piątek, 9 października 2026 12:13
Reklama
Reklama

Życie trwa tu i teraz. Ratowanie życia to ich cel. Mówi się, że są „aniołami za życia”

Już jako dziecko marzył o tym, by nieść pomoc innym ludziom, jak ojciec. Od 12 lat specjalizuje się w ratownictwie medycznym. Jest jednym z inicjatorów akcji „Czuję, widzę, słyszę, ratuję”. Jego praca stała się jego największą pasją. Czy domyślacie się o kim mowa?
Życie trwa tu i teraz. Ratowanie życia to ich cel. Mówi się, że są „aniołami za życia”

Pierwszy pacjent, pierwsze ofiary wypadku to obrazy, które gdzieś z tyłu głowy zostają na zawsze. Gdy pacjent umiera, ratownik medyczny mierzy się ze swoimi emocjami, ale jest też osobą, która przekazuje rodzinie zmarłego tragiczną wiadomość.
- Praca w głównej mierze składa się z obcowania z chorobą oraz śmiercią, które mają większy lub mniejszy wpływ na każdego człowieka w życiu codziennym, a co dopiero na ludzi obcujących z tym nieustannie jak pielęgniarki i ratownicy medyczni – mówi Maciej Gajda, ratownik medyczny.
- Wielokrotnie sam byłem w sytuacji, gdzie podczas jednego wezwania miałem do czynienia ze śmiercią, a za chwilę, przy kolejnym wezwaniu musiałem z uśmiechem i empatią podejść do kolejnego chorego. Każdy z nas ratowników i pielęgniarek poświęca dużo więcej czasu na pracę niż na rodzinę i wypoczynek, ponieważ zarobki w tych zawodach są niestety nieadekwatne do nałożonych na nas obowiązków i zadań – opowiada ratownik.

Pomaganie daje satysfakcję!
Co wpłynęło na decyzję rozmówcy, że wybrał ten niezwykle trudny zawód, a po czasie obrócił go w jedną z największych swoich pasji?
- Jest takie powiedzenie „znajdź pracę, którą kochasz a całe życie nie będziesz pracować” i w moim przypadku tak się stało. Duży wpływ na moją decyzję miał fakt, że mój tata pracował 20 lat w pogotowiu ratunkowym i styczność z tym zawodem miałem od dzieciństwa. Odkrycie, że pomaganie innym ludziom daje radość i satysfakcję z wykonanych działań tylko umocniło mnie w podjęciu decyzji o pracy w tym zawodzie – powiedział Maciej.

Czasem nie da się nic zrobić...
Naszego rozmówcę zapytaliśmy, co jest najtrudniejsze i z jakimi problemami najczęściej  spotyka się w wykonywanym zawodzie.
- Bardzo często jest to bezsilność, w chwili gdy robi się wszystko, by uratować czyjeś życie lub zmniejszyć cierpienie, zdając sobie jednocześnie sprawę, że już się naprawdę nic więcej nie da zrobić. Bardzo trudne są również rozmowy z bliskimi i informowanie ich, że zostało zrobione już wszystko, co było możliwe – opowiada M. Gajda.

Dalszą część wywiadu znajdziesz w papierowym wydaniu Gazety Kociewskiej.






Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

xpr 25.01.2016 17:27
Niech opowie jak się wozi w prywatnym czasie z prywatnych imprez za państwowe pieniądze karetką.

25.01.2016 22:28
Zazdrość, widzę zazdrość. Facet ma pasję :) czego chcieć więcej :)

wuja 24.01.2016 18:55
Już 2 raz ten gościu opowiada o swojej pracy ,kto go tak lansuje w tym mieście czyzby na radnego się szykował?jest ratownikiem to jak lekarz misja nie przymus...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Oskar Treść komentarza: Dziękujemy bardzo i zapraszamy 💛 Data dodania komentarza: 8.10.2026, 20:19 Źródło komentarza: Trzy nagrody dla „Żurawia” Autor komentarza: Tomkop Treść komentarza: Referendum Data dodania komentarza: 8.10.2026, 15:02 Źródło komentarza: Ukraińska flaga ponownie przed starostwem Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Tak część elit popiera banderowców Data dodania komentarza: 8.10.2026, 13:36 Źródło komentarza: Ukraińska flaga ponownie przed starostwem Autor komentarza: ... Treść komentarza: ... rezydenta. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:39 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Trzeba mieć nasrane w głowie, żeby wierzyć że kurier, prawnik, celnik czy inny ktoś zupełnie bezinteresownie kontaktuje się z nami w sprawie kogoś innego, kogo podobno znamy. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 16:08 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych! Autor komentarza: Daraschek van Schöneck Treść komentarza: Pamietam czasy, gdy pan Byczkowski jako administrator starego skarszewiaka.com odzegnywal sie od polityki. Wowczas oczyszczal droge na polityczna arene, za co wspolnik solidnie go wynagrodzil podstawiajac fotel zastepcy. Ze startu emanowala destruktywna energia, ktora nie sluzy miejskiej gospodarce. Wraz ze sloma wylazila z butow arogancja, ktora jak widzimy przeistacza sie w energie kryminalna. Kto, jeszcze chce zaglosowac na takiego burmistrza? Czas pokazal slusznosc niezapomianego proroka. Daraschek, czuje na odleglosc zlych ludzi. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 15:19 Źródło komentarza: Burmistrz Skarszew Jacek P. usłyszał zarzuty w prokuraturze. Grozi mu do trzech lat więzienia!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama