wtorek, 15 września 2026 03:00
Reklama

Nie chce być gwiazdą jednego sezonu

STAROGARD GD. Łukasz Ewert to starogardzki wokalista młodego pokolenia. Jak każdy artysta marzy o wielkiej karierze, a póki co śpiewa na weselach i okolicznych imprezach. Starogard Gd. to miejsce, z którego trudno się „wybić”.
Ostatnio mogliśmy go usłyszeć na mikołajkowych uroczystościach na Rynku. Specjalnie dla nas opowiada o początkach swojej przygody z muzyką oraz szansach młodych wokalistów na zostanie gwiazdą dużego formatu.
- Skończyłeś już szkołę masz pewnie dużo wolnego czasu. Czym zajmujesz się na co dzień?
- Uczę się wokalu w Ognisku Pracy Pozaszkolnej pod okiem klawiszowca zespołu Leszcze pana Piotra Chrapkowskiego. Jestem u niego już trzeci rok, od czasu drugiej klasy liceum. W tym czasie dostawałem propozycję zaśpiewania m.in. kilkakrotnie na Jarmarku Dominikańskim, kilku galach w Starogardzie Gd., Dniach Kociewia itp. Myślę, że podobnych do mnie muzyków jest w mieście sporo. Są to przeważnie dziewczyny. U samego pana Piotra uczy się ok. 11, 12 osób.

- Jak zaczęła się Twoja przygoda z muzyką?
- Poszedłem do szkoły do Owidza, bo tam był chór. Tak ciągnęło mnie do śpiewania, że wybór mógł być tylko jeden. Pierwszy rok, pierwsze zajęcia, wszyscy „śpiewający” dostaliśmy coś do wykonania. Po moim występie musiałem wykonać jeszcze solo. Spodobało się i od tego się zaczęło. Zaśpiewałem na jednym koncercie w szkole, później pamiętam występ w „ekonomiku”, jeszcze później w SCK – u, zawsze z jedna piosenką. Było nią „Na miły Bóg” Stanisława Soyki. Od tego czasu wśród znajomych została mi ksywka „na miły”. (śmiech)

- Utrzymujesz się za śpiewania?
- Od szesnastego roku życia śpiewam po weselach. Właściwie początki pokryły się z moimi pierwszymi lekcjami wokalu. Oczywiście wesela nie są pochwalaną formą wykazywania się muzycznie. Przede wszystkim chodzi o ilość i długość występu. Nie trzeba mówić, jak taki występ wpływa na struny głosowe. Poza tym nigdy nie miałem żadnych poważnych propozycji grania po klubach. Mam znajomego w Poznaniu, który właśnie w ten sposób zarabia, przyjeżdża na godzinny repertuar i ma z tego fajną kasę. Trzeba być trochę na tym rynku, żeby z tego żyć.

- Czy młodzi mają dzisiaj szansę wypromowania talentu?
- Młodym ludziom nie jest dzisiaj łatwo. W Starogardzie Gd. próżno szukać osób, które w sposób profesjonalny poprowadziłyby do większej kariery. Nic w tej kwestii się nie dzieje. Możliwością są warsztaty wokalne, prowadzone np. przez Elżbietę Zapendowską czy Grażynę Łubaszewską. Ja byłem na warsztatach Pani Grażyny w Tczewie, na czymś w rodzaju jam session. Dostaliśmy lekcje śpiewania technicznego, nie tylko dla przyjemności. To był jeden dzień, było nas 16 osób. Spotkanie dało dużo, ale o bliższą współpracę było trudno.

- Masz za sobą nieudaną próbę dostania się na Akademię Muzyczną. Jaki miało to wpływ na Twoją karierę?
- W sumie nie jest to dla mnie porażka, bo nie jestem po żadnej szkole muzycznej. Sam fakt, że zdałem egzamin jest już pozytywny. Zabrakło kilka punktów, a przyjęli 12 najlepszych osób z całej Polski. Kiedy powiedziałem komisji, że uczę się 3 lata, to złapali się za głowy. Najgorzej poszło na dyktandzie muzycznym. Kobieta grała na pianinie, a ja musiałem to zapisać w nutach, a jestem z tego „zielony”. Na tym poległem. Śpiew i gra aktorska poszły bardzo dobrze.

- Co dałoby Ci dostanie się na Akademię?
- Generalnie akademia nie daje nic, jeśli człowiek nie będzie miał konkretnie sprecyzowanych planów. Fajnie byłoby mieć wykształcenie muzyczne, ale są też tacy, którzy ją skończą, a później nic nie robią. Spotkałem kiedyś bezdomnego, który skończył Akademię Muzyczną na takim a takim wydziale i co teraz robi? Nic. Ale tutaj swoje zrobił alkohol. Akademia daje możliwość szybkiej promocji. Na korytarzach można spotkać ludzi, którzy wiedzą jak poprowadzić młodych. Poza tym myślę, że być muzykiem bez wykształcenia to też żadna chluba.

- Ale przecież sporo z takich osób można zobaczyć w telewizji. Jest  wiele programów, gdzie można wypromować swoje umiejętności.
- Mi przede wszystkim nie zależy na tym by być gwiazdą jednego sezonu. Weźmy takich zwycięzców „Idola”. Żaden z nich nie zrobił wielkiej kariery. Lepiej wiodło się „słabszym”. Szymon Wydra nie wygrał, to samo Ewelina Flinta, a jednak udało im się zaistnieć. Taka Ala Janosz zwyciężyła I edycję, nagrała jeden clip i słuch po niej zaginął.

- Ostatnio fajną zabawą w Starogardzie Gd. są Mistrzostwa w karaoke. Jak oceniasz młodych starogardzkich wokalistów? Jest wśród nich choćby jeden „diamencik” do wyszlifowania?
- Na karaoke ciężko wszystko wychwycić. Są osoby, które śpiewają fajnie, ale jest też trochę gorszych występów, bo tam chodzi raczej o zabawę. W większości lepiej radzą sobie jednak wokalistki. Nie mnie to jednak oceniać. Sam jeszcze mam duże braki, nad czym pracuję podczas zajęć. Najważniejsze, aby każdy, kto chce spróbować swoich sił w śpiewaniu, zawsze dążył do celu, nie załamywał się porażkami. Są nauczyciele, choćby w Starogardzie Gd., którzy chętnie pomogą. Jeśli nie tu, to można spróbować w Tczewie czy Gdańsku. Kursy są drogie, ale z czasem mogą zwrócić się z nawiązką.

- Jesteś osobą rozpoznawaną w Starogardzie Gd. Doskwiera Ci sława?
- Tak, ale raczej lokalna. Dla przykładu, byłem na wakacjach w Jastrzębiej Górze i w sklepie zaczepiła mnie dziewczyna i spytała czy śpiewam. Powiedziała, że przypomina mnie z jakiegoś występu gdzie razem śpiewaliśmy. To było miłe. W szkole raczej było spokojnie. Koleżanek miałem dużo ale koledzy raczej nie zazdrościli..    

- O czym marzysz? Własna płyta czy śpiewanie cudzych kompozycji?
- Moim mentorem muzycznym jest Michael Buble, których właśnie od coverów zaczynał. Zrobienie czegoś w podobnym stylu byłoby ciekawe, ale śpiewanie specjalnie przygotowanych tekstów też byłoby wyzwaniem. Gdybym tylko dostał tekst i muzykę, to czemu nie.

- Pamiętasz jakieś ciekawe sytuacje, które przydarzyły Ci się podczas występów?
- Dwa lata temu na Jarmarku Dominikańskim wzięli mnie jako wokalistę, żebym zaśpiewał coś pomiędzy występami. Pierwszy, drugi  kawałek poszedł dobrze. Trzecią piosenkę śpiewałem właśnie Michaela Buble. W momencie jak chciałem wyciągnąć głos do góry, zacięła się płyta z muzyką. Konferansjer ratował sytuację, mówił o złośliwości rzeczy martwych i w sumie wszystko zakończyło się na wesoło. Ja stałem jak zamurowany, bo był to mój pierwszy występ przed tak dużą publicznością. W tym roku na jarmarku miałem z kolei przygodę z mikrofonem. Był wyciszony i jak zacząłem śpiewać nic nie było słychać. Akustyk zaczął od początku i za drugim razem poszło ok. Pechowy troszkę ten jarmark.

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pik 10.01.2026 15:04
😁

;) 10.01.2012 10:30
Brawo Ewerciku ;)

3 oko pana kleksa 18.12.2009 12:51
sikam az po same kule;dd

Pepe 12.12.2009 16:08
odkąd pojawiły się programy typu, idol,mam talent czy jak oni śpiewają to każdy nagle kocha śpiewa, chce być gwiazdą, nie moze bez tego dalej zyc, chce być zauwazony mimo ze nie jednokrotnie nie ma nic ciekawego do pokazania. spiewać oklepane juz piosenki z podkładem midi to każden jeden umie tylko robić nie ma komu

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama