piątek, 10 kwietnia 2026 01:02
Reklama

Trzy minuty od śmierci dziewczynki. Lekarze zwlekali z "cesarską"

Alicja Rzepa ma dwa miesiące. Teraz jest w domu, ale zanim do niego trafiła, przeżyła więcej niż niejeden dorosły człowiek. Za nią walka o życie zakończona sukcesem, przed nią wiele godzin rehabilitacji. Wszystko przez to, jak twierdzi jej mama, że lekarze zwlekali z cesarskim cięciem. Gdy dziewczynka się urodziła dostała 1 pkt. w skali Apgar. Rodzice usłyszeli: To cud, że żyje.
Trzy minuty od śmierci dziewczynki. Lekarze zwlekali z "cesarską"

W minionym tygodniu kraj obiegła dramatyczna informacja o śmierci bliźniaków z Włocławka. Dzieci zmarły w nocy z 16 na 17 stycznia. Poród miał się odbyć 16 stycznia za pomocą cesarskiego cięcia. Decyzją lekarzy zabieg jednak przełożono na kolejny dzień. Dzieci nocy już nie przeżyły. Pojawia się pytanie, czy gdyby poród odbył się w terminie dzieci by żyły? Niemal identyczny dramat spotkał Natalię Rzepę i jej maleńką córkę Alicję. Dziewczynka miała więcej szczęście niż bliźniaki z Włocławka. Przeżyła. Nie wiadomo jednak jaki uszczerbek na jej zdrowiu spowodowała martwica porodowa i niedotlenienie.

Alicja z krainy czarów
Alicja ma dwa miesiące. O tym co oznacza ciepło rodzinnego domu dowiedziała się dopiero niedawno. Pierwsze miesiące swojego życia spędziła w szpitalu. Lekarze nie dawali jej szans. Ona jednak – pod opieką medyczną - walczyła. „Alicja z krainy czarów” – tak nazwali dziewczynkę lekarze z trójmiejskiego szpitala. Jak twierdzi mama dziewczynki, można było jej córce oszczędzić cierpień, gdyby lekarze ze starogardzkiego szpitala w porę zareagowali i przeprowadzili cesarskie cięcie. Tak się jednak nie stało. Alicję od śmierci dzieliły minuty.
- Moje dziecko urodziło się z ciężką martwicą porodową. 3 grudnia minionego roku przyjechałam do szpitala, bo nie czułam ruchów dziecka. Przestraszyłam się. Położono mnie na oddziale i powiedziano, że mam poczekać na rozwarcie. Przyjechałam o godzinie 19.00, czekałam do 6.00 rano następnego dnia. Robiono mi, co prawda, USG i doktor stwierdził, że dziecko niebawem ma się urodzić. Był to 39 tydzień ciąży. Badano tętno – serduszko biło. Lekarze kierowali się tym, że serce bije, więc dziecko żyje. Ale jej tylko biło serduszko, była niedokrwiona. Czułam, że dzieje się coś złego.

W ogóle nie płakała, była sina
Dalej wszystko potoczyło się jak w koszmarnym śnie. Rozpoczęła się batalia o zdrowie i życie dziecka.
- Poszłam pod prysznic. Odeszły mi wody płodowe. Były brudne, zielone i śmierdzące. Przestraszyłam się. Powiedziałam o tym personelowi. Spuścili mi resztę wód. Okazało się, że dziecko powinno być już na świecie. Oddała smółkę w środku, w brzuchu, zrobiła też siusiu. Przez godziny pływała w zanieczyszczonych wodach płodowych, nałykała się tego, żywiła się tym. Miała infekcję całego organizmu – mówi mama Alicji.

Stanowisko Kociewskiego Centrum Zdrowia

Jak najbardziej rozumiemy żal rodziny z zaistniałej sytuacji. Zapewniam, że personel medyczny nie przechodzi obojętnie wobec takich zdarzeń, tym bardziej że w naszym Szpitalu bardzo rzadko mają miejsca podobne komplikacje. Wiele razy przypadek Pani Natalii był poddawany pod dyskusje w gronie medycznym, uwzględniając wszelkie hipotezy. Z całą pewnością mogę stwierdzić, iż w momencie hospitalizacji nie doszło do żadnego zaniedbania bądź uchybienia medycznego.

Więcej w najnowszym numerze Gazety Kociewsiej!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

natalia 05.02.2019 22:28
moje dziecko urodziło się Tam sine i bez oddechu. dostało 10 punktów. Potem cały czas płakało. Dostałam szybki wypis. Przez długi czas nie wiedziałam co jest nie tak. Terapia za późno. Brakowało "prawdziwego" opisu ze szpitala; ...

gość 07.02.2014 01:54
Bardzo Pani współczuje.Moja synowa urodziła w Szpitalu w Starogardzie martwą córeczkę w 42 tygodniu ciąży.Nie zrobili jej nawet USG. Oddała sprawę do Prokuratury.Chciałabym się dowiedzieć czy Pani Sprawa również jest w Prokuraturze.

bombelinek miejski 29.01.2014 21:53
Komentarz zablokowany

MAMA 29.01.2014 16:20
Witajcie. To jacy są lekarze to każdy wie, ale tu chodzi dziecko. Matka dbała o siebie i dziecko w czasie ciąży. Nosiła w sobie zdrowe dziecko przez 9 m-cy. A zaniedbanie personelu doprowadziło do takiej tragedii i czują się bezkarnie. Oni nawet nie mają wyrzutów sumienia. A najgorsze jest to, że sprawa ucichnie za około 2 tygodnie, personel nie odpowie za zaniechanie w pracy a Alicja? Każdego dnia rodzice dziecka patrzą na nią i myślą co będzie dalej...To jest koszmar. Osobiście wiem jak jest na "starogardzkiej porodówce" rodzi ten kto nie ma komplikacji a ten co ma, cierpi długie lata patrząc na chore dziecko.....

bombelinek miejski 29.01.2014 12:24
najbardziej zadowolona jest pani, co tu napisała, że mąż ją pilnuje a druga coś gada o opłaconej położnej, bez tego nic nie załatwisz ot, taka konkluzja. a jak ktoś ma uszkodzone dziecko, tedy już wszyscy cicho. ty też możesz być na jej miejscu, tej matki alicji zobaczymy tedy jakie bedzie gadanie.

28.01.2014 21:35
niech się uczy od starogardzkich WETERYNARZY jak należy traktować pacjentów.

romek 28.01.2014 14:13
Mogę potwierdzić brak kompetencji niektórych lekarzy i położnych. Towarzyszyłem żonie podczas dwóch porodów i za każdym razem widziałem opieszałość położnych, plotkarstwo i brak zainteresowania rodzącą. Słyszałem jak do innej rodzącej mówili żeby się tak nie darła. Przy pierwszym porodzie, żona męczyła się w bólach 8 godz. po odejściu wód, dopiero po mojej interwencji włączyli jej kroplówki przyspieszające poród. Niektórzy lekarze też się wożą jak paw po gnoju. W dodatku brak kultury, dzień dobry to już ciężko odpowiedzieć, ignorancja pacjenta.

Luisa 27.01.2014 12:32
Minęły dwa lata, a ja nadal przeżywam traumę!Pojechałam (termin umówiony) tylko "wyskrobać" polipa.Miałam wrócić po trzech godzinach do domu.Niestety- lekarz wykonujacy zabieg przebił mi macicę! Zaczął się horror, ale chyba tylko dla mnie!Pozbyłam się macicy, jajników, przydatków...Nie byłam już w tzw. "wieku rozrodczym",a mimo to przeżyłam potworny szok! Moja psychika jest (z tej to przyczyny) nastawiona bardzo negatywnie do tego oddziału.Obym nigdy nie musiała tam trafić!

małymiś 26.01.2014 20:50
A ja bym chciał aby każdy lekarz który ma prywatną praktykę musiał mieć kasę fiskalną i wystawiać paragony albo faktury które odliczyłbym sobie w PIT-cie.

nikt 26.01.2014 19:09
szkoda gadac to ze zyc ciezko kazdy wie ale ze jeszcze zanim sie urodzimy chca nas usmiercic to lekka przesada co do afer z smiercia i powiklaniam w szpitalach to problem jest jeden nie dzas w lape to maja cie w dupie siedz mecz sie a moze ci przejdzie a jak nie to wtedy juz w bolem portfela lekarz sie zajmie toba i tak jest wszedzie bylo i bedzie !!!

26.01.2014 18:27
ten szpital powinni spalić albo bombe na niego wysadzić łącznie z lekarzami i pielęgniarami w środku,bo to pustaki jebane są

gosc 27.01.2014 08:59
to ty pustaku idz na studia i tam lecz takich pustakow jak ty

Zorro 26.01.2014 13:04
syf to jest dopiero na chirurgii . a lekarze mają w dupie pacjentów. Doktor X leczy jak |Kaszpirowski / na doległość !!!

znajoma 25.01.2014 12:06
mam nadzieje ,ze wszystko z Alicją bedzie w porządku... rodzice bądzcie dzielni pozdrawiam

gość 24.01.2014 23:24
Ja rodziłam w 2011r.. Pomimo tego, że jedna z położnych pomyliła sale i chciała podłączyć mi kroplówkę na wywołanie skurczów (które już miałam co 1min...) najgorzej w sumie nie było.. Lekarz wszedł akurat i upomniał ją, że ta kroplówka miała być salę obok.. Trafiłam na konkretną położną, która co prawda w słowach nieprzebierała, ale miała na celu tylko dobro mojej córeczki. Rodzilam siłami naturalnymi i był ze mną narzeczony, więc podejrzewam, że dlatego potraktowano mnie w miare normalny sposób. Jednak jeżeli chodzi o "cesarskie cięcia" to z relacji moich koleżanek wiem, że jeżeli nie ma się znajomości, pieniędzy itd, to może być naprawde nieprzyjemnie.:(. Szkoda tylko, że cierpią na tym niewinne dzieci:((.. Rodzicom małej Alicji życzę dużo, dużo siły i wiary, bo to im najbardziej będzie potrzebne w walce o zdrowie córeczki!!

mg 24.01.2014 22:10
Ile porodów, tyle różnych komentarzy. Ja rodziłam w Starogardzie dwa razy i raz byłam z dzieckiem na oddziale pediatrycznym. Nie narzekam ani na porodówkę ani na ten drugi oddział. Wiadomo, że nigdzie nie jest idealnie a każdy opisuje tutaj swoje subiektywne opinie. Trzeba po prostu upominać się o swoje prawa, pilnować przywilejów a najlepiej zaangażować w poród męża, który jednak w tym momencie jest osobą raczej trzeźwiej myślącą niż rodząca kobieta.

anti99 25.01.2014 11:01
tylko ze jak by tam był mąż to bym rozjebał tą porodówkę , a tych kabanów za takie fłupie teksty to po mordzie bym lał ... nie było tam Was to nie wiedzie co wyrabiali i co gadali kabany z personelu !!!

28.01.2014 17:13
To zobaczymy czy na 3 dojedzie twój maz i znajoma położna, powodzenia

Reklama
Reklama
Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Wernisaż wystawy malarstwa Moniki Osowskiej w starogardzkim ratuszu Muzeum Ziemi Kociewskiej zaprasza na wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach – twórczość malarska Moniki Osowskiej”, który odbędzie się w piątek, 10 kwietnia o godz. 17:00 w Ratuszu Miejskim w Starogardzie Gdańskim (ul. Rynek 1).Podczas wydarzenia będzie można zobaczyć prace Moniki Anny Osowskiej, artystki urodzonej w Starogardzie Gdańskim, która obecnie mieszka w Mirycach w gminie Skórcz. Na co dzień pracuje w Kociewskim Centrum Zdrowia, gdzie zajmuje się dostarczaniem posiłków pacjentom, a swoją pasję do malarstwa rozwija od wielu lat.Artystka od lutego 2018 roku jest członkinią Grupy Twórczej „Kreska” działającej przy Miejskim Ośrodku Kultury w Skórczu. W 2025 roku dołączyła również do Stowarzyszenia Twórców „Feniks”.W twórczości Moniki Osowskiej dominują motywy przyrodnicze – artystka szczególnie ceni piękno natury, które często pojawia się w jej obrazach. Maluje również twarze kobiet i dziewczynek, anioły oraz obrazy o tematyce religijnej. Jej styl wyróżniają intensywne kolory, wyraźne linie oraz bogactwo detali.Organizatorzy zapraszają wszystkich miłośników sztuki do udziału w wydarzeniu i poznania twórczości lokalnej artystki.SEO (max 150 znaków):10 kwietnia w Ratuszu w Starogardzie Gdańskim odbędzie się wernisaż wystawy „Piękno w wielu wymiarach” – malarstwo Moniki Osowskiej. Start o 17:00.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KociewiakTreść komentarza: Przecież Starogard to podrzędne miasto Kaszubskie…Data dodania komentarza: 7.04.2026, 21:55Źródło komentarza: Tłumaczymy, dlaczego Starogard Gd. nazywany jest Królewskim Miastem.Autor komentarza: LeoTreść komentarza: Brawo. Będzie nowy parking.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Trwa modernizacja chodnika w LubichowieAutor komentarza: OrtografistaTreść komentarza: Wiadomo jaki kaliber tych przestępców jest. Dajcie spokój o alimecisrzu mogli nie pisać . Alimenty powinny być po 300 zł na dziecko płacone z skarbu państwai dzięki temu wszyscy alimecisrze co siedzą by wyszło a koszt ich utrzymania jest napewno wyszy niż tych alimentów po 300 zł....Data dodania komentarza: 29.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Skuteczne działania starogardzkich policjantów. Kolejni poszukiwani trafią za kraty.Autor komentarza: PiotrTreść komentarza: Witam. Ja w latach 80-tych jeździłem motorem się tam kapać. Było jezioro, które tworzyła zapora zbudowana dla potrzeb młyna. Po chyba dwudziestu latach widzę że nie ma już jeziora a zpora jest uszkodzona. Pytanie jak to się staloData dodania komentarza: 28.03.2026, 18:32Źródło komentarza: Jakie tajemnice skrywa maleńka osada w gminie Osiek? Autor komentarza: CzarodziejTreść komentarza: Ten artykuł jak i cała redakcja nie jest do końca kompetentna ,są na to nie do podważenia a gumenty 😎Data dodania komentarza: 27.03.2026, 14:03Źródło komentarza: Pijany motocyklista wpadł po wywrotceAutor komentarza: DawidTreść komentarza: Jesteś chory psychicznie Człowieku.Te chelikoptery to nic Więcej jak zastraszania Polaków wojną .Żeby nikt nie mówił o prawdziwych problemach z którymi Polacy borykają się na Codzień.Data dodania komentarza: 24.03.2026, 14:50Źródło komentarza: FOTO: Tajemnicze samoloty nad Starogardem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama