czwartek, 9 kwietnia 2026 16:44
Reklama

Dyspozytorka pomogła odebrać poród przez telefon

W minionym tygodniu pisaliśmy o Andrzeju Borcowskim ze Skarszew, który z powodzeniem odebrał poród żony. Jak sam tłumaczy, olbrzymią zasługę, że wszystko poszło jak powinno ma dyspozytorka pogotowia, która przez telefon udzielała mężczyźnie wskazówek.
Dyspozytorka pomogła odebrać poród przez telefon

Dzwoniąc po karetkę pogotowia najpierw rozmawiamy z dyspozytorem. To on ocenia, czy wysłać zespół ratowniczy, czy zaproponować wizytę w ośrodku zdrowia. Czasami jednak są sytuacje, że to właśnie dyspozytor podejmuje decyzję o życiu pacjenta. Wtedy niezbędna jest współpraca, której jednak niejednokrotnie brakuje. W przypadku Andrzeja Borcowskiego, który odebrał poród żony, ta współpraca z dyspozytorką pogotowia była. Poród dzięki wskazówkom kobiety odbył się bez komplikacji. Hanna Reich, pielęgniarką, która pomogła panu Andrzejowi, mówi jednak, że w przypadku 90 proc. osób dzwoniących współpracy nie ma.

Teoria swoja drogą...
W trakcie swojej wieloletniej kariery zawodowej pierwszy raz Hannie Reich zdarzyło się pomóc przy odbieraniu porodu przez ... telefon.
- Miałam przypadki porodów, ponieważ pracowałam 18 lat na izbie przyjęć, gdzie panie rodziły w trakcie transportu na porodówkę i to doświadczenie sprawdziło się w tej sytuacji, przez telefon, bo praktyka swoją drogą a teoria swoją. Uważam, że widząc poród i obserwując wskazówki, które daje położna wykorzystałam to przez telefon – tłumaczy dyspozytorka.
Dodaje, że fakt, iż ludzie wołają „proszę bardzo szybko, bo już rodzi” to jest rutyna.
- 80 proc. wzywających ambulans tak mówi, bo są przerażeni. Tu było inaczej. Była panika przy pierwszym telefonie. Przyjęłam zgłoszenie i mówiłam, że wysyłam zespół. Myślałam, że poród będzie rutynowy. Nie minęły dwie czy trzy minuty i znowu był telefon. Pan stwierdził, że żona już rodzi. Pytał, co robić. Powiedziałam „jak to co?! Urodzić to dzieciątko!”. Bałam się – nie powiem, że nie. Uspokoiłam się jak się dowiedziałam, że ciąża przebiegała prawidłowo i poród będzie odbywał się w terminie – mówi pielęgniarka. - Ja tu najmniej miałam swojego. Największe gratulacje należą się temu panu, który zachował zimną krew i co jest najważniejsze, i się naprawdę rzadko zdarza – współpracował z nami i słuchał.

5 minut może uratować życie
- Gdyby ludzie chcieli z nami współpracować byłoby o wiele więcej sukcesów. Przy zatrzymaniu krążenia na przykład, liczą się minuty. Ludzie uważają, że spełniają swój obowiązek dzwoniąc po pogotowie i mówiąc „proszę szybko” i rzucając kilka nieprzyjemnych słów. Często bywa tak, że gdyby ludzie tylko chcieli nas słuchać i z nami współpracować zanim przyjedzie karetka mogliby dużo zrobić a nawet uratować życie. Karetka  w mieście dojeżdża w ciągu 5 minut – to może być o te 5 minut za dużo. Ludzie nadal nie umieją z nami współpracować. Ja wiem, że oni się boją. Ale my po to jesteśmy, jesteśmy szkoleni właśnie w tym kierunku, żeby udzielić pomocy przez telefon. Jesteśmy od tego, żeby wytłumaczyć jak najprościej. Chcemy pomóc i pomagamy. To jest jednak inny rodzaj pomocy, to niekoniecznie musi być wysłanie karetki. Osoba, która dzwoni uważa, że jest w tym momencie najważniejsza i nieważne, że ktoś za 5 min. będzie potrzebował tej karetki bardziej. Myślę, że podejmowanie takich decyzji jest bardzo trudne. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak trudne – mówi dyspozytorka.

Wystarczy słuchać
Pani Hanna tłumaczy, że każda z jej koleżanek po fachu zachowałaby się identycznie.
- My dyspozytorki, wszystkie mamy takie doświadczenie, jak ja. Uważam, że każda z nas zachowałaby się tak samo. Szkolimy się na bieżąco. Więcej sukcesów jednak odniosłybyśmy, gdyby ludzie okazali chęć współpracy. Gdyby mężczyzna, który odebrał poród nie współpracował, temat byłby zamknięty. Jak już dziecko zaczęło płakać pomyślałam  - dzięki Bogu. Chciałabym zaapelować, że zwłaszcza w przypadku zatrzymania krążenia liczą się minuty, i współpracując z dyspozytorem w ciągu tych minut każdy może uratować życie.
Nie bójmy się  brać spraw we własne ręce tak jak zrobił to dosłownie Artur Borcowski. Nie trzeba znać się na medycynie, żeby uratować życie. Wystarczy słuchać.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Harpoon1980 18.12.2017 21:37
Na końcu artykułu jest błąd w Imieniu.Ma być Andrzej a nie Artur ...

Reklama
Reklama
Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Muzeum Ziemi Kociewskiej zaprasza na wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach – twórczość malarska Moniki Osowskiej”, który odbędzie się w piątek, 10 kwietnia o godz. 17:00 w Ratuszu Miejskim w Starogardzie Gdańskim (ul. Rynek 1).Podczas wydarzenia będzie można zobaczyć prace Moniki Anny Osowskiej, artystki urodzonej w Starogardzie Gdańskim, która obecnie mieszka w Mirycach w gminie Skórcz. Na co dzień pracuje w Kociewskim Centrum Zdrowia, gdzie zajmuje się dostarczaniem posiłków pacjentom, a swoją pasję do malarstwa rozwija od wielu lat.Artystka od lutego 2018 roku jest członkinią Grupy Twórczej „Kreska” działającej przy Miejskim Ośrodku Kultury w Skórczu. W 2025 roku dołączyła również do Stowarzyszenia Twórców „Feniks”.W twórczości Moniki Osowskiej dominują motywy przyrodnicze – artystka szczególnie ceni piękno natury, które często pojawia się w jej obrazach. Maluje również twarze kobiet i dziewczynek, anioły oraz obrazy o tematyce religijnej. Jej styl wyróżniają intensywne kolory, wyraźne linie oraz bogactwo detali.Organizatorzy zapraszają wszystkich miłośników sztuki do udziału w wydarzeniu i poznania twórczości lokalnej artystki.SEO (max 150 znaków):10 kwietnia w Ratuszu w Starogardzie Gdańskim odbędzie się wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach” – malarstwo Moniki Osowskiej. Start o 17:00.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KociewiakTreść komentarza: Przecież Starogard to podrzędne miasto Kaszubskie…Data dodania komentarza: 7.04.2026, 21:55Źródło komentarza: Tłumaczymy, dlaczego Starogard Gd. nazywany jest Królewskim Miastem.Autor komentarza: LeoTreść komentarza: Brawo. Będzie nowy parking.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Trwa modernizacja chodnika w LubichowieAutor komentarza: OrtografistaTreść komentarza: Wiadomo jaki kaliber tych przestępców jest. Dajcie spokój o alimecisrzu mogli nie pisać . Alimenty powinny być po 300 zł na dziecko płacone z skarbu państwai dzięki temu wszyscy alimecisrze co siedzą by wyszło a koszt ich utrzymania jest napewno wyszy niż tych alimentów po 300 zł....Data dodania komentarza: 29.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Skuteczne działania starogardzkich policjantów. Kolejni poszukiwani trafią za kraty.Autor komentarza: PiotrTreść komentarza: Witam. Ja w latach 80-tych jeździłem motorem się tam kapać. Było jezioro, które tworzyła zapora zbudowana dla potrzeb młyna. Po chyba dwudziestu latach widzę że nie ma już jeziora a zpora jest uszkodzona. Pytanie jak to się staloData dodania komentarza: 28.03.2026, 18:32Źródło komentarza: Jakie tajemnice skrywa maleńka osada w gminie Osiek? Autor komentarza: CzarodziejTreść komentarza: Ten artykuł jak i cała redakcja nie jest do końca kompetentna ,są na to nie do podważenia a gumenty 😎Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:03Źródło komentarza: Pijany motocyklista wpadł po wywrotceAutor komentarza: DawidTreść komentarza: Jesteś chory psychicznie Człowieku.Te chelikoptery to nic Więcej jak zastraszania Polaków wojną .Żeby nikt nie mówił o prawdziwych problemach z którymi Polacy borykają się na Codzień.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 14:50Źródło komentarza: FOTO: Tajemnicze samoloty nad Starogardem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama