sobota, 19 września 2026 23:37
Reklama

FELIETON: Zbrodnia Pomorska (3)

<Kontynuacja z poprzedniego numeru Gazety Kociewskiej> Szacuje się, że z około 16 tysięcy obywateli RP, zamordowanych pod okupacją niemiecką już we wrześniu 1939, aż 70% pochodziło z Pomorza! Do końca roku 1939, w ramach Zbrodni Pomorskiej, Niemcy zamordowali około 30 tysięcy pomorskich Polaków!
FELIETON: Zbrodnia Pomorska (3)

Wywozili z Pomorza do tzw. Generalnego Gubernatorstwa tych Polaków, którzy ośmielili się osiedlić na „niemieckim” Pomorzu po roku 1920! W ten sposób wypędzili m.in. 80 tysięcy mieszkańców Gdyni! Tym Polakom, którzy tu mieszkali przed rokiem 1920 (przed „dyktatem wersalskim”), pozwolili pozostać, segregując ich tymczasem na niemieckiej „liście narodowej” z tą myślą, że w końcu zostaną całkowicie zniemczeni.

Zbrodnicze praktyki niemieckie z tego czasu wyczerpują definicję ludobójstwa (genocide), przyjętą po wojnie przez ONZ. Jednym z autorów tej definicji i interpretacji zjawiska ludobójstwa przez cywilizowany świat był polski prawnik Rafał Lemkin. Nic dziwnego, Polacy byli wielokrotnie poddawani w tej wojnie praktykom ludobójczym.

Fizyczna likwidacja”
Ludobójstwo na Polakach z Pomorza było starannie przygotowane przez Niemców, jako długofalowy plan. Można powiedzieć, że była to próba holokaustu na Polakach – na długo przedtem, nim opracowali plan „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”! Przypomijmy raz jeszcze wypowiedź SS-Sturmbannführera Franza Rödera, szefa Służby Bezpieczeństwa (SD) dowódcy SS (Sicherheitsdienst des Reichsführers SS) z 20 października 1939:

Zgodnie z wolą Führera, w najkrótszym czasie z polskiego Pomorza [Gdańskiego] mają powstać niemieckie Prusy Zachodnie. Do przeprowadzenia tego zadania konieczne są, według zgodnej opinii wszystkich kompetentnych czynników, następujące działania: fizyczna likwidacja wszystkich polskich elementów, które (a) w przeszłości występowały po stronie polskiej w jakiejkolwiek przodującej roli albo (b) mogą być w przyszłości nosicielami polskiego oporu”!

Nauczycielka języka polskiego z Kociewia, czytająca dzieciom przed wojną „Redutę Ordona” Mickiewicza albo „Testament mój” Słowackiego była według tej koncepcji „polskim elementem” do „likwidacji”! Znaleziona przez archeologów w Lesie Szpęgawskim, w maju tego roku, kobieca obrączka ślubna z datą ślubu 27 V 1912 mogła należeć do takiej nauczycielki. Trzeba tu zadać drastyczne pytanie: Dlaczego we wrześniu 1939 Niemcy wiozą do lasu 50-letnią Polkę, by ją zabić!? Ona szkodzi „interesom niemieckim na wschodzie”. Dlaczego? Bo żyje i uważa się za Polkę! Ona szkodzi „umacnianiu niemczyzny na wschodzie”!

Czy myśmy to wszystko na tyle dobrze przemyśleli, że już – jak chcą niektórzy – powinniśmy zamknąć wojenne rachunki, bo to tyle lat po wojnie? Ale jak je zamknąć, skoro niedawno berliński „Tageszeitung” napisał, że na polsko-białoruskiej granicy polscy pogranicznicy, do spółki z białoruskimi [!] mordują „uchodźców” i że naród, który im na to pozwala jest „narodem morderców”! Głupota? Buta? Bezczelność? Aby odpowiedzieć na takie głosy, trzeba pielęgnować pamięć o prawdziwych a nie medialnych, zmyślonych zbrodniach.

Hitler „czyści” korytarz
Franz Röder sam nie wymyślił programu „likwidacji” Polaków. Była przedtem dyrektywa Hitlera z 22 sierpnia 1939, na odprawie wyższych dowódców wojskowych: „Należy zlikwidować polską warstwę przywódczą” (polnische Führungsschichte). W „genialnym” planie zbrodniarza było to „polityczne oczyszczenie korytarza”.

To nie my – to Hitler!
W dzisiejszej polityce historycznej Niemiec dominuje fałszywa, obłudna teza, że Niemcy nie są odpowiedzialni za… niemieckie zbrodnie! Niemcy zostali podobno „oszukani” przez Hitlera! Zbrodni podobno dokonali „naziści”, a nie kulturalni Niemcy. Tylko dlaczego mówili po niemiecku? W Monachium stoi potężny gmach, ośrodek badania „nazizmu”. Opowiada o partii Hitlera i o tym, jak Niemcy zostali wyzwoleni [!] od „nazizmu” w kwietniu-maju 1945 roku. Na ostatnim piętrze tego gmachu praworządni Niemcy naszych czasów ostrzegają przed współczesnymi przejawami „nazizmu” i „faszyzmu” w Europie. Jednym z przykładów „zagrożenia” jest tam polski Marsz Niepodległości każdego 11 Listopada w Warszawie!

Polski holokaust zaczął się na Pomorzu!
Amerykański profesor historii, wielokrotnie nagradzany Richard C. Lukas napisał książkę „Zapomniany holokaust”. Holokaust na Polakach… Przyznał się, że nie miał wcześniej pojęcia o tym, że Niemcy eksterminowali (mordowali) w czasie wojny także Polaków. Był przekonany, że Polacy pomagali Niemcom mordować Żydów! O tym uczą studentów na amerykańskich uniwersytetach! Lukas myślał, że dostanie kolejną nagrodę za swoją książkę i podziękowanie za wypełnienie poważnej luki w uniwersyteckiej historii II wojny światowej. Tymczasem omal go nie zlinczowano, no bo jak śmiał użyć słowa holokaust w odniesieniu do Polaków! A przecież fakty mówią, że miał prawo! Zweryfikowane badania naukowe mówią nam, że z ręki niemieckiej, podczas II wojny światowej, zginęło 2 mln 800 tys. obywateli polskich narodowości żydowskiej i 2 mln 740 tys. obywateli polskich narodowości polskiej. Zdumiewająca równowaga zbrodni! No to ile było tych holokaustów? Tylko jeden?

Niemcy? To abstrakcja…
Prof. Lukas mówi polskiemu dziennikarzowi: „W życiu nie spodziewałbym się, że po opublikowaniu książki „Zapomniany holokaust” rozpęta się burza! Pisano o mnie rzeczy wręcz niebywałe. Przekręcano moje intencje i atakowano mnie poniżej pasa. Dostawałem telefony i listy z pogróżkami oraz obelgami. Od momentu wydania książki w Ameryce przestałem otrzymywać zaproszenia na konferencje naukowe i wykłady. Pamiętam, że moja żona powiedziała wówczas: <Boże, w coś ty się wpakował?!> […]. Amerykańscy historycy dzielą się na dwie grupy: historyków II wojny światowej i historyków holokaustu. Pierwsi są profesjonalni. Ich reakcja na moją książkę była spokojna i rzeczowa. Zebrałem od nich pochlebne opinie. Druga grupa – historycy holokaustu – składa się niemal wyłącznie z badaczy żydowskiego pochodzenia. Oni moją książkę uznali za herezję, a użycie słowa „holokaust” za skandal. Uważają, że Żydzi mają patent na to słowo. A próba zestawiania ich tragedii z jakąkolwiek inną to zbrodnia. Moja książka została uznana za <propolską>. Trudno sobie wyobrazić, żeby ktokolwiek stawiał jakiejś innej książce zarzut, że jest <zbyt prożydowska>. Podział ról jest bowiem z góry ustalony. Żydzi w opowieści o II wojnie światowej są good guys, a Polacy są bad guys”. - A Niemcy, panie profesorze? - Niemcy są abstrakcją”...

Niemcy mordujący w Lesie Szpęgawskim polską nauczycielkę, polskiego księdza i inne „polskie elementy” to nie abstrakcja. Trzeba o tym pamiętać!

2 października
Zbrodnia Pomorska zostanie przypomniana w około 400 miejscach Pomorza – jednego dnia! To daje nadzieję, że ostanie się w powszechnej świadomości wszystkich Polaków, nie tylko Pomorzan. Tak trzeba, bo jesteśmy świadkami tworzenia – zwłaszcza w Niemczech i w Rosji – jakichś zakłamanych narracji wojennych, z których wynika, że Polacy sami sobie byli winni, bo – według Putina – nie pospieszyli z prośbą o pomoc do Stalina [!], a według Niemców – bo prześladowali przed wojną Niemców na Pomorzu, a Niemcy musieli odreagować „upokorzenie” związane z postanowieniami traktatu wersalskiego (o tym mówił m.in. Putin na Westerplatte 1 września 2009!). Musimy dotrzeć do opinii światowej z oczywistą prawdą:
Ludobójstwo czasu II wojny światowej rozpoczęło się na Pomorzu i było szczególnie bezwzględne.
I jeszcze z drugą, równie oczywista prawdą: mordy nie zakończyły się w roku 1939. W roku 1940 w obu zonach okupacyjnych trwała eksterminacja narodu polskiego. Z jednej strony Las Katyński, z drugiej złowroga niemiecka operacja AB („nadzwyczajna akcja pacyfikacyjna”) na terenie GG. To był efekt obu paktów Ribbentrop-Mołotow, czyli tajnych protokołów naszych śmiertelnych wrogów – 23 sierpnia i 28 września 1939.

Proszę, byśmy wszyscy wzięli sobie do serca tegoroczne obchody i uczestniczyli w nich jak najliczniej. Nie dajmy umrzeć narodowej pamięci.

Na murze Aresztu Śledczego
w Starogardzie, stolicy Kociewia – w dawnym więzieniu, z którego Niemcy wywozili na śmierć nauczycieli i księży – przedtem wygłodzonych i pobitych, 2 października zawiśnie tablica pamiątkowa. Uroczystość rozpocznie Msza św. (o 10) w kościele św. Wojciecha, wybudowanym w latach 30. staraniem Sługi Bożego ks. Antoniego Henryka Szumana. Przyjdź!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama