środa, 7 października 2026 02:33
Reklama
Reklama

„… nawet woźny jest fajny”

Monika Michna i Klaudia Mateja, uczennice IV klasy technikum żywienia i usług gastronomicznych, opowiadają o codzienności w Zespole Szkół Zawodowych w Starogardzie Gdańskim
„… nawet woźny jest fajny”

-Jak to się stało, że trafiłyście do ZSZ?

M: - Początkowo nie byłam zachwycona – chciałam iść do innej szkoły, tutaj nikogo nie znałam.  Ale z czasem zaczęło mi się tu podobać. Mama mi ostatnio przypomniała, jakie miałam obawy na początku – aż trudno mi samej uwierzyć.

K:-Dla mnie to była szkoła pierwszego wyboru. Początki były ciężkie, ale teraz nie żałuję. Mamy bardzo fajną klasę, przez te cztery lata bardzo zżyliśmy się ze sobą. Nawet chłopcy są w porządku!

M: -Przydałaby się piąta klasa jeszcze, dla towarzystwa!

- Dlaczego wybrałyście akurat taki kierunek? Co o tym zdecydowało? Nie żałujecie?

K: - Hmm… Teraz już nie wiem, czy chcę być kucharką. Zmieniły mi się zainteresowania.

M: - Lubię gotować. Wolę jednak pracować na sali, jako kelnerka  - niż w kuchni. W kuchni mamy jednak mniejsze doświadczenie niż uczniowie klas zasadniczych. Bardzo mi się podobały zajęcia w pierwszej i drugiej klasie, kiedy było więcej gotowania.

- Gdybyście jeszcze raz miały podjąć decyzję, do jakiej szkoły średniej iść, decyzja byłaby taka sama?

M: - Moja na pewno.

K: - Moja też – mimo że przez pierwsze dni tutaj było mi ciężko.

 

 

- Myślicie o studiach?

M: -Może kiedyś. Chciałabym studiować zaocznie, a to nie zawsze da się pogodzić z pracą. Interesuje mnie dietetyka i pielęgniarstwo.  Lubię biologię i do dietetyki mam już jakieś przygotowanie.

K:  - Okaże się, gdy skończę szkołę. Po gimnazjum też nie do końca wiedziałam, gdzie chcę się uczyć dalej.

- Jak oceniacie atmosferę w szkole?

M: -Jest tu duża dyscyplina i dzięki temu jest spokój i czujemy się bezpiecznie. Jest jakiś mit, że szkoła tego typu to miejsce nieprzyjazne i groźne. A to nieprawda. Nie ma różnicy miedzy młodzieżą z naszego technikum, a tą z innych szkół średnich w okolicy. Nasi koledzy, którzy wybrali inne szkoły, pozytywnie nas odbierają.

- Grono pedagogiczne jest pozytywnie do Was nastawione?

M: -Tak. Nawet jeśli jakiś nauczyciel przestraszył nas w pierwszej klasie, to teraz się już tylko śmiejemy z tych naszych obaw. Kiedy będę starsza, najlepiej będę wspominać szkołę średnią, jestem pewna.

K: - Są sympatyczni nauczyciele, pan pedagog, pracownicy obsługi, nawet pan woźny jest fajny!

 

- Jak Wam się wydaje, czy ta szkoła daje dobre przygotowanie do dorosłego życia?

K: - Tak, zdecydowanie.

M: - Jesteśmy dobrze przygotowani do zawodu,  do egzaminów zawodowych.  Bardzo przydają się wycieczki do zakładów pracy. W ogóle jest tu sporo wyjazdów.

K: - Uczymy się tu też odpowiedzialności za siebie.

- Największy atut szkoły?

K: - Chyba to, że można się tu kształcić w wielu zawodach.

M: - Jesteśmy dobrze przygotowani do pracy, nie tylko teoretycznie, ale i praktycznie. W szkole jest dobrze wyposażona pracownia nauki zawodu. Praktyczny egzamin zawodowy zdali wszyscy! W szkole jest też świetnie zaopatrzona biblioteka, mnóstwo nowych, dobrych książek. Teraz prawie każdy lubi czytać.

- Macie za sobą doświadczenie w pracy w samorządzie szkolnym. Jakie wrażenia?

K: - Bardzo dobrze nam się współpracowało z opiekunem, panią Darią Sandomierską – Muzioł. Miała wspaniałe, kreatywne pomysły. Bardzo się starała i zależało jej na tym, żeby w szkole działo się coś dobrego dla nas, uczniów.

M: - Mamy też ciekawe wrażenia z konkursów – np. fryzjerskiego. Takich konkursów nie ma nigdzie indziej! No i są atrakcyjne nagrody.

 

 

- Właśnie: Podróż dla najlepszych – dobry sposób motywacji najlepszych uczniów?

M: - Byłam jesienią na takiej wycieczce, we Wrocławiu. Mam fantastyczne wspomnienia. Warto się było uczyć.

- A te słynne kapcie, obowiązkowe w ZSZ? Nie działają odstraszająco?

K: - Nie, wcale!

M: - Można zażartować, że czujemy się jak w dom. I noga sobie odpocznie.

- No dobrze. A teraz szczerze: jakie są minusy tej szkoły?

M: - Na pewno brak sali sportowej. Tracimy czas na przejście na halę ekonomika czy na Agro. Gdyby była hala, można by organizować zawody, konkursy, apele…

K: - Budynek ma swoje lata i wiadomo, że nie wszystko się da w nim zrobić. Na początku dziwne wrażenie robią dość niskie sufity, ale można się przyzwyczaić.

 - Jakie plany na najbliższy czas? Zaraz koniec szkoły…

K: - Będziemy za nią tęsknić…

M: - Dużo pracy. Przygotowania do matury, do ostatnich egzaminów zawodowych, nauczyciele pracują z nami na lekcjach i na dodatkowych konsultacjach.

Zatem  życzymy powodzenia!

oprac. ml

 



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Daraschek van Schöneck Treść komentarza: Pamietam czasy, gdy pan Byczkowski jako administrator starego skarszewiaka.com odzegnywal sie od polityki. Wowczas oczyszczal droge na polityczna arene, za co wspolnik solidnie go wynagrodzil podstawiajac fotel zastepcy. Ze startu emanowala destruktywna energia, ktora nie sluzy miejskiej gospodarce. Wraz ze sloma wylazila z butow arogancja, ktora jak widzimy przeistacza sie w energie kryminalna. Kto, jeszcze chce zaglosowac na takiego burmistrza? Czas pokazal slusznosc niezapomianego proroka. Daraschek, czuje na odleglosc zlych ludzi. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 15:19 Źródło komentarza: Burmistrz Skarszew Jacek P. usłyszał zarzuty w prokuraturze. Grozi mu do trzech lat więzienia! Autor komentarza: Mieszkańcy Treść komentarza: To się okaże. Czekamy na konkrety, inaczej będziemy kierować sprawę dalej. To co robicie, zgłosimy do kancelarii Prezydenta kraju. Won z zagranicznymi i niebezpiecznymi śmieciami. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 22:19 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: Inna Treść komentarza: A ja doszłam do takiej smutnej refleksji ... jechałam innym pociągiem do Gdyni na tej trasie chwilę przed tragedią i wracałam tego samego dnia tą samą trasą...i mogę jedno powiedzieć przechodzenie na skróty po wyjściu z pociągu bo tego byłam świadkiem w Pszczółkach to brak wyobraźni... wszędzie są kamery i nikt nic z tym nie robi, w Starogardzie Gdańskim pod nosem jest Straż Miejska dodatkowo( pomijając kwestię, że dworzec piękny a brak windy dla osób niepełnosprawnych). Szkoda dziecka tylko... Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:31 Źródło komentarza: Pociąg potrącił dziecko. Dziewczynka zginęła na miejscu... Autor komentarza: SYGNALISTA Treść komentarza: nie od dawna wiadomo że w Starogardzie jest mało mądrych normalnych mieszkańców Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:25 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych! Autor komentarza: Sanko adi Treść komentarza: Je.... Ich bez nich bylo duzo lepiej na drodze Data dodania komentarza: 14.09.2026, 14:28 Źródło komentarza: 25-lecie powstania Inspekcji Transportu Drogowego Autor komentarza: Krokodyl Treść komentarza: ITD nie jest służbą, to po pierwsze, a po drugie nie mają stopni służbowych, tylko stanowiska w służbie cywilnej. Stopnie w służbie cywilnej mają tylko urzędnicy mianowani, a inspektorzy są zatrudnieni na podstawie umów o pracę. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: 25-lecie powstania Inspekcji Transportu Drogowego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama