środa, 28 stycznia 2026 00:36
Reklama
Reklama

"Na całkowicie zamarzniętym bezludziu będą zdani tylko na siebie" Podróż jak narkotyk

23 listopada 2019 w Gdańsku zmarł Romuald Wincenty Koperski (ur. 5.04.1955 w Sopocie). Podróżnik po rozległych terenach Syberii, reportażysta i fotograf w styczniu 2008 r. był bohaterem mojego reportażu (Gazeta Kociewska, 16 stycznia 2008 r.), który dziś przypominam z wielką przyjemnością.
"Na całkowicie zamarzniętym bezludziu będą zdani tylko na siebie" Podróż jak narkotyk
9 stycznia 2008 na starogardzkim rynku żegnano podróżników

Autor: Janusz Rokiciński

W środę, 9 stycznia 2008, po godzinie 11.00, na starogardzkim rynku witano, a po 12.00 żegnano, trzech podróżników, którzy zaadoptowaną do pokonywania syberyjskich bezdroży ciężarówką MAN wyruszyli na „Ekspedycję samochodową stulecia Great Race 2008”. W trasę pojechali Polacy: Romuald Koperski i Marian Pilorz, i ich rosyjski kolega, Victor Makarovskiy.

Podróżnicy pojadą ze Starogardu do Paryża, gdzie spod wieży Eiffla udadzą się do Portugalii skąd zamierzają w jak najkrótszym czasie dotrzeć do przylądka Dieżniewa (najdalej na wschód wysuniętej części kontynentu euroazjatyckiego). Tu drogą lądową nie dotarł żaden pojazd mechaniczny. To najtrudniejsza droga wszech czasów. Na Czukotce było mniej europejczyków niż na Mount Everest.
- Tego jeszcze nikt nie dokonał - mówi Romuald Koperski -  Ta podróż jest jak narkotyk, przejedziemy ciężarówką od przylądka Rocca do przylądka Dieżniewa nad cieśniną Beringa. To wielkie wyzwanie. Liczymy na łut szczęścia... Dotrzemy na tereny niezamieszkane. Znamy Syberię. To ziemia niebezpieczna. Podróżująca przed nami ekipa włoska nie osiągnęła celu, zginęła w Jakucji. Sześciu Włochów nie żyje, bo nie wiedzieli dokąd jadą...
Informacja o śmierci Włochów nie zniechęciła śmiałków. „Nasi” na miejsce dotrą około 3 kwietnia. Powrócą inną drogą.

Koperski. Zawodowiec
Samo paliwo na wyprawę kosztowało około 15 tys euro. Do tego adaptacja auta.
- Koszty są ogromne - mówi Romuald Koperski – kierownik wyprawy, podróżnik, przewodnik i  pionier wypraw samochodowych po rozległych terenach Syberii, pilot samolotowy, pisarz, dziennikarz, fotograf, nurek oraz muzyk pianista. Autor trzech książek, wystaw fotograficznych i wielu publikacji poświęconych Syberii, którą wielokrotnie przemierzył na całej długości oraz szerokości geograficznej. Pomysłodawca oraz organizator trzech edycji rajdu samochodowego "Transsyberia", w tym trwającego 39 dni najdłuższego i najtrudniejszego rajdu samochodowego na świecie "Transsyberia - Gigant 2004" Atlantyk - Pacyfik - Atlantyk, liczącego 30.000 km. Odbył dziesiątki eksploracyjnych wypraw: Jakucja, Chakasja, Ałtaj, Buriacja, Czukotka, Kołyma, Jezioro Bajkał, Góry Ural, Wierchojańskie, Sajany, Chaman-Daban, Suntar-Chajata, Czerskiego, polarne rejony Syberii. Za „syberyjskie" osiągnięcia otrzymał prestiżową nagrodę "Kolosa" oraz tytuł Podróżnika Roku 1999 r. Jako muzyk w listopadzie 2004r. wykonał najdłuższy koncert fortepianowy na świecie - trwający 54 godziny i jedną minutę!

Pilorz. zwykły przeciętny człowiek
 - Ot nic wielkiego - mówi o sobie Marian Pilorz. - Super gość i twardziel - nie ma lepszego towarzysza na trudne chwile - mawiają koledzy, z którymi brał udział w licznych wyprawach. Ma bogaty dorobek podróżniczy. Uczestnik wypraw na Syberię, w tym tej ekstremalnej, w czasie syberyjskiej zimy 2003 r., w rejon północnej Kołymy, gdzie wraz z Romualdem Koperskim dotarli do grobu polskiego badacza Syberii - Jana Czerskiego i ustawili na nim tablicę upamiętniającą 110 rocznicę śmierci Czerskiego. Doświadczony płetwonurek, alpinista, uczestnik wypraw speleologicznych, żeglarz, pilot samolotowy. Prywatnie prowadzi świetnie prosperującą firmę Admirał Sp. z o.o.  

Makarovskiy - globtroter
Victor Makarovskiy to specjalista sztuki przetrwania w ekstremalnych warunkach polarnych. Absolwent kursu wytrzymałościowego dla rosyjskich kosmonautów. Najwyższej klasy logistyk, pionier wypraw samochodowych w niedostępne północne rejony Syberii. Autor książki "Gorąca Kołyma". Hobby - motoryzacja. Współtwórca sukcesów rajdowych rosyjskich załóg sportowych startujących w międzynarodowych rajdach samochodowych. Przewodził rosyjskiej załodze "Naftex" startującej w rajdzie Paryż-Dakar. Organizator i uczestnik spektakularnego wjazdu samochodem na najwyższy szczyt Europy Elbrus! Uczestnik liczącej ponad 5000 km ekspedycji polarnej wzdłuż wybrzeża Oceanu Arktycznego z Salechart do Czukotki. Od kilkunastu lat z pomocą helikopterów i ciężkiego sprzętu wojskowego bada możliwość dojazdu do Cieśniny Beringa. Przed laty na podróżniczym szlaku spotkał się z Romualdem Koperskim, co zaowocowało trwającą do dziś przyjaźnią, a także wieloma wspólnymi ekspedycjami w niedostępne rejony Syberii. W 2007 roku dla niemieckiego koncernu samochodowego "Porsche" wspólnie opracowali i poprowadzili przez Syberię i Mongolię Międzynarodowy Rajd Samochodowy Transsyberia 2007.

Więcej na ten temat przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama