wtorek, 3 marca 2026 06:48
Reklama
Reklama

Uciekła z Kocborowa i ślad po niej zaginął. Pacjentka opuściła terapię uzależnień. Szuka jej przyjaciel

Do naszej Redakcji dotarł list zrozpaczonego Czytelnika. Jak nas poinformował, zaginęła jego przyjaciółka. Kobieta miała uciec z terapii uzależnień w szpitalu w Kocborowie. Po dziś dzień jej nie odnaleziono. Czytelnik szuka pomocy, by odszukać dziewczynę, ale jej matka odmawia publikacji wizerunku i danych córki, choć potwierdza fakt jej zaginięcia. Nasuwa się też pytanie, czy ucieczek ze Szpitala dla Psychicznie i Nerwowo Chorych jest więcej? Jak wyglądają procedury po zaginięciu osoby, która postanowi wyjść na spacer i już nie wraca na oddział?
Uciekła z Kocborowa  i ślad po niej zaginął. Pacjentka opuściła terapię uzależnień. Szuka jej przyjaciel

- W poniedziałek w ubiegłym tygodniu moja przyjaciółka Katarzyna (dane do wiadomości Red.) uciekła z terapii uzależnień Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim – poinformował nas Czytelnik.
Jak się dowiedzieliśmy, dziewczyna uciekła ze swoją koleżanką z terapii. Miała chwilę zwątpienia, kontaktowała się z naszym Czytelnikiem poprzez Facebooka, by z płaczem oświadczyć, że przeprasza i że jednak postanawia wrócić na oddział. Jednak do dziś tam nie dotarła.

Poszukiwana przez przyjaciela  
Jedyny świadek zdarzenia miał najpierw mówić, że dziewczyny dotarły pod Izbę Przyjęć, a kilka dni później zmienić wersję zdarzeń, że dotarły do Tczewa, skąd chciały się wybrać do Iławy.
- W środę rano dostałem numer telefonu jakiegoś kolegi, pod który miałem zadzwonić. Odebrała z płaczem przyjaciółka, mówiła, że przeprasza, że wraca na terapię. Niestety do szpitala nie dojechała, natomiast pod numerem, pod którym była dostępna zaczął odbierać chłopak, który najpierw twierdził, że zawiózł Kasię i tę drugą dziewczynę na izbę przyjęć szpitala a kilka dni później dzwonił do matki zaginionej mówiąc, że zawiózł je jednak do Tczewa i podobno wybierały się do Iławy. Matka dziewczyny zgłosiła zaginięcie w czwartek popołudniu. Podała numer do tego człowieka, podała wszystko co wie, łącznie ze zdjęciem. Policja skierowała matkę do Pruszcza Gdańskiego, tam powiedzieli że sprawą zajmie się policja w Starogardzie. Minął prawie tydzień i nie wiemy nic – dodaje zrozpaczony Czytelnik.
Przyjaciel zaginionej dziewczyny poinformował nas, że sam również kontaktował się z Itaką, składając zgłoszenie zaginięcia.
- Pani na infolinii powiedziała mi, że potrzebne jest potwierdzenie zgłoszenia na policję. Nic takiego nie dostaliśmy. Nie wiemy co dalej robić – dodaje nasz Czytelnik.
W liście otrzymaliśmy również kontakt do matki zaginionej dziewczyny. Chcąc podjąć interwencję, skontaktowaliśmy się z nią. Powiedziała jednak, że dla dobra sprawy nie chce ujawniać wizerunku ani danych zaginionej córki. Potwierdziła jednak, że dziewczyna do domu nadal nie wróciła.

Uzależnienie i pokusy ucieczki   
W całej tej sprawie nasuwa się jednak pytanie o możliwości ucieczki ze Szpitala dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Starogardzie Gd. Czy takie sytuacje zdarzają się częściej? Czy wspomniane wyżej dwie dziewczyny były wyodrębnionym przypadkiem?
– To był odział terapeutyczny. Pacjent, który zamierza uciec z takiego oddziału wychodzi i znika – mówi z-ca dyrektora ds. medycznych Krzysztof Kołcz. - Nie jest to odział zamknięty, takie są tylko dwa w Polsce. Pacjent ma więc prawo wyjść na spacer, ma prawo brać udział w zajęciach sportowych. Tak się zdarza, że pacjenci, którzy nie mają ochoty się leczyć oddalają się z oddziałów – dodaje z-ca dyrektora szpitala w Kocborowie.
Jak się dowiedzieliśmy, największym problemem na tym oddziale jest to, że w uzależnieniu jest bardzo wiele pokus, które mogą oddziaływać na pacjenta w bezpośredni czy pośredni sposób i prowokować do zaniechania terapii czy nawet spontanicznej ucieczki.
- Niektórzy nie mają najmniejszej ochoty się leczyć, niektórzy mają ochotę się leczyć ale mają nawrót alkoholowy, niektórych namawiają koledzy, niektórzy uznają, że leczenie nie jest im potrzebne, różnie bywa. Są oddziały wzmożonego zabezpieczenia, dwa w Polsce. Tam rzeczywiście, jeśli pacjent kierowany jest na leczenie przymusowe i ma zobowiązanie sądowe do leczenia i notorycznie łamie regulamin, urządza awantury, znęca się nad innymi pacjentami, łamie przepisy i kategorycznie odmawia współpracy, to Sąd Rodzinny może zadecydować o umieszczeniu takiej osoby na oddziale zamkniętym. Są kraty, są śluzy, jest kontrola dostępu. Natomiast na takim zwykłym oddziale, jak nasz, wymagana jest choć odrobina dobrej woli do leczenia. Bez tego nie można nikogo zmusić, aby nad sobą pracował.
My dajemy wszelkie możliwe szanse. Dajemy terapeutów, dajemy personel, leki i badania, tak by pacjent się leczył, ale jak nie chce, to po prostu się oddali i nie wróci – zauważa lek. med. Krzysztof Kołcz.


Więcej na ten temat przeczutasz w bieżacym wydaniu Gazety Kociewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

22.08.2016 10:43
[quote] . Powiedziała jednak, że dla dobra sprawy nie chce ujawniać wizerunku ani danych zaginionej córki. ...na co ty kobieto czekasz? jak ją w lesie znajdą? wtedy to będziesz miała

22.08.2016 09:08
A ty chciałbyś, aby twoje dziecko bylo wariatem na caly Starogard i uchodzilo za czubka, wariata czy psychola uzależnionego ? Powiem ci tak. Wylacz telewizor i przestan wierzyc w jakies tragedie w lesie...

XXX 22.08.2016 23:54
pisze jak byk , uciekła z terapi uzależnień ,a to jest różnica być wariatem , czubkiem a chodzić na trapie uzależnień!!!....Nie znam matki która by się wstydziła Własnego Dziecka !! No chyba że - Co powiedzą sąsiedzi?....dla mnie to żenada

XXX 21.08.2016 17:31
. Powiedziała jednak, że dla dobra sprawy nie chce ujawniać wizerunku ani danych zaginionej córki. ...na co ty kobieto czekasz? jak ją w lesie znajdą? wtedy to będziesz miała >dla dobra sprawy<

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ObcyTreść komentarza: Ale wymyślił "dziadek mróz".Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:30Źródło komentarza: Zima w Smętowie Granicznym na sportowo – nowe tory do narciarstwa biegowego przy GOKSiRAutor komentarza: Wyborca obiektywnie.Treść komentarza: Przykra sprawa ,ale najważniejsze ,ze burmistrzowi się dobrze żyje. Czy wiecie ile ma pensji ? Wiecej niż niejeden minister,bo ok.20 tysiecy brutto. Miasteczko malutkie a pensja ogromna. Natomiast biedni emeryci płaczą i płacą wysokie rachunki. Taka to sprawiedliwość w naszym kraju.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”Autor komentarza: Gość.Treść komentarza: RODZICE mają słuszne obawy.Tak ogólnie mówiąc wg.mnie pomysłodawcą i samozwańczym ekspertem od edukacji jest emeryt i przegrany burmistrz Gniewa nijaki Badziong Bogdan.Z tego co mówìą na mieście to on rządzi Pelplinem a nie Chyła. Uważajcie na niego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:06Źródło komentarza: Zapewnienia o nielikwidowaniu szkoły w Rajkowach. „Ale nie będziemy bezczynni wobec bomby demograficznej”Autor komentarza: PodatnikTreść komentarza: OSP Kamionka jak zwykle potrzebuje reklamy.A ilu tak faktycznie jest członków OSP na miejscu ? DWÓCH ,TRZECH? Na papierze to mają z 50.....? Od tego jest Straż Pozarna,zeby pomagać ludziom w sytuacji zagrożenia. Bardzo prężną i super jednostką nie zabiegaǰacej o poklask jest OSP Smętowo i Lesna Jania należące do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 13:59Źródło komentarza: Zalana posesja w Kamionce. Interweniowały jednostki OSPAutor komentarza: aronkiTreść komentarza: Bardzo polecam pełen profesjonalizm To fachowcyData dodania komentarza: 26.02.2026, 09:12Źródło komentarza: Pat-Mar – 15 lat doświadczenia, pasji i kolorów. Miejsce, gdzie lakiernictwo zaczyna się od jakościAutor komentarza: IglomanTreść komentarza: Tankowanie G-klasy dużo kosztuje 😜Data dodania komentarza: 25.02.2026, 16:21Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama