wtorek, 27 stycznia 2026 17:48
Reklama
Reklama
Legendarny „złoty pociąg” i tajemnicza zbrodnia

Kompleks Reise, tajemnica Gór Swoich i kryminalna intryga

W czerwcu swoją premierę ma powieść „Riese” Krzysztofa Piersa. Powieść kryminalna autora „Gustloffa”, przeniesie nas do Gór Swowich, gdzie przeszłość związana z II wojną światową odciśnie swe piętno na przygodach bohaterów. Ile krwi wsiąkło w te tory naprawdę. „Riese” Krzysztofa Piersy to thriller, który pokazuje, że największe tajemnice nie leżą w archiwach, tylko pod ziemią i wciąż... oddychają?
  • Źródło: Wyd. Initium
Kompleks Reise, tajemnica Gór Swoich i kryminalna intryga

Autor: Wyd. Initium

Wałbrzych znów przyciąga uwagę – nie tajemniczym kompleksem Riese ani historią Trzeciej Rzeszy, tylko brutalnym morderstwem. Róża Hochberg, samozwańcza dziedziczka Zamku Książ, ginie na zimnym torowisku. Kilka dni później znika detektyw, który próbował odkryć prawdę. Miasto zaczyna szeptać o seryjnym mordercy – strażniku sekretów ukrytych głęboko w Górach Sowich.

Na miejscu pojawia się nietypowe trio: była policjantka z przeszłością, przewodnik z obsesją na punkcie wojny i preppers, który zna wszystkie teorie spiskowe świata. Wciągnięci w prywatne śledztwo, schodzą coraz głębiej – dosłownie i w przenośni – w świat bunkrów, kłamstw i złota, które miało zmienić bieg historii.

Kompleks „Olbrzym” jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

Tu nie chodzi o legendy.

Tu chodzi o to, co ludzie są w stanie ukryć pod ziemią… i jak bardzo nie chcą, żeby to wypłynęło.

Autor powieści Krzysztof Piersa zabiera nas w Góry Sowie – ale nie po to, by podziwiać przyrodę. Zwłoki kobiety znalezione przy torowisku, zniknięcie detektywa, szeptane domysły o seryjnym mordercy – to dopiero początek. Do śledztwa wkracza trójka outsiderów: była policjantka, przewodnik z obsesją na punkcie wojny i preppers, który ufa tylko sobie i bunkrom. Co ich łączy? Żaden z nich nie wierzy w oficjalne wersje. Trop prowadzi do kompleksu Riese – niedokończonej tajemnicy Trzeciej Rzeszy, wokół której narosło więcej mitów niż wokół Smoleńska i UFO razem wziętych. Ale w tej historii nie chodzi o legendy, tylko o krew, zemstę i to, czego nigdy nie pokazano w kronikach filmowych.

To powieść dla tych, którzy lubią, gdy napięcie gęstnieje z każdym rozdziałem, a tło historyczne nie jest tylko dekoracją, lecz częścią mrocznej układanki. Czyta się ją jak raport z podziemnego frontu – pełen teorii, tajemnic i zagubionych żyć.


 

Krzysztof Piersa 

Autor m.in. książki Gustloff, znany z ostrych tematów i bezpośredniego stylu. Tym razem zanurza się w ciemność na własnych warunkach. Pisze o tym, co zakopane – dosłownie i w przenośni. Na co dzień terapeuta ds. uzależnień. Prowadzi warsztaty nt. Cyberzagrożeń. Jes zafacynowany kryminalnymi zagadkami z tłem historycznym oraz thrillerem psychologicznym. Prowadzi także kursy na YouTube, w których doradza jak napisać własną książkę.


 

Opr. (Red.)/Wyd. Initium


 

 


 


 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mmmTreść komentarza: Problem jest systemowy i nie dotyczy tylko Starogardu. Strażnik miejski w Warszawie wystawia średnio 1,5 mandatu dziennie, gdzie pracownik obsługujący strefę płatnego parkowania w tym samym czasie kilkadziesiąt. Strażnicy działają prawie wyłącznie na wezwanie, sami nie podejmują prawie żadnych działań, a na wezwany patrol czeka się około dwóch dni. W Polsce panuje mit mówiący, że Straż Miejska istnieje tylko po to żeby łatać dziurę w budżecie, a w praktyce mandatów jest tak mało, że nie utrzymaliby się z tego przez miesiąc. Druga sprawa, że wiele osób wciąż chętniej piętnuje zgłaszającego wykroczenie niż kierowcę, który nielegalnym parkowaniem blokuje chodnik, zasłania przejście dla pieszych, czy niszczy trawnik. Nie wiem co musiałoby się stać, żeby zmieniła się nasza mentalność.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 09:25Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?Autor komentarza: teraz jaTreść komentarza: Po pierwsze : Ameryka Północna to nie Stany Zjednoczone Po drugie : Na mocy konstytucji duńskiej z 1953 roku Grenlandia jest integralną częścią Królestwa Danii, posiadającą od 1979 roku szeroką autonomię. W kwestii duńskich władz centralnych, które na Grenlandii reprezentuje wysoki przedstawiciel, są: sprawy konstytucji, obrony, polityki zagranicznej i monetarnej. Grenlandia wybiera 2 deputowanych do parlamentu duńskiego (Folketing). Lokalnym organem władzy ustawodawczej jest Landsting (kadencja 4 lata, z wyborów powszechnych), władzy wykonawczej – rząd, odpowiedzialny przed Landstingiem Po trzecie : mam nadzieję , że tym razem opublikujecie ten komentarz . PozdrawiamData dodania komentarza: 25.01.2026, 11:45Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: WTreść komentarza: 😉Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:53Źródło komentarza: Bluzy firmowe z logo - jakie wybrać?Autor komentarza: MAŻORETKI ŻANDARMETKI Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieTreść komentarza: ŻANDARMETKI to nasza nazwa zespołu, ale dziękujemy za artykuł. 🙂Data dodania komentarza: 24.01.2026, 18:52Źródło komentarza: Mażoretki i Żandarmetki zapraszają do drużyny. Nowa oferta Spółdzielczego Domu Kultury w TczewieAutor komentarza: taka prawdaTreść komentarza: Port Haller -nowy pomysł PIS na ograbienie polskiego podatnika.Data dodania komentarza: 24.01.2026, 17:23Źródło komentarza: FELIETON: Grenlandia i Port HallerAutor komentarza: gratulujęTreść komentarza: Ogródki restauracyjne wśród śmierdzących samochodów. Fantastyczny pomysł.Data dodania komentarza: 23.01.2026, 13:00Źródło komentarza: [FOTO, WIDEO] Parkują gdzie chcą i jeżdżą po chodnikach między pieszymi! Rynek - wizytówka miasta czy centralny parking Starogardu?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama