środa, 28 stycznia 2026 17:19
Reklama
Reklama

„… nawet woźny jest fajny”

Monika Michna i Klaudia Mateja, uczennice IV klasy technikum żywienia i usług gastronomicznych, opowiadają o codzienności w Zespole Szkół Zawodowych w Starogardzie Gdańskim
„… nawet woźny jest fajny”

-Jak to się stało, że trafiłyście do ZSZ?

M: - Początkowo nie byłam zachwycona – chciałam iść do innej szkoły, tutaj nikogo nie znałam.  Ale z czasem zaczęło mi się tu podobać. Mama mi ostatnio przypomniała, jakie miałam obawy na początku – aż trudno mi samej uwierzyć.

K:-Dla mnie to była szkoła pierwszego wyboru. Początki były ciężkie, ale teraz nie żałuję. Mamy bardzo fajną klasę, przez te cztery lata bardzo zżyliśmy się ze sobą. Nawet chłopcy są w porządku!

M: -Przydałaby się piąta klasa jeszcze, dla towarzystwa!

- Dlaczego wybrałyście akurat taki kierunek? Co o tym zdecydowało? Nie żałujecie?

K: - Hmm… Teraz już nie wiem, czy chcę być kucharką. Zmieniły mi się zainteresowania.

M: - Lubię gotować. Wolę jednak pracować na sali, jako kelnerka  - niż w kuchni. W kuchni mamy jednak mniejsze doświadczenie niż uczniowie klas zasadniczych. Bardzo mi się podobały zajęcia w pierwszej i drugiej klasie, kiedy było więcej gotowania.

- Gdybyście jeszcze raz miały podjąć decyzję, do jakiej szkoły średniej iść, decyzja byłaby taka sama?

M: - Moja na pewno.

K: - Moja też – mimo że przez pierwsze dni tutaj było mi ciężko.

 

 

- Myślicie o studiach?

M: -Może kiedyś. Chciałabym studiować zaocznie, a to nie zawsze da się pogodzić z pracą. Interesuje mnie dietetyka i pielęgniarstwo.  Lubię biologię i do dietetyki mam już jakieś przygotowanie.

K:  - Okaże się, gdy skończę szkołę. Po gimnazjum też nie do końca wiedziałam, gdzie chcę się uczyć dalej.

- Jak oceniacie atmosferę w szkole?

M: -Jest tu duża dyscyplina i dzięki temu jest spokój i czujemy się bezpiecznie. Jest jakiś mit, że szkoła tego typu to miejsce nieprzyjazne i groźne. A to nieprawda. Nie ma różnicy miedzy młodzieżą z naszego technikum, a tą z innych szkół średnich w okolicy. Nasi koledzy, którzy wybrali inne szkoły, pozytywnie nas odbierają.

- Grono pedagogiczne jest pozytywnie do Was nastawione?

M: -Tak. Nawet jeśli jakiś nauczyciel przestraszył nas w pierwszej klasie, to teraz się już tylko śmiejemy z tych naszych obaw. Kiedy będę starsza, najlepiej będę wspominać szkołę średnią, jestem pewna.

K: - Są sympatyczni nauczyciele, pan pedagog, pracownicy obsługi, nawet pan woźny jest fajny!

 

- Jak Wam się wydaje, czy ta szkoła daje dobre przygotowanie do dorosłego życia?

K: - Tak, zdecydowanie.

M: - Jesteśmy dobrze przygotowani do zawodu,  do egzaminów zawodowych.  Bardzo przydają się wycieczki do zakładów pracy. W ogóle jest tu sporo wyjazdów.

K: - Uczymy się tu też odpowiedzialności za siebie.

- Największy atut szkoły?

K: - Chyba to, że można się tu kształcić w wielu zawodach.

M: - Jesteśmy dobrze przygotowani do pracy, nie tylko teoretycznie, ale i praktycznie. W szkole jest dobrze wyposażona pracownia nauki zawodu. Praktyczny egzamin zawodowy zdali wszyscy! W szkole jest też świetnie zaopatrzona biblioteka, mnóstwo nowych, dobrych książek. Teraz prawie każdy lubi czytać.

- Macie za sobą doświadczenie w pracy w samorządzie szkolnym. Jakie wrażenia?

K: - Bardzo dobrze nam się współpracowało z opiekunem, panią Darią Sandomierską – Muzioł. Miała wspaniałe, kreatywne pomysły. Bardzo się starała i zależało jej na tym, żeby w szkole działo się coś dobrego dla nas, uczniów.

M: - Mamy też ciekawe wrażenia z konkursów – np. fryzjerskiego. Takich konkursów nie ma nigdzie indziej! No i są atrakcyjne nagrody.

 

 

- Właśnie: Podróż dla najlepszych – dobry sposób motywacji najlepszych uczniów?

M: - Byłam jesienią na takiej wycieczce, we Wrocławiu. Mam fantastyczne wspomnienia. Warto się było uczyć.

- A te słynne kapcie, obowiązkowe w ZSZ? Nie działają odstraszająco?

K: - Nie, wcale!

M: - Można zażartować, że czujemy się jak w dom. I noga sobie odpocznie.

- No dobrze. A teraz szczerze: jakie są minusy tej szkoły?

M: - Na pewno brak sali sportowej. Tracimy czas na przejście na halę ekonomika czy na Agro. Gdyby była hala, można by organizować zawody, konkursy, apele…

K: - Budynek ma swoje lata i wiadomo, że nie wszystko się da w nim zrobić. Na początku dziwne wrażenie robią dość niskie sufity, ale można się przyzwyczaić.

 - Jakie plany na najbliższy czas? Zaraz koniec szkoły…

K: - Będziemy za nią tęsknić…

M: - Dużo pracy. Przygotowania do matury, do ostatnich egzaminów zawodowych, nauczyciele pracują z nami na lekcjach i na dodatkowych konsultacjach.

Zatem  życzymy powodzenia!

oprac. ml

 



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama