– Ten kto podpisze obecną koncepcję rewitalizacji bez planu parkingowego i z ograniczeniem funkcji handlowej weźmie na siebie ciężar utraty pracy przez 300 - 400 osób – mówił na ostatniej sesji Andrzej Wrzoskiewicz, przedstawiciel starogardzkich „kupców”
- Z całym szacunkiem i bez urazy, ale kiedy w sąsiedztwie powstają wielkie galerie, takie sklepiki jak na Rynku nie mają sensu bycia – ripostowała uczestniczka warsztatów na temat rewitalizacji.
Wszystko z wolą mieszkańców?
Na 38 sesji podsumowano, to co do tej pory udało i czego nie udało dokonać się w sprawie rewitalizacji. Wszyscy zdają sobie sprawę, że Starogard potrzebuje jej jak powietrza. Dla niektórych w przenośni i dosłownie, bo zanieczyszczone spalinami centrum to marna wizytówka miasta. I choć samochody na rynek wpuszczono już tak dawno, że mieszkańcy zdążyli do tego przywyknąć, to nikt nie wyobraża sobie, aby Starogard XXI wieku wyglądał tak jak dziś. I póki co nic nie wskazuje aby miało to się szybko zmienić. Przełomem miał być dzień 16 grudnia, kiedy w wyniku głosowania przyjęto ostateczną wersję Projektu Rewitalizacji Historycznego Centrum Starogardu Gdańskiego.
- Przeprowadziliśmy konsultacje społeczne w formie pięciu spotkań warsztatowych, które trwały od września do grudnia – wyjaśniał na sesji Leszek Krzykowski z Wydziału Planowania i Urbanistyki Urzędu Miasta – Udział w tych warsztatach wzięli mieszkańcy miasta. Nadzór na całością prac sprawował prof. Piotr Lorentz. Spotkania miały charakter otwarty i każdy mieszkaniec mógł wziąć w nich udział. W oparciu o konsensus pomiędzy uczestnikami spotkań powstały dwa opracowania. Koncepcja ukształtowania płyty rynku została przyjęta w drodze głosowania przez uczestników warsztatów. Zgodnie z nią rynek ma funkcjonować jako wielofunkcyjna przestrzeń publiczna, która ma zostać przywrócona mieszkańcom z położeniem nacisku na przeważający udział pieszych. Przestrzeń ta powinna działać jako przestrzeń wydarzeń, rekreacji i aktywności.
Kto ma rację w sprawie terminów?
Jak się później okazało nie wszyscy są zadowoleni z grudniowych postanowień. W międzyczasie toczyły się przepychanki słowne między urzędnikami, a właścicielami sklepów powszechnie nazywanymi „kupcami”. Ci drudzy boją się, że wraz z zamknięciem rynku dla samochodów straci on swój handlowy charakter. Tym samym spadną dochody prowadzonych przez nich firm. Padały odważne pomysły m.in. budowy podziemnej galerii handlowej łącznie z powierzchnią parkingową. Szybko jednak spełzły na niczym. Tymczasem zastępca prezydenta Henryk Wojciechowski poinformował, że rewitalizacja stoi pod dużym znakiem zapytania, określając ją jako projekt o dużym stopniu zagrożenia. Ponieważ przesunął się termin składania wniosków, władze mogą nie zdążyć z obowiązującymi formalnościami. Przypominał o tym niemal przy każdej nadarzającej się okazji.
Innego zadania jest radny PO Piotr Prabucki. Uważa, że władze zaniedbały formalności i nie dopatrzyły obowiązujących terminów.
- Termin składania wniosków zmienił się w styczniu, ale ubiegłego roku. Ponad rok temu Zarząd Województwa podjął decyzję, że wnioski będą składane nie do marca 2010 roku, ale października 2009 roku. Kiedy wiosną pytałem o tę datę byłem przekonywany, że mamy czas do marca 2010. Teraz się okazuje, że te 5 miesięcy uciekło nam nie teraz, ale rok temu.
Rewitalizacja może poczekać
W związku z tym na sesji padały nieoczekiwane propozycje. Wojciech Walczak ze Stowarzyszenia Kociewskiego rzucił wprost.
- Nie wiem czy jest sens konfliktować się z jakąś społecznością i wykładać pół miliona na projekty. Albo Pan prezydent działa na rzecz inwestorów, którzy chcą budować galerie i proponuje ograniczenie ruchu na rynku, albo jest zawistny w stosunku do osób, które na rynku prowadzą działalność gospodarczą. Nie wiem czy nie powinniśmy zablokować przetargu (przyp. red. na przygotowanie dokumentacji) i zastanowić się czy nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na dokumentację techniczną budowy parkingu w okolicy rynku.
Radny Walczak przypomniał propozycję przewodniczącego, aby przystąpić w porozumieniu ze Starostwem Powiatowym do budowy poziomowego parkingu przy ulicy Chojnickiej.
Prezydent Edmund Stachowicz zdecydowanie zaprzeczył możliwości zrezygnowania z rewitalizacji w według obecnego harmonogramu.
Leszek Krzykowski w swoim sprawozdaniu na temat przedstawił wyniki badań socjologicznych przeprowadzonych wśród mieszkańców Starogardu. 90% badanych uważa, że rewitalizacja to dla miasta coś bardzo ważnego. Z kolei 60% starogardzian odpowiedziało, że nie chce mieszkać w centrum miasta. Jako główne powody mieszkańcy wymieniali ruch samochodowy, a w związku z tym duże zanieczyszczenie.
- Koncepcja przyjęta 16 grudnia jest zgodna z opinią mieszkańców miasta – mówił Leszek Krzykowski. - Prowadzący warsztaty Piotr Lorentz jest podobnego zdania: Należy dążyć do minimalizacji roli rynku i jego bezpośredniego zaplecza, jako ważnego miejsca parkowania, a na pewno nie należy planować wyznaczania w tym obszarze znaczących parkingów strategicznych.
Nie chcą inwestować na Rynku
W związku ze społeczno-eksperckim porozumieniem uznano tę koncepcję za ostateczną. Z tym nie mogą zgodzić się niektórzy radni oraz przedstawiciele kupców.
- Niestety jako motyw przewodni tych naszych rozmów jest ciągle proces konsultacji społecznej – mówił Ryszard Gajda z SKS Radnych Niezależnych. – Zrobiono społeczno-ekspercką „burzę mózgów”, a z tego wynika, że wyjdzie z tego jedynie burza w „szklance wody”. Moim zdaniem proces konsultacji nie został zakończony.
- To wszystko co powiedział Pan Krzykowski się zgadza. Brakuje jednej rzeczy: planu parkingowego. – mówił Andrzej Wrzoskiewicz, jeden z „kupców”. – Wydaje nam się, że wydatkowanie finansów bez planu parkingowego, nie ma żadnej szansy sukcesu. Na dzień dzisiejszy w strefie „A”, która ma podlegać rewitalizacji pracuje ok. 1000 osób. My zebraliśmy 130 podpisów, osób, które nie myślą o tym czy będzie ładnie czy brzydko, oni tam po prostu pracują. Dla nich dojazd jest potrzebny. Jeżeli obecna koncepcja „przejdzie” to będziemy musieli się z tym pogodzić, bo tak chce większość. Ten kto podpisze obecną koncepcję rewitalizacji bez planu parkingowego i z ograniczeniem funkcji handlowej weźmie na siebie ciężar utraty pracy przez 300 - 400 osób. Pochopną decyzją można pozbawić pracy tyle osób. Właściciele kamienic, którzy protestują i będą protestować, zdecydują się przeprowadzić inwestycje gdzieś indziej. Kiedy namawiałem swoich znajomych, aby zrobili kosztowny remont kamienicy, odpowiadali: raczej nie! W tym mieście raczej nie warto. Ci ludzie, którzy mają swój majątek inwestować w wizerunek miasta, bez możliwości prowadzenia funkcji handlowej czy usługowej raczej zrezygnują.
„Wojna” interesów
Andrzej Wrzoskiewicz przytoczył przykład Kielc, gdzie prezydent wbrew urbanistom zdecydował się na budowę parkingu w odległości 100 metrów od rynku. Kiedy jeden z placów zamknięto tam dla samochodów życie handlowe na nim zamarło.
- Być może to opóźnieniem, które mamy w Starogardzie, będzie pozytywne chociaż pod tym względem, że mamy czas na przemyślenie i być może weźmiemy dobry przykład z innych.
Jeśli taka propozycja pojawi się ze strony władz Starogardu, „kupcy” mogą na nią przystać.
Zaraz po Andrzeju Wrzoskiewiczu na mównicę weszła Irena Krzykowska.
- Z całym szacunkiem i bez urazy, ale kiedy w sąsiedztwie powstają wielkie galerie, takie sklepiki jak na Rynku nie mają sensu bycia – ripostowała uczestniczka warsztatów na temat rewitalizacji. – Ten rynek będzie sam pustoszał. Zebrałam kilkaset podpisów, które dostarczam prezydentowi. Na 200 osób, dwie powiedziały, że sprawa rewitalizacji ich nie interesuje, jedna chce by samochody zostały na rynku. Trzeba brać pod uwagę zdanie mieszkańców miasta.
Reklama
„Wojna” interesów. „Nie” dla samochodów na starym mieście
STAROGARD GD. Niektórzy radni i „kupcy” z rynku uważają, że proces konsultacji w sprawie rewitalizacji nie jest jeszcze zakończony. Wyniki badań socjologicznych wskazują, że starogardzianie chcą aby rynek został do dyspozycji pieszych. Właściciele sklepów na rynku boją się o swoje działalności i ostrzegają przed zwolnieniami własnych pracowników.
- Karol Uliczny
- 24.03.2009 00:00 (aktualizacja 30.07.2023 12:53)

Data dodania:
24.03.2009 00:00
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kierowcaTreść komentarza: Czy oni kiedyś przestaną dłubać przy tej autostradzie? Jeden remont się kończy drugi się zaczyna non stop utrudnienia a stawka za przejazd taka sama. Jeżdżę praktycznie co 2-3 dni tą trasą jakoś nie widziałem żeby powierzchnia była uszkodzona, normalna zadbana droga ale nie będzie remont i h.. . Niech sobie głowę wyremontują to co zrobili w rusocinie to ludzkie pojęcie przechodziData dodania komentarza: 21.04.2026, 04:23Źródło komentarza: UWAGA! Od dziś kolejne utrudnienia na autostradzie A1!Autor komentarza: PISTreść komentarza: Putin I SpółkaData dodania komentarza: 20.04.2026, 07:26Źródło komentarza: FELIETON: 21.857! Ka†yń pamiętamy!Autor komentarza: ...Treść komentarza: ... widać byle łajza może teraz mieć doktorat. Pewnie z Żaka.Data dodania komentarza: 19.04.2026, 11:15Źródło komentarza: Trutką na szczury truł gołębie?! Sprawę bada starogardzka policja Autor komentarza: .....Treść komentarza: OsinobusData dodania komentarza: 19.04.2026, 11:10Źródło komentarza: Nowe autobusy elektryczne w StarogardzieAutor komentarza: KKTreść komentarza: A kiedy pojawi się możliwość zapisywania na biegi? Aktualnie widoczne są tylko niektóre biegi, a tylko do dwóch można faktycznie się zapisać.Data dodania komentarza: 16.04.2026, 11:57Źródło komentarza: IX Biegowe Grand Prix Kociewia 2026. Przed wiele fantastycznych wydarzeń sportowychAutor komentarza: ObywatelTreść komentarza: Jakiej firmy będą te autobusy?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 14:13Źródło komentarza: Nowe autobusy elektryczne w Starogardzie
Reklama
Reklama
Reklama

























![[POSZUKIWANIA ZAKOŃCZONE] Zaginęła 21-letnia mieszkanka gminy Zblewo [POSZUKIWANIA ZAKOŃCZONE] Zaginęła 21-letnia mieszkanka gminy Zblewo](https://static2.kociewiak.pl/data/articles/sm-4x3-poszukiwania-zakonczone-zaginela-21-letnia-mieszkanka-gminy-zblewo-1775721120.jpg)









Napisz komentarz
Komentarze