poniedziałek, 5 października 2026 19:24
Reklama

„Usłyszałam, że nie żyję...” Szokująca sprawa 88-letniej mieszkanki Starogardu

Był piątek, 5 stycznia. 88-letnia Pani Józefa przez cały dzień czekała na listonosza, który powinien przynieść emeryturę. Tak się jednak nie stało. Po weekendzie, w poniedziałek 88-latka postanowiła dowiedzieć się, gdzie przepadły pieniądze. Gdy udała się na pocztę, usłyszała szokujące słowa. Kierowniczka poczty poinformowała kobietę, że emerytura została przesłana do ZUS-u, gdyż kobieta... nie żyje – tak na zwrocie napisał listonosz. Nasza Czytelniczka przez blisko 3 tygodnie pozostawała bez środków do życia, choć zabiegała o to na poczcie, a następnie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Pani Józefa otrzymała należne pieniądze dopiero po naszej interwencji.
„Usłyszałam, że nie żyję...” Szokująca sprawa 88-letniej mieszkanki Starogardu

O sprawie jako pierwsza poinformowała nas siostrzenica pani Józefy, pani Daniela, którą zbulwersowała sprawa niewypłacenia emerytury i fikcyjnego uśmiercenia jej cioci. 

 Emerytura przesłana do ZUS-u
5 stycznia pani Józefa powinna otrzymać swoją emeryturę. Tak się jednak nie stało. 
– Przez cały dzień czekałam, prawie do godziny 18.00. W skrzynce było pełno listów, rachunki do wnuczki, do mnie, do córki – opowiada pani Józefa. - Myślałam, że listonosz zostawił Awizo, ale nie było. Później było święto i niedziela. W poniedziałek zadzwoniłam do ZUS-u, zapytałam się, czy wysłali moją emeryturę, bo nie dostałam. Mówili, że może dziś dostanę, albo jutro… Myśmy wszystko załatwili i wysłali tak, jak się należy, zawiniła poczta - mówi 88 - latka. 
Zmartwiona kobieta czekała na swoje pieniądze cały kolejny dzień, lecz gdy listonosz nie przyszedł, postanowiła pójść z siostrzenicą na pocztę i dowiedzieć się co się stało. 
- Poszłyśmy na osiedle Kopernika, bo tutaj poczta jest blisko. Zapytałam, czy jest moja emerytura? 
Sprawdzili i powiedzieli, że nie ma i mam iść sprawdzić na główną pocztę. Wsiadłyśmy więc do autobusu  i pojechałyśmy na główną pocztę. Znów zapytałam, czy może tam jest moja emerytura? 
Pani sprawdza i sprawdza. Powiedziała, że musimy poczekać, bo pracownica poszła sprawdzać.
Czekałyśmy około godziny. Przyszła pani kierownik i powiedziała, że moja emerytura jest wysłana do ZUS-u, bo ja... nie żyję. Tak napisał listonosz. Byłyśmy zaszokowane, bo jak można zrobić coś takiego – zastanawia się nasza Czytelniczka. 

Listonosz sugerował się klepsydrą? 
Pracownica poczty poinformowała starszą panią, że kolejnego dnia przyjdzie listonosz i wytłumaczy skąd wziął takie informacje. 
- On przyszedł następnego dnia około godziny trzeciej. Chciał się wytłumaczyć i przeprosić. Zapytałam, co mi to daje, skoro ja nie dostałam emerytury, jak on mógł się tak pomylić?
Był z listami, listów była pełna skrzynka, a z pieniędzmi pan do góry nie mógł przyjść? Nie wiedział co mówić. Listonosz wytłumaczył, że widział klepsydrę. Nie wiedziałam, co mam mu odpowiedzieć... Była to klepsydra mojej córki, która zmarła w grudniu. Ale ona miała inne nazwisko, bo była mężatką. Listonosz poszedł, a ja zostałam bez niczego. Poszłam jeszcze raz do ZUS-u w piątek, 12 stycznia. Najpierw zadzwoniłam, ale trzeba było opowiedzieć. Przedstawiłam im, że nie dostałam emerytury, bo nie żyję. Ta pani była zaszokowana. Zapytałam, czy ta emerytura wróciła do ZUS-u w Starogardzie. Pani w okienku powiedziała, że nic nie ma i pewnie poszła do Gdańska. Spisała protokół i tak to się zakończyło. A ja nadal czekam – wyjaśnia Pani Józefa. 
 
Po naszej interwencji, pieniądze trafiły do adresatki 
Zajęliśmy się sprawą naszej Czytelniczki. Niezwłocznie skontaktowaliśmy się z ZUS – em i Pocztą Polską. Po naszej interwencji, jeszcze tego samego dnia w godzinach popołudniowych nasza Czytelniczka otrzymała należne świadczenie. 
Jak się okazało, Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazał emeryturę w normalnym trybie za pośrednictwem poczty. (...) 


Więcej na ten temat znajdziecie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

tutam 30.01.2018 01:00
ZUS wykorzysta każdą sytuację, by nie dać renty czy emerytury. Byle menel może wejść do siedziby ZUS-u i krzyknąć "Kowalski nie żyje!" i faktycznie temu Kowalskiemu wstrzymają.

Sylvi 29.01.2018 15:54
No właśnie Ci listonosze to jakaś porażka. Ostatnio dostałam upomnienie że nie zapłaciłam rachunku ale ja poprostu go nie otrzynałam . Czasami jak trafi do sąsiadki to mi odnosi a tak to go nie otrzymuję. Listonosz zostawia mi awizo chociaż jestem w domu . To jakiś koszmar

Czytelnik 28.01.2018 19:53
To ZUS wstrzymuje jak ktoś umrze a gdzie się wtrąca listonosz niech łeb wsadzić w swoje listy i emerytury on tylko roznosi co za chory Kraj.

Czytelnik 28.01.2018 11:01
Gdyby pani Józefa nie mogła wychodzić z domu ze względu na trudności i nie miała kogoś z kim mogłaby iść oraz wyjaśnić ta sprawę, to by z głodu odeszła, bo listonosz widział klepsydrę a może usłyszał plotki?.Listonosz i Kierowniczka oboje nie wykazali się podstawowymi zasadami oraz lenistwem.Doręczyciel nie zapukał do drzwi starszej pani i nie sprawdził, a kierowniczka nie dzwoniła do Zusu bo tam powinien być akt zgonu, i z urzędem miasta też chyba można się kontaktować.Brawo Kociewiak za poruszenie tego tematu.

Adam 28.01.2018 10:49
Brakuje jeszcze stwierdzenia, że Listonosz spotkał sąsiada lub sąsiadkę którzy stwierdzili, że dana osoba nie żyje.Sugerowanie się klepsydrą lub plotkami tym się teraz posługują urzędnicy?.Czy przełożona sprawdziła doniesienia pracownika?.Poczta powinna wysłać bombonierkę i kwiaty tej pani z wyrazami przeprosin.Kierowniczka i Listonosz powinni ponieść konsekwencje.

paweł 28.01.2018 10:36
Kiedyś to byli Listonosze tzw. starej daty, mieli swoje rejony, znali ludzi i pracowali do emerytury.Zdarzali się cwaniacy , ale jak w każdym zawodzie.Listonosz dla mnie to człowiek który powinien być sprawdzony, uczciwy i rzetelny a nie wzięty z łapanki jak ci niektórzy pseudo kurierzy robiący fochy.Do jednego doręczyciela się przyzwyczaisz a już inny przynosi poczte.Są często leniwi,wrzucają byle gdzie listy często sąsiadom lub im je dają co jest karalne, bo nie mam pewności czy sąsiad mi odda list a mam nie za ciekawych lokatorów w bloku.

tt 28.01.2018 11:20
bo kiedyś to trzeba było mieć rodzinę i znajomości by dostać pracę na stanowisku listonosza ! A teraz brakuje ludzi do pracy więc każdy jest dobry kto tylko chce podjąć taką pracę ..

Mala 29.01.2018 01:12
Taka prawda teraz listonosze to masakra ja dostaje listy z calego osiedla ale nigdy od 2 miesiecy nie dosalam listu do siebie od listonosza ciagle z znajomymi listami sie wymieniam moze mi bd yez placic za bledy lisonosza i prace odwalona za niego

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Daraschek van Schöneck Treść komentarza: Pamietam czasy, gdy pan Byczkowski jako administrator starego skarszewiaka.com odzegnywal sie od polityki. Wowczas oczyszczal droge na polityczna arene, za co wspolnik solidnie go wynagrodzil podstawiajac fotel zastepcy. Ze startu emanowala destruktywna energia, ktora nie sluzy miejskiej gospodarce. Wraz ze sloma wylazila z butow arogancja, ktora jak widzimy przeistacza sie w energie kryminalna. Kto, jeszcze chce zaglosowac na takiego burmistrza? Czas pokazal slusznosc niezapomianego proroka. Daraschek, czuje na odleglosc zlych ludzi. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 15:19 Źródło komentarza: Burmistrz Skarszew Jacek P. usłyszał zarzuty w prokuraturze. Grozi mu do trzech lat więzienia! Autor komentarza: Mieszkańcy Treść komentarza: To się okaże. Czekamy na konkrety, inaczej będziemy kierować sprawę dalej. To co robicie, zgłosimy do kancelarii Prezydenta kraju. Won z zagranicznymi i niebezpiecznymi śmieciami. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 22:19 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: Inna Treść komentarza: A ja doszłam do takiej smutnej refleksji ... jechałam innym pociągiem do Gdyni na tej trasie chwilę przed tragedią i wracałam tego samego dnia tą samą trasą...i mogę jedno powiedzieć przechodzenie na skróty po wyjściu z pociągu bo tego byłam świadkiem w Pszczółkach to brak wyobraźni... wszędzie są kamery i nikt nic z tym nie robi, w Starogardzie Gdańskim pod nosem jest Straż Miejska dodatkowo( pomijając kwestię, że dworzec piękny a brak windy dla osób niepełnosprawnych). Szkoda dziecka tylko... Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:31 Źródło komentarza: Pociąg potrącił dziecko. Dziewczynka zginęła na miejscu... Autor komentarza: SYGNALISTA Treść komentarza: nie od dawna wiadomo że w Starogardzie jest mało mądrych normalnych mieszkańców Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:25 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych! Autor komentarza: Sanko adi Treść komentarza: Je.... Ich bez nich bylo duzo lepiej na drodze Data dodania komentarza: 14.09.2026, 14:28 Źródło komentarza: 25-lecie powstania Inspekcji Transportu Drogowego Autor komentarza: Krokodyl Treść komentarza: ITD nie jest służbą, to po pierwsze, a po drugie nie mają stopni służbowych, tylko stanowiska w służbie cywilnej. Stopnie w służbie cywilnej mają tylko urzędnicy mianowani, a inspektorzy są zatrudnieni na podstawie umów o pracę. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: 25-lecie powstania Inspekcji Transportu Drogowego
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama