środa, 7 października 2026 21:51
Reklama
Reklama

Tragiczny wypadek zabrał mi rodzinę. W jednej chwili zawalił się cały świat

Było pochmurne środowe popołudnie. Redakcyjną ciszę przerwało ciche pukanie do drzwi. W progu stanął mężczyzna, któremu, jak nam później opowiedział, świat zawalił się z dnia na dzień. W 2014 roku stracił on bowiem żonę i małe dziecko w wypadku samochodowym. Pan Paweł do dnia dzisiejszego nie może pogodzić się z utratą swoich bliskich.
Tragiczny wypadek  zabrał mi rodzinę. W jednej chwili zawalił się cały świat

Pod koniec września do naszej Redakcji przyszedł 37-letni Paweł, który w ubiegłym roku przeprowadził się z Tarnowa do Starogardu Gd. Nasz Czytelnik postanowił opowiedzieć o tragicznej historii jaka go spotkała w 2014 roku. - Muszę to wreszcie z siebie wydusić, uwolnić swoje emocje – mówił pan Paweł.

Przeklęty rok 2014!
Rodzina pana Pawła już od Gwiazdki planowała swoje wakacje. Tym razem plan był taki, aby spędzić je w kraju, trochę nad morzem a trochę w górach. Miały to być kolejne wspólne wakacje, które przejdą do historii i zapiszą się w rodzinnym albumie pod postacią zdjęć na długie lata. Niestety, życie postanowiło napisać swój scenariusz – zupełnie inny niż wyobrażał sobie nasz Czytelnik.
- To miały być niezapomniane wakacje. Chcieliśmy spędzić je całą rodziną w Polsce – mówi zamyślony 37-latek. - Planowaliśmy je już od Gwiazdki. Pracowaliśmy oboje z żoną, a w tym czasie córeczką opiekowała się babcia. W planach na przyszłość była budowa domu, który zapewni nam spokój i ciszę. Z tego powodu nasz budżet na wakacje nie był zbyt wielki. Postanowiliśmy jechać nad polskie morze i w góry. Kasia ciągle pytała, kiedy będą wakacje i kiedy pojedziemy – dodaje nasz Czytelnik.

Wymarzone wakacje w górach
Gdy nadeszła wiosna plan nabrał realnego znaczenia. Rodzina pana Pawła zaczęła dokładnie planować swój wakacyjny odpoczynek.
- Moja żona swój urlop rozpoczęła tydzień wcześniej. Ja musiałem dokończyć jeszcze kilka projektów. Pierwszym punktem na naszej wakacyjnej mapie miały być Tatry. Domek mieliśmy zarezerwowany już od wiosny – opowiada ocierając spływającą po policzku łzę mężczyzna. - Wszystko miało być idealnie. Nie wiem czym zawiniłem, że spotkało to akurat mnie... Żona dwa dni przed wyjazdem postanowiła odwiedzić swoich rodziców, a ja w tym czasie chciałem pomalować mieszkanie. Niestety do dziadków nie dojechała...

Cztery nieodebrane połączenia
Dwa lata temu w lipcu doszło do tragicznego wypadku, w którym zginęła kobieta i 11-letnie dziecko. W tym momencie życie naszego Czytelnika legło w gruzach. Wiadomość o tym zdarzeniu obróciła życie 37-latka o 180 stopni.
- Żona wyjechała wcześnie rano. Do pokonania miała ponad 240 kilometrów. Poszedłem jak co dzień do sklepu po świeże pieczywo. Gdy wróciłem do domu  zobaczyłem, że na telefonie widnieją 4 nieodebrane połączenia z numeru mojej żony. Oddzwoniłem i w słuchawce, usłyszałem męski głos. Był to policjant, który powiedział żebym usiadł, bo ma mi do przekazania złą informację. Samochód, którym podróżowały, najprawdopodobniej wpadł w poślizg i zjechał z drogi uderzając w betonowy płot. Zapytałem go czy są całe. Odpowiedział, że wysłali do mnie patrol policji, który wszystko wytłumaczy mi na miejscu. To była najtragiczniejsza wiadomość jaką kiedykolwiek usłyszałem – wzdycha mężczyzna.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

08.10.2016 21:58
nie będę oceniał Boga bo cóż tu napisać :(

08.10.2016 20:30
wielka tragedia też nie mógłbym z tym sobie poradzić szok. życzę siły do dalszej walki Panu

08.10.2016 13:10
masz jeszcze Boga on nigdy Cie nie opuści spróbuj w nim znaleźć pocieszenie

08.10.2016 21:37
Gdzie jest Bóg gdy tyle złego się dzieje na świecie ? Gdzie jest Bóg gdy giną i chorują , umierają dzieci ???????????????? Dlaczego Bóg opuszcza dzieci które jeszcze nie zdążyły zgrzeszyć ???????????

09.10.2016 08:57
Które dzieci masz na myśli??

Oli 10.10.2016 09:08
Cierpienie.... zawinione....niezawinione....Bóg nie jest jego autorem... wystarczy przeczytać Biblię. Ale na pewno jest tym, ktory może ukoić ból ...

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ... Treść komentarza: ... rezydenta. Data dodania komentarza: 7.10.2026, 13:39 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Trzeba mieć nasrane w głowie, żeby wierzyć że kurier, prawnik, celnik czy inny ktoś zupełnie bezinteresownie kontaktuje się z nami w sprawie kogoś innego, kogo podobno znamy. Data dodania komentarza: 3.10.2026, 16:08 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych! Autor komentarza: Daraschek van Schöneck Treść komentarza: Pamietam czasy, gdy pan Byczkowski jako administrator starego skarszewiaka.com odzegnywal sie od polityki. Wowczas oczyszczal droge na polityczna arene, za co wspolnik solidnie go wynagrodzil podstawiajac fotel zastepcy. Ze startu emanowala destruktywna energia, ktora nie sluzy miejskiej gospodarce. Wraz ze sloma wylazila z butow arogancja, ktora jak widzimy przeistacza sie w energie kryminalna. Kto, jeszcze chce zaglosowac na takiego burmistrza? Czas pokazal slusznosc niezapomianego proroka. Daraschek, czuje na odleglosc zlych ludzi. Data dodania komentarza: 1.10.2026, 15:19 Źródło komentarza: Burmistrz Skarszew Jacek P. usłyszał zarzuty w prokuraturze. Grozi mu do trzech lat więzienia! Autor komentarza: Mieszkańcy Treść komentarza: To się okaże. Czekamy na konkrety, inaczej będziemy kierować sprawę dalej. To co robicie, zgłosimy do kancelarii Prezydenta kraju. Won z zagranicznymi i niebezpiecznymi śmieciami. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 22:19 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: Inna Treść komentarza: A ja doszłam do takiej smutnej refleksji ... jechałam innym pociągiem do Gdyni na tej trasie chwilę przed tragedią i wracałam tego samego dnia tą samą trasą...i mogę jedno powiedzieć przechodzenie na skróty po wyjściu z pociągu bo tego byłam świadkiem w Pszczółkach to brak wyobraźni... wszędzie są kamery i nikt nic z tym nie robi, w Starogardzie Gdańskim pod nosem jest Straż Miejska dodatkowo( pomijając kwestię, że dworzec piękny a brak windy dla osób niepełnosprawnych). Szkoda dziecka tylko... Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:31 Źródło komentarza: Pociąg potrącił dziecko. Dziewczynka zginęła na miejscu... Autor komentarza: SYGNALISTA Treść komentarza: nie od dawna wiadomo że w Starogardzie jest mało mądrych normalnych mieszkańców Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:25 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama