Pracownicy swój protest zapowiadali już od kilku miesięcy.
- Jestem pracownikiem szpitala, pracuję jako personel pomocniczy, salowy. Na jednym z zebrać stwierdzili, że szpital jest tak zadłużony, że są zmuszeni, by obciąć salowym pensje o 230 zł...
Psychologom w tym czasie podnieśli pensje o 1250 zł brutto. Gdzie tu logika jak to my wykonujemy najtrudniejszą i najgorszą część pracy tutaj? – pytają rozgniewani pracownicy. - U nas w szpitalu są 3 oddziały podsądne, które tak naprawdę utrzymują cały szpital, a szpital składa się z kilkudziesięciu oddziałów. Nasz dyrektor od pewnego czasu robi specjalizację, bo podobno boi się, że zostanie odwołany ze swojej funkcji. A my? My jesteśmy traktowani jak byśmy byli niepotrzebni... – dodają.
- Salowi zarabiają najniższą krajową, a wykonują naprawdę trudną pracę. Często są narażeni na ataki agresji ze strony pacjentów, dochodzi na nich nawet do rękoczynów. To nieludzkie, by po tak ciężkich dyżurach, które trwają po 12 godzin, musieli iść dorabiać do innej pracy, bo nie stać ich na utrzymanie rodziny – mówią protestujący.
Więcej o tej sprawie przeczytacie w najbliższym wydaniu Gazety Kociewskiej.






























![[AKTUALIZACJA] Podstawówki gotowe na powrót uczniów. Zajęcia odwołano tylko w jednej szkole średniej [AKTUALIZACJA] Podstawówki gotowe na powrót uczniów. Zajęcia odwołano tylko w jednej szkole średniej](https://static2.kociewiak.pl/data/articles/sm-4x3-podstawowki-gotowe-na-powrot-uczniow-zajecia-odwolano-tylko-w-jednej-szkole-sredniej-1769948181.png)






Napisz komentarz
Komentarze