środa, 16 września 2026 13:40
Reklama

FELIETON: Który z nich kłamał?!

Na niedługo przed ostatnimi wyborami samorządowymi doszło w Starogardzie do wielkiego skandalu. Przyjechał do nas poseł Dariusz Joński (znany jako „śledczy” vel „kontroler”) i w towarzystwie świeżo upieczonego posła Patryka Gabriela ogłosił „urbi et orbi”, stojąc pod budynkiem Urzędu Miasta, że z komputerów Urzędu wylewa się nienawistny hejt, skierowany przeciwko Platformie Obywatelskiej, zwłaszcza przeciwko posłowi Gabrielowi, staroście Kazimierzowi Chyle i pani redaktor „Wieści z Kociewia”.
FELIETON: Który z nich kłamał?!

O tym wszystkim donosiły właśnie „Wieści z Kociewia”. Według tej bezpłatnej gazety, docierającej do wielu starogardzian, Joński ogłosił, że doniesienie o hejcie „trafiło już do prokuratora wojewódzkiego” i że „winni nie unikną kary”!
Sprawa była bardzo poważna, bo przecież prezydent Janusz Stankowiak, odpowiedzialny za to wszystko, co dzieje się w Urzędzie Miasta, był najpoważniejszym kandydatem na prezydenta w tych wyborach, a jego ugrupowanie Nasz Starogard rządziło niepodzielnie miastem, nie potrzebując żadnych koalicjantów, mając zdecydowanie najwięcej radnych. Czekaliśmy w napięciu na komunikat prokuratora wojewódzkiego, ale się nie doczekaliśmy. Czy akcja Jońskiego i Gabriela miała wpływ na wyniki wyborów do Rady Miasta? Raczej tak, bo Nasz Starogard uzyskał słabszy wynik niż w wyborach 2018 roku i nie mógł już rządzić samodzielnie. Już to samo pokazuje, że sprawa prawdziwego czy też rzekomego hejtu powinna być przedmiotem zainteresowania nie tylko prokuratora, ale i Państwowej Komisji Wyborczej!

Dariusz Joński znany jest z tego, że dla swojej partii gotów jest na wszystko. Czy jego wywody pod Urzędem Miasta Starogardu były akcją przedwyborczą opartą na kłamstwie, czy może Janusz Stankowiak i jego urzędnicy naprawdę prowadzili akcję hejterską przeciwko PO? Dlaczego sprawa ucichła po zawiązaniu koalicji partii Stankowiaka z PO (Koalicją) w Radzie Miasta? Jednoznaczna odpowiedź na to pytanie, bez krętactw, należy się wyborcom ze Starogardu.

 

Od wrogości do miłości?
Wydawało się, że w sytuacji tak wrogiej postawy PO wobec Naszego Starogardu i tak poważnych oskarżeń, jedyną możliwą koalicją w Radzie Miasta będzie Nasz Starogard oraz Prawo i Sprawiedliwość. Poseł PiS-u od kilku już kadencji Kazimierz Smoliński specjalnie tego nie ukrywał, przygotowując radnych miejskich z PiS-u do takiej właśnie koalicji. Wszystko wydawało się jasne, ale wieczorem na dzień przed pierwszą sesją (odbyła się 2 maja) jak grom z jasnego nieba wyszła wiadomość, że Stankowiak i jego stowarzyszenie zawrze koalicję z… PO! Z partią, która stawia prezydentowi miasta i urzędnikom miejskim tak poważne zarzuty?! Radni PiS-u nie wierzyli w te doniesienia, ale następnego dnia już wszystko było jasne. PO i Nasz Starogard głosowali „jednomyślnie”, dzieląc się pełnią władzy, nie pozwalając radnym PiS-u na pokierowanie którąkolwiek z komisji ani na stanowisko wiceprzewodniczącego Rady, co gwarantowałoby udział w przygotowaniu kolejnych sesji. Utworzyli (nie wiadomo po co) trzecie stanowisko wiceprzewodniczącego Rady i dali je PO, by miała dwóch…
Na pierwszej sesji „dorzucili” na koniec obrad uchwały o podwyżce dla prezydenta i podwyżce diet. Radni PiS-u byli przeciwni argumentując, że porządek sesji ustala się przed rozpoczęciem właściwych obrad a nie na końcu!

Janusz Stankowiak nie odważył się powiedzieć na sesji Rady Miasta, że Joński kłamał, ale stanowczo zaprzeczył nie tylko hejtowi z komputerów Urzędu Miasta, ale też jakiejkolwiek „sprawie” u prokuratora wojewódzkiego czy nawet korespondencji prezydenta z prokuratorem! Jego słowa potwierdził sekretarz miejski, zarazem naczelnik Wydziału Organizacyjnego UM Zbigniew Toporowski.

 

Urwali łeb sprawie?
Mijają miesiące, a o sprawie rzekomego czy też prawdziwego hejtu nic nie słychać. „Winni nie unikną kary” – mówił Joński, według relacji „Wieści z Kociewia”, gazety PO. Zapytam po „europejsku”: - Was ist los?! Jeśli był hejt, to musi być kara za nielegalną kampanię wyborczą. Jeśli hejtu nie było, to też być musi kara, także za nielegalną kampanię wyborczą w formie „konferencji prasowej” na świeżym powietrzu… Tertium non datur!
A może urwali łeb sprawie, bo zawiązała się „właściwa” koalicja, bez PiS-u? Jeśli tak, to byłby to niedopuszczalny szantaż polityczny. Tak czy inaczej, bez prokuratora wojewódzkiego i bez PKW nie rozstrzygniemy tej sprawy. A musi być rozstrzygnięta, byśmy w przyszłości uniknęli podobnych brudnych gier kosztem wyborców.


85 rocznica polskiej traumy
To nie było „wkroczenie”
Komunistyczna propaganda przekonywała nas przez lata, że we wrześniu 1939 napadły na nas tylko Niemcy, natomiast Sowiety nie napadły, tylko „wkroczyły” do Polski, bo już jej nie było, gdyż państwo polskie „rozpadło się”.
To nieprawda, w niedzielę 17 września 1939 Wojsko Polskie dalekie było od kapitulacji, prowadziło jeszcze wielką operację nad Bzurą, broniła się Warszawa i półwysep helski, władze RP przebywały na terenie kraju. Ewakuują się dopiero w reakcji na sowiecki atak, późnym wieczorem tego samego dnia. To nie była „ucieczka”. To była wola kontynuacji walki o niepodległy byt. Taka kontynuacja po ewentualnym aresztowaniu naczelnych władz RP w okupowanym kraju – czy to przez sowietów, czy przez Niemców – byłaby niemożliwa. W. Brytania i Francja były w stanie wojny z Niemcami i obecność legalnych władz polskich na wolnej ziemi francuskiej była niezbędna. Ewakuował się prezydent Ignacy Mościcki, naczelny wódz Edward Śmigły-Rydz, premier Felicjan Sławoj Składkowski z rządem, także prymas Polski arcybiskup Augustyn Hlond. Rani nas po latach powielanie sowieckiej wersji tego wydarzenia („Polskie władze uciekają do Rumunii”!). Zaprzyjaźniona Rumunia „internowała” polski rząd, polskich oficerów i żołnierzy. „Internowanie” w praktyce polegało na tym, że kto chciał, to ruszał dalej, do Francji...


Potop”
W pamiętną niedzielę prezydent Ignacy Mościcki wydał w drodze na obczyznę odezwę do narodu polskiego: „Obywatele! Gdy armia nasza z bezprzykładnym męstwem zmaga się z przemocą wroga od pierwszego dnia wojny aż po dzień dzisiejszy, wytrzymując napór ogromnej przewagi całości bez mała niemieckich sił zbrojnych, nasz sąsiad wschodni najechał nasze ziemie, gwałcąc obowiązujące umowy i odwieczne zasady moralności. Stanęliśmy tedy nie po raz pierwszy w naszych dziejach w obliczu nawałnicy, zalewającej nasz kraj z zachodu i wschodu. Polska […] walczy o prawo przeciwko bezprawiu, o wiarę i cywilizację przeciwko bezdusznemu barbarzyństwu, o dobro przeciwko panowaniu zła na świecie. Z walki tej – wierzę w to niezłomnie – wyjść musi i wyjdzie zwycięsko […]. Z przejściowego potopu uchronić musimy uosobienie Rzeczypospolitej i źródło konstytucyjnej władzy. Dlatego, choć z ciężkim sercem, postanowiłem przenieść siedzibę Prezydenta Rzeczypospolitej i naczelnych organów państwa na terytorium jednego z naszych sojuszników. Stamtąd – w warunkach zapewniających im pełną suwerenność – stać oni będą na straży interesów Rzeczypospolitej i nadal prowadzić wojnę wraz z naszymi sprzymierzeńcami”.


Cios w plecy”
W nocie sowieckiej o „wkroczeniu” mowa jest o „bankructwie państwa polskiego”! Tej noty ambasador RP w Moskwie, Wacław Grzybowski, nie przyjął, uznając wejście Armii Czerwonej na terytorium polskie za „cios w plecy”. Znamienne, że zastępca Mołotowa, Władimir Potiomkin, usiłował tę notę wręczyć polskiemu ambasadorowi w nocy! Także w nocy z 23 na 24 sierpnia 1939 sowieci podpisywali z Niemcami w Moskwie tajny protokół, znany dziś jako pakt Ribbentrop-Mołotow. Można bez obawy o patos powiedzieć, że w roku 1939 Rzeczpospolitą Polską zaatakowały siły ciemności…
Pamiętajmy o 17 września tak samo jak o 1 września. Pamiętajmy o Katyniu i o ponad dwóch tysiącach polskich żołnierzy zamordowanych przez sowietów już we wrześniu 1939, o zamęczonych na Sybirze, o upodleniu Rzeczypospolitej przez prawie pół wieku przez „czerwoną zarazę” ze wschodu. „Narody, które tracą pamięć, umierają” (marszałek Polski Józef Piłsudski).


Podziel się

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama