wtorek, 3 listopada 2026 09:54
Reklama

Nieznane fakty. Zapomniana katastrofa kolejowa pod Starogardem - 1925 rok - cz.3

Wiosną 1925 roku na Kochankach w pobliżu Starogardu Gdańskiego doszło do jednej z największych i najtragiczniejszych katastrof kolejowych w dziejach Polski. W ubiegłym numerze przedstawialiśmy fakty, do których dotarł Eugeniusz Cherek – znawca historii Kociewia. Przez wiele lat na temat katastrofy krążyło mnóstwo plotek, lecz tylko nieliczni dotarli do zapisków, zdjęć i szczegółów sprawy lat ubiegłych. Do dnia dzisiejszego o katastrofie pamiętają jedynie niektórzy mieszkańcy miasta. Dziś przedstawiamy kolejną część, która w połączeniu z pozostałymi utworzy obraz całej katastrofy.
Nieznane fakty. Zapomniana katastrofa kolejowa pod Starogardem - 1925 rok - cz.3

Franz Würtz - został przesłuchany przez policję na jego majątku w dniu 3 maja 1925 roku. Zeznał – „przyznaje, że znaleziony lewar na miejscu katastrofy pochodzi z jego majątku, ostatnio używany przy młóceniu zboża. Lewar - winda ta pozostała na polu przy lokomobili. Dopiero, gdy winda miała być przewieziona na podwórze zauważono jej brak. Było to mniej więcej 2 - 4 dni przed wypadkiem, o czym meldowano mojemu urzędnikowi. Moim zdaniem, winda ta mogła być zabrana wyłącznie z pola. Do miejsca wypadku musiała być niesiona przez 2 osobników, bowiem dla jednego jest ona na taką odległość za ciężka. Kradzież windy z podwórza jest wykluczona, bowiem psy stróża są bardzo ostre i gryzą nawet mnie o ile są one spuszczone, tak więc obcego na podwórzu by nie ścierpiały. Więcej do sprawy nie mam do zeznania”.

Dwaj wydelegowani wywiadowcy
Decyzją naczelnika Okręgowego Urzędu Policji Politycznej w Toruniu nadkomisarza Mieczysława Lissowskiego wydelegowano do Starogardu dwóch wywiadowców: starszego przodownika Józefa Dudziaka z EPP Grudziądz i starszego przodownika Augustyna Krajnika z EPP Chojnice, którzy w przebraniu robotniczym mieli za zadanie posiedzieć kilka dni w więzieniu śledczym w celu podsłuchiwania rozmów, prowadzonych przez podejrzanych, Jana Zakrzewskiego i Jana Richerta. Po kilku dniach dwaj wywiadowcy zebrali materiał, który potwierdził wcześniejsze przypuszczenia,
że dźwigar sprzedał Richert.

Klucze ukryte w lesie
W czasie dalszych poszukiwań 2 maja 1925 roku znaleziono pod lasem przysypane piaskiem i liśćmi dwa klucze przeznaczone do szyn kolejowych. Na jednym z nich widniał napis „Eisenbahndirektion Danzig” nr 1315–39–44 i, jak ustalono, pochodził z lokomotywy, która znajdowała się na terenie Bawarii w Niemczech. Drugi z kluczy mógł być w posiadaniu dróżnika obchodowego, gdyż zgodnie z częstym zwyczajem dróżnicy otrzymywali specjalnie krótsze klucze i dawali je do oprawy w nasadę drewnianą, zmniejszając dzięki temu wagę klucza. Klucze tego rodzaju (tzw. klucz postronny łubkowy) wydawało się przodownikom torowym i strażnikom obchodowym oraz przyjazdowym.
Prowadzono ścisłą ewidencję wydanych kluczy za pośrednictwem Urzędu Ruchu oraz na przybocznych nadzorach drogowych.

Przesunięty tor przyczyną katastrofy?
Parę tygodni później do niemiecko – polsko - gdańskiego Trybunału Rozjemczego do spraw Ruchu Tranzytowego nadeszła opinia holenderskiego rzeczoznawcy dr. Maasa Giisteranusa. Zgodnie z tezą rządu polskiego rzeczoznawca doszedł do wniosku, że stan podkładów nie był przyczyną katastrofy. Wypadek spowodowany był przez zamierzone rozkręcenie szyn. Podobne w brzmieniu było oświadczenie Gdańskiej Dyrekcji Kolei w sprawie przyczyn wykolejenia pociągu tranzytowego nr 907 złożone przez rzeczoznawców, w którym stwierdzono, że: tor prawy przerwany był na wskutek usunięcia z niego wszystkich czterech łubków ze śrubami, w miejscu rozkręcenia szyn tor w swej części od strony Tczewa wysunięty był na zewnątrz o około 8 cm (odchylenie toru po wypadku wyniosło około 32 cm), znalezione w sąsiednim lasku dźwig (winda) i okrąglak w zupełności zgadzały się z odnalezionymi na szynach odciskami głowy dźwigu i końcowego przekroju okrąglaka, odpowiednio wsunięty dźwig i okrąglak ustawione między oba tory stosownie do wspomnianych odcisków na szynach umożliwiły w zupełności wykonanie przesunięcia części odkręconego toru.

Więcej na ten temat w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

12.05.2016 10:23
Fajnie ktoś zajmuje się lokalna historią.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Xonc Treść komentarza: Minęły lata a obwodnicy nie ma. Nawet Skórcz dokończył obwodnicę do Mirotek Data dodania komentarza: 2.11.2026, 10:46 Źródło komentarza: Obwodnica Starogardu z rządowym finansowaniem Autor komentarza: SYGNALISTA Treść komentarza: TRYBUNAŁ - ? CIEKAWE ILE TAM WYDAWANE JEST NASZYCH PIENIĘDZY JAKI ZAMACH - CO ZA BZDURY ZIOBRO I JEGO KLIKA ROZPOCZELI TEN BAŁAGAN Data dodania komentarza: 1.11.2026, 08:00 Źródło komentarza: Tusk dokonał siłowego zamachu stanu na Trybunał Konstytucyjny Autor komentarza: trutu tutu Treść komentarza: Juz konfa wyczuła pdlinę, już sie wmieszała... Data dodania komentarza: 31.10.2026, 23:31 Źródło komentarza: Rolnik z Piaseczna wygrał w sądzie! Powód żądał 60 tys. zł Autor komentarza: koko Treść komentarza: Dobrze wiedzieć od kogo wy so? Bo ja już wiem od kogo wy są Djeńgi smakują? Data dodania komentarza: 31.10.2026, 10:45 Źródło komentarza: Tusk dokonał siłowego zamachu stanu na Trybunał Konstytucyjny Autor komentarza: Michal Treść komentarza: Niestety każda produkcja zwierzęca niesie jakieś uciążliwosci, wyrok jak dla mnie sprawiedliwy. Natomiast ilość REKLAM przez jaką musialem sie przebić na tej stronie zeby przeczytać ten artykuł skutecznie zniechęca... Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:49 Źródło komentarza: Rolnik z Piaseczna wygrał w sądzie! Powód żądał 60 tys. zł Autor komentarza: Mieszkanka Treść komentarza: Brak słów , biorą narkotyki i w łepie się przewraca .! Data dodania komentarza: 23.10.2026, 00:40 Źródło komentarza: „Przyszedłem ukraść samochód”. 27-latek zatrzymany na gorącym uczynku dzięki czujnemu sąsiadowi
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama