poniedziałek, 31 sierpnia 2026 01:45
Reklama
Rekordzista pobrał 48 300 złotych kilometrówki, poseł z Kociewia – 47 380 złotych

Kosztowne podróże posła Patryka Gabriela

Ponad 47 tysięcy złotych wydanych na kilometrówki, blisko 36 tysięcy zł za wynajem samochodu, do tego opłaty za parkingi, autostrady i taksówki. Wydatki posła Patryk Gabriel na podróże służbowe mogą robić ogromne wrażenie – szczególnie na mieszkańcach Kociewia, którzy codziennie sami płacą coraz więcej za paliwo i utrzymanie samochodów.
Kosztowne podróże posła Patryka Gabriela

Dane pochodzą ze sprawozdania finansowego opublikowanego przez Kancelarię Sejmu. Wynika z nich, że tylko w 2025 roku poseł Gabriel rozliczył dokładnie 47 380 zł kosztów przejazdów samochodem „w związku z wykonywaniem mandatu poselskiego”. Do tego doszedł wynajem auta za 35 999,52 zł. Parlamentarzysta korzystał również z taksówek, na które wydał 840,76 zł, a same opłaty parkingowe i autostradowe kosztowały kolejne 3 084,70 zł. Łącznie daje to astronomiczne kwoty przeznaczone wyłącznie na przemieszczanie się.

Ponad 160 tys. złotych w dwa lata
Co więcej, we wcześniejszym roku wydatki również były bardzo wysokie. W 2024 roku poseł Gabriel pobrał 52 848,25 zł kilometrówek, wydał 24 405,58 zł na wynajem samochodu, 1 960,45 zł na parkingi oraz autostrady, a także 1 619,94 zł na przejazdy taksówkami. W dwa lata same koszty transportu posła ze Starogardu Gdańskiego przekroczyły więc grubo ponad 160 tysięcy złotych.

Darmowy transport w całym kraju
Sprawa budzi kontrowersje tym bardziej, że parlamentarzyści już dziś korzystają z szerokiego katalogu transportowych przywilejów finansowanych przez podatników. Posłowie mają prawo do darmowych przejazdów środkami transportu publicznego, w tym koleją, a także do bezpłatnych lotów krajowych. Mimo to wielu z nich regularnie rozlicza dziesiątki tysięcy złotych za jazdę samochodami.

Brak realnej kontroli wydatków
System kilometrówek od dawna jest krytykowany za brak realnej kontroli. Jak wskazują media i portale monitorujące wydatki parlamentarzystów, rozliczenia przez lata opierały się głównie na deklaracjach samych posłów, bez obowiązku przedstawiania paragonów, faktur czy szczegółowej dokumentacji tras. To właśnie dlatego opinia publiczna regularnie pyta, czy wszystkie przejazdy rzeczywiście miały związek z wykonywaniem mandatu.

Posłowie podróżują, podatnicy płacą
Kontrowersje wywoływały już wcześniej przypadki parlamentarzystów pobierających wysokie kilometrówki mimo braku samochodu wpisanego w oświadczenia majątkowe. Dla wielu mieszkańców regionu to symbol politycznych przywilejów, które trudno pogodzić z codziennością zwykłych obywateli.
Coraz częściej pojawiają się więc głosy, że system powinien zostać radykalnie ograniczony albo przynajmniej dokładnie kontrolowany. Bo trudno nie odnieść wrażenia, że polityczne podróże po Polsce bywają wyjątkowo kosztowne – i to na rachunek podatników.


Niechlubna czołówka 
Warto dodać, że poseł Patryk Gabriel znalazł się bardzo wysoko w ogólnopolskim zestawieniu parlamentarzystów pobierających największe kilometrówki. Rekordzistą był poseł Koalicji Obywatelskiej Piotr Kandyba, który rozliczył przejazdy na kwotę 48,3 tys. zł. Niewiele mniej wydał Łukasz Mejza – około 48,1 tys. zł kilometrówek. Poseł Patryk Gabriel z wynikiem 47,38 tys. zł znalazł się więc w krajowej czołówce. Warto podkreślić, że po fali krytyki i medialnych publikacjach w tym roku zmieniono zasady rozliczania kilometrówek. Posłowie mają obecnie dokładniej dokumentować swoje przejazdy i wskazywać cel podróży.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Matematyka 02.06.2026 16:07
Abstrahując od rzeczywistości - 1,15 PLN za kilometr, niecałe 400 kilometrów do Warszawy - wychodzi niemal dokładnie jeden przejazd w dwie strony na tydzień. Samochód za 3000 miesięcznie, to bez wpłaty własnej też nie jakoś bardzo premium - nie bardzo wiem, czy jest czego tak się czepiać

momo 27.05.2026 18:22
kolejny pasozyt

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości Autor komentarza: Star Treść komentarza: Sygnalista zmień lekarza ten cię oszukuje. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 07:47 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama