środa, 28 stycznia 2026 02:25
Reklama
Reklama

Amazonia jak własny dom... Rafał Kośnik opowiada o swoich podróżach

Swoją pierwszą samodzielną wyprawę odbył w wieku 10 lat. Dziś słynie głównie z podróży w miejsca, gdzie mało kto decyduje się wyruszyć. Mowa tu o Rafale Kośniku, znanym podróżniku z Kociewia. Autor książki „Amazonia Południe – Północ” opowiada nam dziś o swoich przeżyciach i początkach swych wypraw.
Amazonia jak własny dom... Rafał Kośnik opowiada o swoich podróżach

Rafał Kośnik ma bardzo bogaty życiorys. Jako jeden z niewielu dwa razy podjął próbę przepłynięcia Amazonki. Druga próba zakończyła się sukcesem. Oprócz podróży mężczyzna pasjonuje się również wędkarstwem, sportem, a także ogrodnictwem, o czym często wspomina w rozmowach. Ludzie najczęściej pytają go, skąd pochodzi i jak znalazł się w danym miejscu, w którym trudno uświadczyć człowieka.

Wspomnienie pierwszej wyprawy
Swoją pierwszą samodzielną wyprawę, od której wszystko się zaczęło, odbył w dzieciństwie. Już wtedy wiedział, czym chce się w życiu zająć i co sprawia mu wiele radości.
- Moją pierwszą samodzielną wyprawą był przejazd autobusem do miejsca, w którym spędziłem dużą część mojego dzieciństwa - wioski o swojsko brzmiącej nazwie - Białachowo, do mojej kochanej babci – opowiada Rafał Kośnik. - Wtedy miałem dziesięć lat, a odległość osiemnastu kilometrów robiła na małym chłopcu ogromne wrażenie. Dzisiaj czuję te same dreszcze jeżdżąc w najbardziej niedostępne zakątki naszego globu – mówi podróżnik.

Liczą się ludzie, miejsca i zdarzenia...
Choć sam podróżnik nie liczy miejsc, które już odwiedził, wiadomo, że była ich całkiem pokaźna liczba. Albowiem dla naszego rozmówcy nie ma znaczenia liczba miejsc, które odwiedził, lecz to co w nich przeżył, a każde wspomnienie jest inne – wyjątkowe.
- Staram się nie „kolekcjonować krajów”. Liczą się dla mnie miejsca, ludzie i zdarzenia, które nie mogłyby się wydarzyć w polskiej rzeczywistości. Było wiele krajów, w których byłem, jednak często zdarza mi się wracać do tych samych regionów, które zajmują szczególne miejsce w moim sercu, lub w których zdarzyło się coś, co mnie zaintrygowało. Często jest tak, że trzeba w jednym miejscu pobyć dłuższą chwilę, aby zrozumieć otaczający nas świat, ludzi, czy poznać faunę lub florę – tłumaczy mieszkaniec Kręga.

800 kilometrów do najbliższego miasta
Podróże są bogatym źródłem wiedzy i dostarczają wielu niezwykłych i niezapomnianych przeżyć.
- Miałem wiele niezwykłych sytuacji – choćby spotkanie w Peru, gdzie w totalnej dziczy amazońskich lasów deszczowych napotkani Indianie, którzy – gdy dowiedzieli się, że jestem z Polski – powiedzieli, że znają kogoś z Polski. Byłem pewien, że słyszeli o Papieżu lub Lechu Wałęsie, ponieważ często tych Wielkich Polaków znają ludzie mieszkający w najbardziej odludnych zakątkach świata. Ich odpowiedź była zaskakująca. Wymienili imię i nazwisko Grzegorza Lato, który w 1982 roku ich reprezentacji strzelił bramkę podczas Mistrzostw Świata. To było niebywałe – pomyślałem czując oczywistą w tym momencie dumę kibica. To zdarzenie odzwierciedla, jaką rolę odgrywa piłka nożna w całej Ameryce Południowej, ale też uświadomiło mi jak mało wiem o świecie – opowiada R. Kośnik.
Czasami zdarza się jednak, że coś wymyka się spod kontroli. Do bardzo groźnej sytuacji doszło w Boliwii, gdzie nasz podróżnik musiał walczyć przez wiele dni o własne życie.
- Do takich zdarzeń należy zaliczyć mój wypadek w Boliwii, gdzie wywróciła się moja łódka. Straciłem całą żywność i wodę oraz dużą część sprzętu i w związku z tym musiałem walczyć o przetrwanie w lesie deszczowym, przedzierając się osiemset kilometrów do najbliższego miasta. O tych oraz wielu innych przygodach czytelnicy mogą przeczytać w naszej książce pod tytułem „Amazonia – piekielne piękno. Kiedy przygoda zderza się z życiem”, której współautorką jest moja żona – mówi nasz rozmówca.

Dalszą część rozmowy z naszym dzisiejszym bohaterem znajdziecie w aktualnej Gazecie Kociewskiej!



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ania 02.03.2017 19:15
Jesteś wielki. Pasja w życiu to bardzo ważna sprawa.

Rychu 27.02.2017 22:13
Prywatnie bardzo fajny człowiek , ma wile do powiedzenia i mądrze prawi , dziś to niespotykana na co dzień zaleta . Popieram w każdej kwestii Pozdrawiam Siwy ;-)

Gandzia 26.02.2017 19:34
Jaa cie... no fajnie!

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama