Prawo do wizerunku – od czego to zależy?
Polska ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych jasno stanowi, że rozpowszechnianie wizerunku osoby wymaga jej zgody. Nie ma tu znaczenia, czy zdjęcie jest piękne, czy osoba wygląda na nim dobrze, ani to, że impreza była „prywatna". Jeśli publikujecie fotografię, na której można rozpoznać konkretnego człowieka, co do zasady potrzebujecie jego przyzwolenia.
Brzmią te przepisy surowo? W praktyce istnieją wyjątki. Zgoda nie jest wymagana między innymi wtedy, gdy wizerunek osoby stanowi jedynie szczegół całości, czyli gdy ktoś pojawia się na zdjęciu przypadkowo w tle, a zdjęcie przedstawia np. ogólny widok sali czy tańczący tłum. Wyjątek dotyczy też osób powszechnie znanych – ale tylko w kontekście pełnionej przez nie funkcji publicznej, co w przypadku wesela raczej nie ma zastosowania.
Temat RODO i ochrony wizerunku gości weselnych szczegółowo omawia artykuł RODO na weselu – czy musisz chronić dane swoich gości?, który warto przeczytać przed podjęciem jakichkolwiek decyzji o publikacji.
Co z zdjęciami od fotografa?
Sytuacja komplikuje się, gdy do gry wchodzi profesjonalny fotograf. Jego zdjęcia są objęte prawem autorskim – prawa majątkowe do fotografii przysługują twórcy, czyli fotografowi, chyba że umowa stanowi inaczej. Para młoda, kupując pakiet fotograficzny, nabywa zazwyczaj licencję na użycie zdjęć do celów prywatnych. Nie oznacza to automatycznie prawa do ich nieograniczonego udostępniania w internecie czy – co ważne – do ich edytowania i przerabiania.
Dlatego zanim wrzucicie zdjęcia od fotografa na media społecznościowe i oznajmicie wszystkim, że świetnie wyszły, warto zajrzeć do umowy. Dobry kontrakt z fotografem powinien wprost określać zakres licencji. Jeśli tego nie robi – zapytajcie.
Zgoda gości – jak ją uzyskać i kiedy?
Najbardziej eleganckim i praktycznym rozwiązaniem jest poinformowanie gości o zamiarze fotografowania i publikowania zdjęć jeszcze przed weselem. Można to zrobić na kilka sposobów.
Coraz popularniejsza jest tak zwana „karta zdjęciowa" dołączana do zaproszenia lub przekazywana przy wejściu na salę. Zawiera ona krótką informację o tym, że wesele będzie fotografowane, zdjęcia mogą trafić do mediów społecznościowych pary młodej oraz że gość ma prawo zgłosić zastrzeżenia. To rozwiązanie proste, eleganckie i pokazujące, że para młoda podchodzi do kwestii prywatności swoich gości z szacunkiem.
Można też po prostu porozmawiać – powiedzieć przy powitaniu lub ogłosić przez mikrofon, że będziecie publikować zdjęcia i kto nie chce się na nich znaleźć, może to zgłosić. Takie podejście jest mniej formalne, ale równie skuteczne w przypadku kameralnych przyjęć.
A co z relacjami na żywo?
Stories, transmisje live, TikToki kręcone w czasie rzeczywistym – to osobna kategoria, która rodzi dodatkowe pytania. Relacja na żywo może ujawnić gościom spoza listy, kto w ogóle był na weselu, co dla niektórych osób – z różnych powodów – może być problematyczne. Warto pomyśleć o tym szczególnie wtedy, gdy wśród gości są osoby rozstające się z partnerami, mające konflikty rodzinne albo po prostu stroniące od rozgłosu.
Dobra zasada to zapytać siebie: czy każdy gość widoczny w tej relacji zgodziłby się na jej publikację, gdybym go o to zapytał? Jeśli odpowiedź jest niepewna – lepiej poczekać i sprawdzić.
Sala weselna też może publikować Wasze zdjęcia – i to warto sprawdzić
Wielu par nie przychodzi do głowy, że obiekt weselny może mieć własne media społecznościowe i własne ambicje marketingowe. A tymczasem fotografie z pięknie zaaranżowanego wesela to dla sali doskonały content – i nie każdy obiekt pyta o zgodę przed publikacją.
Jeśli zależy Wam na prywatności lub macie gości, którzy nie życzą sobie pojawiać się na profilach firm w internecie, zapiszcie odpowiednie zastrzeżenia w umowie z salą. Warto to omówić przy rezerwacji, szczególnie jeśli wybiераcie prestiżowe miejsce. Ekskluzywna sala na wesele w Krakowie czy wytworne wesele w pałacu to obiekty, które często chętnie prezentują swoje realizacje – a Wasze wesele może stać się częścią ich portfolio, jeśli nie zadbаcie o odpowiednie zapisy w kontrakcie.
Co z gośćmi, którzy sami publikują zdjęcia?
To najtrudniejsza kwestia, bo tutaj macie najmniejszą kontrolę. Nie możecie prawnie zakazać gościom robienia zdjęć na prywatnej uroczystości ani ich publikowania – chyba że wprost ich o to poprosicie i oni się zgodzą. A to wymaga odwagi i delikatności.
Coraz więcej par decyduje się na tzw. unplugged wedding, czyli wesele bez telefonów – przynajmniej podczas ceremonii. Goście są proszeni o odłożenie smartfonów i przeżywanie chwili w pełni, zamiast patrzeć na nią przez ekran. Taka prośba, dobrze zakomunikowana, spotyka się zazwyczaj z pozytywnym przyjęciem. Można ją zawrzeć na zaproszeniu, tabliczce przy wejściu lub ogłosić przez konferansjera.
Jeśli nie chcecie iść tak daleko, możecie po prostu poprosić gości, żeby przed publikacją zdjęć grupowych upewnili się, że wszystkie widoczne na nich osoby wyrażają na to zgodę. To apel do dobrego wychowania – i w większości przypadków działa.
Podsumowanie
Zdjęcia z wesela w mediach społecznościowych to temat, który dotyka prawa, prywatności i zwykłej ludzkiej wrażliwości. Polskie przepisy wymagają zgody na rozpowszechnianie wizerunku, a RODO nakłada dodatkowe obowiązki tam, gdzie mamy do czynienia z danymi osobowymi. W praktyce nikt nie chodzi po weselach z formularzami zgód – ale świadome podejście do tematu, dobra komunikacja z gośćmi i odpowiednie zapisy w umowie z obiektem mogą uchronić Was przed niepotrzebnymi konfliktami i przykrymi niespodziankami. Bo wesele to wspomnienie, które powinno kojarzyć się wyłącznie dobrze – wszystkim jego uczestnikom.































![[AKTUALIZACJA] Podstawówki gotowe na powrót uczniów. Zajęcia odwołano tylko w jednej szkole średniej [AKTUALIZACJA] Podstawówki gotowe na powrót uczniów. Zajęcia odwołano tylko w jednej szkole średniej](https://static2.kociewiak.pl/data/articles/sm-4x3-podstawowki-gotowe-na-powrot-uczniow-zajecia-odwolano-tylko-w-jednej-szkole-sredniej-1769948181.png)




