czwartek, 5 marca 2026 08:36
Reklama
Reklama

Cud przy wigilijnym stole. Jest taki dzień, w którym gasną wszystkie spory...

Nasza Czytelniczka ma 56 lat, wychowywała się w Starogardzie Gd., obecnie mieszka w Skarszewach. Do naszej Redakcji dostarczyła list, w którym pragnie podzielić się swoją historią związaną z trudnymi relacjami rodzinnymi. Chodzi o rodzeństwo, a dokładniej starsze siostry kobiety. Jak mówi nasza Czytelniczka, choć zawsze były to trudne kontakty, a po śmierci rodziców zanikły całkowicie, pewnego wigilijnego wieczoru zdarzył się cud... I dziś, te niegdyś skłócone cztery dorosłe kobiety, wiedzą, że w pierwszej kolejności liczyć mogą na siebie. Co takiego się wydarzyło między naszą Czytelniczką a jej siostrami?
Cud przy wigilijnym stole. Jest taki dzień, w którym gasną wszystkie spory...

- Mam dość dużą rodzinę, wychowałam się w Starogardzie Gd. - pisze pani Kalina. - W domu zawsze było gwarno, miałam troje rodzeństwa i byłam najmłodszym dzieckiem moich rodziców. Z tego też powodu, część opieki nade mną przypadło w udziale moim starszym siostrom. Te raczej nie były zadowolone z tego faktu... – wyjaśnia nasza Czytelniczka.

Wieczne kłótnie i pretensje
Jak dowiadujemy się dalej, zwykłe, codzienne kłótnie i docinki ze strony rodzeństwa były na porządku dziennym. Dopóki jednak żyli rodzice naszej Czytelniczki, wszelkie waśnie i spory udawało się gasić jeszcze w zarodku.
- Dla sióstr nigdy nie byłam wystarczająco dobra, aby mnie zaakceptować i wspierać, miały do mnie żal, że rodzice poświęcali mi więcej czasu niż im, że miałam lepsze zabawki. To zgorzknienie rosło w nich wraz z wiekiem, o wszystko miały do mnie pretensje. O to, że byłam dobrą uczennicą, że miałam hobby, nawet o to, że miałam długie i lśniące włosy. Lata dzieciństwa i szkoły jednak szybko minęły. Poznałam chłopaka, po jakimś czasie oświadczył mi się. Pracował w Skarszewach, dlatego też tam postanowiliśmy zamieszkać po ślubie. To również było kolejnym powodem do jątrzącej się nienawiści pomiędzy siostrami a mną. Wyszłam za mąż jako pierwsza i choć cieszyłam się, że w końcu będę miała własny dom, wiedziałam też, że jednocześnie kontakt z moimi siostrami urwie się niemal całkowicie. Miałam rację... Widywałyśmy się tylko raz do roku, na wigilię Bożego Narodzenia. Ten jeden wieczór i tak wystarczał, byśmy pokłóciły się za cały rok – relacjonuje nasza Czytelniczka.

Impulsem była śmierć męża najstarszej z sióstr
Po śmierci rodziców pani Kaliny, siostry przestały się odwiedzać. Postanowiły, że wspólne święta raz na kilka lat w zupełności wystarczą. Pozostałe trzy kobiety powychodziły za mąż, założyły własne rodziny. Choć rodzinny dom w Starogardzie przypadł najstarszej z nich, nie zamierzała kontynuować rodzinnej tradycji wspólnego celebrowania Bożego Narodzenia. Aż do pewnego momentu...
- Kiedy nagle zmarł mąż mojej najstarszej siostry, została zupełnie sama. Antoni odszedł w wieku zaledwie 38 lat, dostał zawału i nie udało się go już uratować. Niestety nie mieli dzieci, siostra miała trudności z zajściem w ciążę. Duży dom, w którym się wychowywałyśmy zajmowała od tamtego czasu moja samotna siostra. Choć miałam do niej dużo żalu za te wszystkie lata, kiedy zamiast wsparciem była dla mnie wrogiem, było mi przykro, że jest tam sama – opisuje nasza Czytelniczka, pani Kalina.


Więcej przeczytacie w aktualnym wydaniu Gazety Kociewskiej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ObcyTreść komentarza: Ale wymyślił "dziadek mróz".Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:30Źródło komentarza: Zima w Smętowie Granicznym na sportowo – nowe tory do narciarstwa biegowego przy GOKSiRAutor komentarza: Wyborca obiektywnie.Treść komentarza: Przykra sprawa ,ale najważniejsze ,ze burmistrzowi się dobrze żyje. Czy wiecie ile ma pensji ? Wiecej niż niejeden minister,bo ok.20 tysiecy brutto. Miasteczko malutkie a pensja ogromna. Natomiast biedni emeryci płaczą i płacą wysokie rachunki. Taka to sprawiedliwość w naszym kraju.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:16Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”Autor komentarza: Gość.Treść komentarza: RODZICE mają słuszne obawy.Tak ogólnie mówiąc wg.mnie pomysłodawcą i samozwańczym ekspertem od edukacji jest emeryt i przegrany burmistrz Gniewa nijaki Badziong Bogdan.Z tego co mówìą na mieście to on rządzi Pelplinem a nie Chyła. Uważajcie na niego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 14:06Źródło komentarza: Zapewnienia o nielikwidowaniu szkoły w Rajkowach. „Ale nie będziemy bezczynni wobec bomby demograficznej”Autor komentarza: PodatnikTreść komentarza: OSP Kamionka jak zwykle potrzebuje reklamy.A ilu tak faktycznie jest członków OSP na miejscu ? DWÓCH ,TRZECH? Na papierze to mają z 50.....? Od tego jest Straż Pozarna,zeby pomagać ludziom w sytuacji zagrożenia. Bardzo prężną i super jednostką nie zabiegaǰacej o poklask jest OSP Smętowo i Lesna Jania należące do Krajowego Systemu Ratowniczo Gaśniczego.Data dodania komentarza: 27.02.2026, 13:59Źródło komentarza: Zalana posesja w Kamionce. Interweniowały jednostki OSPAutor komentarza: aronkiTreść komentarza: Bardzo polecam pełen profesjonalizm To fachowcyData dodania komentarza: 26.02.2026, 09:12Źródło komentarza: Pat-Mar – 15 lat doświadczenia, pasji i kolorów. Miejsce, gdzie lakiernictwo zaczyna się od jakościAutor komentarza: IglomanTreść komentarza: Tankowanie G-klasy dużo kosztuje 😜Data dodania komentarza: 25.02.2026, 16:21Źródło komentarza: Drastyczne podwyżki cen ciepła w Skórczu. Mieszkańcy: „Albo opłaty, albo jedzenie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama