sobota, 20 czerwca 2026 09:59
Reklama

Wcześniej były karaluchy, teraz hoduje motyle tropikalne

KOCIEWIE. Kronika hodowcy motyli. Tropikalne rośliny, kwiaty i latające pomiędzy nimi wielkie, kolorowe, egzotyczne motyle, które można podziwiać, są tak blisko, że można je niemal dotknąć. Niektóre siadają na ubraniach zauroczonych ludzi - oto mój cel, mój projekt dla Kociewia, moje marzenie, mój cud...
Wcześniej były karaluchy, teraz hoduje motyle tropikalne
Początki
Trudno powiedzieć, kiedy się to wszystko zaczęło. Może ostatniego lata, gdy filmując owady na łące w okolicach Kolincza, nagle go zobaczyłem - wspaniałego pazia królowej. Krótką chwilę trwała gonitwa. Motyl przelatywał z kwiatu na kwiat, a ja biegałem za nim z kamerą, ale był zbyt szybki. Już po chwili wzbił się wysoko, zatoczył kilka kręgów i zniknął...
A może wszystko zaczęło się o wiele, wiele wcześniej, jeszcze w dzieciństwie, kiedy na pniu drzewa zauważyłem motyla tak wielkiego, że przez chwilę zastanawiałem się, czy to nie złudzenie. Był to brunatny motyl nocny, mimo swoich rozmiarów tak doskonale zamaskowany, że wręcz zlewał się w jedno z popękaną korą drzewa, na której siedział. Ostrożnie umieściłem go w słoiku, a w domu, gdy się rozbudził, obserwowałem, jak lata po mieszkaniu - przypominał małego ptaka. I ta tragiczna chwila jego wypuszczenia, która tak zapadła mi w pamięć, kiedy to odkręciłem wieczko szklanego więzienia, a motyl wyfrunął w kierunku nieba. Opętany wolnością wznosił się i wznosił, a ja stałem jak skamieniały i patrzyłem z zapartym tchem. Motyl był już tak wysoko, że wyglądał jak mała brązowa plamka na błękitnym tle nieba. Aż nagle zdarzyło się coś dziwnego. Ze szczytu pobliskiej jabłoni wystartował inny brązowy punkcik, tylko trochę większy. Zaczął się szybko wznosić w jego kierunku, doleciał do niego, po czym oba punkty, już połączone, opadły do pobliskiego sadu. Tuż przed tym, jak znikły w gęstwinie listowia, dostrzegłem, że ten drugi punkcik to był niewielki ptaszek.
Inne wspomnienie z dzieciństwa... Sąsiad woła mnie z przejęciem i pokazuje siedzącą na drewnianym płocie olbrzymią ćmę. Drżącymi z przejęcia dłońmi zabieram ją do pobliskiej altanki. Jest niesamowita. Długie skrzydła złożyła po bokach masywnego, opływowego ciała. Przypomina najnowocześniejszy odrzutowiec. Ale najciekawsze dzieje się, gdy owad się budzi. Wzbija się w powietrze z dziwnym, niskim buczeniem. Zaczyna latać po całym pomieszczeniu. Ale to nie takie zwyczajne latanie. Motyl, wolno, z niesamowitą precyzją, przesuwa się w powietrzu, a potężne skrzydła pracują tak szybko, że ledwie je widać. W pewnym momencie zawisa nieruchomo tuż przed moją twarzą i patrzy mi prosto w oczy. W kompletnej ciszy słychać tylko to niesamowite buczenie. Po dłuższej chwili podlatuje do suszących się w altance ubrań i zastyga w powietrzu tuż przy nich, jakby chciał je dokładnie obejrzeć. To niesamowite, ale tkanina zaczyna się poruszać pod wpływem ruchu powietrza wywołanego olbrzymimi skrzydłami.

Narodziny hodowcy motyli
Starogard. Dzień niby zwyczajny, ale jednak całkiem inny niż wszystkie. W naszym mieszkaniu trwają ostatnie przygotowania do przyjęcia niezwykłych gości. Oto dzisiaj zaczynam całkiem nowe przedsięwzięcie - rozpoczynam doświadczenia nad hodowlą motyli. Dziwne. Cały czas czuję, jakbym wracał do korzeni, do dzieciństwa. Przypominam sobie, jak jeszcze na studiach schwytałem ogromną gąsienicę. Byłem bardzo ciekawy, jaki motyl z niej powstanie. Niestety zagadka miała się wyjaśnić dopiero wiosną. Zapewniłem więc gąsienicy właściwe warunki zimowania. Mijały miesiące, a ja wkrótce o niej zapomniałem. Któregoś dnia wróciwszy do domu zastałem moją ciocię zdenerwowaną
Czy wiesz, że w mieszkaniu nie wiadomo skąd pojawił się olbrzymi motyl - mówiła przejęta. - W pierwszej chwili myślałam, że to ptak. Tak się zdenerwowałam, że szybko otworzyłam okno i wygoniłam go z mieszkania, a dopiero potem pomyślałam, że pewnie chciałbyś go zobaczyć.  
No cóż, trudno - nigdy nie zobaczyłem. Zresztą teraz, dzięki książkom, dokładnie wiem, co to był za motyl.
Ale dzisiaj wydarzy się coś naprawdę niezwykłego. Zamówiona przez internet przesyłka ma zawierać żywe gąsienice tropikalnego jedwabnika rodem z Indii. Czemu ciągle jej nie ma? Wreszcie rozlega się pukanie do drzwi. Przesyłkę odebrał sąsiad i właśnie mi przyniósł.
- Dobrze, że sąsiad nie wiedział, co jest w środku - myślę rozcinając pakunek. - Ludzie przesyłają sobie różne rzeczy, ale takiej paczki pewnie jeszcze nie było ani w Starogardzie, ani na całym Kociewiu.
Wreszcie je widzę - małe, zielone i pewnie bardzo głodne. Rzeczywiście po przeniesieniu do terrarium z ligustrem zaczynają od razu pochłaniać młode listki.

Przemiana
Gąsienice są u nas już od kilku tygodni. Szybko jedzą i rosną. Powoli terrarium z nimi staje się częścią naszego życia. Odskocznią od codziennych problemów. Niemal wszyscy domownicy codziennie po powrocie z pracy idą zajrzeć do motyli. „Idę zobaczyć, co tam u moich liszek” - mówi wieczorem mój teść i mimo zmęczenia wspina się po schodach do pokoju na poddaszu, gdzie w dużym terrarium wśród zieleni siedzą wiecznie głodne gąsienice. Tak naprawdę wszyscy zaczynają się zastanawiać, kiedy TO nastąpi. TO - czyli cud przemiany. Przecież gąsienice nie mogą jeść i rosnąć w nieskończoność. W całym domu daje się wyczuć atmosferę oczekiwania. A ja obserwuję - to test. Test właściwych warunków hodowli. Każda zmiana zachowania wzbudza mój niepokój - zbyt duża ruchliwość czy brak apetytu mogą być związane ze zbliżającą się przemianą, a może to objaw choroby.
Wszystko wydaje się iść dobrze, aż do momentu, gdy jedna z gąsienic nagle dostaje biegunki i kilka godzin później spada z gałązki. Coś jest nie tak - natychmiast oddzielam ją od innych. Czytałem o bakteryjnych epidemiach, jakie zdarzają się w hodowlach motyli. Chora gąsienica nie przyjmuje pokarmu i wkrótce ginie. Chyba najbardziej wrażliwą częścią gąsienic jest ich przewód pokarmowy. Pracuje przecież cały czas, pełną parą przerabiając gigantyczne ilości zjadanych liści. Ale wystarczy jeden zgrzyt w tej doskonałej machinie i efekt jest taki, jakbyśmy umieścili ziarnko piasku z precyzyjnym mechanizmie zegarka. Cały mechanizm psuje się nieodwracalnie. Na myśl przychodzi mi smutna historia lokalnego przemysłu jedwabniczego, rozwiniętego w XVIII wieku przez kolonistów w amerykańskim stanie Georgia. Hodowla rozwijała się dobrze do momentu, kiedy gąsienice zostały przeniesione do nowych budynków z drewna cyprysowego. Związki lotne wydzielane przez drewno cyprysowe zabiły w krótkim czasie wszystkie gąsienice. Dzisiaj się uważa, że prawdopodobnie uśmierciły one pożyteczne bakterie w przewodzie pokarmowym, uniemożliwiając gąsienicom normalne trawienie.
Przez kilka dni jeszcze uważniej obserwuję pozostałe gąsienice i drżę z niepokoju, gdy żona woskuje naszą podłogę pachnącym żywicznie woskiem. Na szczęście nic złego się nie dzieje. Aż wreszcie któregoś dnia jedna z gąsienic zaczyna snuć nić.
- Patrzcie, patrzcie, to nić jedwabna! - wołam wszystkich.
W ciągu jednego dnia gąsienica tworzy oprzęd. Przez kilka godzin widać ją, jak snuje nić obracając się wewnątrz, ale potem kokon staje się tak gęsty, że to, co dzieje się w środku, pozostaje dla nas, wścibskich obserwatorów, nieodgadnioną tajemnicą.
- Za 2 - 3 tygodnie powinien wyjść z niego motyl - informuję wszystkich.

Indywidualistki
Właściwie to teraz spodziewaliśmy się powszechnego ruszenia. Myśleliśmy, że lada dzień wszystkie gąsienice zaczną budować kokony. Tak się jednak nie stało. W ciągu kilku dni kokony zrobiły jeszcze dwie inne gąsienice, a reszta ucztowała dalej. Kiedy minął tydzień, byłem już lekko zaniepokojony. Przypomniałem sobie historię pewnego czeskiego entomologa, który wyjechał do Ameryki i z przerażeniem stwierdził, że nie może tam wyhodować swoich ulubionych owadów, bo pozostają ciągle w stadium larwy. Dopiero podjęte potem badania doprowadziły do odkrycia sprawcy - był nim papier, którego używał do wyściełania podłoża. Okazało się, że ten robiony  z amerykańskich jodeł balsamicznych zawierał substancje hamujące rozwój owadów. A co jeśli w tym przypadku też coś hamuje rozwój gąsienic?
Na szczęście po tygodniu nagle i bez ostrzeżenia niemal wszystkie gąsienice wybudowały oprzędy. Zostały tylko dwie dziwaczki. Jedna, mimo że była już półtora raza większa od innych, ciągle jeszcze żerowała i zupełnie nie myślała o robieniu oprzędu, a druga wprawdzie szybko zabrała się za robotę, ale najwyraźniej zabrakło jej zmysłu architekta. Zamiast kulistego oprzędu wyszedł dywan. No cóż, w końcu nawet żeby rozłożyć namiot, trzeba pewnej wyobraźni przestrzennej, a co ma z podobnym problemem zrobić taki mały robaczek? Wszystko załatwia instynkt, ale wystarczy mały błąd w zaprogramowanych zachowaniach i co mamy? Klops, a właściwie to dywan. Gąsienica pracowała do ostatniej chwili nie dając za wygraną, ale w końcu musiała zamienić się w poczwarkę nie w kokonie, tylko leżąc sobie na swoim dywanie. Miało to też dobre strony, bo mogliśmy zobaczyć to, co normalnie przebiega w chronionym przed wścibskim wzrokiem obserwatorów wnętrzu kokonu.    
A przemiana nie jest tak szybka i łatwa, jak niektórzy sądzą. Gąsienica buduje kokon i zamienia się w poczwarkę - coś, co przypomina mumię. Leży taka mumia w kokonie, a w środku zachodzi właściwa przemiana. Podobno całe zespoły komórek rozdzielają się i zmieniają swoje miejsce, po czym łączą się ponownie. Można powiedzieć, że całe wnętrze gąsienicy rozpuszcza się i zestala w coś całkiem nowego. Jak mumia posiada zarys ciała człowieka, tak w poczwarce też można doszukać się zarysu ciała motyla. Można znaleźć malutkie skrzydła, odnóża, czułki, odwłok. Gdy zbliża się chwila wyjścia motyla, to barwy jego skrzydeł zaczynają być widoczne przez ścianki poczwarki. To wszystko mogliśmy zaobserwować na żywo dzięki gąsienicy dziwaczce - budowniczej dywanu. A druga gąsienica - obżartucha - kiedy już wydawało się, że zdechnie z przejedzenia i otłuszczenia, wreszcie wybudowała kokon.

Oczekiwanie
Kokony przeniosłem do innego terrarium, gdzie przypiąłem je szpilkami do specjalnej siatki.
Gdy motyle wychodzą z poczwarek, najważniejsze jest, by rozprostowały skrzydła. Są one początkowo bardzo pogniecione, ale motyle pompują do nich krew i skrzydła się rozprostowują. Jeśli w tym czasie zostaną zaniepokojone lub spadną z siatki, to skrzydła na zawsze pozostaną pogniecione i nigdy nie będą w stanie wzlecieć.
Nadszedł czas oczekiwania. Kokony wisiały nieruchomo, a domownicy powoli zaczęli zapominać o moich motylach. Aż któregoś dnia...
- Jest pierwszy motyl - wrzasnąłem do żony, gdy jak co dzień wchodząc do pokoju skierowałem wzrok na terrarium.
- No nie. Ja godzinę już tutaj jestem i nawet go nie zauważyłam! Jaki ładny!
Wkrótce motyla oglądała cała rodzina. Skrzydła miał jeszcze wiotkie, ale już widać było ich niezwykły, wręcz fantazyjny kształt. Nie był tak duży, jak się spodziewałem, ale robił wrażenie subtelną grą barw. Uwagę zwracały jego pierzaste czułki, które nadawały mu egzotyczny wygląd. Całe ciało miał pokryte delikatnym puchem. Motyl najwyraźniej uznał, że skrzydła są już wystarczająco mocne, bo w pewnym momencie rozłożył je szeroko.
- Witaj pierwszy kociewski jedwabniku rodem z Indii - pomyślałem.

Życie wśród motyli
Następnego dnia w terrarium pojawił się jeszcze jeden motyl, a potem jeszcze jeden. Wszystkie zachowują się podobnie. Pierwszą dobę po opuszczeniu kokonu spędzają w bezruchu. Aktywność zaczynają dopiero następnego wieczora. Wprawiają wtedy skrzydła w drgania, a w końcu odrywają się od podłoża i zaczynają latać. Znajdują się w wielkim terrarium o pojemności dwustu litrów, ale nawet tutaj miejsca do latania jest zbyt mało.
- A co tam,  niech sobie polata – myślę i wypuszczam jednego do pokoju.
W locie wygląda niesamowicie. Przez te długie, wąskie skrzydła nieco przypomina pazia królowej. Lata powoli po pomieszczeniu, jakby rozglądając się z zaciekawieniem po tym nowym, nieznanym świecie. Czasem podlatuje wysoko pod sufit, to znów opuszcza się nisko, tuż nad podłogę i zatacza kręgi pod stołem, manewrując pomiędzy nogami krzeseł. Jest duży, znacznie większy od naszych krajowych motyli. Niestety, wkrótce muszę go wpuścić z powrotem do terrarium.
- Szkoda, że tak niewielu ludzi może podziwiać ten widok – myślę.
Wyobrażam sobie, jakby wyglądał mój motyl latający nie w pokoju, lecz w dużej wolierze pełnej tropikalnych roślin i innych równie niezwykłych, egzotycznych motyli. Motyle są zbyt ulotne i piękne, by hodować je tylko na własny użytek. Te klejnoty natury w każdej chwili ich krótkiego życia powinny zachwycać tłumy ludzi, a nie latać samotnie po moim pokoju... i to właśnie jest mój główny cel...

Więcej w „Gazety Kociewskiej"


Personalia
dr Piotr Madanecki
mieszkaniec Starogardu
przyrodnik, naukowiec, entomolog, informatyk
współpracuje z Telewizją Gdańsk, Gazetą Kociewską, współtworzy jako informatyk i reportażysta portal Kociewiak.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

niekociewiak 30.06.2008 17:29
jak to było w gazecie to wybaczcie ale tego nie da się czytać. Madanecki przez ciebie ta gazeta upadnie.czy ty masz motyle w głowie ? z ciebie dr. jak z ........

Reklama
Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Y€b@ć upa i bandere Treść komentarza: Wszyscy ukradlińcy do siebie Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:43 Źródło komentarza: FELIETON: Koniec ukraińskiego snu Autor komentarza: Koko Treść komentarza: Policja LPR i technik ale Karetki to co już nie warto wymienić??? Gdyby nie ratownicy z ZRM w Skarszewch ta dziewczyna by nie żyła , szybka reakcja , podjęte decyzje o przysłaniu LPR to ich zasługa więc te informacje to są beznadziejne Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:17 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Mogę spytać po co macie kącik "Napisz do nas", skoro to nie działa? Tak się boicie spamu, że zablokowaliście? Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:07 Źródło komentarza: [AKTUALIZACJA] Trwa policyjna obława. 75-latek leżał w kałuży krwi. Mundurowi poszukują Mateusza G. Autor komentarza: kto ma wiedzieć ten wie Treść komentarza: Każdy mężczyzna ma na sobie kask, tylko nie każdy regularnie ściąga z niego pokrowiec Data dodania komentarza: 10.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: em Treść komentarza: nie miałam nic przeciwko tej fladze, dopóki nie przeczytałam "Wniosek o usunięcie flagi ma związek z niedawną decyzją prezydenta Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA”. (...) Ukraińska Powstańcza Armia odpowiadała za antypolskie działania na Wołyniu" - i serio ukraińskie flagi jeszcze u nas wiszą po tym ???? Data dodania komentarza: 10.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Czy ukraińska flaga zniknie sprzed Starostwa? Domagają się tego mieszkańcy oraz radny Autor komentarza: KATARZYNA Treść komentarza: SZUKAMY gruntów do wydzierżawienia !!! Kl. IV, V, VI min. 10 ha w jednym obrębie ewiden. 200 000 zł za turbinę/wiatrak – Czynsz roczny 60 000 zł za ha - Czynsz roczny dla magazynu energii 20 000 zł za ha – Czynsz roczny dla farmy PV Telefon: 697 863 971 Email: [email protected] Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:20 Źródło komentarza: Będzie obwodnica - rolnicy czekają na wycenę swoich gruntów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama