wtorek, 15 września 2026 19:51
Reklama

FELIETON: Czy będzie rondo Ewy i Witka?

W poniedziałek w starogardzkim kinie „Sokół” przeżyliśmy piękny wieczór ze starogardzką młodzieżą z II LO. Panie Aleksandra Marczak i Barbara Zblewska – nauczycielki historii w tej szkole – przygotowały ze swoimi uczniami i licznym gronem przyjaciół z kręgu SCK śpiewany wieczór pamięci o bohaterach Powstania Warszawskiego. Sala była pełna!
FELIETON: Czy będzie rondo Ewy i Witka?

Na widowni widziałem posła Kazimierza Smolińskiego i prezydenta Starogardu Janusza Stankowiaka. Była też oczywiście dumna pani dyrektor II LO – Hanna Gałązka-Janas. To się chwali. Samą obecnością można przecież pokazać młodzieży, że zrobiła coś ważnego. Nie było posła Patryka Gabriela, ale on – jak wynika z wywiadu dla „Wieści z Kociewia” – ma teraz ważniejsze rzeczy na głowie. Mówił, że dużo czyta, bo jest w takim zespole, co chce usunąć prezesa NBP ze stanowiska… Szukają haków i dlatego tak dużo czytają, na razie bez efektu… Dość dziwne zadanie dla posła z Kociewia.

Panuje przekonanie, że nasza młodzież nie interesuje się historią Polski, że ma wysypkę na wszelką martyrologię i w ogóle patrzy w przyszłość a nie ogląda się wstecz. Brzmi to jak przemówienie programowe partii „europejskiej”? No właśnie. Ale skoro nie wierzymy w partyjne dogmaty, to dlaczego je rozpowszechniamy? Czy takie opinie o młodzieży nie są raczej usprawiedliwieniem nicnierobienia przez większość nauczycieli na gruncie wychowania w miłości do kraju, wychowania patriotycznego? Byłem wzruszony, słuchając „Sanitariuszkę Małgorzatkę” – piosenkę powstańców Mirosława Jezierskiego i Jana Markowskiego o Janinie Załęskiej Małgorzatce” z pułku „Baszta”. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek usłyszę ten żartobliwy, lecz pełen pięknych treści utwór, „własność” pokolenia AK, śpiewany z takim ogniem przez ludzi urodzonych w XXI wieku! A co dopiero gościnny występ zapatrzonych w swoją panią dzieci z escekowskiej grupy Melo Melody, prowadzonej przez Agatę Hoduń-Glejt! Nie podejmuję się podawania nazwisk wszystkich wykonawców, bo na pewno kogoś bym pominął, a wszyscy byli piękni w tych śpiewach i strojach stylizowanych na rok 1944 – od Julki Kalkowskiej, która imponuje osobowością sceniczną, po najskromniejszego członka młodego zespołu licealistów z II LO i ich przyjaciół. Panie Marczak i Zblewska zastosowały ryzykowny manewr: po pieśniach roku 1944 usłyszeliśmy kilka „warszawskich” piosenek Lombardu czy Niemena, co miało służyć refleksji o Warszawie po latach, ale myślę, że było to przede wszystkim „pod młodzież”, więc pomysł dobry.

Gratuluję dyrekcji II LO, gratuluję wszystkim twórcom spektaklu i wspaniałym wykonawcom.

Nieobecni wystąp!
A teraz – po zasłużonych pochwałach – czas na wytknięcie przykrego braku. W Powstaniu Warszawskim uczestniczyło wielu chłopców ze Starogardu i z Kociewia. Uciekali, narażając życie, przez zieloną granicę z Pomorza do tzw. Generalnego Gubernatorstwa, zwłaszcza do Warszawy, by uniknąć przymusowego zaciągu do Wehrmachtu. Żaden z nich nie pojawił się w spektaklu. To było przykre. Przypominam kilku po raz kolejny.

Zygmunt Bączkowski „Zyga” (*6 VIII 1921 †20 VIII 1944) urodził się w Starogardzie. Był zuchem, potem harcerzem w 20 Pomorskiej Drużynie Harcerzy im. Tadeusza Kościuszki). Niekwestionowany lider, imponował rówieśnikom sprawnością. Zaangażował się w antyniemiecką konspirację. Pamiętał o mordzie na swoich kolegach (12 IX 1939 pod Kokoszkowami), wśród których był harcerz, druh Józef Grzybek. Pamiętał o mordzie na nauczycielach w Lesie Szpęgawskim. Zaprzysiągł Niemcom zemstę. Zaangażował się w działalność harcerskiej grupy konspiracyjnej, która miała kontakty z jeńcami angielskimi i francuskimi, przetrzymywanymi w Starogardzie. Harcerze przekazywali im informacje o sytuacji na frontach. Na wiadomość o ataku sowieckim na Niemcy, Zygmunt z kolegami Pawłem Wyczyńskim i Izydorem Genczą założył 29 czerwca 1941 organizację Jaszczurka, skupiającą starogardzką młodzież i jej nauczycieli. Uczył kolegów posługiwania się szyfrem. Pseudonim „Zyga” i „Lotnik”. Groziło mu wcielenie do Wehrmachtu. Z grupą przyjaciół uciekł do Warszawy (1942). Złożył przysięgę w AK. W tajnej podchorążówce Agrikoli przeszedł szkolenie wojskowe, uzyskał stopień kaprala. Uczestniczył w akcjach sabotażowych. Pseudonim „Jung”. W czasie Powstania w batalionie „Zośka”. Dowodził drużyną. Zginął w walce 20 sierpnia 1944, jako jeden z ostatnich w plutonie. Pochowany przy Srebrnej 10. Po wojnie ekshumowany, pochowany na cmentarzu na Woli.

Tadeusz Rekowski (*1921 †5 IX 1944). Harcerz, postać symboliczna dla naszych powstańców, bo był wnukiem Stanisława Jana Buchholza, pierwszego po zaborach polskiego burmistrza Starogardu. Groził mu Stutthof, uciekł do Warszawy. W czasie Powstania walczył w batalionie „Baszta” jako strzelec „Rulicz”. Ciężko ranny już drugiego dnia walk. Amputowano mu nogę. Przysypany gruzami zbombardowanej przez Niemców kamienicy, umierał samotnie.

Brunon Gałkowski (*5 VIII 1912 †6 VIII 1944). Syn piekarza ze Starogardu. Harcerz. Uciekł do Warszawy, w obawie przed zaciągiem do Wehrmachtu. Żołnierz AK. W czasie Powstania budował barykadę na rogu Marszałkowskiej i Złotej, zginął w obronie tej barykady.

Leon Baumgart (*30 III 1915 †VIII 1944). Kupiec ze Świecia. Zagrożony aresztowaniem, uciekł do Warszawy. Zakonspirowany jako Janusz Grabowski. Żołnierz AK. Zginął w Powstaniu.

Hubert Stangenberg (*1921 †25 VIII 1944). Urodzony w Pelplinie, uczył się w gimnazjum w Tczewie. Harcerz i żołnierz AK ps. „Kuba”. W Powstaniu dowodził drużyną. Zginął na terenie Ogrodu Krasińskich.

Witek Wetta (*1921 †26 IX 1944). Harcerz wodniak ze Starogardu. W 1942 przedostał się do Warszawy. W Powstaniu był dowódcą drużyny w kompanii O-2, batalionu Olza, legendarnego dziś pułku „Baszta”. 26 września 1944 jego drużyna broniła placówki powstańczej przy alei Niepodległości 117-119. Byłem tam niedawno, szukałem tej kamienicy, ale mimo upływu 80 lat kamienica nigdy nie została odbudowana, rosną tam krzewy. Została zrównana z ziemią, bo była broniona przez drużynę Witka zaciekle, podobnie jak inne placówki Olzy przy alei Niepodległości. Rozwścieczeni Niemcy przypuścili atak czołgami od centrum miasta w kierunku Mokotowa. Kapral Witold Wetta został trafiony pociskiem z czołgu, który urwał mu obydwie nogi. Został przeniesiony do piwnicznego punktu sanitarnego, którym kierowała Ewa Matuszewska ps. „Mewa” (od nazwy szybowca, na którym latała przed wojną). Witek strasznie krwawił. Ewa dostała rozkaz natychmiastowej ewakuacji. O ewakuacji Witka i drugiego ciężko rannego nie było mowy, teren był pod silnym ostrzałem. Ewa wydała rozkazy podległym sanitariuszkom a sama została z rannymi. Przyszli niemieccy bandyci, zabili chłopców a Ewę wyprowadzili z piwnicy i zamordowali na schodach. Ciała poległych zakopano w Parku Dreszera. Podczas powojennej ekshumacji wydobyto rozpoznane ciało Ewy. W zaciśniętej dłoni trzymała kurczowo bandaż, którym do końca tamowała krew Witka…

Ewa i Witek
Wracałem z „Sokoła” okrężna drogą, przez nowe, piękne rondo w Pomorskiej i Pelplińskiej. Lubię to miejsce, bo kibice KP Starogard namalowali tam przepiękny znak Polski Walczącej. Kotwica albo W – jak Warszawa. Kojarzony z Powstaniem Warszawskim, choć powstał w roku 1942. Zamarzyłem, by to piękne rondo nazwać na cześć powstańców wiernych Polsce i złożonej przysiędze do końca. Rondo Ewy i Witka! Upamiętniające bohaterów Powstania i jeden z jego dramatycznych epizodów. Rondo starogardzko-warszawskie! Proszę panie Aleksandrę Marczak i Barbarę Zblewską, by zmobilizowały uczestników pięknego spektaklu do wsparcia tej idei. Proszę o to każdego mieszkańca Starogardu. Jako radny zgłoszę ten wniosek na posiedzeniu Rady Miasta 16 grudnia. Proszę o wysyłanie e-mali na adres [email protected] następującej treści: Pani Anna Benert – przewodnicząca Rady Miasta Starogard. Jako mieszkaniec (mieszkanka) Starogardu wnoszę o nazwanie nowego ronda w ulicy Pomorskiej i Pelplińskiej imieniem bohaterów Powstania Warszawskiego - sanitariuszki Ewy Matuszewskiej i kaprala Witka Wetty. Proponuję nazwę Rondo Ewy i Witka.

Treść maila proszę podać mi do wiadomości: [email protected], abym wiedział, w czyim imieniu składam ten wniosek.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama