środa, 17 czerwca 2026 15:15
Reklama
Nowa twarz sztuki w Kaliskach. Wernisaż, który przenosi widza w głąb emocji i eterycznych przestrzeni

WYWIAD: Maluje świat pełen symboli i niepowtarzalnych emocji

Malarstwo to dla niego podróż w głąb siebie, a każdy obraz to opowieść, którą chce podzielić się z innymi. Daniel Ronkowski, samouk i pasjonat sztuki współczesnej, debiutuje wystawą „Jasność”, która już 12 kwietnia zagości w Kaliskach. Jego obrazy łączą w sobie elementy abstrakcjonizmu, symbolizmu i minimalizmu, a każdy z nich skrywa głęboki sens oraz osobiste emocje. Przez malarstwo Daniel nie tylko wyraża siebie, ale także stawia pytania o miłość, partnerstwo oraz to, co eteryczne i niematerialne w życiu. W rozmowie z naszą redakcją opowiada o początkach swojej twórczości, inspiracjach, a także o tym, jak sztuka może stać się środkiem do przepracowania trudnych emocji.
WYWIAD: Maluje świat pełen symboli i niepowtarzalnych emocji
fot. Krystian Rychłowski

Starogardzianin Daniel Ronkowski to artysta, który z malarstwem spotkał się przypadkiem, ale jego twórczość szybko znalazła swój własny, niepowtarzalny język. Choć na co dzień zajmował się lingwistyką, zafascynowany sztuką, wkrótce postanowił uchwycić na płótnach nie tylko rzeczywistość, ale przede wszystkim emocje i historie, które w nim drzemią. „Jasność”, jego debiutancka wystawa, to zbiór prac, które przyciągają wzrok, skłaniają do refleksji i zapraszają do wejścia w świat pełen symboli i metafor.

- Mówiąc kolokwialnie, zacznijmy od początku. Jak i kiedy zaczęła się Twoja przygoda z malarstwem? 
Z malarstwem miałem niewiele wspólnego, a właściwie nic, póki nie poszedłem studiować lingwistyki stosowanej w Trójmieście. Od zawsze byłem duszą towarzystwa, ciekawą wszystkiego. Z tego względu podczas studiów, mieszkając między innymi w słynnym akademiku UG nr 9 w Sopocie, poznałem studentów – artystów malarzy, którzy zapraszali mnie do swoich pracowni oraz na wystawy. Wcześniej widziałem obraz fizycznie, ale nigdy nie miałem okazji zobaczyć warsztatu, czyli jak się go tworzy. Polubiłem zapach oleju lnianego. Wtedy pojawiła się też fascynacja, swoiste zauroczenie rzemiosłem. Na brak kreatywności nigdy nie narzekałem, więc szybko pojawiła się wizja pierwszej pracy – „Löwenzahn” (PL: Mlecze) z 2020, którą zrealizowałem chyba po dwóch latach od tamtych studenckich przygód.
Równolegle stworzyłem dwie kolejne prace – „Terra” oraz „Żniwa”, które dały impuls do dalszej twórczości i nakierowały mój styl oraz język malarski, którym się posługuję.


- To Twój pierwszy wernisaż oraz wystawa. Jak się czujesz przed debiutem? Czy jest coś, co Cię szczególnie ekscytuje w tym wydarzeniu?
- Bardzo dobrze, dziękuję. Właściwie to mój pierwszy oficjalny wernisaż. Jak wspomniałem, po pędzel sięgnąłem w 2020 roku, wczesnym latem, i na tych trzech pracach się nie skończyło. Podczas moich urodzin pod koniec sierpnia tego samego roku zorganizowałem imprezę w moim domu, gdzie odbył się pierwszy, nieoficjalny wernisaż. Wiele prac było jeszcze nieskończonych, ale moi goście byli zafascynowani i zaskoczeni – ten wernisaż był dla nich niespodzianką!
Natomiast mój pełnoprawny debiut dopiero nastąpi 12 kwietnia w Kaliskach, w GOK-u. Bardzo cieszę się z tej możliwości, ponieważ umacnia mnie to w wizji siebie jako artysty oraz sztuki, którą niosę. Poza tym taka „sceniczność”, jak w przypadku wernisażu, nie jest mi obca, bo zanim zacząłem żyć sztuką, przez wiele lat byłem członkiem lokalnych grup rekonstrukcyjnych. Brałem udział w inscenizacjach bitw jak Grunwald, filmach, a także w przedstawieniach, takich jak Męka Pańska w Jabłowie czy Owidzu.


- „Jasność” to tytuł wystawy, który już w pierwszej chwili wywołuje wrażenie tajemniczości i głębi. Co symbolizuje ten tytuł w kontekście Twojej twórczości? 
- W moim przekonaniu malarstwo i sztuka zawsze odzwierciedlają osobę, która je tworzy. Oczywiście, wiele aspektów kształtuje człowieka przez całe życie, a ten proces nieustannie się zmienia. Jednak kluczowym filarem tych wpływów są decyzje, które jednostka podejmuje świadomie lub nieświadomie.
Wspomniana wcześniej ciekawość, która bez wątpienia jest jedną z moich głównych sił napędowych w życiu, zaprowadziła mnie do momentu, w którym uwierzyłem w absolutne dobro – Boga. Od tego momentu kroczę ścieżką jasności, którą świadomie wybrałem i która doprowadziła mnie również do malarstwa.
Dlatego intencją moich prac, w chwili ich tworzenia, jest przedstawienie jasnej ścieżki, która często wydaje się być w konflikcie z tzw. mainstreamem. Główny nurt, nie tylko w sztuce, często skupia się na dramatach, bezrefleksyjnym cierpieniu oraz, w mojej opinii, infantylnej prostocie powszechnie rozumianego „zła” – treści głośne, płytkie i przemijające. Ja natomiast stawiam na fundamenty istnienia, takie jak miłość, która nadaje życiu sens i porządek, zamiast niszczyć je impulsywnie.


- Twoje obrazy łączą w sobie abstrakcjonizm, symbolizm i minimalizm. Jakie były Twoje inspiracje przy tworzeniu tych dzieł? Co chciałbyś, aby widzowie poczuli, patrząc na Twoje prace?
- Często opisuję swoją sztukę, posługując się tymi terminami. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że jestem artystą współczesnym, tworzącym malarstwo awangardowe. Abstrakcja, niestety często sprowadzana do poziomu niesławnego banana przyklejonego do ściany (który, swoją drogą, jest bardziej prowokacją niż sztuką), jest moim głównym stylem. I właściwie na tym można zakończyć! Jednak często odnoszę się także do terminów - minimalizm i symbolizm.
Symbolizm wynika z odniesień do np. Objawienia Jana z Biblii, gdzie w rozdziale 12 pojawia się smok. Ten motyw wykorzystałem w obrazie pt. „Koniec” z 2020 roku. Podobnie w pracy „Żniwa”, nawiązuję do plonu zebranego z każdego narodu, pod koniec dziejów. To właśnie w tych pracach obecna jest symbolika – symbole nadają dziełom narrację, a abstrakcja formę.
Minimalizm pojawia się między innymi w obrazie „Kiełbie” z 2021 roku, gdzie poza zderzeniem sfery ziemskiej, zielonej, z niebieską, kosmiczną i ich centralnym punktem, czyli oczami, nie ma nic dodatkowego. Pocałunek tych kolorów również występuje w pracy „Terra”, gdzie elementem przełamującym jest sfera solarna – ciepły, cytrynowy żółty z muśnięciami pomarańczy.
Celem takich, na pierwszy rzut oka, prostych kompozycji jest otwarcie obserwatora na ukryty poziom, w którym dzieją się przedstawione sytuacje. Trzeba trochę dłużej przyjrzeć się „Terra”, aby odkryć, że w bardzo lekki, wręcz dziecięcy sposób, przedstawia ona świat. Podczas malowania tej pracy towarzyszyło mi uczucie lekkości i harmonii, i mam nadzieję, że w ten sam sposób oddziałuje na odbiorcę!




- W swojej twórczości mówisz o odkrywaniu eterycznego poziomu, w którym toczy się sytuacja obrazu. Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl? Co dokładnie kryje się za tym pojęciem? 
- Według mnie poziom eteryczny pracy pojawia się wtedy, gdy dzieło zyskuje swoisty równoległy wymiar, który dopowiada historię. Eteryczny oznacza coś delikatnego, ulotnego, lekkiego, a nawet niematerialnego – tak jak olejek, który po aplikacji na ciało stopniowo ulatnia się z czasem. Takim dodatkowym wymiarem jest właśnie symbolika. W moich pracach, jak wcześniej wspomniane połączenie zielonego z niebieskim, które uważam za „swoje” i często wykorzystuję, tworzy dodatkową, równoległą płaszczyznę. Sama symbolika, choć bardzo podstawowa i archetypiczna, przedstawia świat zredukowany do dwóch kolorów, ukazując partnerstwo między ziemią a niebem. To trochę nieuchwytna myśl, bliżej nieokreślona i ulotna – eteryczna.
Najlepszym przykładem tej idei jest obraz „Amba” z 2022 roku, który jest myślą częściowo uchwyconą w formie dzieła. Dynamiczna kompozycja – nakładające się na siebie dwa „skrzydlate” ciała, pęknięcia czy duży pudrowy napis AMBA – zajmuje około 1/3 przestrzeni obrazu. Reszta to pozostawiona biała powierzchnia. Ta biała przestrzeń właśnie symbolizuje poziom eteryczny – równoległy świat, w którym zaklęta jest wspomniana sytuacja „Amby”.
W tym sensie zostawiam widzom pole do interpretacji, ale również do rozmowy ze mną – czy „Amba” jest integralną częścią tej przestrzeni, czy może stanowi oddzielny wymiar?




- Jakie archetypy starasz się uchwycić w swoich obrazach, a które emocje są dla Ciebie szczególnie istotne?
- W psychologii analitycznej Carla Gustava Junga archetypy to pierwotne, uniwersalne wzorce i symbole obecne w zbiorowej nieświadomości wszystkich ludzi. Głównym archetypem, który pojawia się w moich pracach, jest partnerstwo – pojęcie bardzo szerokie. Partnerstwo między niebem a ziemią, różnymi lub pokrewnymi siłami, ich zderzenie lub harmonia. Dualizm odgrywa tutaj kluczową rolę, przełamując pierwsze skojarzenie z tym pojęciem – dwubiegunowość i przeciwstawność, jak na przykładzie Yin i Yang. Para zieleni i błękitu nie jest sobie przeciwna, ale stanowi naturalne dopasowanie, wzajemne uzupełnienie.
Tak powstaje archetypiczna para na wzór biblijnego Adama i Ewy, którzy, mimo różnic ciała, byli równi wobec Boga i stanowili dla siebie partnerów. W tym kontekście możemy z całą pewnością mówić o miłości jako pojawiającej się emocji.
Wspominałem o 'jasności' jako sposobie postrzegania życia, i warto dodać, że nie chodzi tu o brak błędów czy negatywnych elementów, ale o właściwą, zdrową drogę do zrozumienia. Z tego względu w „Ambie”, „Żniwach” czy „Prologu” z 2024 roku widać konflikt, walkę i próbę. Próba często pojawia się w mitach, baśniach i opowieściach jako kluczowy element podróży bohatera, będąc momentem, w którym musi zmierzyć się z trudnościami, aby dojrzeć, rozwijać się lub osiągnąć cel. Dlatego kolejną istotną emocją, z którą pracuję, jest strach, bardzo dobrze mi znany!
Uważam, że widz, zrozumiawszy język, którym się posługuję, dostrzeże narrację i będzie w stanie odczuć moje emocje. Tym bardziej, że archetypy są inkluzyjne i dotyczą każdego człowieka. Wszyscy patrzymy oczami i czujemy sercem – wystarczy odkryć, co w nas drzemie.


- Czy sam proces tworzenia obrazu jest dla Ciebie podróżą w głąb siebie? Jakie emocje towarzyszą Ci podczas malowania? 
- Oczywiście, że tak. Najpierw pojawia się pomysł, wizja dzieła. Na początku jest dość mglista, ale z każdym kolejnym etapem tworzenia staje się coraz wyraźniejsza, choć ostatecznie nigdy nie jest dokładnie taka sama jak pierwotna wizja. Każdy z moich obrazów jest odbiciem mnie, moich myśli – mojego wnętrza. Niektóre narracje, które maluję, towarzyszą mi już od dawna, a inne, jak na przykład pudrowy róż, pojawiły się stosunkowo niedawno, w trakcie mojej przygody ze sztuką. W związku z tym malarstwo ma dla mnie również charakter terapeutyczny. Obraz staje się mapą moich myśli, przestrzenią, w której znajdują one swój upust. 
Warto tutaj wspomnieć o moim ulubionym obrazie – „Spokój” z 2021 roku, dzięki któremu pokonałem chorobę. Jest to obraz utrzymany w nurcie abstrakcyjnego ekspresjonizmu. Malowałem go w sierpniu, a inspiracją było piękne, różowe niebo, które widziałem pewnego majowego popołudnia tego samego roku. W trakcie malowania rozmyślałem nad sytuacją, w której się znalazłem – wielomiesięczną, intensywną nerwicą lękową. Doszedłem do wniosku, że natrętne myśli, które mnie prześladowały, były jedynie myślami i nigdy nie miały realnego wpływu na moje życie. Nagle ogarnął mnie spokój i doświadczyłem katharsis czyli oczyszczenia z tych myśli. Wszystkie napięcia zniknęły, a ja znów poczułem się zdrowy. To było jedno z najpiękniejszych przeżyć w moim życiu. Od tamtej pory rozkochałem się w bladym, pudrowym różu i często go używam w swoich obrazach.

 

- Jakie techniki malarskie wykorzystujesz w swoich pracach? Czy jest jakaś technika, którą szczególnie preferujesz?
- Z racji tego, że jestem samoukiem i podchodzę do tematu empirycznie, same techniki wydają mi się proste. Podstawowym narzędziem jest pędzel o różnej wielkości, choć np. „Terra” została namalowana przy użyciu szmatek. „Löwenzahn” zawiera technikę impasto, która nadała obrazowi fakturę – do jej stworzenia użyłem m.in. szpachelki do mieszania farb. Centralna część „Kiełbi” – oczy – została namalowana techniką pouring, czyli laniem rozcieńczonej farby.
Do niedawna unikałem pogłębiania wiedzy w zakresie technik malarskich, obawiając się, że mógłbym nieświadomie przejąć cudze motywy i zacząć malować według utartych schematów. Teraz jednak, kiedy wypracowałem już swój własny język malarski, jestem pewien, że w odpowiednim momencie, gdy pozwolą na to czas i finanse, chciałbym znaleźć nauczyciela. Poza abstrakcją, którą sam tworzę, fascynują mnie starzy mistrzowie, tacy jak Reinhold Bahl, którzy malowali w stylu realizmu i romantyzmu. Bahl szczególnie pięknie ukazywał scenerie przedwojennego Gdańska. Jestem otwarty na dalszy rozwój.


- „Jasność” to pierwsza z serii wystaw. Jakie plany masz na przyszłość? Czym będzie się różnić kolejna edycja tej wystawy? 
- Kolejna edycja „Jasności” odbędzie się w moim rodzinnym mieście, w Starogardzie Gdańskim, 17 maja, podczas Nocy Muzeów w Miejskiej Bibliotece przy ulicy Paderewskiego. Druga edycja nie będzie się znacząco różniła od pierwszej – może jedynie ilością prac oraz miejscem. W Bibliotece planuję pokazać nieco mniej prac z powodu ograniczonej przestrzeni, ale wystawa będzie trwała aż do końca czerwca. Natomiast w sierpniu wystawę przeniosę do Starogardzkiego Centrum Kultury, gdzie będzie można obejrzeć wszystkie 14 prac przez cały miesiąc.
Obecnie nie pracuję konkretnie nad żadnym nowym obrazem, ponieważ chciałbym skupić się na organizacji wystaw i wernisaży, co stanowi dla mnie cenne doświadczenie. Pracuję natomiast nad projektem filmowym, który tworzę w duecie z młodym filmowcem z Trójmiasta. Film utrzymany jest w surrealistycznym stylu, podobnie jak moje obrazy. 
Uwielbiam film jako formę sztuki wizualnej. Mam już na swoim koncie amatorski film krótkometrażowy „Chleb” z 2023 roku, który również będzie dostępny do obejrzenia podczas wystaw.
Serdecznie zapraszam!



 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty czerwcowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane przez PFB w czerwcu 2026 r. Sala Koncertowa PFB1/06/2026, poniedziałek, godz. 9:00 i 11:30Bilety w cenie: 26 złKoncert edukacyjny z okazji Dnia Dziecka – Ole! Muzyczna korrida z byczkiem FernandoWystąpią:Kamil Pękala – barytonKwartet Opera w składzie:Michał Rożek – I skrzypcePrzemysław Treszczotka – II skrzypceKrzysztof Szwarc – altówkaBarbara Misiewicz – wiolonczelaZespół taneczny Żucovia DanceNatalia Bigus – choreografiaKarolina Klawitter – scenariusz i prowadzenie koncertuW programie: Georges Bizet – muzyka z opery Carmen Wiek: 4+Czas trwania: ok. 60 min.Zapraszamy Was na niezwykły koncert z okazji Dnia Dziecka, podczas którego poznacie bajkę o najsympatyczniejszym byczku świata – Fernando. Wszystko to przy dźwiękach wspaniałej muzyki z opery Carmen Georges’a Bizeta – pełnej hiszpańskiego ognia, rytmicznego tupania, radosnego klaskania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Bazylika św. Mikołaja w Gdańsku2/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej Bacha Wystąpi:Bartosz Jakubczak – organySouthwest German Chamber ChoirJudith Mohr – przygotowanie Chóru W programie:/ Bartosz Jakubczak:Nicolaus Bruhns – Preludium e-moll WielkieJan Sebastian Bach – Preludium chorałowe Allein Gott in der Höh sei Ehr BWV 662Allabreve BWV 589Felix Mendelssohn-Bartholdy – Temat z wariacjami D-durWolfgang Amadeusz Mozart – Fantazja f-moll KV 608/ Chór:Mikołaj Zieleński – Vox in RamaWacław z Szamotuł – In te Domine speraviHeinrich Schütz – Herr, auf dich traue ichJan Sebastian Bach – Ich lasse dich nichtCzas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert organisty Bartosza Jakubczaka oraz Southwest German Chamber Choir, prowadzony przez Judith Mohr.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Dębowa6/06/2026, sobota, godz. 11:00, 13:30Bilety: 16 złWarsztaty muzyczno-integracyjne dla seniorów – Muzyka nie zna wieku Prowadzenie: Eliza LudkiewiczMuzyka nie zna wieku to sobotnie spotkania w niewielkim, kameralnym gronie, w niezobowiązującej atmosferze. Prowadząca Eliza Ludkiewicz (psycholożka, oligofrenopedagożka oraz arteterapeutka) zapozna uczestników z elementami muzykoterapii, ukazując, w jaki sposób muzyka może rozluźniać ciało i umysł, poprawić kondycję psychofizyczną, pobudzić kreatywność i uwolnić endorfiny. Część druga spotkania ma nieformalny charakter integracji przy kawie, herbacie i słodkiej przekąsce.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala nad Motławą 9/06/2026, wtorek, 13:30Bilety w cenie: 39 zł (jeden bilet obejmuje wstęp jednego dziecka i opiekuna)Czuła muzyka dla SmykaWarsztaty umuzykalniające dla maluszków i ich opiekunówProwadzenie: Ewelina Bronk-MłyńskaWiek: 1-4 latCzas trwania: ok. 45 min.Zapraszamy na wyjątkowe warsztaty stworzone z myślą o najmłodszych dzieciach oraz ich opiekunach. Czuła muzyka dla Smyka to przestrzeń wspólnego odkrywania świata dźwięków, rytmu i bliskości. W kameralnej, ciepłej atmosferze dzieci doświadczają różnorodnych brzmień, rozwijają wrażliwość muzyczną i ruchową, uczą się przez zabawę i naturalną ekspresję, budują więź z opiekunem poprzez wspólne muzyczne aktywności.Zajęcia prowadzone są przez Ewelinę Bronk-Młyńską (certyfikowaną instruktorkę I i II st., członkini Polskiego Towarzystwa im. E. E. Gordona, absolwentkę Akademii Muzycznej im. S. Moniuszki w Gdańsku na wydziale instrumentalnym i wokalno-aktorskim oraz pedagożkę) w duchu uważności i radości, bez oceniania czy oczekiwań – tu liczy się radość z bycia razem i wspólnego muzykowania.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---9/06/2026, wtorek, godz. 20:00Wstęp wolny!Koncert organowy z cyklu Bliżej BachaWystąpi:Radosław Marzec – organyW programie:Jan Sebastian Bach:- Preludium i fuga Es-dur BWV 552- Trio Sonata C-dur BWV 529: Allegro, Largo, Allegro- Preludium e-moll BWV 548- Andante h-moll BWV 528 z: Trio Sonata e-moll- Fuga e-moll, BWV 548Czas trwania koncertu: ok. 60 min.Cykl koncertowy Bliżej Bacha to koncerty skierowane głównie do lokalnej społeczności, które rokrocznie przyciągają setki pomorskich melomanów. W tym roku koncerty w ramach powyższych wydarzeń będą miały miejsce w dominikańskiej, zabytkowej Bazylice św. Mikołaja. Świątynia, jako jedna z najstarszych w Gdańsku, stanowi niezwykle ważne miejsce dla gdańszczan, a dla turystów ważny punkt na trójmiejskiej mapie zabytków. Bazylika może poszczycić się zabytkowymi organami – najlepszym gdańskim bachowskim instrumentem i mnóstwem dzieł sztuki sakralnej, które przechodzą konsekwentne renowacje. Zapraszamy na koncert znakomitego organisty Radosława Marca.--Główny organizator: Pomorskie Stowarzyszenie Musica SacraWspółorganizatorzy:Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKlasztor Dominikanów w Gdańsku---Sala Koncertowa PFB12/06/2026, piątek, godz. 19:00 Bilety w cenie: 28-100 złKoncert symfoniczny – Pietro de Maria Wystąpią:Orkiestra PFBEugene Tzigane – dyrygentPietro de Maria – fortepianPietro de MariaW programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482 [34’]Przerwa [20']Johannes Brahms – III Symfonia F-dur op. 90 [33’]Świetny włoski pianista Pietro de Maria zagra jeden z najbardziej cenionych koncertów Wolfganga Amadeusza Mozarta – Koncert fortepianowy nr 22 Es-dur K. 482. Mozart zastąpił w nim oboje klarnetami, co nadaje brzmieniu orkiestry bardziej miękki, ciepły kolor i podkreśla lekkość stylu klasycznego, połączonego z głęboką ekspresją emocjonalną koncertu. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą japońskiego dyrygenta Eugene’a Tzigane  zagra również jedną z najważniejszych symfonii późnego romantyzmu – III Symfonię F-dur op. 90 Johannesa Brahmsa.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski---Sala Koncertowa PFB19-20/06/2026, piątek-sobota, godz. 19:00 Bilety w cenie: 43-141,50 złZakończenie jubileuszowego 80. sezonu artystycznego 2025-2026Wystąpią:Krzysztof Jakowicz fot. Piotr ŻagiellOrkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentKrzysztof Jakowicz – skrzypceEwa Tracz – sopranAdam Sobierajski – tenorTomasz Rak – barytonAkademicki Chór Uniwersytetu GdańskiegoMarcin Tomczak, Aneta Majda – przygotowanie chóru UGChór Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. TylewskiegoBłażej Połom, Aleksandra Zawada, Hanna Stoszek – przygotowanie chóru GUMedChór dziecięcy Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańskuoraz uczestnicy Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w GdańskuTeresa Pabjańczyk, Anna Borkowska – przygotowanie chóru OSMProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Max Bruch – I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26 [24’]Przerwa [20']Carl Orff – Carmina Burana [59’]Wyjątkową atrakcję Polska Filharmonia Baltycka szykuję na zakończenie swojego jubileuszowego sezonu artystycznego. Koncert wieńczący 80 lat istnienia zespołu Orkiestry PFB uświetni obecność aż czterech chórów: Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego, Chóru Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego im. T. Tylewskiego oraz Chóru dziecięcego Canzonetta z OSM I i II st. im. F. Nowowiejskiego w Gdańsku wspartego uczestnikami Operowego Chóru Dziecięcego przy Operze Bałtyckiej w Gdańsku. Wraz z nimi Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze i śpiewakami-solistami (Ewa Tracz, Adam Sobierajski  i Tomasz Rak) wykona słynną kompozycję Carla Orffa Carmina Burana. Wcześniej w pierwszej części wieczoru wystąpi wirtuoz skrzypiec Krzysztof Jakowicz, który z Orkiestrą PFB zagra I Koncert skrzypcowy g-moll op. 26. Koncert wyjątkowo zostanie powtórzony w sobotę 20 czerwca.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski--Archikatedra Oliwska29/06/2026, poniedziałek, godz. 20:00 Bilety w cenie: 28-48 złInauguracja 69. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie Orkiestra PFB fot. Piotr HukałoWystąpią:Orkiestra PFBMirosław Jacek Błaszczyk – dyrygentRoman Perucki – organyŁukasz Długosz – fletAgata Kielar-Długosz – fletŁukasz Długosz i Roman Perucki, fot. Paweł JaremczukProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Enjott Schneider – III Koncert organowy Chopinade (prawykonanie)Mikołaj Piotr Górecki – Sacra conversazione na dwa flety, organy i orkiestrę smyczkową op. 71 (prawykonanie)Krzysztof Penderecki – Adagio z III Symfonii (wersja na smyczki)Czas trwania koncertu: ok. 80 min.Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej w Oliwie to największe w Polsce i jedno z największych wydarzeń organowych w Europie. Podczas festiwalu przez całe wakacje w zabytkowej Katedrze Oliwskiej grane są recitale w wykonaniu wybitnych organistów z różnych stron świata. Perłą w koronie zawsze jest Inauguracja MFMO w Oliwie, która tym razem będzie wyjątkowo imponująca. Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka zagra z wybitnymi solistami: prof. Romanem Peruckim (organy) i flecistami: Agatą Kielar-Długosz i Łukaszem Długoszem. W programie aż dwa prawykonania dedykowane solistom koncertu. Po raz pierwszy usłyszymy III Koncert organowy Chopinade Enjotta Schneidera oraz Koncert na flet, organy i orkiestrę Mikołaja Piotra Góreckiego. Wydarzenie dopełni Adagio z III Symfonii (w wersji na smyczki) Krzysztofa Pendereckiego.--Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.Partner wydarzeń artystycznych PFB w 2025 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski  Data rozpoczęcia wydarzenia: 09.06.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Y€b@ć upa i bandere Treść komentarza: Wszyscy ukradlińcy do siebie Data dodania komentarza: 14.06.2026, 12:43 Źródło komentarza: FELIETON: Koniec ukraińskiego snu Autor komentarza: Koko Treść komentarza: Policja LPR i technik ale Karetki to co już nie warto wymienić??? Gdyby nie ratownicy z ZRM w Skarszewch ta dziewczyna by nie żyła , szybka reakcja , podjęte decyzje o przysłaniu LPR to ich zasługa więc te informacje to są beznadziejne Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:17 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Mogę spytać po co macie kącik "Napisz do nas", skoro to nie działa? Tak się boicie spamu, że zablokowaliście? Data dodania komentarza: 14.06.2026, 00:07 Źródło komentarza: [AKTUALIZACJA] Trwa policyjna obława. 75-latek leżał w kałuży krwi. Mundurowi poszukują Mateusza G. Autor komentarza: kto ma wiedzieć ten wie Treść komentarza: Każdy mężczyzna ma na sobie kask, tylko nie każdy regularnie ściąga z niego pokrowiec Data dodania komentarza: 10.06.2026, 12:59 Źródło komentarza: 15-latka spadła z hulajnogi elektrycznej i uderzyła głową w beton Autor komentarza: em Treść komentarza: nie miałam nic przeciwko tej fladze, dopóki nie przeczytałam "Wniosek o usunięcie flagi ma związek z niedawną decyzją prezydenta Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, który nadał Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA”. (...) Ukraińska Powstańcza Armia odpowiadała za antypolskie działania na Wołyniu" - i serio ukraińskie flagi jeszcze u nas wiszą po tym ???? Data dodania komentarza: 10.06.2026, 08:16 Źródło komentarza: Czy ukraińska flaga zniknie sprzed Starostwa? Domagają się tego mieszkańcy oraz radny Autor komentarza: KATARZYNA Treść komentarza: SZUKAMY gruntów do wydzierżawienia !!! Kl. IV, V, VI min. 10 ha w jednym obrębie ewiden. 200 000 zł za turbinę/wiatrak – Czynsz roczny 60 000 zł za ha - Czynsz roczny dla magazynu energii 20 000 zł za ha – Czynsz roczny dla farmy PV Telefon: 697 863 971 Email: [email protected] Data dodania komentarza: 8.06.2026, 14:20 Źródło komentarza: Będzie obwodnica - rolnicy czekają na wycenę swoich gruntów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama