piątek, 8 maja 2026 08:20
Reklama
Świat – Polska – Kociewie (257)

FELIETON: „Świątynia czynu polskiego”

Z woli Senatu RP rok 2026 jest Rokiem Gdyni. Sto lat temu nadmorska wieś uzyskała prawa miejskie. Chyba nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, czym dla Polski – po latach zaborów – był port i miasto Gdynia, oddalone od Starogardu zaledwie o 70 km.
FELIETON: „Świątynia czynu polskiego”
Wrzesień 1939 roku. Niemcy zrywają polskiego orła na frontonie Komisariatu Rządu RP w Gdyni. Kłamliwy podpis informuje, że polskie orły będą zrywane „we wszystkich starych niemieckich miastach”! Tak nazwali Gdynię, „świątynię czynu polskiego”! Niemcy czasu wojny kojarzą nam się ze zbrodniami. Nie zapominajmy, że te zbrodnie poprzedzało zawsze niemieckie kłamstwo.

W latach 1923-1939 był to wielki plac budowy, na który zjeżdżali bezrobotni, biedni ludzie z całej Polski! Także Kociewicy poszukujący pracy znajdowali ją w Gdyni. Kraj wyniszczony wojną, przedtem niedoinwestowany przez zaborców, był w bardzo trudnej sytuacji. Polsce w latach 20. groził głód!


 

Po co nam Gdynia”…
10 lutego przybył do Gdyni prezydent Karol Nawrocki i na uroczystej sesji Rady Miasta wygłosił wspaniałe przemówienie, jedno z najlepszych od początku jego prezydentury. Szkoda, że nie nadano mu należytego rozgłosu. Szczególnie wymowny był ten fragment:
„Eugeniusz Kwiatkowski był gotowy do tego, aby wszystkie wysiłki, całą energię społeczną, mimo politycznych dyskusji, problemów, a takie były w II RP – aby mimo wszystko ten piękny projekt doprowadzić do samego końca. Nie przejmował się tym, że niektórzy politycy i publicyści pisali: Po co nam Gdynia, skoro mamy port w Gdańsku! […]. Nie przejmował się tym Kwiatkowski, wierząc w ten piękny, wielki projekt, mimo że niektórzy nazywali Gdynię narodową megalomanią! Zrobił wszystko, aby Gdynia powstała”.
Prezydent wyraźnie nawiązywał do zaniechania przez obecny rząd projektu na miarę przedwojennej Gdyni – Centralnego Portu Komunikacyjnego. Do marazmu inwestycyjnego, który obecnie obserwujemy, bo „piniędzy ni ma i nie będzie”. W latach 20. odrodzona dopiero, zabiedzona Rzeczpospolita tym bardziej ich nie miała, a jednak światłe umysły rozumiały, że aby nie poddać się biedzie, trzeba wielkich projektów, które przyniosą owoce w niedalekiej przyszłości.


Polski port nad Bałtykiem
Sejm odrodzonej Polski wyraził wstępnie wolę budowy polskiego portu nad Bałtykiem już 10 lutego 1920 roku, pod wrażeniem symbolicznych zaślubin Polski z morzem. 3 lata później Gdynia otrzymała prawa miejskie – dokładnie 10 lutego. 28 kwietnia 1923 roku rozpoczęto symbolicznie roboty przy budowie portu. Aktu poświęcenia dokonał ks. kardynał Edmund Dalbor, prymas Polski. Obecny był Prezydent RP Stanisław Wojciechowski. Teoretycznie Polska mogła korzystać z portu gdańskiego, ale Niemcy coraz bezczelniej ignorowali ustalenia traktatu wersalskiego. W Wolnym Mieście Gdańsku Polska kontrolowała ruch kolejowy, cała reszta była domeną Niemców. Bez Gdyni by nas zdusili!
Gdy wbijano symbolicznie pierwszą łopatę, Gdynia była ciągle jeszcze niewielką kaszubską wsią, gdzie można było spotkać kozy i suszące się na plaży sieci rybackie. Jednak jej korzystne położenie oraz determinacja Sejmu, rządu i takich wspaniałych wizjonerów, jak minister inż. Eugeniusz Kwiatkowski czy inż. Tadeusz Wenda sprawiły, że przed tą wsią otwierały się perspektywy, o których nikomu się wtedy nawet nie śniło!

Po raz pierwszy w Polsce…
Wroga Polsce polityka władz Gdańska oraz świadomość kruchości gwarancji wersalskich i Ligi Narodów mobilizowały do pracy nad „polskim oknem na świat”. O wszystkim, co działo się w Gdyni, informowało Polskie Radio i prasa. Wszystko było tu albo „pierwsze”, albo uroczyste: przyznanie praw miejskich (1926), pierwsze posiedzenie Rady Miejskiej (1926), przybycie do portu statków „Wilno”, „Kraków”, „Poznań” i poświęcenie ich bander (1927), przeniesienie Oddziału Morskiego Polskiego Instytutu Meteorologicznego z Gdańska do Gdyni (1927), sprowadzenie z Paryża drogą morską (przez Cherbourg) prochów Juliusza Słowackiego (20 VI 1927), by pochować je później na Wawelu, poświęcenie kamienia węgielnego pod pierwszy most kolejowy na linii Gdynia - Bydgoszcz (1927), poświęcenie nowej Szkoły Powszechnej w obecności prezydenta Ignacego Mościckiego (1928), wodowanie w portach francuskich i przybycie do Gdyni nowych jednostek polskiej floty wojennej „Burza” i „Wilk” oraz okrętu podwodnego „Ryś” (1929, 1931), ustanowienie stałej linii okrętowej (pasażerskiej i towarowej) z Gdyni do Ameryki, z pominięciem niemieckiego pośrednictwa (1929), poświęcenie statku szkolnego „Dar Pomorza” i jego pierwszy rejs do Antwerpii i Hawru (1930), otwarcie regularnej linii okrętowej ze Szwecją (1931), inauguracja magistrali kolejowej, łączącej Górny Śląsk (Nowe Herby) z Gdynią przez Inowrocław (1933), poświęcenie wybudowanego już portu i otwarcie strefy wolnocłowej (1933), wielki zlot młodzieży w obecności prezydenta Mościckiego (1934), spuszczenie w Newcastle pierwszego polskiego statku towarowego „Puck”, by kursował na linii z Gdyni do Holandii (1935), wodowanie okrętu podwodnego „Orzeł” (1938) i mnóstwo innych wydarzeń.
Odwiedzały Gdynię liczące się osobistości, najczęściej minister przemysłu i handlu Eugeniusz Kwiatkowski, dla którego miasto stało się opus vitae. „Gazeta Gdańska” pisała, że „jego dziełem jest Gdynia, nasza chluba i podziw zagranicy. Jego dziełem jest polska flota handlowa”.


Cudne miasto, świątynia polskiego czynu…
17 maja 1936 roku odbyło się poświęcenie bandery na największym polskim statku motorowym – „Batorym”. Eugeniusz Kwiatkowski powiedział: „Przed 10 laty, gdy rozpoczęto prace nad budową własnej floty handlowej, w kraju odnoszono się do tej akcji z niedowierzaniem; nawet drwiono sobie z tego [...]. Banderę polską widać dziś na wszystkich morzach [...]. Rodacy, odwróćcie się do tej świątyni czynu polskiego, jaką przedstawia ten statek i to cudne miasto Gdynia!”. Piękniej nie można było tego wyrazić.


Budowniczowie
przybywali do Gdyni ze wszystkich stron Polski w poszukiwaniu pracy. We wrześniu 1929 roku zameldowało się w Gdyni 1.563 nowych mieszkańców! Tylko połowa z Pomorza, reszta z Poznańskiego, z ziem byłego zaboru rosyjskiego, z Kresów, z Małopolski, z Gdańska, z Niemiec, ze Śląska, z Francji. Miasto osiągnęło w roku 1929 ponad 32 tysiące mieszkańców, w 1931 ponad 50 tysięcy, a w 1939 ponad 120 tysięcy! Pionierski charakter tej społeczności podkreślała niezwykła struktura ludności, nieznana w innych miastach. Aż 54% stanowili mężczyźni! Mężczyźni - pionierzy dorabiali się, znajdowali miejsce zamieszkania i ściągali rodzinę.


Okno na świat
„Kurier Polski” pisał obrazowo w lipcu 1926 roku: „Gdyby nie port w Gdyni, sprzedawalibyśmy rocznie 500 tysięcy ton naszego węgla mniej, a gdybyśmy rozpoczęli budowę portu rok wcześniej, moglibyśmy sprzedawać o milion ton więcej”.
Rozbudowa portu gdyńskiego niepokoiła Niemców. Królewiecki „Allgemeine Zeitung” pisał: „Gdynia niszczy porty królewiecki i szczeciński, a nawet inne porty bałtyckie”... Na początku lat 30. Gdynia stała się konkurentem dla samego Gdańska. W roku 1931 do portu gdańskiego zawinęło 5.959 statków, do gdyńskiego już 3.144. Z każdym rokiem to porównanie będzie dla Gdyni korzystniejsze. Na początku stycznia 1932 „Dziennik, Gdyński” donosił, że „port gdyński bije inne porty bałtyckie”, mając „przeszło 5 milionów ton przeładunku rocznego”. W 1937 było już ponad 9 mln ton! Ustanowiono wolny obszar celny na terenie portu. 

Polacy potrafią spełniać swe marzenia”!
Gdy reporter „National Geographic” przybył w 1924 roku do Gdyni, zobaczył biedną kaszubską wioskę. Sfotografował drewniane budki i suszące się sieci. Po dziewięciu latach przyjechał ponownie. Był oszołomiony. W tym samym miejscu wykonał nową fotografię. Widać na niej panoramę nowoczesnego miasta i urządzenia portowe, wychodzące w otwarte morze. Zachwycony napisał: „Polacy potrafią spełniać swe marzenia”!
A czy dziś potrafimy? Czy stać nas tylko na „implementowanie” tego, co wymyślą dla nas Niemcy i ich partia w Polsce?


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: tutamTreść komentarza: Tymczasem w Starogardzie teren strefy ekonomicznej już dawno zacharapciła Polpharma by zablokować konkurencję na rynku pracy. Nikt za to nie odpowiedział. W Starogardzie dla zwykłego szarego człowieka pracy nie ma, Polpharma raz na kilka lat zatrudni pojedynczą osobę na fatalnych warunkach (dyspozycyjność 24/7/365) i na tym koniec.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 22:24Źródło komentarza: LPP wybuduje ogromne centrum logistyczne w Tczewie na 8 mln sztuk towarówAutor komentarza: IcemarkTreść komentarza: Jakoś jak Biden był prezydentem USA to prawicowi politycy nie uważali USA jako solidnego sojusznika Polski. Po zmianie prezydenta na Trumpa nagle USA najlepsze. Dopiero ludziom się oczy otworzyły co taki ekstremista robi na świecie z kolejnym zbrodniarzem wojennym z Izraela. Życie ludzkie nic dla nich nie znaczy. Nie trzeba być wybitnym politykiem i strategiem, aby zobaczyć że Trump to biznesmen i angażuje się tam gdzie ma jakąś korzyść. Przysłowie umiesz liczyć licz na siebie doskonale się sprawdza i inwestujmy w swoje zakłady zbrojeniowe, a nie kupujmy sprzęt i amunicję z zagranicy. Dajmy pracę i rozwój Polakom, a nie USA, Korei czy innym krajom. Pan Szubarczyk znowu perfidnie szarga pamięć polskich Patriotów poległych w Katyniu podpinając swoje skrajnie prawicowe poglądy pod im bohaterskie postawy. Tak jak pisałem wcześnie 98% polityków i 99% prawicowych fanatyków pierwszych ucieknie na zachód przed wojną. Ile razy historia to pokazała. Oczywiście zabiorą ze sobą złoto, aby wygodnie żyć na uchodźstwie, a zwykli Polacy będą cierpieć i umierać za kraj.Data dodania komentarza: 5.05.2026, 14:37Źródło komentarza: FELIETON: 21.857! Ka†yń pamiętamy!Autor komentarza: SpecjalistaTreść komentarza: Pozdrowienia dla każdego, kto chciałby pracować ale obecny system polityczny w kraju nie pozwala mu na podjęcie pracy - Z okazji 1 Maja, Wszystkiego najlepszego!Data dodania komentarza: 1.05.2026, 12:19Źródło komentarza: 1 maja 2026 r. - Ważny dzień w kalendarzu. Międzynarodowe Święto PracyAutor komentarza: ...Treść komentarza: [ * ]Data dodania komentarza: 24.04.2026, 16:07Źródło komentarza: Poseł Łukasz Litewka zginął pod kołami samochodu podczas jazdy roweremAutor komentarza: kierowcaTreść komentarza: Czy oni kiedyś przestaną dłubać przy tej autostradzie? Jeden remont się kończy drugi się zaczyna non stop utrudnienia a stawka za przejazd taka sama. Jeżdżę praktycznie co 2-3 dni tą trasą jakoś nie widziałem żeby powierzchnia była uszkodzona, normalna zadbana droga ale nie będzie remont i h.. . Niech sobie głowę wyremontują to co zrobili w rusocinie to ludzkie pojęcie przechodziData dodania komentarza: 21.04.2026, 04:23Źródło komentarza: UWAGA! Od dziś kolejne utrudnienia na autostradzie A1!Autor komentarza: PISTreść komentarza: Putin I SpółkaData dodania komentarza: 20.04.2026, 07:26Źródło komentarza: FELIETON: 21.857! Ka†yń pamiętamy!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama