poniedziałek, 28 września 2026 04:26
Reklama

FELIETON: Niepodległość bez gwarancji?

W sobotę 11 listopada mija 105 lat od dnia, gdy Niemcy podpisały akt kapitulacji. W ten sposób zakończyła się I wojna światowa. Straszna wojna, pod wieloma względami gorsza od II wojny światowej, uznawanej powszechnie za najokrutniejsze doświadczenie ludzkości.
FELIETON: Niepodległość bez gwarancji?

Bowiem wojna lat 1914-1918 to nie tylko 10 mln poległych, ale i miliony zmarłych w wyniku światowej pandemii grypy hiszpanki, duru brzusznego, tyfusu – spowodowanych warunkami wywołanymi przez wojnę: nędzą, głodem, nieludzkimi warunkami bytowania, na przykład na ziemiach polskich, przez które przechodziły watahy wrogich armii, a na koniec jeszcze przyszli zdziczali bolszewicy. Do dziś nie wiadomo, ilu ludzi straciło życie w wyniku tej pandemii. Historycy mówią nawet o stu milionach!

Jakby na przekór tym nieszczęściom, I wojna światowa odmieniła Europę w duchu niepodległościowym. Narody walczące niemal przez cały XIX wiek o wybicie się na niepodległość, o własne państwo nagle – od jesieni 1918 roku – mogły po tę niepodległość sięgnąć! Dotyczyło to zwłaszcza narodów żyjących na osi północ – południe, między najbardziej agresywnymi ciemiężycielami Europy: Niemcami i Rosją. Niemcy przegrały wojnę i na powojennej konferencji pokojowej, ustalającej nowy porządek europejski, nie miały nic do powiedzenia! Rosja pogrążyła się w krwawej rewolcie bolszewickiej. Rozpadła się też monarchia austrowęgierska.

Już 16 listopada 1918 roku Józef Piłsudski – jeszcze nie naczelnik państwa (zostanie nim 22 listopada), tylko wódz naczelny „polskiej siły zbrojnej”, ogłosi „urbi et orbi” wskrzeszenie Rzeczypospolitej Polskiej jako państwa! Komunikat o tym wskrzeszeniu wyśle w eter symbolicznie: z wojskowej niemieckiej iskrówki, umieszczonej na stokach warszawskiej Cytadeli, gdzie w sierpniu 1864 roku Moskale mordowali Romualda Traugutta i członków powstańczego Rządu Narodowego!

Gorzka i zarazem pełna radości była ta polska niepodległość. Gorzka, bo naród polski żył w nędzy spowodowanej polityką gospodarczą zaborców na ziemiach polskich i niewyobrażalnymi zniszczeniami i rabunkami wojennymi. Polakom zagrażał głód! Jednocześnie była radość, bo spełniły się marzenia polskich pokoleń, spełnił się sen o niepodległości!

Zakończenie I wojny światowej nie oznaczało zakończenia wojny „polskiej”. Trzeba było odeprzeć jeszcze najazd bolszewicki, co graniczyło z cudem, bo Wojsko Polskie powstawało dosłownie z dnia na dzień. Trzeba było się mobilizować w okresie plebiscytów decydujących o sile odrodzonego państwa. W Wielkopolsce (także w części Pomorza) i na Górnym Śląsku trzeba było niepodległość i sprawiedliwe granice wyrąbać z bronią w ręku.

Na Pomorze Gdańskie Polska przyszła dopiero w styczniu i w lutym 1920 roku, na mocy konferencji pokojowej w Wersalu. Traktat wersalski to najpiękniejsze, co mogło się przydarzyć Europie: Polakom, Czechom i Słowakom, Finom, Litwinom, Łotyszom, Estończykom, Irlandczykom. Rozpadła się Europa jako więzienie narodów.

Zbrodnicze państwa – Rosja bolszewicka i Niemcy Adolfa Hitlera – nie pogodziły się z Europą wolnych narodów. Podpisały tajny pakt i przystąpiły do realizacji zbrodniczych planów, skierowanych przeciwko sąsiadom. Główną ofiarą stała się Polska. Tylko z ręki niemieckiej straciliśmy 5 mln 600 tysięcy obywateli! W Lesie Szpęgawskim i w innych pomorskich lasach zaczęło się pierwsze masowe ludobójstwo podczas II wojny światowej. Poległych i zamordowanych przez Sowiety – nie tylko w Lesie Katyńskim – do dziś nikt nie policzył.

Kidy w roku 1989 nadeszła nowa jesień narodów i rozpadło się imperium zewnętrzne Związku Sowieckiego, wydawało się, że raz na zawsze pożegnaliśmy się z perspektywą nowego aliansu rosyjsko – niemieckiego i nowego zniewolenia Europy. „Wejście” do Europy, czyli do Unii Europejskiej, witaliśmy z entuzjazmem. Zabrakło nam jednak wyobraźni. Unia nie jest już dziś dobrowolnym porozumieniem niepodległych państw, wspierających się gospodarczo. Na naszych oczach zaczyna się zmieniać w jakieś horrendalne państwo niemieckie, w którym nie będziemy mieli nic do powiedzenia, bo już nie będziemy suwerennym podmiotem, z prawem veta w życiowych dla nas sprawach. Koniec roku 2023 i przepychanki związane z formowaniem nowego rządu, z nieustanną niemiecką ingerencją w nasze wewnętrzne sprawy – to najwyższa pora, by sobie odpowiedzieć na pytanie, ile jest warta polska Niepodległość, za którą miliony Polaków oddało życie. 



Nagroda już w grudniu?
Przez wiele miesięcy Oppositionsführer Donald Tusk epatował nas marchewką w postaci mitycznych miliardów z tzw. „funduszu odbudowy”.

„Piniendzy nie ma i nie będzie”, ale jak będziemy posłuszni, to spłyną na nas miliardy euro, niczym złoty deszcz. Od tego niemieckiego dobrodziejstwa zależy, czy Polska w ogóle przetrwa. Propagandyści Tuska pokazali przy tym, jak nisko cenią polski rozum. Pojawił się w sieci filmik, na którym widzieliśmy Tuska, gdy stoi przy paletach pełnych „piniendzy” i pokazuje ręką te palety. Na wierzchu banknoty euro, pod spodem papier powycinany z gazet. Zupełnie jak na amerykańskim filmie gangsterskim, zanim padną pierwsze strzały, gdy oszustwo się wyda. Ten filmik jednak szybko wycofano, bo oszuści zrozumieli, że Polacy są co prawda naiwniakami (co widzieliśmy 1 i 15 października), ale nie durniami i ta paleta ich drażni.

Niemcy – sterujący Tuskiem i jego paletą – okazali się cwansi niż ludzie Tuska. Pokazując typowo niemieckie, obłudne „zatroskanie” o Polskę, wydumali kilkadziesiąt „kamieni milowych”, od których zależy łaska niemiecka i euro z „funduszu odbudowy”. Te kamienie – raczej młyńskie niż milowe! – pokazywały, jakie czynności muszą wykonać polskie władze, by dostać jakiś ochłap z tego „funduszu”. Przede wszystkim muszą sobie kupić niemieckie siedmiomilowe buty. „Pojechał Kaczor na Niemców stronę, tam kupił buty siedmiomilowe. Szedł pełen dumy, szedł pełen buty, w piękne niemieckie buty obuty”…

Nie ma sensu przypominać treści tych wszystkich kamieni, generalnie miały one podporządkować wewnętrzne sprawy państwa polskiego, zwłaszcza sądownictwo, niemieckim dobrodziejom. Rząd Zjednoczonej Prawicy, pod naciskiem Suwerennej Polski, markował wykonanie tych rozkazów, ale nie zamierzał ich wykonywać, narażając się na coraz bardziej bezczelne ataki akolitów Tuska. Niestety, wielu naiwnych poddało się ich strachom i obietnicom niemieckiego, finansowego raju, głosując 15 października na byłą PZPR, były ZSL i „trzecią drogę”, czyli przefarbowany kawałek PO.

W kampanii wyborczej Tusk, zamiast mówić o swoim programie, grzał do granic wytrzymałości „fundusz” i kamienie młyńskie. Tak się podpalił, że na spotkaniu w Sopocie złożył uroczystą przysięgę, że dzień po wygranych wyborach pojedzie do Brukseli i „odblokuje pieniądze dla Polski”! Wielu z nas zaniemówiło na te słowa, bo jasno z nich wynikało, że niemieckie, „praworządne” kamienie młyńskie to lipa! Nie chodzi o zgodę na „praworządność”, tylko o osadzenie przy władzy w Polsce środowisk proniemieckich, planujących likwidację suwerenności Polski – w ramach zaplanowanej „reformy” niemiecko-francuskiej unii. Ilu frajerów uwierzyło w bajkę Tuska o cudownym „odblokowaniu” miliardów dla Polski dzień po wygranych przez Zbieraninę wyborach i oddało głos na tę „koalicję”? Naciskany przez dziennikarzy, Tusk wybrał się po wyborach do Brukseli i przywiózł dobrą nowinę od kuzynki von Ursuli: jak wszystko dobrze pójdzie (jak Freund von Ursuli obejmie na dobre władzę w Polsce), to już w grudniu coś nam skapnie! „Nie musimy czekać na dokończenie procesów legislacyjnych” [!], dodał zadowolony Oppositionsführer . W ten sposób Donald Tusk ostatecznie potwierdził to, o czym wiedzieliśmy od samego początku: sławetna unijna „warunkowość” to lipa. To pejcz w ręku Niemców. Liczy się posłuszeństwo, a wtedy wszystkie kamienie, którymi Niemcy rzucali w demokratyczny polski rząd, pójdą precz. Weg! Przypomniały mi się słowa mojej ś.p. Mamy, wielokrotnie do mnie i do mojego rodzeństwa kierowane, podczas wspólnych lektur pod kaflowym piecem, w długie zimowe, wiejskie wieczory: „Jak świat światem, Niemiec nigdy nie będzie Polakowi bratem”…

 

Piotr Szubarczyk pracował przez 18 lat w IPN Gdańsk, potem w NIK w Warszawie. Autor książek (m.in. Czerwona apokalipsa. Sowiecka agresja na Polskę i jej konsekwencje, Kraków 2014) oraz kilkuset artykułów o historii Polski i Pomorza. Współpracuje z radiem i TV (m.in. konsultant spektaklu TVP Inka 1946, autor cyklu audycji Świadkowie historii w Radio Gdańsk). Od 45 lat w Starogardzie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mieszkańcy Treść komentarza: To się okaże. Czekamy na konkrety, inaczej będziemy kierować sprawę dalej. To co robicie, zgłosimy do kancelarii Prezydenta kraju. Won z zagranicznymi i niebezpiecznymi śmieciami. Data dodania komentarza: 22.09.2026, 22:19 Źródło komentarza: RESOLVE nie wybuduje zakładu przy ul. Kochanki. Potwierdziły się nasze informacje Autor komentarza: Inna Treść komentarza: A ja doszłam do takiej smutnej refleksji ... jechałam innym pociągiem do Gdyni na tej trasie chwilę przed tragedią i wracałam tego samego dnia tą samą trasą...i mogę jedno powiedzieć przechodzenie na skróty po wyjściu z pociągu bo tego byłam świadkiem w Pszczółkach to brak wyobraźni... wszędzie są kamery i nikt nic z tym nie robi, w Starogardzie Gdańskim pod nosem jest Straż Miejska dodatkowo( pomijając kwestię, że dworzec piękny a brak windy dla osób niepełnosprawnych). Szkoda dziecka tylko... Data dodania komentarza: 22.09.2026, 15:31 Źródło komentarza: Pociąg potrącił dziecko. Dziewczynka zginęła na miejscu... Autor komentarza: SYGNALISTA Treść komentarza: nie od dawna wiadomo że w Starogardzie jest mało mądrych normalnych mieszkańców Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:25 Źródło komentarza: Seniorka straciła blisko 450 tysięcy złotych! Autor komentarza: Sanko adi Treść komentarza: Je.... Ich bez nich bylo duzo lepiej na drodze Data dodania komentarza: 14.09.2026, 14:28 Źródło komentarza: 25-lecie powstania Inspekcji Transportu Drogowego Autor komentarza: Krokodyl Treść komentarza: ITD nie jest służbą, to po pierwsze, a po drugie nie mają stopni służbowych, tylko stanowiska w służbie cywilnej. Stopnie w służbie cywilnej mają tylko urzędnicy mianowani, a inspektorzy są zatrudnieni na podstawie umów o pracę. Data dodania komentarza: 14.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: 25-lecie powstania Inspekcji Transportu Drogowego Autor komentarza: tutam Treść komentarza: Powracają pociągi ze Starogardu do Szczecina. Data dodania komentarza: 12.09.2026, 11:46 Źródło komentarza: Białachowo ma nowego sołtysa. Marta Baran wybrana jednogłośnie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama