poniedziałek, 19 października 2026 09:45
Reklama

Polscy motorowodniacy rozpoczynają walkę w MŚ Hydro GP

W najbliższy weekend w Jedovnicach zostanie zainaugurowany cykl tegorocznych mistrzostw świata Hydro GP, czyli zawody w Formułach 125, 250 i 500. W każdej z nich na starcie zobaczymy reprezentantów Polski. Do Czech wybiera się kilku naszych zawodników. Wśród nich są między innymi: Marcin Zieliński (aktualny mistrz świata F500) oraz Henryk Synoracki (40-krotny medalista MŚ i ME).
Źródło: mat. pras. PZMWiNW
Polscy motorowodniacy rozpoczynają walkę w MŚ Hydro GP
fot. PZMWiNW

Polacy od wielu lat budują swoją markę w zawodach motorowodnych. Wielu z nich regularnie sięga po medale najważniejszych imprez mistrzowskich. Tak jest również w prestiżowym cyklu Hydro GP, który uznawany jest za jeden ze sztandarowych sportowych produktów zarządzanych przez Międzynarodową Unię Motorowodną (UIM). W Formule 500 od kilku lat niedościgniony jest Marcin Zieliński. Szczecinianin w 2023 roku po raz pierwszy w karierze zdobył podwójną koronę w Formule 500, sięgając po złote medale zarówno mistrzostw świata jak i Europy. Rok później został ponownie mistrzem świata, a na Starym Kontynencie pokonał go jedynie Słowak Marian Jung. W 2025  Zieliński powrócił na sam szczyt i kolejny raz stanął na najwyższym stopniu podium MŚ i ME. Teraz wystąpi w roli faworyta w obronie tytułów, a walkę rozpocznie na dobrze znanym akwenie w Jedovnicach.

  - Dobrze znam miejsce pierwszej eliminacji. Ścigałem się tam nie jeden raz. Przed rokiem właśnie w Czechach zostałem mistrzem Europy. Jednak w naszym sporcie na przebieg zawodów ma wpływ wiele czynników, które często są całkowicie niezależne od nas i są zmienne. Choćby pozornie wyglądająca zmiana pogody może wszystko poprzestawiać. Nastawienie mam jednak dobre. Chcę powalczyć skutecznie o kolejne medale. Najlepiej z tego najcenniejszego kruszcu. W gronie kierowców ścigających się w Formule 500 znamy się dobrze. W większości są to bardzo doświadczenie zawodnicy. Każdy z nich chciałby pokonać mistrza i zająć moje miejsce. Muszę zatem z rozwagą robić swoje na każdej eliminacji w sezonie - mówi Marcin Zieliński. - Aby wygrywać w takim doborowym towarzystwie trzeba ocierać się o perfekcję. Mam na myśli nie tylko moje przygotowanie i zachowanie na wodnym torze podczas zawodów. Dużo zależy też od sprzętu. Myślę, że praca, jaką wykonaliśmy wraz z moim zespołem przed sezonem, zaowocuje kolejnymi dobrymi występami. Sezon jest długi i wierzę, że dobrze w niego wejdziemy podczas rundy w Czechach - dodaje.

Zieliński ma rację. Mistrzostwa świata Formuły 500 to w 2026 roku pięć eliminacji. Ścigania będzie zatem znacznie więcej niż rok wcześniej. W przypadku Formuł 125 i 250 zaplanowano o jedną rundę mniej. Dwie z tych tytularnych imprez odbędą się w Polsce (Żnin i Chodzież) i to bez wątpienia może być dodatkowy atut naszych reprezentantów. Pochodzący ze Szczecina motorowodniak będzie naszym jedynakiem w MŚ F500. Również w Formule 250 na starcie zobaczymy jednego zawodnika z polską licencją. Będzie nim Sebastian Kęciński. To również niezwykle doświadczony zawodnik, który największe życiowe sukcesy odnosił w Formule 125. Od pewnego czasu zdecydował się jednak na starty 250-tką. W zeszłym roku zajął siódme miejsce w klasyfikacji generalnej. Jednak nie był to jego pełny sezon. Na ten wynik zapracował rezultatami osiąganymi wyłącznie w niemieckim Bad Saarow, bo tylko tam pojawił się na pomoście startowym. Była to jedna z dwóch eliminacji sezonu.

Najliczniejsze grono polskich motorowodniaków szykuje się do startów w Formule 125. Wśród zawodników z naszego kraju jest między innymi utytułowany Henryk Synoracki. Kierowca z Poznańskiego Klubu Morskiego LOK  to wybitna postać, którego szacunkiem i respektem darzy motorowodne środowisko z całego świata. W końcu to 40-krotny medalista MŚ i ME. Na listach zgłoszeniowych są również Aleksander Dolaciński i Michał Kausa.

Co ciekawe, w Jedovnicach oprócz 1. eliminacji MŚ odbędą się także międzynarodowe mistrzostwa Czech w klasie OSY400. Zdecydowanie najliczniejszą grupę zawodników stanowią tu Polacy. W tym momencie swój udział potwierdzili Michał Poźniak, Jeremi Jóźwiak, Bartosz Rochowiak i Arkadiusz Grzechowiak.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Gimbaza Treść komentarza: Aj szkoda, mało brakowało a selekcja naturalna by wygrała. Może następnym razem się uda. 4 trupy!!!! Data dodania komentarza: 12.10.2026, 23:32 Źródło komentarza: [FOTO] Mieli uciec ze szkoły... Chwilę później rozbili Audi na drzewie. Siła uderzenia wyrwała silnik z pojazdu! Autor komentarza: Starogard grozy Treść komentarza: Ofiara pewnie się boi zgłoszenia na policję. Data dodania komentarza: 12.10.2026, 15:06 Źródło komentarza: [NAGRANIE] "On leży i się nie rusza", "oni go kopią". Niepokojące nagranie ze starogardzkiego Rynku Autor komentarza: bezhołowie Treść komentarza: To są efekty braku policji w miejscowościach pod miastem. W pobliskim Kolinczu kierowcy gnają jak szaleni, dzieci które wysiadają z autobusu szkolnego nie mogą przejść przez przejście dla pieszych bo na jednym pasie ruchu przepuszcza ich kierowca na drugim przejeżdżają inni nie zważając na maluchy. I do tego hulajnogi. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 09:58 Źródło komentarza: [FOTO] Mieli uciec ze szkoły... Chwilę później rozbili Audi na drzewie. Siła uderzenia wyrwała silnik z pojazdu! Autor komentarza: Kierowca Treść komentarza: Cztery ZERA i PIĄTE za kółkiem. Przewaga dzięki technice a słoma z butów wystaje. Takim to dożywotnio zabrać prawko bo to potencjalni zabójcy są. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 09:25 Źródło komentarza: [FOTO] Mieli uciec ze szkoły... Chwilę później rozbili Audi na drzewie. Siła uderzenia wyrwała silnik z pojazdu! Autor komentarza: O2 Treść komentarza: Flagę zdjąć bo to Polski urząd a solidaryzować to się możemy Data dodania komentarza: 9.10.2026, 10:02 Źródło komentarza: Ukraińska flaga ponownie przed starostwem Autor komentarza: Oskar Treść komentarza: Dziękujemy bardzo i zapraszamy 💛 Data dodania komentarza: 8.10.2026, 20:19 Źródło komentarza: Trzy nagrody dla „Żurawia”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama