Wszystko zaczęło się od doktor Barbary Włuka, która przez wiele lat kierowała Publicznym Ośrodkiem Zdrowia w Skórczu.
Początek likwidacji
Pani doktor podjęła nieodwracalną decyzję przejścia na emeryturę. Wielokrotne prośby i błagania burmistrza Ryszarda Dąbka aby jeszcze, przez jakiś czas pani doktor pokierowała ośrodkiem, nie odnosiły skutku. Dodatkową komplikację sytuacji stworzyła doktor Anna Andrukajtis, która nagle złożyła wypowiedzenie. Sytuacja stawała się dramatyczna. Jedynym etatowym lekarzem w ośrodku zostałby doktor Piotr Andrukajtis, prywatnie mąż pani doktor. To działo się na początku bieżącego roku. Działania burmistrza doprowadziły do tego, że Rada Miasta podjęła uchwałę o „prywatyzacji” ośrodka zdrowia a likwidatorem państwowego ośrodka został doktor Piotr Andrukajtis. Do czasu zakończenia procesu likwidacji, doktorowi Piotrowi Andrukajtisowi powierzono także pełnienie obowiązków kierownika ośrodka zdrowia. Nowy p.o. kierownik ośrodka zdrowia zaczął działać skutecznie. Przede wszystkim nie dopuścił do odejścia z pracy swojej żony. To wszystko działo się na początku bieżącego roku. Przez kilka miesięcy pan doktor spokojnie kierował i likwidował ośrodek zdrowia. Aż przyszedł dzień 30 maja.
Wypowiedzenie dzierżawy
W tym dniu Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Skórczu otrzymał zaskakujące pismo od p.o. kierownika ośrodka zdrowia. Wypowiedzenie umowy dzierżawy pomieszczeń GOPS w terminie 3 miesięcy. Przypomnijmy, ze GOPS zajmuje kilka pomieszczeń w budynku ośrodka zdrowia. Tego samego dnia wypowiedzenie trafiło na biurko Erwina Makiły, wójta gminy Skórcz.
- Jestem zaskoczony tym wypowiedzeniem chociaż rozumiem działania pana doktora – mówi spokojnie Erwin Makiła. - Ostatnia umowa dzierżawy pomieszczeń w budynku Ośrodka Zdrowia była zawarta w 2000 roku. Stronami umowy byli kierownicy Ośrodka Zdrowia I GOPS. Z formalnego punktu widzenia więc wszystko jest w porządku. Aktualny kierownik Ośrodka Zdrowia ma prawo wypowiedzieć warunki umowy dzierżawy. Jest jednak jedno ale. I to duże ALE. Aby je wyjaśnić muszę cofnąć się aż do 1992 roku. W tym właśnie roku dokonano podziału Skórcza na miasto i gminę. Powstały dwie odrębne jednostki samorządowe. Miasto Skórcz i Gmina Skórcz. Przy tym podziale dokonano także podziału majątku. Pół na pół. W ten sposób połowa budynku Ośrodka Zdrowia stała się własnością Gminy Skórcz.
Wójt bez aktu
- Ten stan rzeczy, potwierdziły obie Rady w 1999 roku – kontynuuje wójt. - Rada Gminy Skórcz w swojej uchwale przekazała nieodpłatnie dla miasta połowę budynku Ośrodka Zdrowia. Jednocześnie miasto wydzierżawiło dla gminy, także nieodpłatnie pomieszczenia o powierzchni 26 m kw. na zorganizowanie w nich Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Oczywiście opłacaliśmy koszty wszystkich mediów wykorzystywanych przez GOPS. Powiem więcej. Wykonaliśmy na koszt gminy wiele prac remontowo-modernizacyjnych w obiektach zajmowanych przez GOPS oraz przed obiektem. Wymieniliśmy okna i drzwi, naprawiliśmy schody i chodnik. I te prace otworzyły mi oczy na pewne sprawy. Otóż, chcąc uzyskać wsparcie finansowe na pokrycie kosztów powyższych prac musiałem okazać akt własności obiektu. Wystąpiłem do Wydziału Ksiąg Wieczystych o taki akt. I wtedy wyszło szydło z worka. Okazało się, że jedynym właścicielem budynku Ośrodka Zdrowia w Skórczu jest Miasto Skórcz. Poza plecami Gminy pozbawiono nas naszego majątku. Zrobiono coś całkiem niezgodnego z uchwałami obu Rad. To zrobiono w czasach gdy burmistrzem miasta był Alojzy Kosecki. Teraz temat wraca ponownie. Skoro służba zdrowia w Skórczu ma zostać sprywatyzowana to my, jako Gmina mamy obowiązek dopominać się o uwzględnienie nas w tej prywatyzacji. Sytuacja jest nieco dziwna. Rada Miasta Skórcz poinformowała Radę Gminy Skórcz o zamiarze prywatyzacji służby zdrowia i poprosiła o opinie w tej sprawie.
Jesteśmy za, ALE...
- Nasza opinia była pozytywna, ale zawierała stosowne zastrzeżenia dotyczące spraw majątkowych – mówi wójt. - Dotychczas nie otrzymaliśmy żadnej formalnej odpowiedzi na nasze zastrzeżenia. Czekamy. Jedynym krokiem Miasta było wypowiedzenie nam dzierżawy pomieszczeń zajmowanych przez GOPS. Ja rozumiem, że jeżeli obiekt ma być przedmiotem prywatyzacji to powinien być pozbawiony „bagażu” bo przejmujący będzie zapewne chciał cały obiekt. Ten obiekt nie może zostać sprzedany. To jest dla mnie oczywiste. Jednak uważam, że Gmina Skórcz winna partycypować w korzyściach wynikających z jego dzierżawy przez nowy podmiot. Oczywiście, jeżeli nowy najemca uzasadni dobrem pacjentów, konieczność opuszczenia pomieszczeń zajmowanych przez GOPS to jesteśmy otwarci na, wspólnie z Miastem znalezienie nowych pomieszczeń dla naszej opieki społecznej. Wiem, że takie pomieszczenia są na terenie miasta Skórcz.
Reasumując, jako wójt uważam, że Gmina nie może zostać pozbawiona prawa współwłasności obiektów Ośrodka Zdrowia w Skórczu. Będziemy o to walczyć. Jeżeli będzie taka konieczność to będziemy walczyć nawet na drodze sądowej. Tak rozumiem moje obowiązki jako wójta wobec mieszkańców gminy.
Spór bez ruchów
A co na to Ryszard Dąbek, burmistrz miasta Skórcz?
- Tak naprawdę to od pana redaktora dowiaduję się, że Gmina ma tego typu zastrzeżenia – informuje burmistrz. – Od czasu przekazania Radzie Miasta akceptacji związanej z planowaną prywatyzacją służby zdrowia w Skórczu wraz z zastrzeżeniami majątkowymi nie było żadnego ruchu ze strony Gminy. Ja przynajmniej nic o żadnym ruchu nie wiem. To taki swoisty spór bez ruchów. My, jako Miasto jesteśmy organem założycielskim dla Ośrodka Zdrowia w Skórczu. Z naszego ośrodka zdrowia korzystają także mieszkańcy gminy Skórcz bo Gmina nie ma swojej służby zdrowia. Powiem więcej, mieszkańcy gminy korzystają także z naszego Miejskiego Ośrodka Kultury czy też z Miejskiego Przedszkola bo Gmina Skórcz tego nie ma. Nie chcę tego komentować. Jeżeli chodzi o majątek jaki stanowi budynek Ośrodka Zdrowia to dla mnie sprawa jest jasna. Budynek ten jest w całości własnością Miasta. W chwili podziału administracyjnego Skórcza czyli w 1992 roku budynek ten był własnością Skarbu Państwa a Ośrodek Zdrowia był prowadzony przez wojewodę jako zadanie rządowe. Zmiany nastąpiły po komunalizacji służby zdrowia. Wojewoda, decyzją z 25 listopada 1998 roku przekazał budynek Ośrodka Zdrowia dla Miasta Skórcz. Ta decyzja wojewody była podstawą do zmian w Księgach Wieczystych i takie zmiany zostały dokonane.
Wyciąg burmistrza
Burmistrz pokazuje mi stosowny wyciąg z Ksiąg Wieczystych, w którym jest napisane, że właścicielem 0,2024 ha jest Miasto Skórcz.
- Tu nie ma ani słowa o Gminie Skórcz – mówi Ryszard Dąbek. – Jeżeli wójt uważa inaczej to...
Burmistrz zawiesza głos i nie kończy zdania.
- Chciałbym aby do końca sierpnia zakończone zostały sprawy związane z likwidacją Publicznego Ośrodka Zdrowia i aby został wyłoniony nowy podmiot, który w wynajmowanych obiektach świadczył będzie usługi podstawowej opieki zdrowotnej – dyktuje mi powoli, precyzyjnie Ryszard Dąbek. – Są to jednak sprawy trudne, jak sam pan widzi i liczę się z „poślizgiem”.
Reklama
Każdy sobie zdrowie skrobie
KOCIEWIE. KONTROWERSJE. Proces likwidacji publicznej czyli państwowej służby zdrowia w Skórczu kręci się. Dosłownie i w przenośni. Miasto i gmina toczą spór o majątek likwidowanego ośrodka zdrowia. Spór może zakończyć się w sądzie.
- Stanisław Sierko
- 14.06.2008 00:16 (aktualizacja 16.08.2023 11:40)

Data dodania:
14.06.2008 00:16
POLECANE
Przejdź do kategorii
Aktualności Na sygnale Region Kryminalne Gospodarka Rolnictwo Sport Turystyka Ekologia Edukacja Kultura Kociewski Lajt Historia Polityka Kościół Zdrowie Felieton Ogłoszenia #PomagaMY Video PLANUJĘ DŁUGIE ŻYCIE Super Pupil ZOBACZ! POLECANE Ważne w kalendarzu Dobre rady Odeszli od Nas
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak
Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać.
Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13
Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa
Autor komentarza: Mieszkaniec St.
Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki.
Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09
Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach!
Autor komentarza: radek otwór
Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy.
W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności.
Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32
Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach!
Autor komentarza: Życzliwy
Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;)
Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17
Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach!
Autor komentarza: KOT
Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła.
Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11
Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa
Autor komentarza: Ja
Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom .
Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10
Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Napisz komentarz
Komentarze