czwartek, 5 lutego 2026 23:28
Reklama
Reklama

Biżuteria nie musi być droga, żeby była piękna - rozmowa z Jakubem Biernackim, właścicielem marki Touli.pl

Czy biżuteria musi kosztować fortunę, żeby wyglądała jak z górnej półki? W rozmowie z Jakubem Biernackim, właścicielem marki Touli, temat luksusu zostaje odwrócony: liczy się projekt, materiał i komfort noszenia - nie cena, logo ani aura niedostępności. To wywiad o tym, jak techniczne myślenie przełożyć na estetyczną dyscyplinę, dlaczego brak blichtru może być dobrym wyborem w markach znanych z obnoszenia się luksusem, i co marka planuje po pierwszym roku działalności.
  • Dzisiaj, 07:50
Biżuteria nie musi być droga, żeby była piękna - rozmowa z Jakubem Biernackim, właścicielem marki Touli.pl

Nowiny.pl: Skąd w ogóle pomysł na stworzenie marki Touli? Co było głównym impulsem?

Jakub Biernacki, właściciel marki Touli.pl: To była naturalna konsekwencja mojego podejścia do tworzenia. Od zawsze ceniłem szacunek do materiału, jego trwałość i funkcję – czyli dokładnie te wartości, które są wyznacznikiem dobrej biżuterii. Touli powstało z potrzeby projektowania rzeczy solidnych, ale lżejszych w przekazie. Chciałem po prostu przenieść techniczne myślenie i precyzję w obszar estetyki i codziennego użytkowania.

 

Uważa pan, że w waszym designie to widać?

Tak - choć nie wprost. To nie jest estetyka industrialna. Projektujemy formy, które są dobrze wyważone estetycznie. Nic nie jest przypadkowe. Jeśli coś wygląda prosto, to dlatego, że ma tak wyglądać.

W takim razie jaka jest filozofia projektowania Touli?

Filozofia Touli opiera się na trzech zasadach. Po pierwsze: forma wynika z materiału. Dlatego właśnie wybraliśmy materiały, przy których możemy popuścić wodzę fantazji nie rezygnując z wartości użytkowej. Projekt zaczyna się od właściwości fizycznych, nie od ornamentu. Po drugie: biżuteria ma być przyjazna użytkownikowi. Musi dobrze się starzeć, nosić, reagować na codzienne sytuacje. Zużycie po czasie to naturalna kolej rzeczy, pytanie brzmi, czy wydarzy się to po miesiącu, czy po roku . Po trzecie: brak blichtru. Touli nie jest symbolem statusu. To przedmiot estetyczny, dostępny, pozbawiony elitarnego tonu - piękny, ale bez zadęcia.

Nie jest symbolem statusu?

Nie. I to jest świadoma decyzja. Tworzenie statusu działa w oparciu o cenę, logo i wykluczenie - dzielimy wtedy ludzi i dajemy jasny komunikat “jesteś dla nas wart tym więcej, im bardziej nadmuchane marże akceptujesz”. Touli operuje innymi kategoriami: jakością projektu, materiałem i dostępnością. Jeśli ktoś czuje się pewniej, nosząc naszą biżuterię, to wynika to z estetyki i komfortu, nie z komunikatu „stać mnie”. To subtelna, ale zasadnicza różnica.

Nie boi się pan o zarzuty bycia chińszczyzną?

Problemem nie jest miejsce produkcji, lecz projektowanie pod najniższą cenę, bez kontroli materiału i procesu. Jeśli coś jest dobrze zaprojektowane i trwałe, to klienci to docenią. A to, że produkujemy w Polsce jest dobrą praktyką, ale nie świadczy bezwzględnie o jakości. Patriotyzm gospodarczy nie może być wydmuszką, pod którą staramy się ukryć brak jakości.

 

Wiele osób nie zgodziłoby się z panem. Projektanci uwielbiają tworzyć drogie produkty i podkreślają, że cena wynika z designu

Tylko że cena nie jest dowodem dobrego designu, a design nie musi prowadzić do ceny zaporowej. Dla mnie to dwie różne strategie: jedna buduje prestiż przez niedostępność, druga przez dostosowanie się do potrzeb przeciętnego człowieka.

W tym sensie bliżej mi do Chanel i Grimy niż do luksusu dla luksusu. Coco Chanel potrafiła zestawiać sztuczne perły z prawdziwymi, bo liczył się efekt i styl, nie demonstracja majątku. A Andrew Grima traktował biżuterię jak sztukę użytkową - zamiast wielkich brylantów wybierał czasem krzemień czy surowy turmalin, jeśli forma i charakter kamienia były intrygujące.

Stoimy na podobnym założeniu: wartość wynika z projektu, proporcji, materiału i wykończenia - a nie z tego, żeby metka robiła wrażenie. Jeśli ktoś chce kupować status, rynek ma mnóstwo opcji. Ale biżuteria nie musi być droga, żeby była piękna.

Touli nie ma obecnie sklepów stacjonarnych i działa przede wszystkim w internecie, jeśli chodzi o sprzedaż i promocję. Skąd taka decyzja?

Internet pozwala nam kontrolować narrację i relację z klientem bez zbędnych kosztów, które nie mają nic wspólnego z samym produktem. Sklep stacjonarny często sprzedaje prestiż miejsca - my wolimy sprzedawać projekt.

Dodatkowo biżuteria Touli jest fotografowana i komunikowana bardzo precyzyjnie. Social media dają nam pełną kontrolę nad wyborem grupy docelowej i językiem marki, bez pośredników i bez presji „luksusowej scenografii”, która nie jest nam potrzebna.

Mimo to warstwa wizualna ewidentnie bije w motyw luksusu, jak chociażby strona internetowa

Rozumiem to wrażenie, ale to nie jest luksus - to estetyczna dyscyplina.

W reklamach używamy języka wizualnego kojarzonego z luksusem, bo jest czytelny, czysty i ponadczasowy. Minimalizm, światło, spokój kadru - to narzędzia komunikacji, które dobrze pasują do tego typu produktów. Nie pokazujemy pałaców, logotypów ani narracji „lepszego życia”. Pokazujemy przedmiot.

Nie staramy się tworzyć elitarnego komunikatu. Chcemy, żeby Touli wyglądało poważnie i dojrzale, ale nie krzyczało ceną. Estetyka ma budować zaufanie do marki, nie kompleksy u odbiorcy.

Jakieś plany na rok 2026?

 

Tak - przy rocznym stażu te plany są już bardziej precyzyjne.

Ten rok traktujemy jako rok konsolidacji. Chcemy uporządkować ofertę, zostawić tylko formy, które faktycznie się noszą i sprzedają, a nie te, które dobrze wyglądają wyłącznie na zdjęciach. Mniej modeli, lepsze proporcje, lepsze wykończenie.

Drugim celem są innowacje technologiczne: testowanie grubości powłoki, alternatywne wykończenia i detale, które dodatkowo wydłużą żywotność biżuterii. To praca niewidoczna marketingowo, ale kluczowa dla marki.

Zauważa Pan jakieś błędy, które popełniono przez pierwszy rok działalności?

Tak. Największym błędem było założenie, że odbiorca od razu odczyta naszą intencję projektową. Przez pierwsze miesiące komunikacja była zbyt oszczędna - zakładaliśmy, że forma obroni się sama. Okazało się, że bez kontekstu część osób nie rozumiała, dlaczego używamy konkretnych materiałów i dlaczego celowo unikamy klasycznych narracji luksusu.

To nauczyło mnie, że cisza też jest komunikatem, ale tylko wtedy, gdy odbiorca zna alfabet. Dziś więcej tłumaczymy: proces, wybory, kompromisy. Nie zmieniamy projektu - zmieniamy sposób rozmowy o nim.

Na koniec chciałbym zapytać, jakie jedno zdanie chciałby pan powiedzieć swoim przyszłym klientom i klientkom?

Luksusem komunikujesz coś innym, a piękno jest tylko dla Ciebie - Touli wybiera piękno.

Artykuł sponsorowany


Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: realiaTreść komentarza: Wspaniały człowiek. Szkoda, że zaniedbane jest miejsce jego pochówku przy ulicy Bohaterów Getta. Najwyraźniej władze zapomniały o tak zasłużonym obywatelu Starogardu.Data dodania komentarza: 5.02.2026, 10:21Źródło komentarza: Starostwo w miejscu dawnej fabryce tytoniu. Kim był Arie Goldfarb?Autor komentarza: Mieszkaniec TczewaTreść komentarza: Zaglądają tylko tam gdzie im wygodnie. Pod most na Wojska Polskiego nikt z nich nie zajrzy bo to już wyczyn zeby tam wejść. Grunt to dobry pijar 🤣🤣Data dodania komentarza: 4.02.2026, 12:15Źródło komentarza: Dzielnicowy blisko ludzi. Kolejne wsparcie dla osób w kryzysie bezdomnościAutor komentarza: KrzysztofTreść komentarza: Może rozpocznę tak, co jakiś czas jest prowadzony spis osób dotkniętych bezdomnością taki spis odbył się z 28 na 29 lutego 2024 r. po raz szósty przeprowadzono Ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych, którego realizacja koordynowana była przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Dane zebrane z poziomu gmin zostały wprowadzone do Centralnej Aplikacji Statystycznej (CAS) w Polsce zdiagnozowano 31 042 osoby w kryzysie bezdomności, z czego 80% stanowili mężczyźni, a 20% kobiety. Dlaczego przypominam i zaczynam tak. Bezdomność to bardzo złożony temat który możemy podzielić na różne etapy tak jak wchodzenie ( przyczyny ) i wychodzenie z bezdomności. Pierwszy raz temat został poruszony przez moją osobę na spotkaniu w UM i pracowników Straży Miejskiej z prezydentem Starogardu podajże w 2014 roku gdzie przedstawiłem statystycznie ułożenie osób które trafiały do Trójmiasta do noclegowni z Miasta , Gminy ,Powiatu Starogardzkiego zaznaczę tylko do jednej Noclegowni w Gdańsku i koszt który ponosiła Opieka Społeczna Starogard Gdański na nich z pieniędzy możemy nazwać naszych. Co ważne koszty te były przelewane na osoby a osoby te po wysłaniu tam były zostawione same sobie brak kontroli i tak toczyło się do wiosny . W tym czasie współtworzyłem w trójmieście tzw Niski próg jako Ratownik Medyczny w bardzo wielki stopniu odciążyło to Szpitalne Oddziały Ratunkowe bo nie każda osoba dotknięta bezdomnością musiała być na SOR-e wiec był stworzony przybliżony kosztorys wyjazdów karetki typu S i P i badań z pobytu w Szpitalu . Sumy te były kolosalne To co dostrzegło Trójmiasto i korzyści płynące z tego otwartego punktu w Starogardzie Gdańskim nie miało przełożenia .Przecież w Starogardzie i Gminie sąsiednich ten problem nie dotyczy Bezdomnych nie ma, Więc to co widziałem i tych ludzi których poznałem to była fikcja. A utworzenie takie placówki po pierwsze miało uszczelnić informację o w/w osobach wdrożyć programy wychodzenia z bezdomności i terapie z których nasi mieszkańcy nie korzystali tam . W tym okresie usłyszałem że bezdomność w Starogardzie nie istnieje mimo podania przykładów Gdzie znalezione 17 czerwca 2012 r. zwłoki przy ulicy Skarszewskiej w Starogardzie Gdańskim zostały zwłoki na terenie nieużytków. Ciało znajdowało się w stanie dalekiego rozkładu wtedy Policja prosiła o pomoc w ustaleniu danych osoby znalezionej. Publikacja z 2.12.2014 roku W Starogardzie Gdańskim znaleziono zwłoki 32-letniego mężczyzny ciało mężczyzny zostało odnalezione w opuszczonym budynku przy ul. Piłsudskiego. I tak możemy mnożyć co jakiś czas 19 czerwca 2020 roku . zostały znalezione na terenie budowy przy ul. Balewskiego. W ubraniu denata nie było żadnych dokumentów ani innych rzeczy, które pozwoliłyby na ustalenie jego danych personalnych. Proszę Państwa problem istnieje jak widać co jakiś czas małe miasteczko osób staje na progu bezdomności . Czy stworzenie w tym czasie takiej placówki dałoby szanse różnym osobą z naszego rejony na wyjście z bezdomności a może innym ponowny start zostawiam to Państwu a może lepiej ich wysłać gdzieś i tylko o czasu do czasu skreślić z list urzędniczych. Ale pewne jest teraz jedno Otwarcie Dworca dla tych osób to pomoc tymczasowa i co warto zauważyć. Jednak Bezdomność istnieje w naszych progach .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 00:48Źródło komentarza: Dworce kolejowe otwarte całodobowo. Apel o czujność w czasie mrozówAutor komentarza: EmerytTreść komentarza: Beznick dla Ciebie może żaden ale dla małych dzieciData dodania komentarza: 1.02.2026, 17:33Źródło komentarza: Kolejne gminy odwołują zajęcia z powodu opadów śnieguAutor komentarza: EmerytTreść komentarza: Dlaczego nie są zamknięte szkoły w gminie Starogard pytanie do wojtaData dodania komentarza: 1.02.2026, 17:32Źródło komentarza: Kolejne gminy odwołują zajęcia z powodu opadów śnieguAutor komentarza: wolontariuszka chodzi w białych drewniakach na nogachTreść komentarza: A to przez strażaków nazywany Cihcy zabójca ten czadData dodania komentarza: 31.01.2026, 21:14Źródło komentarza: Policja apeluje: uważaj na czad, to cichy zabójca
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama