czwartek, 9 lipca 2026 03:50
Reklama

Pisk hamulców, huk i kula ognia – wstrząsające relacje świadków zderzenia dwóch pociągów

Od katastrofy kolejowej w Smętowie Granicznym minęły dwa dni. Na miejscu nieprzerwanie pracują osoby starające się postawić skład na tory i naprawić uszkodzone torowisko. W czwartek, 31 sierpnia odbył się briefing, w którym przedstawiciele władz samorządowych i kolejowych wielokrotnie zaznaczali, że akcja ratunkowa poszła bardzo sprawnie, a obecnie wyjaśniane są bliższe okoliczności tego zdarzenia. Udało się nam dotrzeć do osób, które bezpośrednio po wypadku udzielały pomocy osobom poszkodowanym.
Pisk hamulców, huk i kula ognia – wstrząsające relacje świadków zderzenia dwóch pociągów

Do wypadku doszło w środę, 30 sierpnia o godzinie 21.55. Chwilę po zdarzeniu, na miejscu pojawili się mieszkańcy, którzy bezinteresownie, narażając swoje życie, nieśli pomoc poszkodowanym.
– Jestem przyzwyczajona do hałasu pociągów, ale to było coś nie do opisania – mówi nam jedna z mieszkanek budynku znajdującego się w pobliżu torowiska. – Najpierw usłyszałam pisk, ogromny huk i zobaczyłam kulę ognia. Zapanowała absolutna cisza. Poszliśmy tam pomagać tym ludziom. Z ostatnich wagonów wzięłam ludzi na moje podwórko. Było bardzo dużo dzieci, wiele z nich płakało. W życiu nie spotkałam się z czymś takim. Jest to dla mnie nawet trudne do opisania – wzdycha nasza rozmówczyni.

– Nie widzieliśmy samego momentu, ale kiedy usłyszeliśmy huk, poszliśmy szybko na miejsce. Ludzie wychodzili przez okna, na peronie było bardzo dużo osób, w szczególności dzieci. Podszedłem z kolegą do jednego z wagonów i pomagaliśmy wychodzić z niego podróżującym. Po chwili na miejsce dotarły także służby ratunkowe. Nie wiedzieliśmy wtedy ile osób jest rannych, czy wszyscy żyją. Z czasem na peronie pojawiali się strażacy, lekarze i mnóstwo policji. Najpierw mówili, że jest jedna osoba ranna, ale potem liczba wzrastała.
Rannymi zajęli się lekarze i strażacy, a resztę osób zabrali gdzieś autobusami – relacjonuje mieszkaniec Smętowa Granicznego.

Nie przegap również naszego filmu z miejsca usuwania skutków katastrofy.


Więcej na ten temat znajdziecie w najbliższym wydaniu Gazety Kociewskiej.

Do wypadku doszło w środę, 30 sierpnia o godzinie 21.55. Chwilę po zdarzeniu, na miejscu pojawili się mieszkańcy, którzy bezinteresownie, narażając swoje życie, nieśli pomoc poszkodowanym.
– Jestem przyzwyczajona do hałasu pociągów, ale to było coś nie do opisania – mówi nam jedna z mieszkanek budynku znajdującego się w pobliżu torowiska. – Najpierw usłyszałam pisk, ogromny huk i zobaczyłam kulę ognia. Zapanowała absolutna cisza. Poszliśmy tam pomagać tym ludziom. Z ostatnich wagonów wzięłam ludzi na moje podwórko. Było bardzo dużo dzieci, wiele z nich płakało. W życiu nie spotkałam się z czymś takim. Jest to dla mnie nawet trudne do opisania – wzdycha nasza rozmówczyni.

– Nie widzieliśmy samego momentu, ale kiedy usłyszeliśmy huk, poszliśmy szybko na miejsce. Ludzie wychodzili przez okna, na peronie było bardzo dużo osób, w szczególności dzieci. Podszedłem z kolegą do jednego z wagonów i pomagaliśmy wychodzić z niego podróżującym. Po chwili na miejsce dotarły także służby ratunkowe. Nie wiedzieliśmy wtedy ile osób jest rannych, czy wszyscy żyją. Z czasem na peronie pojawiali się strażacy, lekarze i mnóstwo policji. Najpierw mówili, że jest jedna osoba ranna, ale potem liczba wzrastała.
Rannymi zajęli się lekarze i strażacy, a resztę osób zabrali gdzieś autobusami – relacjonuje mieszkaniec Smętowa Granicznego.

Nie przegap również naszego filmu z miejsca usuwania skutków katastrofy.


Więcej na ten temat znajdziecie w najbliższym wydaniu Gazety Kociewskiej.

Do wypadku doszło w środę, 30 sierpnia o godzinie 21.55. Chwilę po zdarzeniu, na miejscu pojawili się mieszkańcy, którzy bezinteresownie, narażając swoje życie, nieśli pomoc poszkodowanym.
– Jestem przyzwyczajona do hałasu pociągów, ale to było coś nie do opisania – mówi nam jedna z mieszkanek budynku znajdującego się w pobliżu torowiska. – Najpierw usłyszałam pisk, ogromny huk i zobaczyłam kulę ognia. Zapanowała absolutna cisza. Poszliśmy tam pomagać tym ludziom. Z ostatnich wagonów wzięłam ludzi na moje podwórko. Było bardzo dużo dzieci, wiele z nich płakało. W życiu nie spotkałam się z czymś takim. Jest to dla mnie nawet trudne do opisania – wzdycha nasza rozmówczyni.

– Nie widzieliśmy samego momentu, ale kiedy usłyszeliśmy huk, poszliśmy szybko na miejsce. Ludzie wychodzili przez okna, na peronie było bardzo dużo osób, w szczególności dzieci. Podszedłem z kolegą do jednego z wagonów i pomagaliśmy wychodzić z niego podróżującym. Po chwili na miejsce dotarły także służby ratunkowe. Nie wiedzieliśmy wtedy ile osób jest rannych, czy wszyscy żyją. Z czasem na peronie pojawiali się strażacy, lekarze i mnóstwo policji. Najpierw mówili, że jest jedna osoba ranna, ale potem liczba wzrastała.
Rannymi zajęli się lekarze i strażacy, a resztę osób zabrali gdzieś autobusami – relacjonuje mieszkaniec Smętowa Granicznego.
 

Nie przegap również naszego FILMU z miejsca usuwania skutków katastrofy.

Więcej na ten temat znajdziecie w najbliższym wydaniu Gazety Kociewskiej.

 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kamil Treść komentarza: niestety ale wszystko poszło w górę. na szczęście dalej w dobrej cenie są sprawdzone noclegi, samochód wypożyczony na urlop z kaizen rent i niektóre atrakcje. da się w dobrej cenie mieć ciekawy urlop! Data dodania komentarza: 5.07.2026, 19:31 Źródło komentarza: Tegoroczne wakacje droższe aż o 16 proc! Autor komentarza: Slawek Treść komentarza: Na pierdy wydajecie kasę a obwodnicy nie ma brawo Data dodania komentarza: 5.07.2026, 12:00 Źródło komentarza: W Starogardzie pojawił się piąty Gwiazdek Autor komentarza: Hmmm Treść komentarza: Zastanawiam się, czy starmed zatrudnia więcej aborterów po wyroku skazującym? Data dodania komentarza: 2.07.2026, 03:40 Źródło komentarza: Matka trojga dzieci nie trafi do więzienia! Lekarz z wyrokiem nie usłyszy przeprosin Autor komentarza: Kartar579 Treść komentarza: Dlaczego rząd nie chce sfinansować budowy s22zElbląga do Gorzowa, tylkobuduje jakąś atrapę drogi 2+1,podpatrzonej u Niemców, ale w polskim wykonaniu z barierkami pośrodku. W razie kolizji drogowej utrudnia to dojazd złużb ratowniczych. W regionach o wysokim bezrobociu, sięgającym 10%, taki szlak komunikacyjn pozwoliłby na rozwój gospodarczy. Kilka lat temu plotkowano, że to Poznań blokuje budowę s22 by Gorzów się za bardzo nie rozwinął. Czy jest w tym ziarno prawdy? Data dodania komentarza: 26.06.2026, 17:51 Źródło komentarza: Jest zielone światło dla budowy obwodnicy Starogardu Gdańskiego. Finał wielomiesięcznego sporu Autor komentarza: Rolnik Treść komentarza: Obecne trwa polityka wyniszczenia tego co zostało z trzody chlewnej obudzą się wszyscy jak nie będą mieli co leczyć i czym handlować Data dodania komentarza: 25.06.2026, 09:35 Źródło komentarza: Spotkanie producentów trzody chlewnej Autor komentarza: obwodnica Treść komentarza: ... może jakieś informacje co z obwodnicą Starogardu. Data dodania komentarza: 24.06.2026, 11:15 Źródło komentarza: Nowa nawierzchnia drogi w Jabłowie już gotowa
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama