niedziela, 20 września 2026 17:45
Reklama

Kto jest „starym dziadem”?

Żyjemy w czasach kultu młodości i lekceważenia ludzi starych. To lekceważenie jedni formułują niemal wprost, bez ogródek, szydząc z emeryckiej „14”, inni się powstrzymują, no bo przecież emeryt to też „elektorat”, więc lepiej mu się nie narażać, jego głos może się przydać przy najbliższych wyborach.
Kto jest „starym dziadem”?
„Erasmus” postawiony na głowie jest zaprzeczeniem „Erasmusa”…

Mógłbym podać wiele przykładów z mediów ogólnopolskich mizdrzenia się do ludzi młodych i lekceważącego traktowania „starych”, co to niczego nie rozumieją, są nienowocześni, wredni, a do tego jeszcze popierają „państwo PiS”… Bo tu od razu trzeba zauważyć, że według tych krytyków ludzi „starych” państwa chwilowo nie ma, jest tylko „państwo PiS”, ale jak dorwą się do władzy „młodzi, wykształceni, z wielkich miast”, to państwo znów będzie, za to nie będzie 500+ i żadnych „14”, bo to wszystko dla nierobów, którzy potem szwendają się w lecie po plażach, przeszkadzając w odpoczynku tym bogatszym i mądrzejszym.
W starogardzkich „Wieściach Kociewskich” ukazał się 15 czerwca tekst pana Patryka G., wicestarosty i radnego powiatowego, który mną wstrząsnął. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek coś takiego przeczytam. Już sam tytuł był szokujący: „Erasmus przeciwko starym dziadom”! Wyjaśnijmy Czytelnikom mniej zorientowanym, co to jest ten „Erasmus”. To bardzo pożyteczny program o zasięgu europejskim, funkcjonujący od ponad 30 lat, od roku 1998 także w Polsce. Upraszczając nieco, polega on na wymianie studentów różnych państw europejskich, możliwości studiowania (zwykle przez rok) w uczelni poza granicami swojego kraju, by poznawać świat, doskonalić znajomość języków, nawiązywać pożyteczne kontakty. Program był początkowo raczej elitarny, ale z każdym rokiem obejmował coraz większą liczbę także młodych Polaków. Nie znam dokładnych danych, ale przez „Erasmusa” przewinęło się na pewno dziesiątki tysięcy polskich studentów. Z czasem pojawiła się odmiana „Erasmusa” w postaci „Sokratesa” i kilka innych, pokrewnych programów. Obserwowałem to wszystko dokładnie, będąc przez jakiś czas kierownikiem referatu edukacji w Urzędzie Miasta Gdańska. Szkoły „wchodzące” w „Erasmusa” podawaliśmy innym za wzór, bo mimo, iż był to program przeznaczony dla studentów, to ważną rzeczą było przygotowanie uczniów szkół średnich do korzystania z dobrodziejstw „Erasmusa”, motywowanie do nauki języków obcych, do poznawania ludzi z innych państw. „Erasmus” w polskiej wersji reklamował się jako „program na rzecz edukacji, szkoleń, młodzieży i sportu. Otwiera umysły, zmienia życie!”. Było w tym na pewno sporo przesady, ale sama idea niewątpliwie piękna.
Tymczasem pan G. upraszcza „Erasmusa”, pisząc, że to program wspierający podróże młodzieży po Europie, które „przeciwdziałają fobiom i wojnom”, „uczy tolerancji, otwiera głowy”. No dobrze. Trochę to naciągane, ale niechby jeszcze było. Jednak zakończenie „felietonu” pan G. wprawia w najwyższe osłupienie: „[<Erasmus>] to najważniejszy projekt przeciwko podżegającym do nienawiści samotnym emerytom z nadwagą i łupieżem”!

Być młodym za wszelką cenę?
Program „Erasmus” nie zawiera ani w założeniach, ani w praktyce jakichkolwiek odniesień do ludzi starszych, emerytów, nawet tych „z nadwagą i łupieżem”! Erazm z Rotterdamu, XVI-wieczny filozof niderlandzki, patron programu, uważany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli europejskiego humanizmu i kontynuatorów tego, co w tradycji kultury grecko-rzymskiej (mówimy też o cywilizacji basenu Morza Śródziemnego) było najszlachetniejsze i co przejęło od starożytnych chrześcijaństwo. Nie było tam nigdy pogardy ani lekceważenia starych ludzi! Wręcz przeciwnie, nasza cywilizacja ukształtowała topos seniora jako mądrego doradcy, który chroni młodzieńca przed skrajnością, nadmierną zapalczywością, skłonnością do uproszczonych, niesprawiedliwych ocen. Jan z Czarnolasu, poeta, dramaturg i bodaj najwybitniejszy przedstawiciel polskiego humanizmu, z tego samego czasu co Erazm, marzył, „by rozum był przy młodości”, bo „mniej by na świecie trosk było, by się to dwoje łączyło”… Zwracając się do Boga prosił, by dał i młodość, i baczenie (roztropność, umiar) jednocześnie. To jest sedno sprawy. Nie można uprawiać kultu młodości pogardzając ludźmi starszymi! Tak postępowali ideologowie nieludzkich systemów, wmawiając młodym, że starzy są głupi i niczego nie rozumieją. Tak było w Związku Sowieckim, tak było w Polsce stalinowskiej. Teraz się okazuje, że nie warto słuchać „starych dziadów”, bo nie dość, że mają nadwagę i łupież, to jeszcze do tego kipią nienawiścią!
Pan G. jest nie tylko radnym i wicestarostą, ale i opiekunem Młodzieżowej Rady Powiatu Starogardzkiego! Czy tam też uprawia kult młodych kosztem „starych”? Na ostatniej sesji Rady Powiatu zapytałem może niegrzecznie, ale wprost, nie siląc się na żadne uprzejmości: - Czy zamierza pan przeprosić za swoją głupotę? Zasypał mnie potokiem słów i wygłosił krótki wykład na temat tego, co to jest „felieton”. Z tego „wykładu” wynikało, że felieton to jest taka forma wypowiedzi, gdzie można pisać, co się podoba…
Jako stary nauczyciel z wieloletnim stażem w różnych typach szkół mam dla pana G. złą wiadomość: dla dzisiejszych nastolatków jest pan (43-latek) „starym dziadem”… I żadne mizdrzenie się do młodych tego nie zmieni. Mam też drugą, jeszcze gorszą wiadomość: Za 20 lat (a to już wkrótce…) będzie pan „starym dziadem” z nadwagą i łupieżem…

Myślałem, że mimo wszystko przyjdzie na pana G. jakaś chwila refleksji. Niestety, tydzień później, w kolejnym „felietonie”, zaatakował „ciocie i wujów”! Te wredne typy sieją nietolerancję, oceniają wszystkich dokoła, krytykują kolczyki [w nosie], karmią się rasizmem, ksenofobią, homofobią. Wuja ma „małe czerwone oczka” i obcisłą koszulkę „na wydatnym bębnie”.
To już jest odjazd! Czy pan G. zdaje sobie sprawę z tego, jak rani ludzi? Czy nie przyszło mu do głowy, że większa część nastolatków docenia swoich dziadków emerytów, swoje ciocie i wujków, widząc w nich osoby bliskie a nie jakichś „starych dziadów”? Że te wyjazdy zagraniczne, które pan G. tak zachwala, możliwe są dzięki temu, że ci „straszni” dziadkowie zrezygnują ze wszystkiego, na przykład z niedrogiego urlopu w Egipcie, by mogli tam pojechać na wycieczkę ich kochani wnukowie?
Każdy ma prawo do swoich poglądów, nawet najbardziej dziwacznych. Niech jej jednak wyraża na swój rachunek. Nie zgadzam się, by urzędnik samorządowy, którego my wszyscy utrzymujemy, wykorzystywał swoją pozycję do rozpowszechniania nienawistnych bredni.

Premier w Starogardzie
W sobotę 2 lipca premier Mateusz Morawiecki przyjechał do Starogardu. Nie nadawano rozgłosu tej wizycie, bo premier chciał się tym razem spotkać z ludźmi z samorządów, by ich wysłuchać, ale także zapewnić o ochronie budżetów samorządowych przez państwo, o podtrzymaniu inwestycji, o ogólnej sytuacji kraju w warunkach wojny ukraińskiej. Sala SCK była zapełniona, także przez samorządowców reprezentujących partie opozycyjne wobec Zjednoczonej Prawicy. To dobrze. Państwo mamy jedno i nie jest to „państwo PiS”, tylko Rzeczpospolita Polska. Ludziom wybranym do steru władzy w NASZYM państwie należy się szacunek – niezależnie od tego, jakie mamy poglądy polityczne lub do jakiego należymy „stada”. Premier był bardzo zmęczony, nie dało się tego ukryć. Nie okazywał jednak zniecierpliwienia. Odpowiadał na każde pytanie z sali, cierpliwie znosił wszystkie „selfi” z każdym chętnym, uśmiechał się do ludzi. Samorządowcy w swoich wystąpieniach dziękowali za programy rządowe, dzięki którym możliwe są inwestycje w ich gminach, zwłaszcza inwestycje drogowe. Jednocześnie wyrażali niepokój o stan polskiej energetyki. Premier uspokajał, deklarował utrzymanie programów inwestycyjnych, utrzymanie cen węgla na poziomie sprzed wojny ukraińskiej, ale też zachęcał do oszczędności. To było bardzo potrzebne spotkanie. Bez propagandy politycznej, bez zadęcia. Tak warto rozmawiać o Polsce. Rzeczpospolita, czyli Res Publica…


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama