piątek, 13 marca 2026 19:01
Reklama

FELIETON: „Politycy” i samorządowcy

Jacek Karnowski przedstawia się jako „samorządowiec”, który broni rzekomo interesów miast i gmin przed zakusami „reżimu pisowskiego”. W rzeczywistości prezydent Sopotu (powinien być burmistrzem, miasto liczy dziś niewiele ponad 30 tysięcy mieszkańców) jest politycznym watażką, z ambicjami, by wpływać na losy państwa.
FELIETON: „Politycy” i samorządowcy

Dzięki niedoróbkom polskiego prawa samorządowego (brak było dotychczas limitu kadencji), Karnowski rządzi miastem już od ponad 24 lat i chyba już go to znudziło, bo jeździ po kraju – jako „lider” partii takich jak on „samorządowców” – i mocno rozrabia.

Sopot – miasto z krzywymi chodnikami jeszcze z czasów peerelu – jest mocno w kraju przereklamowany, więc na jego brudne plaże zjeżdżają tysiące Polaków, można na nich żerować. Płynie swoim kursem, ma większe niż miasta tej wielkości dochody, urzędnicy robią to samo od lat, prezydent może się zajmować czymś innym niż to, za co mu płacą. Od kilku lat znalazł sobie „hobby”: broni „praworządności” i „demokracji” w Polsce. Podobno jedno i drugie zostało zniszczone przez „faszystów”, ale jest nadzieja, że z pomocą Niemców, ich Unii oraz koleżanek i kolegów Jacka, uda się je odzyskać poprzez głodzenie Polaków, którzy źle głosują, oraz poprzez wstrzymanie należnych Polsce funduszy…

Jak tylko nadarzy się okazja, Jacek rusza do walki. Kiedy zapadła decyzja o wyborach „kopertowych” w Polsce (podobne bez przeszkód przeprowadzono wtedy m.in. w Bawarii, a ostatnio m.in. w Austrii), prezydent Sopotu ogłosił, że on na takie wybory w Sopocie nie pozwoli, a w razie czego wyłączy w mieście prąd… Bryluje w tzw. „partii samorządowej”. To zbiorowisko partyjnych prezydentów, burmistrzów i wójtów, których łączy opcja niemiecka i niecierpliwe przebieranie nogami przed wymarzoną zmianą władzy w Polsce, która „uwolni” niemieckie ochłapy dla Polski z „funduszu odbudowy”. Najbardziej szokujący postulat „partii samorządowej” to likwidacja urzędów wojewódzkich, bo „będzie taniej”! Wtedy samorządy, praktycznie już nie kontrolowane, mogłyby sobie poszaleć!

Ostatnio całe towarzystwo zebrało się na „manifestacji” w Warszawie przeciwko „zakusom” rządu, by samorządy też pomogły w zaopatrzeniu mieszkańców swych gmin w węgiel. Wygląda na to, że według pana Jacka i jego kolegów (m.in. Rafała Trzaskowskiego) zaopatrzeniem w węgiel powinien się zająć tylko rząd (i najlepiej, żeby mu się nie udało, to może padnie…), a „samorządowcy” powinni się zajmować w tym czasie… obalaniem rządu… Trzeba przyznać, że jest to bardzo oryginalne spojrzenie na obowiązki samorządu!

Ustawa o samorządzie terytorialnym
mówi, że do zakresu działania gminy należą wszystkie sprawy publiczne o znaczeniu lokalnym […]. Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty należy do zadań własnych gminy. W szczególności […] dotyczy to zaopatrzenia w energię elektryczną i cieplną. Inne zadania to m.in. ochrona zdrowia, pomoc społeczna, wspieranie rodziny i bezpieczeństwa obywateli. Brak surowca opałowego, zwłaszcza w okresie zimowym, bezpośrednio zagraża realizacji wszystkich wymienionych powyżej zadań. Więc twierdzenie, że zaopatrzenie w węgiel nie należy do obowiązków samorządu, to żarty z mieszkańców.

Karnowskiego skonfrontowano z młodym, energicznym prezydentem Otwocka (miasto nieco większe od Sopotu). To dr inż. Jarosław Margielski. Nie oglądając się na mannę z nieba, natychmiast skorzystał z oferty rządu i z dodatkowych pieniędzy dla miasta na węgiel. Zorganizował skład węgla i błyskawicznie zakupił na początek ponad 200 ton, po cenach niższych niż przy zakupie z udziałem pośredników. Ponieważ gminie nie wolno prowadzić działalności gospodarczej, zwłaszcza przynoszącej zysk, prezydent obsługuje skład przy pomocy przedsiębiorstwa komunalnego, które stosuje najniższą możliwą marżę, tylko na pokrycie kosztów własnych. Osobiście czuwa nad składem, bo wie, że od tego zależy poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. Na tym polega samorządność. Wyjazdy (w dzień roboczy) na manifestacje antyrządowe do Warszawy, z udziałem urzędników samorządowych [!] to nie jest żaden samorząd, tylko partyjniactwo pod płaszczykiem samorządu, opłacane z kasy samorządu!

Byłem na spotkaniu samorządowców powiatu starogardzkiego z posłem Kazimierzem Smolińskim, który tym razem wystąpił w roli swego rodzaju wysłannika rządu, przedstawiając zasady pomocy państwa dla samorządów gminnych, które same zabiorą się za organizowanie sprzedaży (raczej odsprzedaży) tańszego węgla dla swoich mieszkańców. Okazało się, że miasto Starogard otrzyma na zakup węgla ponad 5 mln zł, mniejsze gminy (np. Bobowo) ponad 2 mln 800 tys. zł. Niektórzy wójtowie narzekali, że nie mają placu (składu), wagi etc., ale natychmiast ktoś, kto miał, deklarował pomoc (np. burmistrz Skarszew). Było to bardzo budujące i pouczające. Węgla na zimę nie zabraknie.

Oczywiście, powie ktoś, że najlepiej by było kupować węgiel bez dodatkowych akcji i jeszcze taniej, bo przecież Polska ma go pod dostatkiem (podobno na ponad 200 lat!). Ja też tak uważam. Uważam też, że rząd polski był zbyt uległy wobec obłędnych pomysłów niemieckiej Unii o „dekarbonizacji”. Były też inne błędy, na przykład likwidacja elektrowni węglowej (w budowie) w Ostrołęce. To też zostało wymuszone przez Unię, trzeba się jednak było wtedy postawić, tak jak postawiliśmy się później pewnej idiotce, „unijnej sędzinie” z Hiszpanii, która jednoosobowo próbowała zlikwidować nam kopalnię i elektrownię Turów – pokrywającą 5-7% zapotrzebowania na energię w Polsce! Wyjątkowo ciężkie hiszpańskie (niemieckie?) poczucie humoru…

Trudno. Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy. Zadaniem na dziś jest dostarczenie każdemu mieszkańcowi Polski ciepła lub surowca do jego produkcji przed zimą. Wykręcanie się, że nie jest to zadanie samorządu, jest niegodne samorządowca, jest po prostu w tej sytuacji haniebne.

Ostrożnie z Ojczyzną…
Parę uwag z innej beczki. Byłem na uroczystości w Osiecznej. Na cmentarzu parafialnym, na grobie mjr. Bolesława Ossowskiego, zamontowano i poświęcono piękną płytę pamiątkową z obszerną informacją: „Śp. Major Bolesław Ossowski (1912-1982). Oficer zawodowy Wojska Polskiego, obrońca Ojczyzny w roku 1939, jako dowódca plutonu ckm w batalionie KOP „Dukla”, 2 pułku piechoty KOP „Karpaty”, 3 brygady górskiej WP, oficer sztabowy Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, uczestnik bitwy o Tobruk, wykładowca w centrum wyszkolenia 3 dywizji strzelców karpackich i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie […]. Bohaterskiemu Synowi tej ziemi składamy nasz hołd, dziękując za dar wolnej Ojczyzny”. Tablicę ufundowała centrala IPN w Warszawie.

Bolesław Ossowski wrócił z Zachodu do rodzinnego domu w Osiecznej w roku 1947. Pewnie niejeden z Czytelników zastanawia się w tym momencie, jaką podjął pracę. Oficer zawodowy, oficer sztabowy, doświadczony oficer liniowy… Zgłosił się do wojska „ludowego”, wychodząc z założenia, że jakie by ono nie było, jest tam jednak żołnierz polski. UB szybko wybiło mu z głowy takie mrzonki. „Sanacyjny”, „reakcyjny” oficer w wojsku rządzonym przez sowieckich politruków! Major (wówczas kapitan, awans pośmiertny) podjął pracę w… tartaku i cieszył się, że w ogóle żyje. Jego koledzy, oficerowie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, nie decydowali się na powrót do kraju. Ci, którzy podjęli taką decyzję (transportem kolejowym w roku 1946 lub statkiem w roku 1947) często ginęli bez wieści…

Podczas uroczystości na cmentarzu niektórzy mówcy, niestety, pletli androny: „Ojczyzna nie przyjęła go dobrze”… „Władza ludowa go nie potrzebowała”… „Zmienił się ustrój w Polsce”… G. prawda! Wielkie g. prawda! Ojczyzna przyjęła kapitana dobrze. Płakał z radości na widok Ojczyzny, na widok rodzinnego domu i swoich najbliższych. Źle przyjęło go starogardzkie UB, cudem przeżył. Nie było żadnej „władzy ludowej” ani nie zmienił się „ustrój”. Po prostu zamiast wolnej Polski, którą kapitan pamiętał sprzed 1939 roku, było sowieckie dominium. Nauczmy się tego wreszcie raz na zawsze!



 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Albnin R. 22.10.2022 09:15
Jak można pisać tak słabe reportaże? Ta gazeta schodzi na dziady.

Reklama
Reklama
„Baczyński” w Starogardzie. Poetycki spektakl o miłości, wojnie i sile słowa „Baczyński” w Starogardzie. Poetycki spektakl o miłości, wojnie i sile słowa Starogardzkie Centrum Kultury zaprasza na wyjątkowe, poetyckie widowisko teatralne „Baczyński” – spektakl poświęcony Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu: poecie, żołnierzowi i artyście, którego twórczość do dziś porusza kolejne pokolenia.Spektakl będzie można zobaczyć 20 marca 2026 roku w sali widowiskowej SCK w Starogardzie Gdańskim. Zaplanowano dwa pokazy: o godz. 11:00 oraz o 19:00.To intymna, pełna emocji opowieść, w której jeden głos i dźwięk fortepianu budują cały świat – świat młodości rozpiętej między wojną, miłością i twórczością. Scenariusz oparto na autentycznych wierszach Baczyńskiego, fragmentach książki Katarzyny Zyskowskiej „Szklane ptaki” oraz współczesnych monologach. Całości towarzyszy oryginalna muzyka grana na żywo.🎬 Twórcy spektaklu:Reżyseria: Piotr JankowskiScenariusz: Konrad SteinMuzyka: Viktoria KoshubaObsada: Viktoria Koshuba, Konrad Stein📅 Data: 20 marca 2026 r.⏰ Godziny: 11:00 i 19:00📍 Miejsce: Sala widowiskowa SCK, Starogard Gdański🎟 Bilety: 60 zł – dostępne w recepcji SCK oraz onlineWydarzeniu towarzyszyć będzie także wystawa poświęcona twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.To nie tylko spektakl o wojnie – to przede wszystkim opowieść o młodości, miłości i słowie, które bywa silniejsze niż broń.Data rozpoczęcia wydarzenia: 20.03.2026 11:00 – Data zakończenia wydarzenia: 20.03.2026 19:00
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ALTreść komentarza: Dobrze, że wreszcie jest - choć mogła być trochę większa. A o salę zabiegał jeszcze śp.dyrektor A.Lubiński ponad 40 lat temu. Niech sala cieszy wszystkich uczniów !Data dodania komentarza: 11.03.2026, 10:21Źródło komentarza: Nowa sala gimnastyczna w „Czwórce” oficjalnie otwartaAutor komentarza: trutu tutuTreść komentarza: Następny, który widział ronda na obwodnicy Starogardu. Człowieku, zgłoś się do poradni, pomogą ci. Wady wzroku da się leczyć.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 19:33Źródło komentarza: [MAPA] Obwodnicą Starogardu pojedziemy w 2028 roku?!Autor komentarza: trutu tutuTreść komentarza: A w którym mi8ejscu, niebożę, zobaczyłaś rondo na obwodnicy? A wy, 27 stawiających kciuka doi góry, to gdzie takie ronda widzieliście? Andzia, czy ty zjadłaś za dużo, czy wypiłaś za mało? A gdzie ty widziałaś, że nie będzie ekranów dźwiękochłonnych? Jesteś bystrooka, skoro na takiej prezentacji dostrzegłaś brak ekranów. Mega świństwo dla mieszkających starogardzian jest stanie w korkach spowodowanych przez ruch tranzytowy w centrum miasta.Data dodania komentarza: 9.03.2026, 19:29Źródło komentarza: [MAPA] Obwodnicą Starogardu pojedziemy w 2028 roku?!Autor komentarza: AndrewTreść komentarza: Mając jeszcze paliwo z starych dostaw podnoszą ceny,i dziwić się że ludzie tęsknią za komuną.Sami pchają ich w jej objęcia!!!!!!Data dodania komentarza: 5.03.2026, 22:08Źródło komentarza: [PORÓWNANIE] Szaleństwo na stacjach paliw! Ceny galopują w górę z godziny na godzinę!Autor komentarza: ObcyTreść komentarza: Ale wymyślił "dziadek mróz".Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:30Źródło komentarza: Zima w Smętowie Granicznym na sportowo – nowe tory do narciarstwa biegowego przy GOKSiRAutor komentarza: Wyborca obiektywnie.Treść komentarza: Przykra sprawa ,ale najważniejsze ,ze burmistrzowi się dobrze żyje. Czy wiecie ile ma pensji ? Wiecej niż niejeden minister,bo ok.20 tysiecy brutto. Miasteczko malutkie a pensja ogromna. Natomiast biedni emeryci płaczą i płacą wysokie rachunki. Taka to sprawiedliwość w naszym kraju.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama