wtorek, 3 marca 2026 10:27
Reklama
Reklama

Nowa gra trafiła również do mieszkańców powiatu starogardzkiego. Zaślepiająca mania czy nowa forma ruchu?

Nowa gra, nowy trend, nowa forma spędzania wolnego czasu? A może i realne zagrożenie? Gra „Pokemon GO” opanowała wiele polskich miast. Trenerzy pokemonów, bo tak nazywają się osoby, które w grze zbierają wirtualne stworki chodząc na spacery w realnym świecie, znajdują się w niemal każdej miejscowości. Nic dziwnego, że gra zyskała taką popularność. Jest darmowa i dostępna na większości telefonów komórkowych. O co w niej chodzi? Czy powinniśmy się cieszyć, że młodzi ludzie zaczęli wychodzić na dwór czy raczej martwić, by nie wpadli w tarapaty zapatrzeni w ekrany swych telefonów? 
Nowa gra trafiła również do mieszkańców powiatu starogardzkiego. Zaślepiająca mania czy nowa forma ruchu?

„Pokemon GO” to gra na urządzenia mobilne. Aby uruchomić ją na swoim telefonie wystarczy system Android w wersji 4.4 lub nowszej. Aby zacząć, trzeba zainstalować grę, wybrać swoją postać, jej imię a potem po prostu ruszyć w drogę. W telefonie pokazuje nam się plan miasta lub wsi, w której się znajdujemy. Teraz trzeba rozejrzeć się wokół i poszukać miejsc, w których możemy spotkać wirtualne pokemony. Wirtualne – ponieważ, by je zobaczyć w danym miejscu (np. na chodniku, pod drzewem czy nad rzeką) musimy spojrzeć w ekran telefonu. Im więcej uda nam się ich złapać, tym lepiej. Podczas gry zdobywamy kolejne poziomy, nasza postać staje się silniejsza a wirtualne stworki ewoluują do silniejszych i atrakcyjniejszych form. Brzmi dobrze? Gra to jednak ciągle tylko gra i mimo wszystko wiele osób obawia się, że z czasem zaczną pojawiać się kolejne zagrożenia z nią związane.

„Mój rekord to powrót do domu po 4.00”
Wśród kilku zaledwie przykładów ze świata z tym związanych wymienić należy chociażby wtargnięcia na prywatne posesje przez graczy, którzy zatracili się w świecie gry.
- W Pensylwanii 15-letnia dziewczyna doznała poważnych obrażeń, ponieważ grała w Pokomon GO, przechodząc przez ruchliwą ulicę – informuje Super Express na swoim portalu superbiz.se.pl.- W Polsce o zachowanie ostrożności kilkukrotnie już prosiło graczy Lotnisko Chopina – dodaje SE.
Jak przeczytaliśmy dalej, świat obiegła też informacja o osobie, która była zbyt zajęta graniem, aby udać się do szpitala, gdy została dźgnięta nożem. To tylko niektóre doniesienia, które zwracają coraz większą uwagę, na graczy „Pokemon GO”. A jak sytuacja ma się w Starogardzie?
- To bardzo ciekawa gra, interesująca jak na XXI wiek – mówi Miłosz Szachta, jeden ze starogardzkich trenerów „Pokemon GO”. - Gra zawładnęła już graczami na całym świecie a jej wielki fenomen wciąż się rozrasta. Jestem trenerem wyimaginowanych Pokemonów. Dewiza graczy to „Złap je wszystkie!” i taki jest właśnie ich cel. Dotychczas spacerowałem po Rynku czy Parku Miejskim i innych miejscach tylko po to, by spędzić czas aktywnie. Teraz mam dodatkową motywację, ponieważ czas spędzany na zewnątrz to również łapanie nowych gatunków stworków. Aby wykluło się jedno jajko trzeba przebyć 2,5 do 10 kilometrów. Więc chodzę. Mój osobisty rekord to powrót po czwartej w nocy do domu, wróciłem z łowów bogatszy o nowe gatunki tych istot – dodaje Miłosz.

Doniesienia o wypadkach są przesadzone?
Jak zauważa nasz rozmówca, dzięki grze poznał też nowe osoby.
- Fajnie jest spotkać się z znajomymi albo obcymi dotąd ludźmi, porozmawiać i zawrzeć nowe znajomości, dzięki tej grze. Często kiedy idę, widzę przechodniów jak grają i wymieniamy się wtedy szerokimi uśmiechami. Kiedy idę z telefonem w dłoni i widzę naprzeciwko siebie kogoś z telefonem w ręku to myślę sobie „pewnie gra” i rzadko kiedy się mylę z tym stwierdzeniem. Gdy Ty idziesz do pracy, na zakupy, na gościnę – ja w tym samym czasie mam frajdę z pokemonowych spacerów. Inni siedzą przed telewizorami i monitorami. Aplikacja promowana przez firmę Nitendo nakłania do coraz częstszego wychodzenia na zewnątrz. Gra moim zdaniem nie jest niebezpieczna, zdarzają się przypadki, o których mowa w telewizji i Internecie, lecz to bardzo przesadzone i wyolbrzymione – zauważa Miłosz.
Dodatkowo starogardzcy gracze „Pokemon GO” mieli zamiar wesprzeć psiaki ze schroniska, zabierając je na wspólne spacery w poszukiwaniu wirtualnych stworków. Tak miało być również podczas pierwszego spotkania starogardzkich graczy, które odbyło się w poniedziałek, 18 lipca, w Parku Miejskim. Wówczas też jednym z punktów spotkania miało być wyprowadzenie bezdomnych psów na spacer. Jak się jednak okazało, organizatorzy pochłonięci grą zrezygnowali z wizyty w schronisku w ostatnim momencie... Nie wiadomo, więc czy pomysł będzie kontynuowany.

„Wykrzykują dziwne nazwy, zatrzymują się nagle w ruchliwych miejscach”
Jak każdy trend, granie w „Pokemon GO” ma także sporo przeciwników.
- Nie rozumiem fenomenu tej gry – mówi Piotr, Czytelnik GK. – Dlaczego ludzie chodzą po ulicach wykrzykując jakieś dziwne nazwy, zatrzymują się nagle na ruchliwym chodniku popiskując z radością i nie zważając na to, że blokują ruch? Jeśli chcą wyjść na spacer, to niech idą, bez patrzenia w te głupie telefony. Przecież bardzo łatwo o wypadek, gdy się dekoncentrujemy. Poza tym to jakieś maniakalne... Aż dziwnie się patrzy na tych młodych ludzi, którzy wyglądają i mówią jak opętani. Obawiam się, że z czasem ta gra przyniesie więcej szkód niż korzyści – zauważa nasz Czytelnik.
A co Wy o tym sądzicie? 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zzzzz 30.07.2016 12:51
Aktywne spędzanie czasu! Ha Ha ! Biegając po mieście oczami wlepionymi w ekran w nienaturalnie wygiętej pozie.

Lili 29.07.2016 20:08
Kolejna gra która wciagnie masę ludzi. Młodzież zamiast się bawić uprawiać sport będzie uganiac się za pokémonami.

29.07.2016 17:00
Zainstalują sobie grę i będą w pracy i szkole szukać Pokemonów zapewne bez względu na wiek.

Smok 29.07.2016 14:05
Komentarz zablokowany

29.07.2016 14:38
No właśnie widzę.... To się nazywa "dystans" idioto z ciemnogrodu

29.07.2016 14:40
zresztą szkoda czasu na konwersację z istotą twojego poziomu...

30.07.2016 00:17
naprzód się pisze razem Niedorozwinięty.

29.07.2016 13:42
"PiS GO"

29.07.2016 12:54
Gratuluję panu redaktorowi za przedstawienie gry jako "zło wcielone". Czy społeczeństwo kiedyś zrozumie, że są ludzie i parapety? To, że jakiś idiota wpadł pod samochód podczas grania, czy wtargnął na czyjąś posesję świadczy o tym jak mało wyobraźni mają co niektórzy.... Ale jak zwykle, jak w każdych mediach wina spada na grę, bo co? "Bo te pokemony toć to jaki szatan wymyślił" "Jaki belzebub te pokemony zrobił i tera miesza ludziom w głowach....." Jak słyszę takie wypowiedzi to aż mi się chuj do dupy chowa ze wstydu jak niedoinformowane społeczeństwo mamy.... I najczęściej tego typu opinię słychać od kogo? Od ludzi starszych, którzy nie rozumieją dzisiejszego świata, tego że idziemy na przód i trzeba iść z duchem rozwoju a nie "Bo ksióndz rydzyk powiedział" Jezzz litości.

29.07.2016 19:31
Tak idziemy z duchem czasu, ze młody chłopak nie potrafi dołka szpadlem wykopać albo gwoździa wbić młotkiem, dokąd zmierzasz świecie?

qwerty 02.08.2016 19:55
zmierza ku zagładzie...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ObcyTreść komentarza: Ale wymyślił "dziadek mróz".Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:30Źródło komentarza: Zima w Smętowie Granicznym na sportowo – nowe tory do narciarstwa biegowego przy GOKSiRAutor komentarza: Wyborca obiektywnie.Treść komentarza: Przykra sprawa ,ale najważniejsze ,ze burmistrzowi się dobrze żyje. Czy wiecie ile ma pensji ? Wiecej niż niejeden minister,bo ok.20 tysiecy brutto. Miasteczko malutkie a pensja ogromna. Natomiast biedni emeryci płaczą i płacą wysokie rachunki. Taka to sprawiedliwość w naszym kraju.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”Autor komentarza: Gość.Treść komentarza: RODZICE mają słuszne obawy.Tak ogólnie mówiąc wg.mnie pomysłodawcą i samozwańczym ekspertem od edukacji jest emeryt i przegrany burmistrz Gniewa nijaki Badziong Bogdan.Z tego co mówìą na mieście to on rządzi Pelplinem a nie Chyła. Uważajcie na niego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:06Źródło komentarza: Zapewnienia o nielikwidowaniu szkoły w Rajkowach. „Ale nie będziemy bezczynni wobec bomby demograficznej”Autor komentarza: PodatnikTreść komentarza: OSP Kamionka jak zwykle potrzebuje reklamy.A ilu tak faktycznie jest członków OSP na miejscu ? DWÓCH ,TRZECH? Na papierze to mają z 50.....? Od tego jest Straż Pozarna,zeby pomagać ludziom w sytuacji zagrożenia. Bardzo prężną i super jednostką nie zabiegaǰacej o poklask jest OSP Smętowo i Lesna Jania należące do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 13:59Źródło komentarza: Zalana posesja w Kamionce. Interweniowały jednostki OSPAutor komentarza: aronkiTreść komentarza: Bardzo polecam pełen profesjonalizm To fachowcyData dodania komentarza: 26.02.2026, 09:12Źródło komentarza: Pat-Mar – 15 lat doświadczenia, pasji i kolorów. Miejsce, gdzie lakiernictwo zaczyna się od jakościAutor komentarza: IglomanTreść komentarza: Tankowanie G-klasy dużo kosztuje 😜Data dodania komentarza: 25.02.2026, 16:21Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama