×
Środa, 24.04.2019
DOG Desinger Outlet Gdańsk
DOG Desinger Outlet Gdańsk
DOG Desinger Outlet Gdańsk

„Wygląda tak, jakby przed chwilą doszło do wypadku”. Powypadkowy samochód pozostawiony przy ruchliwej drodze

  • 6.02.2019, 10:34
  • redakcja
„Wygląda tak, jakby przed chwilą doszło do wypadku”. Powypadkowy samochód pozostawiony przy ruchliwej drodze
Podziel się:
Oceń:
1 lutego na Drodze Owidzkiej doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Mężczyzna kierujący samochodem marki VW Passat stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w przydrożne drzewo, w efekcie czego auto przewróciło się na bok. Kierujący szczęśliwie nie odniósł żadnych obrażeń. Pojazd zepchnięto na pobocze drogi, gdzie stoi do chwili obecnej, stwarzając niebezpieczeństwo dla nadjeżdżających pojazdów i narażając przejeżdżających drogą na niepotrzebny stres. Kto i na czyj koszt powinien usunąć pojazd?

Pierwszego dnia lutego na Drodze Owidzkiej, około 300 metrów za skrzyżowaniem jadąc od strony Starogardu, doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Kierowca podróżujący samochodem marki VW Passat stracił panowanie nad pojazdem, w efekcie czego uderzył w drzewo z taką siłą, że pojazd przewrócił się na bok. Na miejsce przybyły służby ratunkowe, które zabezpieczyły miejsce zdarzenia.

Kierowca wyszedł bez szwanku
Auto wyposażone było w instalację LPG. Ponadto w pojeździe na tylnym siedzeniu znajdowała się 11 kg butla z gazem propan-butan. Z pojazdu wyciekało paliwo.
- Samochodem podróżowała jedna osoba. Jeden z pasów jezdni był zablokowany, a ruch odbywał się wahadłowo – relacjonuje kpt. Karina Stankowska, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starogardzie Gdańskim. - Strażacy zabezpieczyli teren działań, a następnie udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu mężczyźnie. Następnie zakręcono zawór instalacji gazowej w pojeździe i postawiono go na kołach w celu ograniczenia wycieku paliwa. Kierowcę przekazano Zespołowi Ratownictwa Medycznego, a pozostałości powypadkowe usunięto z jezdni – informuje kpt. Karina Stankowska.
- Jak ustalili interweniujący w tej sprawie policjanci, kierujący samochodem wjechał do rowu. Mężczyzna jechał sam i nie odniósł żadnych obrażeń, jak również nie spowodował zagrożenia w ruchu dla innych użytkowników drogi. Kierujący pojazdem był trzeźwy – zaznaczył asp. sztab. Marcin Kunka ze starogardzkiej policji.

„Kierowcy zatrzymują się
i sprawdzają, czy potrzebna jest pomoc”

Działania służb zakończyły się na wypełnieniu dokumentacji, uprzątnięciu pozostałości powypadkowych z jezdni i zepchnięciu pojazdu na pobocze… Tu właśnie komplikuje się cała sytuacja. Obecnie pojazd pozostawiony jest na poboczu, które oddziela od jezdni linia ciągła. Pojazd znajduje się na łuku drogi, stwarzając tym samym duże zagrożenie dla pozostałych kierowców. Ponadto sprawia wrażenie pojazdu, który przed chwilą uderzył w drzewo, przez co kierowcy zatrzymują się i sprawdzają, czy ktoś nie został uwięziony w środku.
- Pojazd od kilku dni stoi na samym zakręcie, wszyscy, którzy jadą tu po raz pierwszy, zwalniają albo stają, żeby sprawdzić, czy potrzebna jest pomoc, przez co robi się niebezpiecznie. Służby na mój telefon stwierdziły, że to nie ich problem i de facto ten wrak może sobie tam stać cały rok – opisuje nasz Czytelnik.[...]

_redakcja

Zdjęcia (1)

Komentarze (12)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

jorguś
jorguś 7.02.2019, 12:21
dziwne , że tego wypadku jeszcze nie badali " fachowcy "
Nie jestem robolem
Nie jestem robolem 6.02.2019, 18:24
Tere fere. Jak mogła podróżować autem jedna osoba jak są dwa wgniecenia na szybie czołowej po uderzeniu w drzewo?
Albo to : Na tylnym siedzeniu znajdowała się 11 kg z gazem. W zbiorniku LPG oraz wyciekające z auta paliwo (ekologia). Czyli można powiedzieć że strażacy zostawili na poboczu odbezpieczoną BOMBĘ ,która w każdej chwili przez nieuwagę ciekawskich może eksplodować.
Auto w takim stanie powinno być zabezpieczone czyli wywiezione.
Oczywiście na koszt sprawców.
1234P
1234P 6.02.2019, 14:27
A niech stoi ku przestrodze dla kierowców.
taki był efekt pozostawienia wraku
taki był efekt pozostawienia wraku 6.02.2019, 13:52
... po jakimś czasie przy pojeździe pojawili się "szabrownicy", którzy dokonali dokładnego przeglądu wraku.
Antychryst
Antychryst 9.02.2019, 09:46
Hyba mi się nawet nagrali
Owidz
Owidz 6.02.2019, 12:49
Dokładnie, auto straszy i wydaje mi się, że w takiej sytuacji powinno zostać odholowane na koszt kierującego pojazdem. A pod wpływem alkoholu może nie był, ale czy innych środków, tego nie wiemy.
Śledczy
Śledczy 6.02.2019, 12:26
Wydaję mi się i uważam ,że autem podróżowały minimum 2 osoby-wystarczy spojrzeć na uszkodzenia szyby czołowej.
Klemens
Klemens 6.02.2019, 12:14
Policja czy tez straz powinna zabezpieczyc tasma odblaskowa lub inna metoda samochod . Nie tylko na usunieciu auta z jezdni i 1 metr poza. Pojazd owiniety tasma jednoznacznie oznaczal by sytuacje po przyjezdzie sluzb ratunkowych
Obywatel
Obywatel 6.02.2019, 12:03
pPojazd powinien zostać odholowany na koszt właściciela, który jest też sprawcą zdarzenia nie zachowując ostrożności oraz prędkości do warunków panujących w danej chwili przed dojściem do zdarzenia.
Antek
Antek 6.02.2019, 12:11
Zgadza się. Albo zabiera sam lawetą zorganizowana na własną rękę, albo policja go odholowuje. Co innnego gdyby obok był parking, zatoczka lub inne miejsce gdzie można by go bezpiecznie zostawić.
Anus
Anus 6.02.2019, 11:36
Takie zawhowani powoduję ze ludzie przejdą raz, drugi i sprawdzą, a kiedy wydarzy sie prawdziwy wypadek to oleją, bo pomyślą, że to wrak. Kto pozwolił go tam w ogóle zostawić? Policja? Straż?
Joanna
Joanna 6.02.2019, 11:33
No, też sie zatrzymałam i sprawdzałam co się *stanęło.

Pozostałe