Nasi dziennikarze zadzwonili bezpośrednio do Komendy Powiatowej Policji w Starogardzie Gdańskim, aby poprosić o przybycie patrolu na miejsce zdarzenia. Bezskutecznie – nikt nie odebrał telefonu. Zgłoszenie przekazaliśmy więc za pośrednictwem numeru alarmowego 112.
Po chwili mężczyzna ruszył w kierunku kościoła pw. św. Mateusza, a następnie ronda na ulicy Hallera. Ponownie próbowaliśmy skontaktować się z Policją, aby przekazać informacje o przemieszczaniu się awanturnika, jednak i tym razem nikt nie odebrał telefonu.
W tym czasie – jak przypuszczają nasi dziennikarze – mężczyzna, znajdujący się prawdopodobnie pod wpływem środków odurzających lub alkoholu, terroryzował przypadkowych przechodniów, a nawet wchodził pod nadjeżdżające samochody. Ponownie zadzwoniliśmy więc pod numer 112, aby zaktualizować wcześniejsze zgłoszenie. Nie mogąc doczekać się przyjazdu radiowozu Policji, powiadomiliśmy również Straż Miejską.
Mężczyzna wraz ze znajomymi udał się na Aleję Wojska Polskiego, skąd skierował się w stronę siedziby Straży Miejskiej. Jak poinformował nas dyżurny Straży Miejskiej, po otrzymaniu naszego zgłoszenia operator monitoringu skierował kamery w miejsce, w którym znajdował się awanturnik. Niestety, przez około 20 minut nie znalazł się żaden wolny patrol, który mógłby skutecznie zatrzymać mężczyznę i wyciągnąć wobec niego konsekwencje za zniszczenie mienia publicznego oraz zakłócanie porządku publicznego.
Jak przekazała nam Policja, sprawcy do tej pory nie udało się zatrzymać, mimo że przekazaliśmy funkcjonariuszom jego wizerunek. Obecnie w sprawie prowadzone są czynności dochodzeniowe, a nasz dziennikarz został wezwany na przesłuchanie w tej sprawie.
Po raz kolejny rodzi się więc pytanie: po co w mieście monitoring, skoro nikt nie interweniuje? Irracjonalne zachowanie mężczyzny, jego gwałtowne ruchy, wymachiwanie rękami oraz wyrywanie kwiatów z pewnością powinny zwrócić uwagę operatora monitoringu. Mężczyzna przeszedł z Rynku na Aleję Wojska Polskiego, nie wzbudzając żadnych podejrzeń. Czy tak powinno wyglądać „miasto monitorowane”? Czy mieszkańcy mogą czuć się w nim bezpiecznie...?!
![[FOTO] Wyrywał kwiaty, terroryzował ludzi i wchodził pod samochody! Mężczyzny nie udało się zatrzymać [FOTO] Wyrywał kwiaty, terroryzował ludzi i wchodził pod samochody! Mężczyzny nie udało się zatrzymać](https://static2.kociewiak.pl/data/articles/xl-wyrywal-kwiaty-terroryzowal-ludzi-i-wchodzil-pod-samochody-mezczyzny-nie-udalo-sie-zatrzymac-1782815457-full.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze