować ale obecny system polityczny w kraju nie pozwala mu na podjęcie pracy - Z okazji 1 Maja, Wszystkiego najlepszego!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 12:19Źródło komentarza: 1 maja 2026 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Międzynarodowe Święto Pracy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama