sobota, 11 kwietnia 2026 14:21
Reklama

„Nie gasiliśmy tego co się pali. Ratowaliśmy sąsiednie obiekty”

- O zdarzeniu poinformowała nas policja dokładnie o godz. 12.25. Na miejscu należało przyjąć pewną taktykę działań. Jeżeli chodzi o ten obiekt podjęliśmy decyzję, że nie gasimy tego co się pali, ale ratujemy sąsiednie obiekty. Gołym okiem było widać, że nie będziemy w stanie tego ugasić – przypomina tragiczne, niedzielne popołudnie komendant powiatowy Straży Pożarnej w Starogardzie Gd. st. bryg. Zbigniew Kamiński.
„Nie gasiliśmy tego co się pali. Ratowaliśmy sąsiednie obiekty”

26 maja w akcji ratowania starogardzkich młynów uczestniczyły 24 zastępy Straży.

- Nasze działania polegały na obronieniu obiektów, które znajdowały się wokół. Adrenalina i wszystko co działo się wokół sprawiało, że chcieliśmy uratować jak najwięcej. Widać jednak było, że gaszenie tego najważniejszego budynku młynów będzie bardzo trudne. Wcześniej byliśmy niejednokrotnie wewnątrz. Były przecież próby zaprószenia tam ognia. Strażacy widzieli obiekt, który jest zdewastowany, dlatego wprowadzenie ratowników do środka, byłoby zagrożeniem dla ich życia. Były tam wycięte podłogi, spróchniałe deski, dziury.  Zajęliśmy się obroną wszystkich budynków wokoło i w miarę możliwości przybywania strażaków i sprzętu podjęliśmy działania gaśnicze do środka obiektów. Przybył zestawu pompowy z Gdyni, który pozwalał nam na ciągłe podawanie wody...

- W Starogardzie Gd. nie ma sprzętu żeby ugasić taki pożar?

- Nie byliśmy w stanie ugasić pożaru w takim rozmiarze jaki tutaj był. W naszej nomenklaturze zakwalifikowaliśmy go jako bardzo duży. Nie ma już większego.     

- Pamięta pan taki pożar w Starogardzie Gd.?

- Nie. Pracuje tutaj od 1 stycznia 1998 r. Jestem starogardzianinem, ale takiego pożaru nie pamiętam. Przypominam sobie jak koledzy gasili Pałac Wiecherta, który także kiedyś stanął w płomieniach. W latach dzieciństwa, kiedy mój ojciec był dyrektorem zakładów Fregata zapaliły się produkowane gąbki. Pożar też był potężny, ponieważ gąbka wydzielała silny, czarny czad. Jednak największym w ostatnich latach był pożar w Czarnej Wodzie, gdzie także palił się zakład i obszarowo był porównywalny z tym co działo się w niedzielę. Co do młynów, całe szczęście, że ogień nie przedostał się na płatkarnię czy na sąsiednie budynki, gdzie jest elektrownia wodna. To udało nam się obronić. Ważne, że płomienie nie przedostały się na kolejną część obiektu drewnianego, gdzie znajdują się dwa potężne, zabytkowe, drewniane spichlerze. Uratowana została także część klatki schodowej budynku głównego. Udało nam się tam wczoraj dostać. Widzieliśmy ogrom tego całego zdarzenia.

Więcej na ten temat w Gazecie Kociewskiej, która w każdą środę wraz z Dziennikiem Pomorza ukazuje się na terenie powiatu starogardzkiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

etol 29.05.2013 09:10
Z takim sprzętem - sikawkami , to ogniska gasić !!

28.05.2013 20:44
W takich momentach widać, że praca strażaka jest naprawdę przerąbana. Dziękujemy panowie za tą akcję.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KociewiakTreść komentarza: Przecież Starogard to podrzędne miasto Kaszubskie…Data dodania komentarza: 7.04.2026, 21:55Źródło komentarza: Tłumaczymy, dlaczego Starogard Gd. nazywany jest Królewskim Miastem.Autor komentarza: LeoTreść komentarza: Brawo. Będzie nowy parking.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Trwa modernizacja chodnika w LubichowieAutor komentarza: OrtografistaTreść komentarza: Wiadomo jaki kaliber tych przestępców jest. Dajcie spokój o alimecisrzu mogli nie pisać . Alimenty powinny być po 300 zł na dziecko płacone z skarbu państwai dzięki temu wszyscy alimecisrze co siedzą by wyszło a koszt ich utrzymania jest napewno wyszy niż tych alimentów po 300 zł....Data dodania komentarza: 29.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Skuteczne działania starogardzkich policjantów. Kolejni poszukiwani trafią za kraty.Autor komentarza: PiotrTreść komentarza: Witam. Ja w latach 80-tych jeździłem motorem się tam kapać. Było jezioro, które tworzyła zapora zbudowana dla potrzeb młyna. Po chyba dwudziestu latach widzę że nie ma już jeziora a zpora jest uszkodzona. Pytanie jak to się staloData dodania komentarza: 28.03.2026, 18:32Źródło komentarza: Jakie tajemnice skrywa maleńka osada w gminie Osiek? Autor komentarza: CzarodziejTreść komentarza: Ten artykuł jak i cała redakcja nie jest do końca kompetentna ,są na to nie do podważenia a gumenty 😎Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:03Źródło komentarza: Pijany motocyklista wpadł po wywrotceAutor komentarza: DawidTreść komentarza: Jesteś chory psychicznie Człowieku.Te chelikoptery to nic Więcej jak zastraszania Polaków wojną .Żeby nikt nie mówił o prawdziwych problemach z którymi Polacy borykają się na Codzień.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 14:50Źródło komentarza: FOTO: Tajemnicze samoloty nad Starogardem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama