Wcześniej ceny były regulowane, co pozwalało utrzymywać je na niższym poziomie. Wraz z wygaśnięciem pakietu CPN zmieniły się jednak warunki sprzedaży paliw. Jednocześnie wróciła 23-procentowa stawka VAT, co dodatkowo przełożyło się na ceny widoczne przy dystrybutorach.
Podwyżki były spodziewane, dlatego jeszcze w niedzielę i poniedziałek kierowcy masowo ruszyli na stacje, chcąc zatankować po niższej cenie przed wejściem w życie nowych stawek. W wielu miejscach tworzyły się długie kolejki, a kierowcy czekali na możliwość zatankowania nawet kilkadziesiąt minut.
Duży ruch na stacjach doprowadził również do problemów z dostępnością paliwa. Na niektórych z nich zapasy szybko się wyczerpały i kierowcy odjeżdżali z pustymi bakami.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ceny paliw wyraźnie poszły w górę, a różnica w stosunku do poniedziałkowych stawek na części stacji sięga nawet około złotówki na litrze. Dla kierowcy tankującego 50 litrów oznacza to nawet około 50 zł dodatkowego wydatku.

Napisz komentarz
Komentarze