piątek, 18 września 2026 04:54
Reklama

FELIETON: „Reformy” obywatelki „ministry”

Pośród wielu szokujących propozycji nowych ministrów i „minister” koalicji Donalda Tuska, szczególną uwagę zwraca zapowiedź „ministry” edukacji o rychłym wprowadzeniu zakazu zadawania uczniom prac domowych.
FELIETON: „Reformy” obywatelki „ministry”
„Historia jest nauczycielką życia. Historia jest światłem prawdy” (Cicero)

Sprawa wywołała poruszenie wśród najbardziej świadomych nauczycieli, bo do tej pory żaden minister nie próbował im narzucać metod pracy. Wprawiła też w zdumienie metodyków na uniwersytetach, kształcących nauczycieli w całej Polsce. Na pracach domowych opiera się bowiem metodyka nauczania większości przedmiotów – zarówno w szkole podstawowej, jak i ponadpodstawowej. Prace domowe są też najlepszą formą przygotowania młodzieży do samodzielnych studiów. Jednak metodyków nie pytano o zdanie. Ani „ministra” Barbara Nowacka, ani jej zastępczyni „wiceministra” Katarzyna Lubnauer nigdy nie uczyły w szkołach, Dały się poznać jako działaczki ruchów lewackich, „parad równości”, aborcjonistki. Nowacka z zawodu jest informatykiem („informatyczką”?), aktywistką antykościelnego Twojego Ruchu Janusza Palikota), Lubnauer jest aktywistką partii Nowoczesnej Ryszarda Petru. „Dobra nowina” o rychłym zakazie prac domowych została podana w odpowiednim, ciepłym sosie: dzieci i młodzież za bardzo się męczą i mają za mało czasu na własne zainteresowania...

Mniej się uczcie
Okazało się, że prace domowe to tylko wierzchołek góry lodowej, wkrótce zapowiedziano drastyczną zmianę zakresu i treści nauczania niemal wszystkich przedmiotów, szczególnie niepokojącą w odniesieniu do historii i języka polskiego, czyli przedmiotów, które są odpowiedzialne za budowanie w młodym człowieku tożsamości narodowej.
Przypomnę pewne wydarzenie sprzed 3 lat, które z perspektywy czasu wydaje się zapowiedzią tego, co teraz się dzieje. Grupa posłów lewaków (ze środowiska Roberta Biedronia i SLD) złożyła w Sejmie interpelację nr 3463 w sprawie „błędów” w podręcznikach szkolnych do historii. Jakich? Na przykład takich, że „nauczanie religii jest sprzeczne z podstawą programową z historii”! To był „dyżurny” atak na Kościół i na religię, typowy dla tego towarzystwa, więc nikogo nie zdziwił. Jednak w swej „interpelacji” poszli dalej. Stefana Czarnieckiego – męża opatrznościowego w czasach potopu szwedzkiego, niekwestionowanego bohatera narodowego z czasów I Rzeczypospolitej, jednego z trzech wymienionych po nazwisku w naszym hymnie narodowym (obok Jana Henryka Dąbrowskiego i Napoleona) – nazwali „zbrodniarzem wojennym”! Pisali: „Według podstawy [programowej] Stefan Czarniecki jest <bohaterem>, a był nie bohaterem, ale zbrodniarzem wojennym”! Autor „Potopu” przewrócił się w grobie! O co chodziło lewakom? 1 i 2 czerwca 1652 Stefan Czarniecki, na czele chorągwi husarskiej, brał udział w tragicznej dla szlachty polskiej bitwie na uroczysku Batoh, na Podolu. Bohdana Chmielnickiego wspierał zaciąg tatarski. Doszło do jednej z największych tragedii w historii polskiego oręża. Nie tylko przegraliśmy tę bitwę. Do niewoli Chmielnickiego dostało się 5 tysięcy synów szlacheckich, z doborowych chorągwi Rzeczypospolitej. Okrutny zbrodniarz – dziś główny „bohater wolnej Ukrainy” – nie miał litości. Dzicz kozacka, z pomocą Tatarów, prowadziła pojedynczo na rzeź polskich jeńców. Żeby lepiej pojąć tę tragedię, zwracam uwagę, że zamordowanych wtedy (pałką, siekierą) Polaków było więcej niż tych z Lasu Katyńskiego! Stefan Czarniecki ukrył się tak, że cała masakra rozgrywała się na jego oczach. Zaprzysiągł zemstę. Nie miał od tej pory litości dla zbrodniczej dziczy. Bił się, w obronie Rzeczypospolitej, nie tylko ze Szwedami czy Moskalami, ale i ze znanymi z nieludzkiego okrucieństwa „powstańcami” Chmielnickiego. Dlaczego prawie 4 wieki później posłowie na Sejm (podobno ludzie wykształceni, niektórzy to nawet nauczyciele akademiccy!) znieważają bohatera? Chcą standardy XXI w. w zakresie praw człowieka i praw wojennych przykładać do wojny z dziczą w XVII wieku? A może chodziło po prostu o programowe zohydzanie naszej przeszłości? Polacy „zbrodniarze”, „antysemici”, „kolonizatorzy” (według Olgi Tokarczuk!). Polacy sami „winni” okrucieństwa wołyńskiego, bo byli przed wojną niedobrzy dla mniejszości (tego uczą w szkołach ukraińskich na terenie Polski!). Polacy byli niedobrzy dla Niemców, dlatego oni byli niedobrzy dla Polaków (według wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka)?!

Nie było bitwy pod Grunwaldem
Wróćmy spod Batoha do naszych czasów. W propozycjach „ministry” Nowackiej „odchudzania” historii w szkole podstawowej usuwa się bitwę pod Grunwaldem i jej legendarnego bohatera Zawiszę Czarnego (w powieści Henryka Sienkiewicza widzimy go otoczonego stosem krzyżackich trupów – też „zbrodniarz wojenny”?). Usuwa się wszystko, co dotyczy rzezi wołyńskiej. Czy chodzi o to, że Bandera, Suchewycz i inni bandyci mordowali „w słusznym gniewie”, „w imieniu ludu”, a winni byli Polacy? A może chodzi o to, by nie urazić ukraińskich dzieci, które chodzą do polskich szkół? Mamy zmienić naszą historię, napisać ją na nowo albo usunąć?

Głupia historia?
W wielu polskich szkołach wisi maksyma Cicerona: „Historia magistra vitae est” (historia jest nauczycielką życia). Czy pozrywamy te napisy, tak jak ostatnio Ministerstwo Klimatu i Środowiska zerwało ze ściany Znak Polski Walczącej i upamiętnienie żołnierzy „wyklętych”? Kotwica jest symbolem cnoty nadziei (spes), a Nowacka proponuje usunięcie z programu szkoły podstawowej wszystkiego, co dotyczy naszych chrześcijańskich korzeni! Chodzi nie tylko o christianitas – średniowieczną cywilizacje Europy i Królestwa Polskiego. Lewacy wyszydzają tę cywilizację od lat, idąc śladem komunistów, którzy kazali uczyć w szkołach, że średniowieczna Europa chrześcijańska była czasem… ciemnoty!

Precz z JP II!
Nowacka idzie jeszcze dalej, wykreśla „rolę Jana Pawła II i jego wpływ na przemiany społeczne i polityczne”! Ostateczna rozprawa z tożsamością Polaka – katolika czy „troska” o dzieci afrykańskich „uchodźców”, którzy w większości są muzułmanami? A gdzie troska o wrażliwość nas – gospodarzy tej ziemi, potomków tych, co nie żałowali krwi dla Polski? Nowacka i jej współpracownicy chcieliby, by polskie dzieci i polska młodzież nie znali ani Zawiszy, ani Czarnieckiego, ani przeora Augustyna Kordeckiego, by nie czytali „Reduty Ordona”, „Śmierci Pułkownika”, „Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego, by nie znali Norwida. Wprowadza nowych „klasyków” – promowanych od lat przez „Gazetę Wyborczą”. Chcą nas odrzeć z naszej dumy narodowej? Chyba się nie damy?

Unia nakazała te zmiany
Do tematu trzeba nieustannie wracać. Ostatnio redaktor Jakub Augustyn Maciejewski przeprowadził analizę („Inwazja Brukseli na polską edukację”, „Sieci” nr 9/24) związków obecnych „reform” Nowackiej z polityką niemieckiej Unii Europejskiej, w kontekście tzw. edukacji „włączającej”. Maciejewski pisze: „Z podstawy programowej polskiej szkoły znikają nasze zwycięstwa nad Niemcami. Przecież dzieci w Berlinie nie będą się tego uczyć”… No pewnie. I nie dowiedzą się o pierwszym ludobójstwie niemieckim podczas II wojny światowej – na pomorskich Polakach w Lesie Szpęgawskim i setkach innych miejsc. To pewnie i pamięć o ofiarach tego ludobójstwa powinna zniknąć? Każą nam zerwać pamiątkową tablicę na murze starogardzkiego wiezienia, którą poświęciliśmy 2 października? Czy takiej historii chcemy dla naszych dzieci? Horacy pisał nie tylko o „nauczycielce życia”. Pisał, że historia jest lux veritatis (światłem prawdy). To światło i tę prawdę należy obronić przed szaleńcami.

Historyczna nowa szkoła”
Taki był tytuł słynnego wiersza Adama Asnyka. Poeta, członek Rządu Narodowego w Powstaniu Styczniowym, pisał: „Historyczna nowa szkoła swą metodę badań ścisłą, sprowadzoną hurtem z Niemiec, rozpowszechnia ponad Wisłą […].W pełnym świetle jej dochodzeń jasną gwiazdą lśni despotyzm i wychodzi czysto na wierzch Targowicy patriotyzm, gdyż Kościuszko to był waryat, co buntował proletariat”! Czyżby Asnyk był wizjonerem?

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Darek 09.03.2024 14:25
Jak ruskie wkroczą to historia nie obroni naszych domów - strzelania trzeba uczyć dzieci i kopania ziemianek

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama