czwartek, 13 sierpnia 2026 20:32
Reklama
Brak miodu

Susza, przymrozki i brak pożytków. Pszczelarze alarmują: sezon 2026 rozpoczął się fatalnie

Tegoroczny sezon pszczelarski rozpoczął się wyjątkowo trudnie. Chłodny kwiecień, nocne przymrozki, silny wiatr i utrzymująca się susza sprawiły, że pszczoły mają ograniczony dostęp do pożytków, a pszczelarze już teraz obawiają się słabych zbiorów miodu. Polska Izba Miodu zwraca uwagę, że problem wykracza daleko poza jednorazowe załamanie pogody. Coraz większym wyzwaniem stają się zmiany klimatu, monokultury upraw oraz spadek bioróżnorodności, które wpływają zarówno na kondycję pszczół, jak i przyszłość całego rynku miodu w Polsce.
  • Źródło: Polska Izba Miodu
Susza, przymrozki i brak pożytków. Pszczelarze alarmują: sezon 2026 rozpoczął się fatalnie

Autor: Pixabay

Źródło: Pixabay

Trudny początek sezonu


Pszczelarze z dużą ostrożnością patrzą na tegoroczny sezon. Choć pszczoły rozpoczęły aktywność już w marcu, brak odpowiednich pożytków sprawił, że rozwój rodzin został zahamowany. W wielu regionach kraju owady nie miały dostępu do kwitnących roślin, przez co dochodziło nawet do rabunków między ulami.

Jak podkreślają przedstawiciele branży, obecny sezon od początku jest wyjątkowo wymagający. Niedobór opadów ogranicza rozwój roślin nektarodajnych, osłabiony rzepak produkuje mniej nektaru, a silny wiatr utrudnia pszczołom loty i powroty do uli. Dodatkowo poranne przymrozki niszczą kwiaty i zmniejszają ilość dostępnego pyłku.


Coraz mniej pożytków dla pszczół


Eksperci zwracają uwagę, że problem nie dotyczy wyłącznie pogody. Coraz większym wyzwaniem staje się również postępująca monokultura upraw, zanik dzikich łąk i miedz oraz presja chorób i pasożytów, takich jak warroza. Wszystko to sprawia, że pszczoły mają coraz krótsze „okna pożytkowe”, a wydajność uli systematycznie spada.

Jeszcze kilkanaście lat temu standardem było pozyskanie nawet 20–30 litrów miodu z jednego ula. Dziś w wielu pasiekach zbiory wynoszą zaledwie kilka litrów.

Dane przywoływane przez Polską Izbę Miodu pokazują, że choć liczba rodzin pszczelich w Polsce wzrosła w ostatniej dekadzie o około 85 proc. i wynosi obecnie około 2,4 mln, produkcja miodu utrzymuje się na podobnym poziomie – około 27 tys. ton rocznie.

Średnia wydajność jednej rodziny pszczelej w Polsce to około 11,6 kg miodu. Dla porównania w Niemczech jest to około 34 kg, a we Francji około 18 kg. Zdaniem ekspertów pokazuje to, że problemem nie jest brak pszczół, lecz pogarszające się warunki środowiskowe i ograniczona baza pokarmowa.


Dyskusja wokół ochrony zapylaczy


W ostatnich miesiącach pojawiła się także dyskusja dotycząca wpływu pszczoły miodnej na dzikie zapylacze. Część środowisk politycznych odebrała ją jako atak na pszczelarstwo, jednak eksperci podkreślają, że chodzi przede wszystkim o ochronę bioróżnorodności i racjonalne zarządzanie przestrzenią dla wszystkich zapylaczy.

Profesor Mirosław A. Michalski z Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu zwraca uwagę również na kwestie związane z handlem miodem i oceną jego jakości. Jak podkreśla, w ostatnich latach pojawiają się próby podważania jakości miodów dostępnych na polskim rynku poprzez stosowanie metod badawczych, które nie są powszechnie uznawane w Unii Europejskiej. Jego zdaniem kluczowe znaczenie mają transparentność i rzetelna certyfikacja produktów.


Polska nadal liczy się na rynku miodu


Mimo trudności Polska nadal pozostaje jednym z największych producentów miodu w Unii Europejskiej. Polskie miody – rzepakowe, lipowe, wielokwiatowe czy gryczane – cieszą się uznaniem zarówno w kraju, jak i za granicą.

Polska jest również ważnym uczestnikiem europejskiego rynku handlu miodem. W 2023 roku eksport wyniósł około 14 tys. ton. Najwięcej polskiego miodu trafiło do Niemiec, Włoch, Hiszpanii oraz Grecji.

Przedstawiciele Polskiej Izby Miodu podkreślają także, że import miodu nie powinien być postrzegany wyłącznie negatywnie. Produkty sprowadzane m.in. z Chin, Ukrainy czy Ameryki Południowej pozwalają uzupełniać krajową produkcję w latach słabszych zbiorów, stabilizować ceny oraz poszerzać ofertę dla konsumentów.


Przyszłość zależy od środowiska


Choć polskie pszczelarstwo nadal ma ogromny potencjał, branża coraz mocniej odczuwa skutki zmian klimatycznych i pogarszającej się kondycji środowiska. Wszystko wskazuje na to, że przyszłość rynku miodu będzie w dużej mierze zależeć od ochrony bioróżnorodności oraz poprawy warunków życia zapylaczy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jeny Treść komentarza: Najebał bym mu i to samo zrobił jeszcze kamień do nogi bym chujowi przywiazał Data dodania komentarza: 12.08.2026, 20:03 Źródło komentarza: O krok od tragedii! 16-latek wepchnął do rzeki w Parku Miejskim 6-letniego chłopca! Autor komentarza: Ta duża Treść komentarza: pozdro Data dodania komentarza: 12.08.2026, 17:46 Źródło komentarza: O krok od tragedii! 16-latek wepchnął do rzeki w Parku Miejskim 6-letniego chłopca! Autor komentarza: Genio Treść komentarza: Sami geniusze z Dziennika Bałtyckiego Data dodania komentarza: 11.08.2026, 20:53 Źródło komentarza: Sławomir Neumann z zarzutami. Przekroczył uprawnienia w ministerstwie zdrowia? Autor komentarza: Klemens Treść komentarza: W Miradowie gdzie nie ma w pobliżu zabudowań a jezdnia sporo oddzielona od domów postawiono kolejny radar. W Rokocinie natomiast w bezpośrednim sąsiedztwie szkoły oraz kilkadziesiąt metrów dalej przedszkola, gdzie nie ma chodnika i jest nieoświetlone przejście dla pieszych ciężarówki mogą mknąć dzień i noc i po 80hm/h w terenie zabudowanym i nikomu to nie przeszkadza. No ale cóż poczekamy do 2030roku, może nikt nie zginie do tego czasu. Data dodania komentarza: 7.08.2026, 05:07 Źródło komentarza: Podpisano umowę na budowę obwodnicy Starogardu! Inwestycja będzie kosztować ponad 400 mln złotych Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Ciekaw jestem kto wpadł na pomysł układu 2+1. To najgorsze rozwiązanie. Lepiej zrobić normalne dwa szerokie pasy z poboczami. Jak na odcinku z jednym pasem pojedzie coś wolnobierznego to wszyscy będą musieli jechać za nim mimo że z przeciwka nikt nie pojedzie. A jak coś się tam zepsuje to mamy kompletny paraliż. Gratulacje pomysłu😠 Data dodania komentarza: 6.08.2026, 13:24 Źródło komentarza: Podpisano umowę na budowę obwodnicy Starogardu! Inwestycja będzie kosztować ponad 400 mln złotych Autor komentarza: mmm Treść komentarza: Wydaje się, że to było celowe działanie. Mógł normalnie odjechać, ale celowo zatrzymał się na środku przejazdu by doprowadzić do zderzenia. Data dodania komentarza: 4.08.2026, 11:21 Źródło komentarza: [NAGRANIE] Nietrzeźwy traktorzysta wjechał pod pociąg w Czarlinie. W składzie podróżowało około 500 osób
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama