sobota, 20 czerwca 2026 11:05
Reklama

Pan Bóg zawsze daje tyle, ile umiemy unieść

KOCIEWIE. - Rozumiem kogoś, kto zrobi pięć czy pięćdziesiąt kroków i powie, że coś przerasta jego siły, ale nie mogę zrozumieć takiego, który siedzi i nawet nie zaczął – mówi ks. Gerard Jakubiak, dyrektor „Caritas” diecezji pelplińskiej.
Pan Bóg zawsze daje tyle, ile umiemy unieść
Rozmowa z ks. Gerardem Jakubiakiem, dyrektorem „Caritas” diecezji pelplińskiej z okazji jego 25 rocznicy święceń kapłańskich.

- Jak to było z księdza powołaniem? Wybrałby ks. ten dar kapłaństwa po raz drugi? Czy to się stało nagle? Obudził się ksiądz rano i powiedział sobie, że będzie księdzem?
- Może i są takie powołania, że Pan Bóg dotyka palcem jak świętego Pawła. U mnie było trochę inaczej. Dorastałem w takim otoczeniu, że mama i tata byli członkami chóru kościelnego, ja byłem ministrantem i do tego jeszcze wujek - ksiądz Alfons Błaszkiewicz, brat mamy który gościł nas na wakacjach w Kręgu, niedaleko Starogardu Gd. Dla mnie była to możność zobaczenia kapłaństwa z bliska. To bardzo mocno odcisnęło się we mnie i spowodowało, że ta decyzja była właściwie od dziecka. Ona była potem poprzez rekolekcje i oazy potwierdzana.

- Jaka była księdza pierwsza parafia?
- Pierwsza parafia, to zawsze tak jak pierwsza miłość. Już po przygotowaniu seminaryjnym. Rozpoczyna się praca na serio i jest  zawsze najmilej wspominana, jako miejsce zdobywania pierwszych doświadczeń, pierwsze sukcesy i pierwsze porażki. Moja pierwszą parafią byłą Gruta koło Grudziądza. Jej proboszczem był, żyjący do dzisiaj dziewięćdziesięciosześcioletni ks. Jan Skwiercz, który parafię objął w 1939 roku. To było dla mnie takie dotkniecie kapłaństwa dojrzałego. Dziękuję panu Bogu, że tam trafiłem i mogłem tam moje kapłaństwo formować.

- Jak przekłada się przygotowanie seminaryjne na praktykę. Czego tam nie można się nauczyć. Co było dla księdza zaskoczeniem czy zdziwieniem?
- Nasze przygotowanie seminaryjne było bardzo bliskie rzeczywistości. Myśmy przychodzili z rodzin, teraz młodzież przychodzi z różnych środowisk, rodzin. Myśmy wychodzili z seminarium przygotowani w tym sensie, że nie było takich potężnych skoków. Życie w seminarium było podobne do życia w rodzinie. Potem byłą parafia i te wszystkie przemiany, ale my mieliśmy to szczęście, że rośliśmy z tymi przemianami i w nich uczestniczyliśmy. Nie było tak, jak teraz, że wychodzi młodzieniec z seminarium przygotowany teoretycznie, żyjący z Bogiem i wchodzi w środowisko, które kompletnie nie żyje z Panem Bogiem i musi je ewangelizować nieomal od podstaw. My trafialiśmy do środowisk ukształtowanych i kontynuowaliśmy pracę naszych poprzedników. Wszystko było poukładane. Pamiętamy przecież czasy przemian ustrojowych. One były tak mocno związane z Kościołem: ruch pielgrzymkowy, ruch „Solidarności”. Teraz wydaje się, że księża muszą uczyć się szukać nowych form ewangelizacyjnych, żeby dotrzeć do tych ludzi, którzy są poza Kościołem. Myśmy aż takich problemów nie mieli. Oczywiście, potem, w trakcie rozwoju kapłaństwa też się zdarzało. Przyszła przepisana ustrojowa, wymiana pieniędzy.

- Jakie wydarzenie w kapłaństwie księdza było najtrudniejsze?
- Ja, po prostu, każde zadanie przyjmowałem i nie widziałem czegoś takiego. Nie przypominam sobie wydarzenia, z którym mocowałbym się daniami i nocami. Wszystko szło tak, z marszu i było przyjmowane jako kolejne z wyzwań i się to rozwiązywało. Na pewno największym wyzwanie było kiedy zostałem dyrektorem „Caritas” diecezji pelplińskiej. To było wyrwanie z tego, co już udało mi się poznać i z tego, co udało mi się poukładać. Chodzi o sprawy duszpasterskie, katechezę, młodzież, dzieci. I nagle wchodzę w świat, który wymaga nauki czegoś nowego. Buduję struktury „Caritasu”, a więc zatrudniam ludzi, uczę się spraw finansowych, podpisuję umowy z różnymi instytucjami. To było z początku dość trudne, bo chodziło też o pogodzenie obowiązków z tamtego świata z obowiązkami proboszcza. Pierwszy, drugi rok tej pracy był dość stresujący, ale potem udało się to wszystko poukładać. Wszystko co jest nowe i pierwsze wydaje się trudne i mozolne, a potem staje się nagle proste.

- Nigdy nie miał ksiądz takich chwil, kiedy myślał, że nie podoła jakiemuś zadaniu?
- Są sprawy, które trzeba rozwiązywać. Ja często powtarzałem i powtarzam moim pracownikom, to co mówił mój świętej pamięci tata. Jak był w wojsku, to zawsze dostawał rozkaz: „Rozkaz wykonać, o trudnościach nie meldować”. Taką zasadę tata nam wpoił. Czasem są osoby, które żyją samymi tylko trudnościami. Tata mawiał też, że jak się na coś decyduje, to ja to realizuję. W każdym powołaniu, w każdym stanie będą konkretne zadania i trzeba je rozwiązywać. Jak zaczniemy rozpaczać, debatować, co by było gdyby..., a może byłoby lepiej tak, a może siak... Dzięki Bogu nie miałem aż takich doświadczeń, które by mnie całkowicie zdołowały. Sami wiemy, że Pan Bóg zawsze daje tyle, ile umiemy unieść. Jak się poddamy na samym początku, to już „kiszka”. Denerwują mnie ludzie, którzy nie podejmują żadnej próby, nie zrobią ani pół kroku, mówią, że nie da się. Rozumiem kogoś, kto zrobi pięć czy pięćdziesiąt kroków i powie, że coś przerasta jego siły, ale nie mogę zrozumieć takiego, który siedzi i nawet nie zaczął. Okazuje się, że jak człowiek zacznie, zrobi jeden krok, drugi, trzeci i już pooooszło. Pewnie, że jest niepokój czy jakaś inwestycja czy w „Caritasie” czy parafii się uda. Czasami taka trudność mobilizuje. Człowiek zwiększa wysiłek, kombinuje. Jest więcej pomysłów i efekt przychodzi. Jak nie ma zadań to człowiek nie musi się męczyć, nie robi błędów, spokojnie siedzi, nikt go nie ocenia i zadowolony. Można i tak życie przejść. To, wydaje się w kapłaństwie jest niemożliwe, bo codziennie są jakieś sprawy, w parafii, w duszpasterstwie.

- Jak to z tymi chórami było? Co ksiądz zawitał na nową parafię, to już bach! I od razu powstawał nowy chór. Ile było tych chórów?
- Dokładnie tyle ile parafii. Gruta, potem Starogard Gd., Kartuzy i potem Jabłowo. Chór w Grucie chyba nie istnieje, bo to były lata osiemdziesiąte. Jak nie ma następcy, to chór się rozpada. Jedyny chór, który istnieje jest w Kartuzach, bo już nauczony doświadczeniem, po Starogardzie, kiedy odchodząc pozostawiłem „Kanatatę”, „Cartusię” przejęła osoba, która jest zawodowym muzykiem i ma etat w gminie. Niestety, w sztuce jest tak, że nie da się pewnych rzeczy podrobić. Jabłowski „Caritas” istnieje.

- Kto zaraził księdza muzyką?
- To środowisko, w którym się wychowywałem. Wszyscy moi wujowie, ciotki, kuzynostwo - wszyscy grają. Każda impreza rodzinna kończy się śpiewem. Ja też chciałem grać. Brat chodził do szkoły muzycznej, a ja się nie załapałem. Potem w seminarium było już więcej czasu, więcej możliwości. Byli koledzy, którzy dobrze grali na gitarze, to siłą rzeczy jak już przyjechałem na pierwsze święta Bożego Narodzenia, to chwaliłem się w rodzinie, że się mogę włączyć z gitara do wspólnego kolędowania. Potem, już w parafii przyszły czasy keyboardów, akordeonu, bo pielgrzymka... A chóry zawsze były. Jak ja sam byłem „dziki”, to zarażałem innych. Ludzie przychodzili, chcieli śpiewać. Też się musiałem uczyć. Dobrze, że takich ludzi spotkałem po drodze, zawodowych muzyków, u których mogłem coś podpatrzyć. Tak jak niegdyś bywało, że ludzie nie w szkołach się uczyli, a szli za mistrzem. Tak się udawało, że tych mistrzów miałem sporo wokół siebie. Chór zawsze był w parafii formą wspólnoty. Są formy oazowe, modlitewne, a ja prowadziłem zawsze poprzez muzykę. Ten chór był nie tylko zespołem muzycznym. Ona ma swoje kolonie, wyjazdy, zimowiska. Jeszcze w Starogardzie były wspólne urodziny. Prawie rodzina. Człowiek się zmienia. Mam trochę mniej czasu, jako proboszcz, ale ja tym żyje. Gdziekolwiek jakaś impreza jest zawsze jestem albo z akordeonem albo z gitarą. Jednak dla ludzi nie jest to już taką wielką atrakcją. Ale przyłączają się, nawet osoby, które są początkowo zaskoczone i po raz pierwszy widzą coś takiego.

- Ksiądz powołał jedyną w Polsce klerycką drużynę WOPR.
- Zawsze lubiłem muzykę i sport. Sport nie wyczynowy, ale gdzieś zawsze była piłka, rower, kulig, narty. To tak się wpisało w to moje zaangażowanie. Kiedy organizowaliśmy kolonie z „Caritasem”, kiedy trzeba było spełnić wszystkie przepisy dotyczące wychowawców, ratowników. Sam nie miałem takich tytułów, a głupio było w tym wieku robić, trzeba było dla kleryków zrobić, a samemu przy okazji. To było 12 lat temu. Co roku organizujemy te kursy. Ja z nimi pływam, zawożę ich i sam mam mobilizację, aby być kondycyjnie dobrym. Trzeba pokazać młodzieży, że dziadek jeszcze potrafi pływać. Ja i tak jeździłbym na basen. Udało się nam wykształcić około 30 ratowników. Pamiętam, że kiedy pokazano nas w telewizji, strasznie się denerwowałem, bo przez 10 minut opowiadałem im o „Caritasie”, a oni nie puścili ani jednego zdania.

- 25 lat kapłaństwa. Próbował sobie to ksiądz poukładać, podsumować? Czy da się to zrobić?
- Dzięki temu, że są te formy obchodów jubileuszu, msza święta i spotkania, to zmusza do refleksji. Ale nie zastanawiałem się. Jest to kolejny rok kapłaństwa. To wszystko tak ucieka szybko, że się nawet człowiek nie obejrzy i będzie następna rocznica. Przygotowuję prezentację, którą pokażę naszym gościom, więc musiałem trochę powspominać. Te 25 lat tylko mnie ugruntowało w tym, że kiedyś tam dobrze zrobiłem. Mam poczucie, że zostawiłem ślad, dobry ślad, że nikt nie będzie płakał i cierpiał. Może kogoś nieświadomie pokrzywdziłem. Człowiek ma szczere intencje, a odbiór jest różny. Kiedy się odwrócę - moje sumienie jest spokojne.

- Co ks. Gerard Jakubiak ma jeszcze do zrobienia?
- W parafii zawsze się znajdzie coś do zrobienia. Nawet jeżeli teraz tego nie widzę, to za dwa lata coś się zawali. Cały czas myślę o zespole, aby wydać płytę. Wisi mi nad głową moja praca doktorska z „Caritasu” i pewnie jeszcze trochę powisi. Będzie głupio pisać jak będę miał sześćdziesiątkę, bo wszyscy będą się dziwić. Ja miałbym to z pierwszej ręki, bo w każdym opisanym wydarzeniu jest cząstka mnie. A kapłaństwo? To, że przez tyle lat się udało, to zasługa ludzi, którzy się za mnie modlili i modlą.
- Dziękuję za rozmowę

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ministrant 11.06.2008 17:23
czy te chałupy są księdza

siara@@@@@@@ 11.06.2008 17:20
ciekawe komu tak pan Bóg daje bo mi jeszcze nic nie dał chyba zeby wziął

Kuba 31.05.2008 14:11
Znam Księdza Gerarda z paeafi świętego Wojciecha wspaniały ksiądz oby każdy brał z niego przykład. Wiele łask borzych na dalsze lata

kociewiak 30.05.2008 16:57
Tego extra kapłana można spotkać jak w piłke grał i wszedzie tam gdzie taki pospolity człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Pozdrowienia dla Ks.Gerarda

Sto lat ! 30.05.2008 12:21
Niech wielu młodych księży bierze z niego przykład !!!! Z Jego aktywności i postawy prawdziwego Pasterza !

ziarno 29.05.2008 12:07
Maju zgodzę się z tobą wspaniały ksiądz. Księże Gerardzie wszystkiego najlepszego błogosławieństwa Bożego na dalsze lata.

maja 28.05.2008 08:36
Zam ks. Gerarda z parafii św. Wojciecha. życzę Mu wiele dobrego.

Reklama
Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Y€b@ć upa i bandere Treść komentarza: Wszyscy ukradlińcy do siebie Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:43 Źródło komentarza: FELIETON: Koniec ukraińskiego snu Autor komentarza: Koko Treść komentarza: Policja LPR i technik ale Karetki to co już nie warto wymienić??? Gdyby nie ratownicy z ZRM w Skarszewch ta dziewczyna by nie żyła , szybka reakcja , podjęte decyzje o przysłaniu LPR to ich zasługa więc te informacje to są beznadziejne Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:17 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Mogę spytać po co macie kącik "Napisz do nas", skoro to nie działa? Tak się boicie spamu, że zablokowaliście? Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:07 Źródło komentarza: [AKTUALIZACJA] Trwa policyjna obława. 75-latek leżał w kałuży krwi. Mundurowi poszukują Mateusza G. Autor komentarza: kto ma wiedzieć ten wie Treść komentarza: Każdy mężczyzna ma na sobie kask, tylko nie każdy regularnie ściąga z niego pokrowiec Data dodania komentarza: 10.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: em Treść komentarza: nie miałam nic przeciwko tej fladze, dopóki nie przeczytałam "Wniosek o usunięcie flagi ma związek z niedawną decyzją prezydenta Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA”. (...) Ukraińska Powstańcza Armia odpowiadała za antypolskie działania na Wołyniu" - i serio ukraińskie flagi jeszcze u nas wiszą po tym ???? Data dodania komentarza: 10.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Czy ukraińska flaga zniknie sprzed Starostwa? Domagają się tego mieszkańcy oraz radny Autor komentarza: KATARZYNA Treść komentarza: SZUKAMY gruntów do wydzierżawienia !!! Kl. IV, V, VI min. 10 ha w jednym obrębie ewiden. 200 000 zł za turbinę/wiatrak – Czynsz roczny 60 000 zł za ha - Czynsz roczny dla magazynu energii 20 000 zł za ha – Czynsz roczny dla farmy PV Telefon: 697 863 971 Email: [email protected] Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:20 Źródło komentarza: Będzie obwodnica - rolnicy czekają na wycenę swoich gruntów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama