środa, 28 stycznia 2026 13:33
Reklama
Reklama

Ciekawa historia, której nie znacie. Dzieje niewielkiej wsi Smoląg

Eugeniusz Cherek o Kociewiu wie prawie wszystko. Teksty, które pisze, zawierają pewne i sprawdzone informacje, do których udaje się dotrzeć jedynie nielicznym. Dzięki jego przekazom możemy poznać fakty, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia, dotyczące miejsca, w którym mieszkamy, bądź okolicznych miejscowości. Eugeniusz Cherek robi to, co kocha, ucząc przy tym pokolenia Czytelników. Dziś na łamach naszej gazety przedstawiamy Wam historię dotyczącą Smoląga.
Ciekawa historia, której nie znacie. Dzieje niewielkiej wsi Smoląg

W Polsce mamy tylko 2 miejscowości o tej nazwie. Wieś położona jest na najniższym obszarze gminy Bobowo. Obszar Smoląga przecina rzeka Węgiermuca. Teren w dużej części jeszcze przed I wojną światową został przekształcony na łąki i pastwiska. Od wschodu i południa miejscowość otaczają niewielkie obszary leśne. Badania archeologiczne i przypadkowe odkrycia pozwalają zakwalifikować miejscowość do najstarszych na obszarze Pomorza. Naukowcy uważają, że odkryty tu grób płaski, kultury dołkowo - grzebykowej świadczy o powstałej tu osadzie neolitycznej 2500 - 1700 lat p.n.e. Znalezione szczątki człowieka posypane były ochrą, namiastką krwi człowieka, którą też polano zmarłą osobę. Być może uczyniono tak w celach rytualnych. Z rąk Krzyżaków Smoląg otrzymał dokument osadniczy. Miejscowość nazwano wówczas Pechau. Podczas pruskiego zaboru nosiła nazwę Smolong.

Gród zmieniał właścicieli
W walkach przeciwko Krzyżakom brali udział rycerze ze Smoląga: Gotschalk, herbu Leliwa, Hugo, herbu Leliwa oraz Mikołaj, herbu Leliwa. Wszyscy zginęli zabici przez Krzyżaków. W drugiej połowie Smoląg stanowił własność rodziny Achacego Cemy, następnie rodziny Czapskich, a po nich Biedrzyckich.
W 1710 roku z tytułu mesznego dawano bobowskiemu proboszczowi 3 korce żyta i 3 korce owsa (około 120 litrów), od każdej włóki. Biedrzyccy wówczas posiadali 6 włók czyli ponad 200 hektarów. W latach 1775 - 1858 dobra stanowiły własność rodziny Tuchołków herbu szlacheckiego Korzbok.

Gorzelnia parowa w majątku
24 maja 1779 roku bobowski proboszcz ochrzcił syna Michała Tuchołki i Agnieszki zd. Wybickiej, Antoniego Ignacego. Chrzestnymi byli Stefan Tuchołka i Marianna Wybicka. Po Michale Tuchołce, dzierżawcą dóbr smoląskich został Franciszek Chudziński. Majątek liczył wówczas 569 hektarów. Wybudowano tu gorzelnię parową. Na wschód od Smoląga leżała osada - folwark nazywana Smolążkiem. Nazwa tego obszaru zachowała się jedynie w pamięci najstarszych mieszkańców. W administracji urzędowej już nie występuje. Gdy w Pelplinie gospodarowali Cystersi obszar Smolążka należał do nich, nosił nazwę Smoląga Klasztornego. Opat cysterski, Piotr Hingfeld w 1418 roku sprzedał Smolążek i nie istniejącą dzisiaj osadę Bobowski Most (Bobischbrück) braciom o imieniu Błażej, Jan, Michał. W 1650 roku Smoląg Klasztorny przeszedł we władanie syna Zofii Biedrzyckiej, Jana Biedrzyckiego. W drugiej połowie XIX wieku Smolążek użytkowała rodzina Tischirner.

Więcej na ten temat znajdziecie w Gazecie Kociewskiej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama