niedziela, 13 września 2026 14:52
Reklama

Dla mnie to są tylko kajakarze

KOCIEWIE. Był tutaj zespół Leszcze, jakiś tam polityk, senatorowie, posłowie. Dla mnie to są kajakarze, którzy przyjechali żeby odpocząć – mówi Tadeusze Zaremba. - Najsprawniejsza na kajakach łączniczka z batalionu “Parasol”. Wskoczyła z pomostu do kajaka i pokazała młodym jak to się pływa.
Dla mnie to są tylko kajakarze
Rozmowa z Tadeuszem Zarembą

- Dlaczego zajmuje się od dziesięciu lat organizowaniem spływów kajakowych? Jak wyglądały kajaki kiedy pan zaczynał?
- Kajaki były już z włókna szklanego, ale to był taki starszy model, cięższy od współczesnych z drewnianymi oparciami. Pokazywały się już tu i ówdzie takie z fotelikami. Dla mnie te z drewnianymi oparciami, to były takie kajaki z duszą. Można się było w nim położyć. W nowych nie da się tego zrobić. Ktoś mądry wyprofilował tak, że trzeba siedzieć sztywno.

- Terminy ma pan mocno napięte? Czy można zadzwonić i tak z marszu popłynąć?
- Jeżeli ktoś chce przyjechać w weekend, to powinien się liczyć z tym, że trzeba zapowiedzieć się dwa, trzy tygodnie wcześniej. Czasem zdarza się, że zadzwonią w piątek, a w sobotę już płyną. Bywa tak, że w przypadku grupy, ktoś nie dojechał i wtedy są pojedyncze wolne miejsca.

- Jak liczna powinna być grupa, aby to się panu kalkulowało?
- Mnie się zawsze kalkuluje. Nie robi mi to różnicy. Jeżeli ktoś chce poznać czy coś zobaczyć, to przy jednym kajaku można to zrobić dzisiaj za 60 zł, że on sobie ten dzień na wodzie spędzi. Może nie od rana do wieczora, ale taką dwunastokilometrową wycieczkę jestem w stanie zorganizować.

- Jak trasa jest najciekawsza?
- Cała rzeka jest piękna. Wdę trzeba “zrobić” od źródeł do ujścia. To będzie coś około 180 km.

- To jakby to przeliczyć na dni... Miał pan już takie długofalowe zamówienie?
- Tak. Najdłuższa trasa, która umówiłem, ale nie została wykonana była taka, że mieliśmy się spotkać pod Żurawiem w Gdańsku. To byli dwaj panowie po siedemdziesiątce, jeden około sześćdziesiątki i jeden około czterdziestki.

- Dlaczego to się nie udało?
- Dopłynęli do elektrowni Żur. Wtedy w elektrowni były duże remonty i coś działo się z wodą. Było zbyt dużo “przenosek”, które były trudne z uwagi na wiek kajakarzy i dlatego byli zmuszeni zrezygnować. Co ciekawe nie jechał z nimi żaden samochód i płynęli ze wszystkim, co było potrzebne w takiej podróży. Jestem pewien, że gdyby ktoś im pomógł na tych “przenoskach”, to by się nie złamali i dopłynęliby do celu.

- To kajaki są właściwie dla wszystkich kategorii wiekowych, nie tylko dla opalonych i wygimnastykowanych dwudziestolatków?
- Najsprawniejsza pani, która widziałem na kajakach była z pewnością po siedemdziesiątym roku życia. Ona była łączniczka w batalionie “Parasol”. Wskoczyła z pomostu do kajaka i pokazała młodym jak to się pływa. Młodzi wytrzeszczyli oczy i z podziwem patrzyli jak babcia robiła nawrotki, promowanie.

- Co to jest to promowanie?
- To przesuwanie się kajakiem bokiem do brzegu. Taki nawyk przychodzi sam w trakcie pływania. Powoduje go np. powalone drzewo, na które nie chcemy wpłynąć. Muszę powiedzieć, że to się jednak, zdarza kiedy pływa młodzież, która nie ma o tym zielonego pojęcia i w dodatku nie słucha tego co się do niej mówi.

- Nie obawia się pan takich ludzi?
- Ja jestem jeszcze z pokolenia wychowanego przez ojca tak dość twardą ręką. Jeżeli widzę taką młodzież mówię wprost, że słuchajcie ale u mnie nie da rady. A jeżeli są tacy, którzy chcą mnie słuchać , ja jestem w stanie pomóc im we wszystkim.

- Oprócz organizacji spływów oferuje pan noclegi, pole namiotowe i paintboll.
- Mogę się pochwalić, że mam jedno z lepszych pól namiotowych na Wdzie. Jest prysznic i gorąca woda, która jest stale. Podobnej klasy jest w Młynkach, a potem są dopiero ośrodki w Tleniu. Nie licząc tego co jest nad Wdzydzami. Ale wiadomo, to jest jezioro. Teraz przygotowuję pomieszczenie, gdzie będzie można zjeść i wypić coś ciepłego, bo na wodzie różnie bywa. Przemoczonemu człowiekowi zwyczajnie się to należy.

- Czyli brakuje tu tylko jeziora?
- W dawnych planach, kiedy Andrzej Grzyb był burmistrzem, był rozważany pomysł, aby ten cały dół zalać. Dzierżawcy ogródków działkowych podnieśli straszny raban. Ale zalew byłby piękny!

- Potem miał powstać jakiś park, ale jest tak jak jest, i jest fajnie.
-Poza sezonem też trzeba zarabiać jakieś pieniądze.

- Co pan wtedy robi?
- A różne rzeczy. Rzeźbię, zatrudniam się jako kierowca.

- Zimą nic się tu nie dzieje?
- Przepraszam bardzo! A nasz ogólnopolski zimowy spływ na Wdzie. Największy w kraju w tej chwili? Jest 150- 200 osób zawsze w pierwszy weekend lutego. W tym roku był już po raz dwunasty.

- Wiemy, wiemy. Specjalnie pana sprowokowaliśmy. Byliśmy u pańskiej konkurencji. Nie czuje pan zagrożenia?
- Zawsze uważałem, że my tu wszyscy musimy współpracować od samego Świecia. Mam zaprzyjaźniony klub wodny stamtąd. Czasem ja biorę sprzęt od nich czasem oni ode mnie. Tak samo jest z ludźmi z Tlenia, Skórcza, Małego Bukowca z Wdzydz, z Lipusza. My się wszyscy znamy, wszyscy się spotykamy. Każdy z nich jest tu przynajmniej kilka razy w roku. Jeżeli od niego np. nie kończą i on przyjedzie po kajaki, to po co mają to robić tam pod mostem, gdzie nie ma miejsca, to on woli przyjść tutaj. Taka sytuacja jest konieczna. Pomagamy jeden drugiemu. Kiedy widzimy, że ktoś tłucze sprzęt kolegi- reagujemy. To działa w obie strony.

- Powiedział pan o tym, że rzeźbi, a jest pan z wykształcenia... mechanikiem samochodowym.
- Taki był mój pierwszy zawód i zawsze będę się do niego przyznawał. Co do rzeźbienia. Jako dziecko strugałem sobie gwizdek i ślad na ręku mam do dzisiaj. Ten stojący przed nami Światowid to dzieło moje i kolegi. Wyrzeźbiliśmy go z olchy, ma 5 m wysokości.

- Kto teraz u pana wypoczywa?
- Grupa z Turka, grupa z warszawskiego liceum Rejtana i gdańska grupa z księdzem - opiekunem. Zdarzają się obcokrajowcy. Są Niemcy, byli Litwini, Słowacy, Duńczycy, Holendrzy. To miłe, kiedy ludzie wracają jak do siebie do domu. Oglądają i mówią co się zmieniło.

- A osoby o znanych nazwiskach?
- Nigdy nie przywiązywałem wagi do osób o znanych nazwiskach. Nie wiem nawet czy wypada się chwalić. Był zespół  Leszcze, jakiś tam polityk, senatorowie, posłowie. Dla mnie to są kajakarze, którzy przyjechali żeby odpocząć.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jola 01.07.2008 09:08
panie tadeuszu Zaremba robi pan wspaniałą rzecz

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama