środa, 28 stycznia 2026 00:36
Reklama
Reklama

Zgrzyt w Radzie Miasta. Płażyński: Jest to próba zamykania ust niewygodnym radnym

Podczas 23. Sesji Rady Miasta Starogard Gdański, radni podjęli uchwałę w sprawie wygaśnięcia mandatu radnego Sebastiana Kucharczyka. Jak poinformowała przewodnicząca Anna Benert, radny złamał art. 24f ustawy o samorządzie gminnym. Radny PiS odpiera zarzuty, twierdząc, że to jest próba zamknięcia ust niewygodnym osobom. W jego obronie stanął poseł na Sejm RP mec. Kacper Płażyński, który zapowiedział złożenie odwołania do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Radni Prawa i Sprawiedliwości przypuszczają, że może być to również zemsta za złożenie zawiadomienia o nieprawidłowościach w Wydziale Informacji Społecznej w Starogardzie Gd. do CBA i NIK-u.
Zgrzyt w Radzie Miasta. Płażyński: Jest to próba zamykania ust niewygodnym radnym

W środę, 22 kwietnia odbyła się 23. Sesja Rady Miasta Starogard Gd. Niespodziewanie do porządku obrad dodany został punkt o pozbawienie mandatu radnego Sebastiana Kucharczyka.
Oficjalnie miało chodzić o Stowarzyszenie Prawy Starogard, którego prezesem jest wspomniany radny. Jak uzasadniła przewodnicząca RM Anna Benert, radny złamał art. 24f ustawy o samorządzie gminnym (Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności). Radny Prawa i Sprawiedliwości stanowczo odpiera zarzuty i tłumaczy, że w statucie stowarzyszenia istnieje jasny i klarowny zapis, iż Prawy Starogard nie prowadzi działalności gospodarczej.


„Stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej”
Stowarzyszenie Prawy Starogard istnieje od stycznia 2019 roku i znane jest z takich akcji jak: „Serce dla Inki”, Patriotyczny rajd rowerowy, czy koncert z okazji Dnia Żołnierzy Wyklętych.
- Na ostatniej sesji został uchylony mi mandat na podstawie art. 24f ustawy o samorządzie gminnym. Oczywiście się z tym się nie zgadzam, bo zarzucono mi, że moje stowarzyszenie prowadzi działalność gospodarczą. W statucie, w 9 punkcie pierwszego rozdziału, jasno zaznaczone jest, że stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej – mówi radny Sebastian Kucharczyk. Uważam, że to jest próba zamknięcia ust niewygodnym radny. Uchwała została wprowadzona na sesję po tym, jak w marcu bieżącego roku złożyłem zawiadomienie o nieprawidłowościach w Wydziale Informacji Społecznej Urzędu Miasta Starogard do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Najwyższej Izby Kontroli – mówi.
Przypomnijmy, że zawiadomienie dotyczyło nietransparentnego działania naczelnik wydziału WIS Renaty Połomskiej, a sprawę tę opisywaliśmy w na początku marca tego roku.
Radny zapewnia również, wszystko organizowane było charytatywnie, a pieniądze nie przechodziły przez ręce prezesa ani członków tej organizacji.
- Łącznie były to trzy dotacje – na zorganizowanie patriotycznego rajdu rowerowego szlakiem martyrologii ludności Kociewia połączonego z prelekcjami lokalnych historyków (ok.400 zł), na zorganizowanie Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych (ok. 350 zł) oraz na pomoc w zorganizowaniu wyjazdu na uroczystości w Katyniu (2990 zł) – wylicza radny Kucharczyk. - W tym roku też złożyliśmy wniosek o inicjatywę lokalną, ale trzy dni później – z wiadomych przyczyn (epidemia koronawirusa – przyp. red.) – odstąpiliśmy od tego.
De facto stowarzyszenie nie otrzymało żadnych środków na swoje konto bankowe. Dofinansowanie z inicjatywy lokalnej wygląda w ten sposób, że np. sklep wystawia fakturę na Urząd Miasta, a magistrat się z tego rozlicza. Ani ja, ani nikt  naszego stowarzyszenie nie otrzymał ani grosza, wszystko robimy w ramach wolontariatu – podkreśla nasz rozmówca.
Do dnia wyroku Sądu Administracyjnego, radny Sebastian Kucharczyk nadal pełni dotychczasowe obowiązki.

Zamykają usta niewygodnym radnym?
W czwartek, 24 kwietnia poseł Kacper Płażyński zorganizował przed Ratuszem Miejskim konferencję prasową, w której nawiązał do wydarzeń z dnia poprzedniego. Jego zdaniem, takie praktyki w żaden sposób nie mogą mieć miejsca w przestrzeni publicznej.
– 22. Sesja miała dość wyjątkowy przebieg. Niespodziewanie do porządku obrad został dodany punkt o odebranie mandatu radnemu Sebastianowi Kucharczykowi. Uchylenie za to, że rzekomo prowadzi działalność gospodarczą z użyciem mienia gminnego. Ten zarzut został postawiony dlatego, że radny, jako prezes stowarzyszenia Prawy Starogard, otrzymał dotację na wyjazd na uroczystości w Katyniu. Notabene dotacji na wyjazd do Katynia udzielili urzędnicy miejscy, którzy doskonale wiedzieli, komu ją udzielają  i kto stoi na jej czele. Trudno to skomentować inaczej jak perfidia w czystej postaci.
Nadmienić trzeba, że stowarzyszenie nie prowadzi działalności gospodarczej, co jest jasno zapisane w statucie – mówił podczas czwartkowej konferencji mec. Kacper Płażyński, poseł na Sejm RP z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. - Nie rozumiem dlaczego radni z klubu pana prezydenta Stankowiaka podjęli decyzję, że rzekomo Sebastian Kucharczyk korzystał z mienia gminnego do prowadzenia działalności gospodarczej.
Jest to absurd, jest to próba zamykania ust niewygodnym radnym, którzy starają się patrzyć władzom Starogardu Gdańskiego na ręce i niestety takie spotykają ich reperkusje [...].
Radny składa zawiadomienie do NIK-u i CBA o nieprawidłowościach w Urzędzie, a trzy tygodnie później, na najbliższej sesji Rady Miasta, dodawany jest punkt o uchylenie mu mandatu za rzekome prowadzenie przez niego działalności gospodarczej na gminnym mieniu, co jest oczywistą nieprawdą. Pokazuje to, że władze w Starogardzie Gdańskim bardziej dbają o zamykanie ust zaangażowanym radnym, o taką cenzurę i o to, że prawdopodobnie mają coś do ukrycia – odwet to doskonałe opisanie tej sytuacji – zaznaczył poseł Płażyński.
Mecenas Kacper Płażyński zaznaczył, że do 7 dni od daty sesji złożone zostanie odwołanie do Administracyjnego Sądu Wojewódzkiego.
- Niewątpliwie z demokracją i samorządnością działania klubu Nasz Starogard i pana prezydenta Stankowiaka nie mają nic wspólnego. Na pewno my się temu nie poddamy – zapewnia Kacper Płażyński.
 


Z prośbą o komentarz zwróciliśmy się do Stowarzyszenia Nasz Starogard. Odpowiedzi na trzy poniższe pytania udzielił nam Maciej Kalinowski, prezes Staowarzyszenia Nasz Starogard.

- Podczas konferencji z udziałem posła na Sejm RP Kacpra Płażyńskiego, padło stwierdzenie, że jest to odwet za zgłoszenie nieprawidłowości do CBA oraz NIK-u. Jak się Państwo do tego odniosą?
To stwierdzenie jest kłamstwem, ponieważ żaden z radnych (być może za wyjątkiem radnych PiS) nie miał wiedzy o tym, że Radny Kucharczyk zgłosił jakąś sprawę do CBA czy NIK. Nie ma mowy o jakimkolwiek odwecie, bo niby za co? Wskazane przez Radnego Kucharczyka rzekome „nieprawidłowości” w Wydziale Informacji Społecznej były przedmiotem kontroli przeprowadzonej przez Komisję Rewizyjną Rady Miasta, w skład której wchodził także przedstawiciel PiS. Kontrolujący nie znaleźli żadnych uchybień w pracy Wydziału, a protokół z kontroli jest do wglądu. Radny Kucharczyk podejmuje wyraźną próbę upolitycznienia całej sprawy i za własne błędy obarczać Prezydenta.

- Dlaczego radni Naszego Starogardu nie zagłosowali za przełożeniem tego punktu na kolejną sesję, o co apelował radny Kotlewski? Wówczas wszyscy mieliby szansę zapoznać się dokładnie z treścią, nad którą głosowano.
- Radni NS głosowali według własnego sumienia. Każdy z nich, przystępując do głosowania, miał wyrobione własne zdanie na ten temat. Należy też podkreślić, że Wojewoda Pomorski w odpowiedzi na zapytanie Przewodniczącej Rady Miasta, wskazał, iż nie ma przeciwwskazań do procedowania Uchwały w ustalonym terminie. Radnemu, którego dotyczyła uchwała, przysługuje prawo do odwołania się do WSA, a tym samym do dodatkowej oceny sytuacji i okazji do oczyszczenia się z zarzutów.

- Jeden z portali na facebookowym profilu wspomniał, że "Nasz Starogard wypowiedział wojnę Prawu i Sprawiedliwości". Jak Państwo to skomentują?
- Takie wypowiedzi naszym zdaniem – nie zasługują na komentarz. Nie jest tajemnicą, że profil „Nasze Kociewie” założony został przez braci Cylkowskich sympatyzujących z Radnym Kucharczykiem. Ktoś, kto dokonał tego wpisu, działał emocjonalnie i chyba nie do końca przemyślał znaczenie zamieszczonych treści. Zarówno Pan Prezydent jak i Radni Stowarzyszenia Nasz Starogard stawiają na dialog i współpracę z każdym, kto chce działać na rzecz Starogardu Gdańskiego. Wojnę między partiami zostawiamy partiom, ale dobrze, że ktoś dostrzegł Stowarzyszenie z Naszego miasta które może zagrozić Prawu i Sprawiedliwości.

 



Jak głosowali radni?

Za odwołaniem byli: Anna Benert (NS), Artur Cybula (NS), Anna Gdaniec (NS), Jarosław Janaszek (NS), Marek Jankowski (NS), Kazimierz Konkolewski (NS), Zbigniew Kotlewski (KO), Martyna Łangowska-Siembida (NS), Brygida Nowacka (NS), Daniel Olszewski (NS), Sławomir Ruśniak (KO), Jan Strzelczyk (NS).
Przeciwni odwołaniu byli: Tomasz Cylkowski (PiS), Dorota Glanert (PiS), Małgorzata Grzecznowska (NS), Marek Konkolewski (KO), Sebastian Kucharczyk (PiS), Mieczysław Płaczek (PiS).
Od głosu wstrzymał się: Ryszard Brzycki (KO).
Głosu nie oddali: Jarosław Krzemiński (NS), Wojciech Pielecki (NS).

 

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama