To dzień pamięci o tych, którzy po II wojnie światowej nie złożyli broni i podjęli walkę z narzuconym siłą systemem komunistycznym. Dla jednych byli ostatnimi obrońcami wolnej Polski, dla innych - ludźmi tragicznymi, uwikłanymi w okrutne realia powojennej przemocy. Historia tamtych lat bywa trudna i niejednoznaczna, ale jedno pozostaje niepodważalne: tysiące osób zapłaciło za swój wybór najwyższą cenę - więzieniem, torturami, śmiercią, a często także wymazaniem z pamięci na dekady.
Dlaczego właśnie 1 marca?
Data nie jest przypadkowa. 1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie komunistyczne władze wykonały wyroki śmierci na przywódcach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” - m.in. na ppłk. Łukaszu Cieplińskim i jego współpracownikach. Ich ciał rodzinom nie wydano, a miejsca pochówku przez długi czas pozostawały nieznane.
To symboliczny moment końca jednego z najważniejszych ogniw zorganizowanego podziemia niepodległościowego - i zarazem symbol ceny, jaką płacono za sprzeciw wobec państwa budowanego na strachu i przemocy.
Kim byli „Wyklęci”?
Określenie „Żołnierze Wyklęci” (coraz częściej mówi się też: „Niezłomni”) obejmuje szeroko rozumiane powojenne podziemie niepodległościowe i antykomunistyczne. Często byli to ludzie wywodzący się z konspiracji czasu okupacji, którzy po 1945 roku nie uznali nowego porządku, widząc w nim kolejną formę zniewolenia - tym razem zależną od ZSRR.
Wielu z nich liczyło, że los Polski jeszcze się odwróci, że Zachód nie zostawi kraju w sowieckiej strefie wpływów. Inni po prostu nie potrafili wrócić do normalności, bo normalność oznaczała aresztowanie, szykany, donos i „wilczy bilet”.
Pamięć z szacunkiem - i z odpowiedzialnością
Upamiętnienie „Żołnierzy Wyklętych” nie powinno być ani kolejną polityczną przepychanką, ani prostą opowieścią o czarno-białym świecie. To temat wymagający szacunku - dla ofiar represji, dla rodzin, które latami żyły w strachu, ale też dla prawdy historycznej, która czasem jest bolesna.
Dlatego 1 marca warto zatrzymać się na chwilę: zapalić znicz, pójść na lokalne uroczystości, wysłuchać nazwisk, które przez lata miały nie paść publicznie. Warto też rozmawiać - zwłaszcza z młodszymi - o tym, że wolność nie zawsze przychodzi w jednym momencie i nie zawsze ma szczęśliwy finał.
Bo pamięć to nie tylko hołd. To także przestroga, by państwo nigdy więcej nie budowało swojej siły na przemocy i odbieraniu ludziom godności.































![[AKTUALIZACJA] Podstawówki gotowe na powrót uczniów. Zajęcia odwołano tylko w jednej szkole średniej [AKTUALIZACJA] Podstawówki gotowe na powrót uczniów. Zajęcia odwołano tylko w jednej szkole średniej](https://static2.kociewiak.pl/data/articles/sm-4x3-podstawowki-gotowe-na-powrot-uczniow-zajecia-odwolano-tylko-w-jednej-szkole-sredniej-1769948181.png)






Napisz komentarz
Komentarze