poniedziałek, 21 września 2026 13:02
Reklama

FELIETON: Do Azji precz, potomku Dżingischana!

Czy szczyt NATO w Wilnie, z udziałem 31 państw, będzie wydarzeniem historycznym i przełomowym dla Europy? Litwini są przekonani, że takim właśnie będzie i że „Wilno w tych dniach będzie najlepiej bronionym przed agresją rosyjską miastem w Europie”.
FELIETON: Do Azji precz, potomku Dżingischana!

To bardzo ciekawe spojrzenie na litewski szczyt. Nas, Polaków, może nawet trochę śmieszyć. Przecież szczyt nie zbiera się po to, by bronić Wilna… Jednak małe narody tzw. „Pribałtyki” (niedobre, ale powszechnie używane określenie rosyjskie) mają lęk i kompleks wynikający z życia w cieniu rosyjskiego, potem sowieckiego i posowieckiego potwora, dla którego granice państw sąsiednich nie istnieją, jeśli potwór uzna, że w jego interesie jest przesunięcie ich „dla bezpieczeństwa i równowagi”. W czasach PRL-u tak nam tłumaczono sowiecką agresję na Węgry w roku 1956, na Czechosłowację w roku 1968 a przede wszystkim pełną kontrolę polityki zarówno zagranicznej, jak i wewnętrznej, wszystkich podporządkowanych Sowietom państw tzw. „demokracji ludowej”. Sowieckie władztwo nad sąsiadami miało wynikać z potrzeby zachowania „równowagi sił” w Europie i na świecie, co w praktyce oznaczało nienaruszalny układ tzw. „wolnego świata” Zachodu z najbardziej agresywnym i zbrodniczym państwem w nowożytnej historii – imperium rosyjskim i jego ludobójczą kontynuacją w postaci bolszewickiego Związku Sowieckiego.

Polski hub
Najpoważniejsi polscy politolodzy i komentatorzy polityczni patrzą jednak na szczyt wileński inaczej i to polskie spojrzenie jest pełne optymizmu. Punkt ciężkości Europy przesuwa się na wschód. To już nie Niemcy, ale cokolwiek dalej… No dobrze, ale czy Polska może być w Europie ważnym ośrodkiem nowego porządku geopolitycznego? Czy nasz potencjał nie jest za mały, mimo niewątpliwych sukcesów ostatnich lat w postaci utrzymania chwiejnej równowagi „pokowidowej” i potężnego wzmocnienia sił militarnych oraz niekwestionowanej roli Polski jako „hubu” w wielkiej operacji wsparcia przez Zachód Ukrainy? Mimo skutecznej obrony pierwszeństwa polskiej konstytucji przed bezprawiem niemieckich i proniemieckich urzędników unijnych? Angielskie słowo „hub”, oznaczające mniej więcej centrum, punkt, obszar operacyjny etc. zrobiło w języku polskim oszałamiającą karierę i to w ciągu paru miesięcy. Takie językowe nowotwory powstają, zdaniem językoznawców, w czasach przełomów. Jeśli środek ciężkości Europy ma się przesunąć na wschód, to ten „hub” musi się złożyć nie tylko z Polski. Więc co to ma być? Prezydent Ukrainy powiedział niedawno: „Polacy, jest nas razem 80 milionów”! Czy to oznacza, że stoimy w przededniu jakiejś nowej Unii na wschodzie z Polską i Ukrainą jako jej rdzeniem? Dałby Bóg! Ale choćby dlatego musimy jak najszybciej przemodlić i politycznie oczyścić to wszystko, co mogłoby jej szkodzić. Potrzebne są głośne ukraińskie słowa „Przepraszamy za ludobójstwo wołyńskie”, ale bez próby upokarzania Ukraińców, bo to dzisiejsze pokolenie młodych Ukraińców oddaje krew także za nas. Hasło Joachima Lelewela z czasów Powstania Listopadowego „Za naszą i waszą wolność” ożyło dziś nieoczekiwanie na nowo, tyle że „nasza wolność” dotyczy dziś najpierw niepodległej Ukrainy, bo bez niej i polska wolność wydaje się krucha.

W roku 2008 szczyt NATO odbywał się w Bukareszcie. W znakomitym cyklu dokumentalnym „Reset” (TVP 1 w każdy poniedziałek) Sławomir Cenckiewicz i Michał Rachoń pokazali odnaleziony w archiwum MSZ szokujący dokument: minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie dopuścił do przedstawienia na tym szczycie stanowiska Polski, sformułowanego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w sprawie bliskiej perspektywy przystąpienia do NATO Ukrainy i Gruzji. Rząd Donalda Tuska reprezentował de facto na tym szczycie interesy Rosji posowieckiej! W ramach chorego „resetu” z Rosją „jaka by ona nie była”, który oznaczał praktycznie zgodę na kontynuację porządków jałtańskich! Stąd wzięła się wkrótce bezkarna agresja Rosji na Gruzję, wytyczanie na jej terytorium nowego, egzotycznego państewka, by zachować na tym obszarze rosyjskie władztwo. Stąd się także wzięła pierwsza agresja na Ukrainę.

Czy „wolny świat” będzie konsekwentny w pomocy dla Ukrainie i w budowaniu nowego porządku politycznego na obszarze Europy? Od tego zależy, czy nasz wielki polski wysiłek ostatniego czasu nie pójdzie na marne. Od tego zależy, czy spełni się marzenie powstańców styczniowych i kolejnych pokoleń Polaków walczących o niepodległy byt Polski, by na zawsze wypchnąć Rosją z Europy do Azji! 

Do Azji precz!
Przypomina się znana kilku pokoleniom Polaków, a dziś kompletnie zapomniana piosenka Władysława Anczyca, współtwórcy encyklopedii Orgelbranda, redaktora konspiracyjnych pism polskich z czasów Powstania Styczniowego, autora słynnego „Marsza strzelców”, który był w czasach PRL-u kompletnie zafałszowany przez cenzurę, choć dotyczył wydarzeń sprzed wieku! W tej pieśni poeta wzywa do walki a potem zwraca się wprost do rosyjskiego cara: Hej strzelcy wraz! nad nami orzeł biały, A przed nami śmiertelny stoi wróg. Wnet z naszych strzelb piorunne zagrzmią strzały, A lotem kul kieruje Zbawca Bóg” […]. Chcesz zdurzyć nas, oszukać chcesz nas, carze, Plujem ci w twarz za morze twoich łask; Amnestią twą owiniem nasze kule, Odpowiedź da huk armat, kurków trzask. Do Azji precz, potomku Dżyngischana, Tam naród twój, tam ziemia carskich gal”!
Dziś to samo śpiewają Putinowi, carowi naszych czasów, Ukraińcy. Szczyt NATO w Wilnie zapowiada się jako największe wydarzenie w historii Europy pierwszej ćwierci XXI wieku. Oby takim było!

Nasze konsultacje
Przed tygodniem ogłosiłem konsultacje treści inskrypcji na tablicy ad memoriam, która zostanie odsłonięta i poświęcona 2 października – w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Pomorskiej. Tablicę funduje nam IPN, ale do organizacji uroczystości przystępuje cały powiat i nie tylko powiat: radni Rady Powiatu Starogardzkiego, Starosta Starogardzki, Prezydent Miasta Starogardu i Rada Miasta, Pani Wójt Gminy Wiejskiej Starogard i radni tej gminy, Dyrektor Aresztu Śledczego, Stowarzyszenie Morskie Gospodarcze im. Eugeniusza Kwiatkowskiego z siedzibą w Gdyni, Ksiądz Proboszcz Parafii św. Wojciecha w Starogardzie. Prawdopodobnie przystąpią do starogardzkiej inicjatywy także samorządy powiatu tczewskiego. To będzie nasze wspólne dzieło, zgodne spotkanie i zbiorowa modlitwa. To się należy od nas męczennikom z Lasu Szpęgawskiego i z innych miejsc kaźni na pomorskiej ziemi.

Otrzymałem ciekawe maile od Czytelników „Gazety Kociewskiej”. Były tam słowa aprobaty dla proponowanej treści tablicy, ale też propozycje modyfikacji treści – na przykład, by zamiast zbrodni niemieckiej była zbrodnia „nazistowska”. Od razu wyjaśniam, że na to na pewno nie zgodzi się IPN, bo określenie „nazistowski” pochodzi z okresu powojennego i zostało wymyślone w ramach swoistej „polityki historycznej”, według której Niemcy nie ponoszą żadnej winy za swoje zbrodnie, bo… Hitler ich oszukał, ale na szczęście zostali „wyzwoleni” w kwietniu-maju 1945 roku! Nie. W Szpęgawsku i w innych miejscach mordowali nas nasi sąsiedzi, Niemcy. To nie oznacza, że pielęgnujemy chęć zemsty. Oznacza jedynie pragnienie prawdy, bo nieprawda byłaby obrazą ofiar.

Jeden z maili był bardzo oryginalny i trochę mnie rozbawił, mimo poważnej materii: „Panie Piotrze, podpis pod inskrypcją <Mieszkańcy Kociewia> jest wprowadzeniem do domeny publicznej i uwiarygodnieniem fałszu i fałszywej tezy o istnieniu fikcyjnego regionu kociewskiego […]. To jakiś obłęd, by tak poważna inicjatywa historyczna była podpierana historycznym absurdem o istnieniu tak zwanego <Kociewia> […]. Publicznie będę kontestował również inne fragmenty treści inskrypcji”. Jakie treści? Tego autor nie wyjaśnia. A co do Kociewia, to opieram się raczej na opinii ś.p. prof. Bogusława Krei (rodem ze Skórcza), wybitnego slawisty, który nie miał wątpliwości, że jest Kociewiakiem, nie był tylko pewny, od czego wzięła się ta nazwa. Na ten temat jest 6 czy 7 teorii. Jaki jest ostateczny dowód na istnienie Kociewia? Świadomość tutejszych mieszkańców, że różnią się od swoich kaszubskich sąsiadów. Na Kociewiu nie mówi się po kaszubsku, tak jak w Kartuzach czy Brusach. To dlatego herb powiatu starogardzkiego w postaci czarnego kaszubskiego gryfa ogólnopolska komisja heraldyczna uważa za nieporozumienie. Najwyższa pora to zmienić, bo brak akceptacji komisji oznacza, że herbu po prostu nie mamy.

Raz jeszcze publikujemy proponowaną treść inskrypcji na starogardzkim murze więziennym, by zadośćuczynić potrzebie społecznej konsultacji. Uwagi można kierować bezpośrednio na mój adres e-mail: [email protected].


 


Podziel się

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama