niedziela, 20 września 2026 00:58
Reklama

FELIETON: Zbrodnia Pomorska (2)

Szacuje się, że z około 16 tysięcy obywateli RP, zamordowanych pod okupacją niemiecką już we wrześniu 1939, aż 70% pochodziło z Pomorza! Do końca roku 1939, w ramach Zbrodni Pomorskiej, Niemcy zamordowali około 30 tysięcy pomorskich Polaków!
FELIETON: Zbrodnia Pomorska (2)

Mordowali Polaków – zarówno mężczyzn, jak i kobiety – którzy przed wojną w jakikolwiek sposób okazali publicznie przywiązanie do Polski. Wywozili do tzw. Generalnego Gubernatorstwa (ustanowionego w październiku 1939) tych Polaków, którzy ośmielili się osiedlić na „niemieckim” Pomorzu po roku 1920! W ten sposób wypędzili na przykład 80 tysięcy mieszkańców Gdyni! Tym Polakom, którzy tu mieszkali przed rokiem 1920 (przed „dyktatem wersalskim”, jak głosiła niemiecka propaganda), pozwolono pozostać, segregując ich starannie na niemieckiej „liście narodowej” z myślą, że w końcu zostaną oni całkowicie zniemczeni.

Zbrodnicze praktyki niemieckie z tego czasu całkowicie wyczerpują definicję ludobójstwa (genocide), przyjętą po wojnie przez ONZ.

Szczery” Röder
Wyjątkowo brutalna w swej butnej, niemieckiej szczerości była wypowiedź SS-Sturmbannführera Franza Rödera, wysokiego funkcjonariusza Służby Bezpieczeństwa (SD) dowódcy SS (Sicherheitsdienst des Reichsführers SS) z 20 października 1939 w Bydgoszczy: „Zgodnie z wolą Führera, w najkrótszym czasie z polskiego Pomorza [Gdańskiego] mają powstać niemieckie Prusy Zachodnie. Do przeprowadzenia tego zadania konieczne są, według zgodnej opinii wszystkich kompetentnych czynników, następujące działania: fizyczna likwidacja wszystkich polskich elementów, które (a) w przeszłości występowały po stronie polskiej w jakiejkolwiek przodującej roli albo (b) mogą być w przyszłości nosicielami polskiego oporu”. Nawiązanie do „woli Führera” było przywołaniem dyrektywy Hitlera z 22 sierpnia 1939, kiedy na odprawie wyższych dowódców wojskowych zapowiedział on zagładę „polskiej warstwy przywódczej” (polnische Führungsschichte), nazywając planowaną zbrodnię „politycznym oczyszczeniem korytarza”.

Zabić wykształconych Polaków!
Pojęcie „polskich elementów [...] w jakiejkolwiek [!] przodującej roli” Niemcy sprecyzowali wcześniej, jeszcze przed wojną, także w pierwszych dniach okupacji, na przykład w „wytycznych” (Rechtlinien) Alberta Forstera (pomorskiego gauleitera NSDAP) dla wojsk niemieckich, operujących na terenie „Prus Zachodnich”, z początków września 1939, gdzie mówi się o „wszystkich osobach z wyższym wykształceniem” (alle Akademiker)! Forster wyraził istotę niemieckiej polityki narodowościowej wobec Polaków. Jej celem była zagłada nie tylko ludzi znanych z działalności na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, ale w zasadzie ogółu Polaków wykształconych! Przez to zniszczenie raz na zawsze polskiej świadomości narodowej na tym terenie, sprzyjające całkowitej germanizacji mieszkańców Pomorza Gdańskiego. Tak zaczynało się pierwsze masowe ludobójstwo w okresie II wojny światowej. Na długo przed „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”, Niemcy rozwiązywali „kwestię polską” na Pomorzu! Czy świadomość tej tragedii pomorskiej jest powszechna w całej Polsce? Można w to wątpić. To dlatego trzeba było zamknąć te kilkaset [!] miejsc zbrodni w dwóch słowach. Określenie Zbrodnia Pomorska powstało przez analogię do Zbrodni Katyńskiej, która przecież też nie ograniczyła się do Lasu Katyńskiego czy Smoleńska, lecz rozegrała się na wielkim obszarze, w wielu często odległych od siebie miejscach, wyznaczonych w trójkącie Katyń – Charków – Twer. Zbrodnię Pomorską wyznaczają Las Piaśnicki w obszarze nadmorskim – Las Szpęgawski na Kociewiu i Toruń, przed wojną stolica województwa pomorskiego. 

Dieter Schenk – uczciwy niemiecki historyk
Uchwalony dzień pamięci dotyczy przede wszystkim roku 1939, bo wówczas intensywność i bezwzględność zbrodni była najwyższa. Do końca roku 1939 liczba niemieckich ofiar na Pomorzu wzrosła do około 30 tysięcy! Historycy ciągle spierają się o te liczby. Trudno to dziś obliczyć dokładnie, ponieważ niemieccy zbrodniarze byli równie sprawni, co zbrodniarze sowieccy, jeśli chodzi o fałszowanie i zaciemnianie swych zbrodni. Kiedy nadciągał front sowiecki, tworzyli komanda śmierci, które odkopywali ciała zamordowanych 5 lat wcześniej Polaków, układali na stosach i palili. Dokumentacje zbrodni wcześniej zniszczyli. To dlatego gdański historyk dr Mateusz Kubicki mógł opublikować tylko niewiele ponad dwa tysiące nazwisk pomordowanych w Lesie Szpęgawskim, choć zaraz po wojnie szacowano – na podstawie relacji mieszkańców powiatu starogardzkiego i tczewskiego – że mogło ich być ponad 7 tysięcy. Dr Dawid Kobiałka, archeolog z Instytutu Archeologicznego w Łodzi, kierujący pracami archeologicznymi w tym ponurym lesie (w maju tego roku) powiedział mi, że nie ma żadnej pewności, iż „groby masowe”, jak nazwano po wojnie doły śmierci, do których wrzucano niedopalone szczątki ludzkie – zostały w pełni zlokalizowane po wojnie. Tegoroczne badania naukowe są tak naprawdę pierwszymi badaniami naukowymi na miejscach Zbrodni Pomorskiej. Dr Kobiałka również podkreśla, że to było pierwsze masowe ludobójstwo II wojny światowej, dlatego trzeba zintensyfikować prace naukowe na ten temat – zarówno archeologiczne, jak i archiwalne.

Na krwawej pomorskiej jesieni się nie skończyło. Niemcy mordowali Polaków do końca okupacji. Niemiecki historyk Dieter Schenk, autor znakomitej książki „Albert Forster – gdański namiestnik Hitlera” szacuje, że w pomorskich lasach i w publicznych egzekucjach podczas wojny Niemcy zamordowali około 65 tysięcy obywateli Polski z Pomorza. Tyle samo ofiar było w „pomorskim Auschwitz”, czyli w KL Stutthof. I to jest miara tragedii pomorskiej.

400 miejsc kaźni!
Historycy ustalili, że miejsc kaźni na pomorskich Polakach było około 400! Można powiedzieć bez obawy o przesadę, że w roku 1939 w każdym pomorskim lesie mordowano Polaków – mniej lub więcej. Sejm w uzasadnieniu uchwały wymienia najbardziej znane z nich: Las Piaśnicki pod Wejherowem (według Schenka miejsce gwałtownej śmierci około 14 tysięcy ludzi!), Las Szpęgawski pod Starogardem, Las Kaliski pod Kartuzami, Mniszek nad Wisłą pod Świeciem, Fordońska Dolina Śmierci, Dolina Śmierci pod Chojnicami, Rudzki Most koło Tucholi, Skarszewy, Karolewo i Radzim koło Sępólna Krajeńskiego, Paterek koło Nakła nad Notecią, Barbarka koło Torunia, Klamry koło Chełmna, Łopatki koło Wąbrzeźna, Skrwilno koło Rypina. Kilkanaście lat temu IPN, przygotowując wystawę, ustalił, że jest dziesięć takich miejsc na Pomorzu, gdzie Niemcy zamordowali więcej niż tysiąc Polaków!

Roman Dambek wypełnia testament komendanta
Pamięć o zbrodniach niemieckich na Pomorzu odbywały się corocznie, najważniejszymi uroczystościami były msze św. w Lesie Piaśnickim w pierwszą niedzielę października i w Lesie Szpęgawskim w ostatnią niedzielę września. W tym roku będzie podobnie. Jednak rozproszenie tych narodowych wypominków na rozległym terenie nie sprzyjało budowaniu świadomości drastycznych celów zbrodni. Roman Dambek – bratanek por. Józefa Dambka (pośmiertnie awansowanego na kapitana), komendanta Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski upominał się od dawna o powszechną narodową pamięć o Zbrodni Pomorskiej. Powstanie Gryfa Pomorskiego uważał za reakcję na te zbrodnie, czemu trudno zaprzeczyć. Roman Dambek stanął na czele stowarzyszenia TOW Gryf Pomorski, pielęgnującego pamięć zarówno o zbrodniach, jak i o działalności Gryfa. Pod koniec zeszłego roku zmobilizował 40 posłów, którzy 29 listopada wnieśli projekt uchwały w sprawie ustanowienia dnia pamięci o Zbrodni Pomorskiej.

Dlaczego 2 października?
W uzasadnieniu uchwały przypomniano, że tego dnia w roku 1939 poddał się ostatni bastion naszej obrony – Hel. Od tej pory Polacy na Pomorzu nie mogli już liczyć na swych obrońców. 2 października to także dzień urodzin (1879) dr. Józefa Bednarza, zwanego dziś „pomorskim Korczakiem”. Ten lekarz psychiatra był przed wojną dyrektorem Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu. Został zamordowany, razem ze swymi pacjentami, na żwirowisku w Mniszku. Mieszkańcy Starogardu byli zaskoczeni tym, że w uzasadnieniu uchwały nie przywołano ks. Antoniego Henryka Szumana, proboszcza starogardzkiego, Sługi Bożego i postaci przewodniej w procesie beatyfikacyjnym drugiej grupy męczenników II wojny światowej. Ks. Szuman umierał… 2 października 1939! W drzwiach kościoła w Fordonie, dokąd został wypędzony ze Starogardu. Jego ostatnie słowa: „Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje Polska!”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama