czwartek, 29 stycznia 2026 17:39
Reklama
Reklama

„Kociewska” z wizytą w Stadzie - o koniach i zmarłej legendzie

W stajniach Stada Ogierów w Starogardzie Gdańskim są 42 ogiery. Nasze SO to miejsce hodowli koni i piękny przykład XIX - wiecznej architektury użytkowej, wpisany do rejestru zabytków, ze zbiorami dawnych pojazdów konnych i uprzęży.  
„Kociewska” z wizytą w Stadzie - o koniach i zmarłej legendzie

Stado Ogierów obsługuje województwo pomorskie i kujawsko - pomorskie. Mamy w Starogardzie ogiery czystej krwi arabskiej, pełnej krwi angielskiej, wielkopolskie o pochodzeniu trakeńskim, trakeńsko - wschodniopruskim, wielkopolskie, szlachetnej półkrwi, hanowerskie i holenderskie konie gorącokrwiste, śląskie.
Pracuje tu 16 osób, w tym dwie w administracji. Reszta to głównie masztalerze, z których najważniejszy jest koniuszy Waldemar Pilkiewicz, wysokiej klasy fachowiec.
W Stadninie jest gabinet i lecznica dla zwierząt, którą prowadzi lek. wet. Małgorzata Adamowska.

Historia
Około 1890 r. podjęto decyzję o budowie kompleksu hodowlanego wraz z osiedlem mieszkaniowym – Landgestut Preußisch Stargard (Stado Ogierów w Starogardzie) na terenach wcześniej wykorzystywanych do ćwiczeń wojskowych. Budowę ukończono w roku 1912 i odtąd datuje się historię Stada. Do 1920 r. rządziła tu administracja pruska. W stajniach stało 140 ogierów. Po roku 1920 r. dyrektorem był pułkownik August Brochwitz - Donimirski, od 1934 r. major Sigmunt a od 1937 SO zarządzał Zdzisław Koziełł - Poklewski (zamordowany w Lasach Szpęgawskich 18 października 1939 r).
30 sierpnia 1939 r., ogiery wraz z załogą ewakuowano do Stada Ogierów Łąck, potem do Sochaczewa, Warszawy i Brześcia nad Bugiem. 4 października 1939 r., konie i ich opiekunowie powróciły do Starogardu pod komendę Wojskowego Szpitala Konnego w Jabłonowie.
W okresie okupacji zarządcami byli niemieccy oficerowie. W 1945 r. ewakuowali ogiery do Lubeki. Po wojnie do Starogardu powróciło 68 ogierów.

Zadania i zmiany
W SO hodowano konie na potrzeby wojska i wypełniano zadania Ministerstwa Rolnictwa (podnoszenia jakości hodowanych w Polsce koni).
Do roku organizowane są tu próby hodowlane, pokazy, wystawy, zawody jeździeckie. Zawodnicy Stada zdobywali medale na Mistrzostwach Polski w ujeżdżaniu (Kazimierz Stawiński), skokach (Kazimierz Stawiński, Izabela Cimanowska) oraz powożeniu (Zygmunt Waliszewski).
30 kwietnia 1993 r. decyzją Ministerstwa Rolnictwa Stado przejęła Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa OT Warszawa, 1 lipca 2003 r. SO włączono do Stada Ogierów w Łącku a w 2010 r. SO Starogard Gdański przystąpiło do spółki z SK Rzeczna.

Przemek Boleski
Jego pierwszy pierwszy kontakt z końmi to 2,5 miesięczne wakacje co roku spędzane na wsi
na Kujawach u dziadków, od 1978 do 1989 roku. W 2003 roku, wraz z żoną Katarzyną, zajął się hodowlą koni trakeńskich i hoduje je do dziś.
Przeprowadził się do Starogardu z Gdańska. Pracę w Stadzie rozpoczął 1 czerwca 2006 r.
- Przyjechałem tu z małżonką Katarzyną i jednym pieskiem. Klimat na Kociewiu mnie tak ujął, że obecnie jestem szczęśliwym mężem i ojcem 2 synów: 6 - letniego Julka i 3 - letniego Jaśka, a psia rodzina powiększyła mi się do 4 psiaków rasy Jack Rusel Terier.
Od 2009 roku SO prowadzi Zakłady Treningowe dla klaczy i ogierów rasy trakeńskiej.
- Od 2013 prowadzimy również Zakłady Treningowe dla pozostałych ras szlachetnych – dodaje  dyr. Boleski.  

Legenda
28 stycznia po ciężkiej chorobie zmarł Zygmunt Waliszewski (1931 – 2013) - legenda Polskiego Powożenia Zaprzęgów Czterokonnych, najlepszy zawodnik w historii naszego SO.
Urodził się 30.12.1931 r. w Osówku koło Mogilna. Od 1954 r. związany ze Starogardzkim Stadem Ogierów. W latach 1967 – 1988 reprezentował barwy Klubu Jeździeckiego przy SO. Jego pierwszym trenerem był Kazimierz Stawiński, potem Zbigniew Markowicz.

Helon wspomina
Zygmunt Waliszewski od 1967 roku był specjalistą powożenia zaprzęgami 4-konnymi.
- W 1967 po raz pierwszy pojawił się na zagranicznych hipodromach i w Aachen zajął pierwsze miejsce w konkursie użytkowości par, a dobór koni do zaprzęgu był oceniony bardzo wysoko i wzbudził aplauz publiczności podczas przemarszu przez miasto – wspomina zmarłego Piotr Helon (światkoni.pl). - W następnych latach potwierdzał przynależność do czołówki światowej. W 1977 zwyciężył w konkursie głównym w Aachen – „Talbot – Preis”, w 1978 zajął drugie miejsce, a w roku 1985 Polacy odnieśli wspaniały sukces nie dając praktycznie szans swoim przeciwnikom. Z. Waliszewski wygrał konkurs prezentacji i ujeżdżenia oraz klasyfikację ogólną „Talbot – Preis”, a Polska zajęła pierwsze miejsce.
Pierwszy tytuł Mistrza Polski zdobył w Sierakowie, w 1979 r., i potem wywalczył go  jeszcze dziesięciokrotnie. W roku 1975, 1977 i 1981 wraz z reprezentacją drużynową Polski został srebrnym medalistą Mistrzostw Europy oraz brązowym medalistą Mistrzostw Europy indywidualnie w 1979. W roku 1976 zdobył indywidualnie brązowy medal na Mistrzostwach Świata w Holandii, a w roku 1980 wraz z reprezentacją Polski trzecie miejsce drużynowo. W roku 1985 został numerem 1 w rankingu najlepszych zaprzęgowców na świecie. Był sześciokrotnym uczestnikiem Mistrzostw Świata i pięciokrotnym Mistrzostw Europy. Występował około 70 razy w zawodach wysokiej rangi w kraju i za granicą. W samym Aachen startował aż 22 razy. Jego luzacy to najczęściej Tadeusz Lidziński, Wiktor Mikołajczyk, Mirosław Waliszewski. Konie, którymi jeździł, to przede wszystkim ogiery rasy wielkopolskiej: Antares, Gram, Lowelas, Nikodos, Oczeret, Mariusz, Regał, Dorog, Olimp, Kryzbet, Hacel. Jako jedyny Polak znalazł się na okładce bardzo cenionej gazety o tematyce jeździeckiej „Saint George”. Zygmunta Waliszewskiego można było zobaczyć powożącego końmi w takich znakomitych filmach jak „Potop”, „Noce i dnie” oraz „Janosik”.

Pracował do końca
Zygmunt Waliszewski przeszedł na emeryturę w 1990 roku. Nie zaprzestał pracy z końmi. Był zapraszany do stajni w Niemczech i Polsce, ostatnie lata spędził trenując konie w stajni Wiesława Sadowskiego w Starogardzie Gdańskim.
Został odznaczony „Brązowym Krzyżem Zasługi” i medalem „Zasłużony Pracownik Rolnictwa”. Najlepszy sportowiec XXX - lecia LKS Agro - Kociewie, jeden z 10 najwybitniejszych sportowców LZS województwa pomorskiego (w latach 1946 – 2006) zmarł 28 stycznia 2013 r., w swoim domu, w Stadzie Ogierów w Starogardzie Gdańskim.

Olena
Znaną postacią w stadzie jest Olena Pilkiewicz (zd. Smirnowa). Urodzona na Ukrainie. Mistrzyni Związku Radzieckiego (1990 r. w Ługansku)  ma tytuł Mistrza Sportu Jeździeckiego. Członkini kadry Związku Radzieckiego Jeźdźców młodych, członek kadry Ukrainy seniorów. Uczestniczka Mistrzostw Europy (w 1991 r.) w Ansbacher. Uzyskała kwalifikacje i została zgłoszona w 1992 r. przez Ukraiński Związek Jeździecki do startu w Mistrzostwach Świata (VOLVO World Cup). Ukończyła Szkołę Rezerw Olimpijskich w Mikołajewie na Ukrainie. Zawodnik, trener, sędzia.

Skorzystała z zaproszenia
W listopadzie 1993 r. Olena przyjechała wraz ze swoim kochanym trenerem (mamą, Niną Smirnową - Schwartz) do Starogardu  na zaproszenie dyrektora SO. W 1996 r.  zajęła 1. miejsce w Mistrzostwach Polski Młodych Koni (Warszawa, konie 4 - letnie). Potem wyszła za mąż, urodziła dwoje dzieci i dalej pracuje w Stadzie.
- Najważniejsze dla mnie zawsze były wyniki kadry ZSRR, potem po rozpadzie ZSRR nie było pieniążków i stąd decyzja o przyjeździe do Polski – wspomina pani Olena. - Mama? Mieszka w Stadzie, dalej mi doradza i pomaga osobom, które ją o to proszą.

Kocha to co robi
Pani Olena bardzo ciepło wspomina swoje pierwsze lata w Polsce.
- W tamtych czasach w Polsce było bardzo fajnie. W 1996 r. wygrałam zawody ogólnopolskie klasy CC i na innych zawodach na różnych koniach. Szkoda, że nie miałam kiedy wyszkolić koni do startów w wyższych klasach, bo te konie były sprzedawane. Właściwie to przygotowywałam konie na eksport... Nie dawało to szans na starty międzynarodowe.  
Kocha od dzieciństwa to co robi.
- Inaczej bez tej miłości bym nie przetrwała w tym zawodzie. Jeżdżę od 35 lat.
Miała wielu dobrych zawodników. Wspomina Izabelę Ostrowską ze Skórcza, Miłosza Grabskiego, zajmowałam się zawodniczkami z Chojnic. Wszyscy mieli sukcesy i w województwie i w zawodach ogólnokrajowych - Młodzieży odpowiada to, że przy współpracy ze mną udostępniam konie, które już wiele potrafią. Trudno wyszkolić jeźdźca, dobry koń to ułatwia. W Polsce ciężko o takiego dobrego konia, jeźdźcy nie chcą pożyczać. Dziś często rodzice kupują jeźdźcom konie. Często nie wygrywa się dzięki sile i ambicji, a dzięki pieniądzom, które pozwalają na zakup koni.

Plany
Z uwagi na brak środków zewnętrznych dyr. Boleski planuje sprzedać mieszkania w budynku tzw. kantyny i kilka działek przyległych do Stada.
- Środki są nam potrzebne na budowę krytej ujeżdżalni a to zapewni większe zainteresowanie wśród posiadaczy koni na trzymanie swoich koni w Stadzie.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

01.06.2013 19:04
Taaa.... Wielka pani trener a Dżahil zadrzybiały, usztywniony...

Dżahil 02.05.2015 15:03
Ty Gość a pisze się zagrzybiały pętaku :) Jestem sobie Dżahil i nie dba o mnie państwo a nie trener idioto.

stg 22.04.2013 09:30
szkoda czasu na komentarz.

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama