wtorek, 3 marca 2026 15:25
Reklama
Reklama

Brak nadziei na lepsze jutro... Siedmioletnia batalia mieszkańców z administracją o normalne życie

Mieszkańcy ulicy Słowackiego w Czarnej Wodzie od ponad 7 lat walczą z grzybem na ścianie i administracją budynku, która rozkłada ręce nad tą sprawą. Długo wyczekiwane przez wszystkich docieplenie budynku, które miało przynieść niższe rachunki za ogrzewanie, szybko przerodziło się w piekło dla państwa Czapiewskich. Czy starsze małżeństwo ma szansę na normalne życie w mieszkaniu bez grzyba? Czy zarządca budynku stanie na wysokości zadania i podejmie się naprawy zaciekających ścian?
Brak nadziei na lepsze jutro... Siedmioletnia batalia mieszkańców z administracją o normalne życie

Mieszkańcy bloku numer 13 przy ulicy Słowackiego w Czarnej Wodzie wiedli normalne i spokojne życie. Kiedy dotarła do nich informacja o dociepleniu bloku styropianem ucieszyli się. Jak wiadomo ocieplanie wiąże się z niższymi kosztami za ogrzewanie. W tym przypadku stało się zupełnie odwrotnie. Mieszkańcy zamiast upragnionego ciepła zimą doczekali się grzyba, którego jak mówią nie można w żaden sposób zwalczyć.

Administrator rozkłada ręce
Państwo Czapiewscy mieszkają w feralnym bloku od 40 lat. Jak twierdzą, nie pamiętają żeby przez ten czas był jakikolwiek problem z wilgocią i grzybem na ścianach. Wielokrotne interwencje u administracji bloku i u radnych nie przyniosły pożądanego efektu.
- Jak ja idę do członka naszego zarządu to mówi mi: "Panie, co w tej sprawie wspólnota może zrobić?".  I to jest rozmowa z członkiem zarządu? Administrator tu był po siedmiu latach. My mieszkamy w tym bloku już 40 lat. Tu nie było czegoś takiego nigdy. Potem jeszcze do niego dzwoniłem i mówi mi: "Panie, ja mam ręce związane, bo uchwały nie ma". To uchwały trzeba żeby człowiekowi pomóc? - pyta zrozpaczony mężczyzna. - Jak tu administrator przyszedł, stanął, ręce mu opadły i mówi, że brak słów.
- Sam mówi, że jest tragicznie – relacjonuje właścicielka mieszkania.

Środki działają krótkotrwale
Lokatorzy feralnego bloku wielokroć próbowali zwalczyć grzyby na własną rękę. Niestety efekt był krótkotrwały. Pozornie zabite grzyby pojawiały się najpóźniej po dwóch miesiącach od zastosowania specyfiku.
- Ja już nie mam zdrowia i siły do tego wszystkiego – mówi mieszkaniec nieszczęsnego bloku. - Nie macie pojęcia, ile człowiek na te środki grzybobójcze wydaje.  A po pryskaniu jak pijani chodzimy. Ja już nie wiedziałem, gdzie się udać w tej sprawie...
-  To jest mieszkanie wykupione. My poniesiemy koszty odgrzybiania, a za dwa, trzy miesiące jest znowu to samo – dodaje żona mężczyzny.

Administracja bloku rozkłada ręce
Skontaktowaliśmy się także z zarządcą budynku, który jak się okazało wie o całej sprawie i podjął jak mówi wszelkie stosowne kroki, aby pozbyć się grzyba.
- Ci państwo faktycznie mają grzyb w mieszkaniu – mówi Tomasz Chyrek, zarządca budynku. (...)


Więcej na ten temat znajdziesz w aktualnym numerze Gazety Kociewskiej.





Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

08.07.2016 21:49
takie coś nie pojawia się od ocieplenia ale od wody. od zewnętrznej strony musi być balkon albo daszek ze dostaje się woda do ścian lub zostali zalani z góry przez sąsiada. nigdy nie spotkałem się z czymś takim żeby pojawiło się od ocieplenia chyba ze ocieplili mokrą wełną mineralną wtedy może.. jedyny sposób z czymś takim to nie pryskanie jakimiś specyfikami ale skucie tynku do cegieł osuszenie murów zabezpieczenie srodkiem przeciwwilgociowym polozenie nowego tynku cementowo-wapiennego (ządnych tynków gipsowych!) tynk cementowy zatrzeć delikatnie klejem (np do styropianu) na gładko i pomalować. położenie cekolu albo Gipsaru to najgorsze możliwe rozwiązanie w budynku łatwo łapiącym wilgoć

08.07.2016 21:23
Brak nadziei... PiS odpierdala takie hece ze ci co mysla ...odpuszczają...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ObcyTreść komentarza: Ale wymyślił "dziadek mróz".Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:30Źródło komentarza: Zima w Smętowie Granicznym na sportowo – nowe tory do narciarstwa biegowego przy GOKSiRAutor komentarza: Wyborca obiektywnie.Treść komentarza: Przykra sprawa ,ale najważniejsze ,ze burmistrzowi się dobrze żyje. Czy wiecie ile ma pensji ? Wiecej niż niejeden minister,bo ok.20 tysiecy brutto. Miasteczko malutkie a pensja ogromna. Natomiast biedni emeryci płaczą i płacą wysokie rachunki. Taka to sprawiedliwość w naszym kraju.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”Autor komentarza: Gość.Treść komentarza: RODZICE mają słuszne obawy.Tak ogólnie mówiąc wg.mnie pomysłodawcą i samozwańczym ekspertem od edukacji jest emeryt i przegrany burmistrz Gniewa nijaki Badziong Bogdan.Z tego co mówìą na mieście to on rządzi Pelplinem a nie Chyła. Uważajcie na niego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:06Źródło komentarza: Zapewnienia o nielikwidowaniu szkoły w Rajkowach. „Ale nie będziemy bezczynni wobec bomby demograficznej”Autor komentarza: PodatnikTreść komentarza: OSP Kamionka jak zwykle potrzebuje reklamy.A ilu tak faktycznie jest członków OSP na miejscu ? DWÓCH ,TRZECH? Na papierze to mają z 50.....? Od tego jest Straż Pozarna,zeby pomagać ludziom w sytuacji zagrożenia. Bardzo prężną i super jednostką nie zabiegaǰacej o poklask jest OSP Smętowo i Lesna Jania należące do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 13:59Źródło komentarza: Zalana posesja w Kamionce. Interweniowały jednostki OSPAutor komentarza: aronkiTreść komentarza: Bardzo polecam pełen profesjonalizm To fachowcyData dodania komentarza: 26.02.2026, 09:12Źródło komentarza: Pat-Mar – 15 lat doświadczenia, pasji i kolorów. Miejsce, gdzie lakiernictwo zaczyna się od jakościAutor komentarza: IglomanTreść komentarza: Tankowanie G-klasy dużo kosztuje 😜Data dodania komentarza: 25.02.2026, 16:21Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama