poniedziałek, 26 września 2022 05:37
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wojna w Europie już trwa

Mówią optymiści, że dzięki Ukrainie wojna nie dotrze do Europy, więc trzeba wspierać Ukrainę. Tymczasem w Europie toczy się wojna równie zacięta jak ta na Ukrainie, tylko że jeszcze bez rakiet. Ostatnia wizyta Frau Ursuli von der Leyen w Warszawie prowadzi do konkluzji, że być może dostaniemy jakiś ochłap z „funduszu odbudowy”, ale pod warunkiem, że w Polsce jeden sędzia będzie miał prawo kwestionować prawo innego sędziego do wydawania orzeczeń!
Wojna w Europie już trwa

„Praworządność”? W Niemczech nie do pomyślenia, bo to anarchia! Przypominają się praktyki Fryderyka II (zwanego przez Niemców „wielkim”, przez Polaków „fałszerzem”), który produkował fałszywe polskie pieniądze. Frau von der Leyen dostaje silne wsparcie od Herr Tuska, który mówi wprost, że trzeba wynająć silnych ludzi i wywlec prezesa Adama Glapińskiego z gmachu NBP! My to znamy w wersji mikro ze Starogardu. Początek września 1939. Franciszek Nowak, dyrektor Miejskiej Komunalnej Kasy Oszczędności w Starogardzie, prowadzony jest przez Niemców po starogardzkim Rynku, z zawieszoną na szyi tablicą: „Jestem złodziejem”. Zostanie zamordowany 15 X 1939 w Lesie Szpęgawskim. Jaki napis proponuje Herr Tusk na tablicy, która zawiśnie na szyi prezesa Glapińskiego? Jakie przestępstwa popełnili Nowak i Glapiński? Nowak przed wejściem Niemców do Starogardu wywiózł do Lublina walory Kasy, by je uratować przed agresorem. Glapiński opiera się wdrożeniu procedury wprowadzenia euro w Polsce, bo to by oznaczało koniec polskiego wzrostu gospodarczego, sztywny kurs złotego wobec euro i wywiezienie polskiej rezerwy walutowej do banku w Berlinie. Do tego potrzebny jest Niemcom prezes NBP, który razem z posłusznym ministrem finansów uruchomi wniosek o przyjęcie do strefy ERM II – mówi prezes Glapiński. To dlatego Tusk przestał się już liczyć ze słowami, wzywa do burd ulicznych, a dla najgłupszych spośród nas ma super ofertę (Superangebot): 4-dniowy tydzień pracy! „Program wyborczy”!



Powtórka z historii? Nie daj Boże!


Ola szuka rodziny…

Prezydentkę Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz nie interesuje samorząd. Interesuje ją „wielka” polityka, którą rozumie jako podporządkowanie się Niemcom we wszystkich sprawach. Na łamach niemieckiego portalu Wirtualna Polska (kiedyś rzeczywiście był polski…), wyraziła obłudny żal z powodu tego, że państwo polskie nie chce „spełnić warunków” Komisji Europejskiej w sprawie wymiaru sprawiedliwości. Dulkiewicz rozczuliła się: „Marzy mi się, żeby to szaleństwo zatrzymać. Cena, którą trzeba zapłacić po to, żebyśmy rzeczywiście byli w rodzinie europejskiej, cena za praworządność, uczciwość, wolne media, chyba nie jest taka wysoka”. No pewnie że nie… Ta cena to „tylko” niepodległość Polski, nazywana w czasach narodowej niewoli „świętą Sprawą”...

Dulkiewicz szuka „rodziny”. Zgubiła się? Znałem dobrze Zbyszka Dulkiewicza, w latach 70. działacza Ruchu Młodej Polski, Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, inwigilowanego przez bezpiekę, człowieka dzielnego, a przy tym skromnego, gotowego do służby, marzącego o niepodległej Polsce. To był ojciec późniejszej prezydentki. Umarł nagle w roku 2002. Teraz przewraca się w grobie...

 

 

„Grillowanie” Polski i Ukrainy

Ostatnio Niemcy postanowili zastosować metodę kija i marchewki także w stosunku do walczącej Ukrainy! Skoro sprawdziła się w konfrontacji z naiwnym premierem Polski, który uwierzył w miliardy na „odbudowę”?

W maju „unia” europejska zadeklarowała 9 mld euro pomocy „makroekonomicznej” dla Ukrainy. Zniszczenia spowodowane na Ukrainie w zakresie infrastruktury są tak poważne, że jeśli nie podejmie się już teraz działań naprawczych, niszczone systematycznie państwo utraci możliwość w miarę normalnego funkcjonowania. Wojna ukraińska to dla całego świata możliwość przetestowania wszelkiej broni na największym poligonie, liczącym setki tysięcy kilometrów kwadratowych. To możliwość sprawdzenia, jak będzie się można dobrać do skóry najbardziej agresywnemu i żarłocznemu państwu w historii świata: imperium rosyjskiemu – sowieckiemu – postsowieckiemu. Bo kiedyś na pewno trzeba będzie to zrobić. Rosja się nie zmieni i nie pójdzie w kierunku demokracji. W tej sytuacji pomoc dla Ukrainy – wojskowa i każda inna – nie jest aktem dobroczynności, lecz obowiązkiem tych, co deklarują demokrację, prawa człowieka, wolność, tolerancję, praworządność i Bóg wie, co jeszcze. Te żałosne 9 mld euro, zważywszy na potencjał „unii”, nie powinny być pożyczką, lecz jednorazową pomocą – za to, że rosyjskie rakiety lecą na miasta ukraińskie a nie do Warszawy, Kopenhagi, Sztokholmu czy Pragi. To niewysoka cena!

Okazuje się jednak, że Niemcy – jako jedyny kraj „unii” – blokują wypłacanie Ukrainie tych środków! Uważają, że nie ma gwarancji, że Ukraina będzie mogła kiedykolwiek spłacić „unii” tę kwotę. Udzielenie pożyczki Ukrainie wymaga jednomyślności 27 krajów eurokołchozu. Niemcy, jak zwykle, nie komentują tej sytuacji. Stosują metodę na przeczekanie, tak jak w przypadku pomocy militarnej dla Ukraińców. Liczą na zmianę polityki amerykańskiej i na upadek Ukrainy, a potem powrót do współpracy politycznej i gospodarczej z Rosją. Wszystko, co wiemy na ten temat, pochodzi ze źródeł dyplomatycznych. Olaf Scholz od czasu do czasu warknie (ostatnio zaatakował prawo państw unii do weta!), ale generalnie trzyma się zasady „morda w kubeł” i czeka na okazję. Tymczasem jego ludzie w Komisji Europejskiej, tacy jak Vera Jourowa, zajmują się finansowym osłabianiem i upokarzaniem Polski, która jest zagrożeniem dla tej niemiecko-francuskiej polityki zbliżenia z Rosją.

Dziennikarze z różnych krajów próbują się dopytać, które kraje członkowskie blokują przekazanie pomocy Ukrainie, ale Komisja Europejska ignoruje te pytania! Ma pełną gębę wolności słowa, jawności życia publicznego, „transparentności”, ale tylko w granicach, które wyznaczają interesy niemiecko-francuskie. Dziennikarze, nie zrażeni brakiem odpowiedzi, zapytali wprost, czy KE mogłaby ominąć niemiecki, prorosyjski sprzeciw i pchać dalszą pomoc dla Ukrainy na podstawie zgody 26 państw członkowskich. Na to pytanie też nie otrzymali odpowiedzi, a rzecznik KE, niejaki Eric Mamer, powiedział: „Nie będziemy spekulować na ten temat”… No pewnie, nie po to Niemcy pozatrudniali takich rzeczników w różnych instytucjach swojej „unii”, żeby oni teraz „spekulowali”, narażając na szwank swoje wysokie zarobki w brukselskiej wieży Babel. PAP postanowiła pytać u źródła, bez pośrednictwa językowych unijnych szachrajów, ale na pytanie o to, dlaczego Niemcy blokują pomoc dla Ukrainy, ministerstwo finansów Niemiec też nie odpowiedziało. Przypomina się bezczelna odpowiedź Scholza na pytanie polskiej dziennikarki: - Czy mógłby pan… - Tak, mógłbym… - odpowiedział błazeńsko kanclerz, ignorując pytanie i wystawiając szyderczo uśmiechniętą gębę do pytającej. „Transparentność” w niemieckim wydaniu.

To wszystko obserwują uważnie Ukraińcy a ich prezydent poskarżył się ostatnio dziennikarzom: „Obywatele Ukrainy nie mogą być zakładnikami niezdecydowania czy biurokracji Unii Europejskiej”. Panie prezydencie Zełenski, to nie jest żadne „niezdecydowanie” czy „biurokracja”. To jest wyraz stosunku Niemców do ukraińskiej niepodległości. Taki sam jak w roku 1941, gdy Ukraińcy witali Wehrmacht chlebem i solą, licząc na rychłe ogłoszenie wolnej Ukrainy, gdy mordowali okrutnie Polaków i Żydów, by udowodnić Niemcom, że są ich sojusznikami. My, Polacy, mamy nadzieję, że to, co teraz się dzieje, otworzy wam wreszcie oczy na to, kto tak naprawdę chce, a kto nie chce waszej niepodległości; że porzucicie fałszywych „gierojów”, którzy splamili się krwią swych bezbronnych sąsiadów. Banderowcy nie przyczynili się do wolności Ukraińców i niepodległości ich państwa, lecz cofnęli wizję tej niepodległości o kilka pokoleń. Niech żyje wolna Ukraina! Niech żyje niepodległa Polska!



Piotr Szubarczyk pracował przez 18 lat w IPN Gdańsk, potem w NIK w Warszawie. Autor książek (m.in. Czerwona apokalipsa. Sowiecka agresja na Polskę i jej konsekwencje, Kraków 2014) oraz kilkuset artykułów o historii Polski i Pomorza. Współpracuje z radiem i TV (m.in. konsultant spektaklu TVP Inka 1946, autor cyklu audycji Świadkowie historii w Radio Gdańsk). Od 45 lat w Starogardzie.


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
krupnik 10.08.2022 15:52
a tatusia już ola znalazła , bo budynia już ni ma , za to 0,7 l dalej jej smakuje

ginekolog gawędziarz 31.08.2022 18:58
i już nie znajdzie , ale paskuda proniemiecka wszędzie się szarogęsi

pif paf 10.09.2022 16:44
ona jest wstrętna , brzydka jak grzech śmiertelny , budyń ją olał

Reklama
Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów Hommage à Profesor Kazimierz Ostrowski. Pamięć obrazów wernisaż: 15 września 2022, godz.18:00 wystawa czynna: 16 września - 2 października 2022, w godz. 12.00-18.00 miejsce: Zbrojownia Sztuki, Targ Węglowy 6, Gdańsk Artyści: Badowska Wilga, Bau Jarosław, Bereźnicki Kiejstut, Bielawski Andrzej, Bryzgalski Kuba, Buczkowski Jan, Cybulski Daniel, Czerniawski Józef, Cześnik Henryk, Dobrowolska Alina, Dolega Zuzanna, Florczak Robert, Garczyński Przemysław, Garnowski Michał, Gliszczyński Krzysztof, Gorczyński Maciej, Ignatowicz Filip, Jadczuk Aleksandra, Józefowicz Katarzyna, Józefowicz Piotr, Kalkowski Kazimierz, Karmasz Andrzej, Kornacki Jacek, Krechowicz Dominika, Krechowicz Jerzy, Kucharski Tomasz, Lasecki Hugon, Lejman Dominik, Lipnicki Sławomir, Łajming Włodzimierz, Łopaciński Przemysław, Miszkin Teresa, Model Marek, Modzelewski Jarosław, Nathan Piotr, Nowicka Hanna, Osicki Janusz, Ostrogórski Jerzy, Pela Magdalena, Pęk Mateusz, Plota Janusz, Pieleszek Jakub, Polkowski Krzysztof, Przyżycka Agata, Reinert-Faleńczyk Anna, Sobczyk Marek, Starzec Teresa, Sylwestrowicz Arkadiusz, Świeszewski Maciej, Targońska Maria, Treppa Zbigniew, Waligórska Anna, Widyński Aleksander, Wróblewski Krzysztof, Wrzesiński Marek, Zaremba Wiesław, Zawicki Marcin, Zdybel Jacek Impulsem do stworzenia wystawy, było przekazanie Uczelni przez córkę Profesora Kazimierza Ostrowskiego, Panią Honoratę Pilszyk, podobrazi, jakie pozostawił po sobie Mistrz. Były to płótna zagruntowane przez Artystę osobiście, gotowe do dalszej pracy, niektóre z ledwo zaczętym szkicem lub próbą pozostawionego koloru. Gdy zobaczyłem je w pracowni w Gdyni (a było to w 2015 roku), pomyślałem, że te podkłady mogłyby stać się inspiracją do stworzenia nowych prac, rodzaju symbolicznej kontynuacji, dokończenia dzieła przez innych malarzy. Przygotowanie wystawy prac namalowanych przez innych twórców, na płótnach należących do Kazimierza Ostrowskiego, było ideą intrygującą, wartą zaangażowania. Podobrazia dość szybko powędrowały nie tylko do jego absolwentów i przyjaciół, ale także artystów z innych ośrodków, przyjaciół związanych z Galerią Koło (w której prace Profesora prezentowane były na wystawie inaugurującej działalność galerii w 1995 roku). Gest ten został przyjęty z zainteresowaniem jako duże wyzwanie artystyczne. Ponieważ ilość podarowanych „Kachowych” płócien była ograniczona, wracając ponownie do pomysłu realizacji wystawy, postanowiłem ją rozszerzyć. Zaproponowałem udział w wystawie wszystkim pracownikom Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Ważny jest udział w projekcie najmłodszych pracowników Wydziału Malarstwa, którzy nie mieli okazji poznania profesora Kazimierza Ostrowskiego, znają osobę Profesora tylko z opowieści. Celem wystawy jest wyrażenie uznania dla twórczej postawy Kazimierza Ostrowskiego i jego artystycznych zmagań. Jest to także wyzwanie wobec historii i dziedzictwa kultury. Warto przekazywać naszą wspólną historię nowym pokoleniom, które stają się jej symbolicznymi spadkobiercami. Poprzez udział artystów różnych generacji, będziemy mogli przyjrzeć się artystycznym ideom, które mimo pokoleniowych różnic, posiadają wspólny rodowód. Istotny jest także modernistyczny rys w twórczości Profesora i jej relacja z malarstwem współczesnym. W obecnym roku 2022 mija 105 rocznica urodzin Profesora i pewnie gdyby żył, celebrowalibyśmy ją hucznie. Mamy niecodzienną okazję by tak się stało, by na chwilę wrócić do wspólnie spędzonych chwil. W 2002 roku byłem pomysłodawcą utworzenia Nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego, którą Zarząd Okręgu ZPAP w Gdańsku przyznaje dorocznie za wybitne osiągnięcia w dziedzinie malarstwa. W 2010 roku, pełniąc funkcję Dziekana Wydziału Malarstwa, zainicjowałem wydawnictwo o charakterze dokumentacyjnym, w którym sporo artystów mogło się podzielić swoimi wspomnieniami związanymi z osobą Profesora. Wielu z nich nie ma już wśród z nas. Pozostają nieocenione słowa, które z czasem nabierają szczególnej wymowy. Rozpoczęty dialog wymaga kontynuacji, by mógł rozwijać się w czasie, nabrać impetu. Ważną częścią projektu jest wydawnictwo, które zostanie zrealizowane po wystawie. Biorący udział w tym przedsięwzięciu artyści, będą mogli zaprezentować nie tylko swoje dzieła, ale także wspomnienia związane z Profesorem oraz refleksje odnoszące się do czasów studiów na Wydziale Malarstwa. To niecodzienne spotkanie jest dla nas wszystkich okazją, by oddać hołd Profesorowi oraz docenić Jego wiarę w sztukę i przepełnione pasją oddanie profesji malarza. Krzysztof Gliszczyński Kurator: prof. dr hab. Krzysztof Gliszczyński Współpraca kuratorska: dr Daniel Cybulski Wydział Malarstwa ASP w Gdańsku Patroni medialni: trójmiasto.pl, Magazyn „Linia”, Magazyn Trójmiejski „Prestiż”, "Notes na 6 tygodni", Radio Gdańs Wydarzenie FB:  https://www.facebook.com/events/422290226552438  Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.08.2022 14:00 – Data zakończenia wydarzenia: 02.10.2022 18:00
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Qwerty Treść komentarza: Typowy skretyniały pisior, żal mi Ciebie .Paliwo podrożało , bo wysyłamy na Ukr, węgla nie ma ale spoko kupimy nasz Polski węgiel powtarzam Polski węgiel!!!od Ukrainy i jakos to będzie . Czy nas Rosja zaatakowała ?? No nie . To dlaczego miałbym iść walczyć dla neobanderowców??? Nie będę się pchał nie w moją wojnę . PiSiorki z Powcami niech idą :):) Data dodania komentarza: 21.09.2022, 09:28Źródło komentarza: Tabletki z jodem trafiły do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej. MSWiA: To na wszelki wypadekAutor komentarza: alkomat 2Treść komentarza: a co mom zgłaszać , jak tego nie udowodnię ?Data dodania komentarza: 21.09.2022, 09:16Źródło komentarza: UWAGA kierowcy! Od jutra zmiany w przepisach. Wyższe mandaty i punkty kasowane po dwóch latach Autor komentarza: Wujek dobra radaTreść komentarza: Wystarczy nie jeździć jak debil i już nie dopierdzieląData dodania komentarza: 21.09.2022, 09:10Źródło komentarza: UWAGA kierowcy! Od jutra zmiany w przepisach. Wyższe mandaty i punkty kasowane po dwóch latach Autor komentarza: precz z trolemTreść komentarza: A Ty trolu? Zgłosiłeś?Data dodania komentarza: 21.09.2022, 07:30Źródło komentarza: UWAGA kierowcy! Od jutra zmiany w przepisach. Wyższe mandaty i punkty kasowane po dwóch latach Autor komentarza: boloTreść komentarza: Masz człowieku mały mózg, a w zasadzie ty nie masz mózgu. Ale nie mam zamiaru żałować takich typów jak Ty i Tobie podobni. Jesteś zły. Ty i Tobie podobni to najgorsze zło dla Polaków i dla Polski.Data dodania komentarza: 21.09.2022, 07:29Źródło komentarza: UWAGA kierowcy! Od jutra zmiany w przepisach. Wyższe mandaty i punkty kasowane po dwóch latach Autor komentarza: JolaTreść komentarza: To o czym piszesz to patologia. Nie potrafisz zorganizować dziecku życia, to podaruj sobie dzieci. Potem cała Polska musi utrzymywać patoli, którym te policyjne ble, ble, ble też nie pomoże.Data dodania komentarza: 21.09.2022, 07:16Źródło komentarza: Dzielnicowi odwiedzili dzieci z przedszkola Aniołek
Reklama
Reklama