niedziela, 20 września 2026 02:25
Reklama

FELIETON: Najpiękniejszy dzień w życiu…

W poniedziałek wsiadłem do pociągu i pojechałem do Piły, na ogólnopolski kongres „Dekada Wyklętych”. Minęło już 12 lat od dnia, gdy Sejm ustanowił Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy „Wyklętych”. Do Piły zjechali historycy i działacze z całej Polski, organizujący uroczystości upamiętniające „wyklętych”, pomniki, tablice ad memoriam.
FELIETON: Najpiękniejszy dzień w życiu…
Pamiętniki babci Heleny Tymińskiej – po wojnie nauczycielki francuskiego i rosyjskiego w LO w Ełku – czekają jeszcze na wydanie.

Wystąpiłem w pierwszym panelu, razem z dr. Karolem Nawrockim, prezesem IPN, prof. Krzysztofem Szwagrzykiem, Marzeną Kruk, szefową archiwum IPN, ks. dr. Jarosławem Wąsowiczem. Uznano, że jako pierwszy powinienem zabrać głos, jako „odkrywca” „Inki”. Nie lubię tego określenia, bo ja „Inki” nie „odkryłem”, ja tylko byłem autorem pierwszego artykułu o niej w prasie ogólnopolskiej, pierwszej broszury i pierwszej książki. Byłem też konsultantem filmu „Inka 1946”. Gdybym ja tego nie zrobił, zrobiłby z czasem kto inny, bo postać jest zbyt piękna, żeby jej nie zauważyć – nawet wśród tysięcy żołnierzy „wyklętych”.

Tyle razy mówiłem i pisałem o „Ince”, że nie wiedziałem, o czym powiedzieć teraz, by się nie powtarzać. I nagle przyszło olśnienie! Jest pierwszy dzień nowego roku szkolnego. 4 września, tak jak w roku 1939! Pan Bóg tak mną pokierował, że wsiadłem do pociągu Chojnice – Piła, a nie jak zwykle do samochodu. Od Starogardu do końca trasy, przez ponad 2 godziny widziałem nasza piękną, dorodną młodzież odświętnie ubraną, jadącą do swoich szkół. 15-16-17-18-latkowie, niektóre dziewczęta dokładnie w wieku „Inki”. Nawiązałem miłą rozmowę z trzema 16-latkami z Kalisk, którzy jechali do swej chojnickiej szkoły. Dwóch w mundurach wojskowych, bo to klasa wojskowa, trzeci w policyjnym. Widziałem, a nie dało się tego ukryć, że są dumni ze swych mundurów. Podtrzymałem ich w tym nastroju.

I teraz, gdy wziąłem mikrofon do ręki, wiedziałem już, o czym będę mówił. Przypomniałem, że kilka lat temu odnalazły się pamiętniki babci „Inki” – tej, do której dziewczyna kierowała swój ostatni gryps z więzienia: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”… Jest tam, pisana ręka babci w 60-kartkowym zeszycie, najpiękniejsza scena z życia „Inki”. Babcia się postarała, by Danusia poszła do szkoły i nadrobiła utracony wojenny czas. Helena Tymińska była osoba wykształconą, mądrą i uważała, że największą szkodą dla rodziny Siedzików podczas wojny był brak możliwości wysłania córek (jej wnuczek) do szkoły. Nie płakała nad ukradzionym przez sowieckich komunistów, rodzinnym majątkiem w Harasimowiczach, tylko nad tym, jak najszybciej nadrobić kilka lat edukacji Danusi, Wiesi i Irenki, bo tego im komuniści nigdy nie zabiorą. Wystrojona, wyrośnięta ponad wiek szkolny Danusia wychodzi więc rankiem do szkoły. „Zostań z Bogiem, babciu”… Trzyma za klamkę, ale nie naciska, nie wychodzi. Stoi dłuższą chwilę. Babcia patrzy zaskoczona i czeka. Danusia odwraca się z promieniejącym uśmiechem i mówi: „Babciu, to najszczęśliwszy dzień w moim życiu”… Spojrzałem na salę, gdy o tym mówiłem. Ludzie mieli łzy w oczach.

Jakie to proste! Ta nasza piękna wojenna młodzież nie szła do partyzantki po to, by „przeżyć przygodę”. Ta młodzież chciała normalnego życia, przeżywała swoje miłości, codzienne problemy życiowe, chciała być w szkole wśród swych nauczycieli i kolegów, chciała żyć! Niestety, Danusia musiała szkołę szybko porzucić, bo UB deptał jej po piętach. Dostała pracę kancelistki w nadleśnictwie Miłomłyn i mogła tam żyć jak u Pana Boga za piecem! Aby UB tu nie trafiło, ojciec chrzestny załatwił jej fałszywe dokumenty na swoje nazwisko. A jednak, gdy się dowiedziała, że szwadron „Żelaznego” nie ma sanitariuszki, porzuciła przytulny pokoik i poszła do lasu, bo rozumiała to jako swój obowiązek wobec kraju. Przy partyzanckim ognisku prowadziła wspólne śpiewy a ukochaną piosenką była ta o śniących na warcie żołnierzach, przeciwstawiających się okupacji sowieckiej. O czym był ten sen? „Aby widzieć, padając w ataku, Polskę wolną i czystą jak łza. Po szwadronie ni śladu, ni znaku, tylko diektiar w oddali gdzieś gra”… „Inka” zginęła w gdańskim więzieniu w wyniku zbrodni sądowej, bo też śniła o Polsce wolnej i czystej. Czy nie takie są również nasze sny o Polsce roku 2023? Czy nie marzymy, by była silna i „czysta”, wolna od złodziei, aferzystów, zdrajców, kolaborujących z tymi, co źle Polsce życzą? Na tym polega nasz duchowy związek z żołnierzami „wyklętymi”. Proszę, by nauczyciele opowiadali naszym nastolatkom o tym, czym był dla „Inki” pierwszy dzień roku szkolnego.

Suszy się już starogardzki mur więzienny po pierwszej renowacji. Wkrótce zostanie pomalowany a 27 września (Dzień Polskiego Państwa Podziemnego) o godzinie 10 pracownicy IPN zawieszą na nim naszą tablicę ku pamięci kociewskich ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku. Niestety, marszałek województwa pomorskiego odmówił zgody na odcięcie na godzinę ruchu na Pomorskiej, między rondem i skrzyżowaniem przy galerii. Nie wiem dlaczego, w Boże Ciało nigdy nie było z tym problemu, objazd jest nieskomplikowany. Jeszcze nie tracimy nadziei, że zmieni decyzję, wczoraj w Pile prosiłem o interwencję ministra Jana Józefa Kasprzyka, który razem z naszym biskupem diecezjalnym objął patronat nad uroczystością.

W poniedziałek 2 października o 10.00 proszę każdego, komu bliska jest pamięć o pomordowanych, by uczestniczył we Mszy św. w intencji niewinnych ofiar Zbrodni Pomorskiej w kościele św. Wojciecha, wybudowanym przez Sługę Bożego ks. Antoniego Henryka Szumana, zamordowanego przez Niemców w drzwiach kościoła w Fordonie 2 października 1939. Po Mszy św. przejdziemy procesjonalnie pod mur więzienia, w którym zabójcy znęcali się nad zatrzymanymi Polakami, zanim wywieźli ich na śmierć do Lasu Szpęgawskiego. Zostanie poświęcona tablica ad memoriam na murze. Chciałbym, aby ta tablica była zaczątkiem Starogardzkiej Ściany Pamięci.

Jeśli Urząd Marszałkowski nie zmieni decyzji o odmowie czasowego zatrzymania ruchu na Pomorskiej, spotkanie odbędzie się pod pomnikiem św. Wojciecha a pod samym murem będzie warta honorowa, delegacje zapalą znicze i złożą kwiaty, a ks. Marian Szczepiński poświęci tablicę.

* * *

W kolejnych numerach „Gazety Kociewskiej” przypomnę, czym była Niemiecka Zbrodnia Pomorska, z jakiego chorego myślenia się wywodziła i jakie przyniosła tragiczne skutki.

Szacuje się, że z około 16 tysięcy obywateli RP, zamordowanych w całej okupowanej Polsce już we wrześniu 1939 roku, aż 70% pochodziło z Pomorza! Niemiecka propaganda głosiła, że niemiecki marsz przez Pomorze i popełnione wówczas zbrodnie były „wyzwalaniem” ludności niemieckiej, rzekomo prześladowanej przez państwo polskie! Niemcy postanowili zawrócić koło historii. Mordowali Polaków – zarówno mężczyzn, jak i kobiety (na przykład nauczycielki) – którzy przed wojną w jakikolwiek sposób okazali publicznie przywiązanie do Polski. Masowo wywozili do tzw. Generalnego Gubernatorstwa (ustanowionego już w październiku 1939) tych Polaków, którzy ośmielili się osiedlić na „niemieckim” Pomorzu po roku 1920! W ten sposób wypędzili na przykład do GG 80 tysięcy mieszkańców Gdyni! Tym Polakom, którzy tu mieszkali przed rokiem 1920 (przed „dyktatem wersalskim”, jak głosiła niemiecka propaganda), pozwolono łaskawie pozostać, segregując ich starannie na niemieckiej „liście narodowej” z myślą, że w końcu zostaną oni całkowicie zniemczeni.

Zbrodnicze praktyki niemieckie z tego czasu całkowicie wyczerpują definicję ludobójstwa (genocide), przyjętą po wojnie przez ONZ, współtworzoną przez polskiego prawnika Rafała Lemkina. Konwencja ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa została przyjęta 9 grudnia 1948 roku, a jej artykuł II oddaje istotę Zbrodni Pomorskiej jako ludobójstwa: „[To czyn] dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych”. Więcej za tydzień.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama