niedziela, 13 września 2026 09:50
Reklama

FELIETON: Sowieckie „wyzwolenie“ i sowieckie myślenie

Ostatnio sporo czasu w mediach poświęcono obaleniu sowieckiego pomnika „wdzięczności” w Głubczycach na Opolszczyźnie. 7 lat po tym, jak Sejm RP postanowił (ustawa z 1 kwietnia 2016) usunąć pozostałe jeszcze relikty zbrodniczego systemu sowieckiego z polskiej przestrzeni publicznej, w mediach wolnej [?] Polski i na portalach społecznościowych deliberuje się ciągle na temat tego, czy wolno nam takie „pomniki” obalać!
  • Źródło: Gazeta Kociewska
FELIETON: Sowieckie „wyzwolenie“ i sowieckie myślenie
Sowiecki pomnik w Głubczycach tuż przed rozbiórką

Jako starogardzianin jestem dumny z tego, że problem z sowieckim chłamem został załatwiony w stolicy Kociewia już w roku 1990, na kilku pierwszych sesjach Rady Miasta, po pierwszych wolnych wyborach samorządowych z 27 maja 1990 roku. Ówczesny prezydent miasta Paweł Głuch zadzwonił do jednej z miejskich firm, by użyła swojego sprzętu do uprzątnięcia upokarzającego „pomnika” z „placu 1 Maja”. Jednocześnie radni postanowili, że to nie jest żaden „plac”, tylko Rynek – tak jak to było przez wieki. I że nie ma w Starogardzie ulicy Bieruta (dziś al. JP II) ani podobnych „bohaterów”. Ten „pomnik” na Rynku – postawiony po wojnie w miejscu, gdzie Niemcy urządzali podczas okupacji uroczyste pogrzeby różnych, poległych na froncie esesmanów – upokarzał mieszkańców Starogardu. Wyrażał „wdzięczność” Sowietom, że nas wyzwolili w latach 1939 [!] – 1945! Był to więc „pomnik” podwójnego „wyzwolenia” Polski przez Sowiety… Może jedyny tak bezczelny wśród prawie tysiąca podobnych „monumentów” w całej, zniewolonej przez Sowiety Polsce „ludowej”.

Kiedy już Rynek został uprzątnięty, do prezydenta Głucha zadzwonił ówczesny wojewoda gdański pytając, czy prezydent miał zgodę na to wyburzenie. – A to potrzebna była zgoda? Nie wiedziałem – odpowiedział rozbawiony Głuch. I tak to należało robić od początku. Tylko że Polska po roku 1989 nie była państwem niepodległym. Była nim tylko „częściowo” – tak jak „częściowo wolne” były sławetne wybory do Sejmu i Senatu w roku 1989.


Putin nas osądzi!
„Kilka dni temu, po tym, jak usunęliśmy obiekt propagandowy w Głubczycach, Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął śledztwo w którym grozi nam do pięciu lat kolonii karnej, albo pięć milionów rubli kary!” – poinformował prezes IPN dr Karol Nawrocki. Czytałem to zdanie kilka razy, myślałem najpierw, że to żart. „Federacja Rosyjska do dziś uznaje, że powinna meblować przestrzeń wolnej i niepodległej Polski. To zdradza ich [Moskali] imperialne myślenie i pokazuje, że duch komunizmu sowieckiego unosi się ciągle”… - mówił dalej prezes Nawrocki.

To pokazuje także, o co toczy się wojna na Ukrainie. Tu nie chodzi tylko o zniewolenie Ukrainy. Tu chodzi o odnowienie Związku Sowieckiego – najbardziej zbrodniczego państwa w historii świata. Do dziś nie wiadomo dokładnie, ile własnych [!] obywateli zamordowało państwo Lenina, Stalina i ich kamratów. Wiemy tylko, że chodzi o dziesiątki milionów ludzi! Znana wypowiedź zbrodniarza Putina, że „upadek Związku Sowieckiego był największą katastrofą geopolityczną XX wieku” [!] pokazuje grozę obecnej sytuacji i prawdziwe intencje morderców ukraińskich kobiet i dzieci. Pokazuje też, że wojna na Ukrainie to jest także nasza, polska wojna. 


Rosyjska polityka historyczna
w Polsce to nie tylko propaganda Putina. Prezes Nawrocki zwrócił uwagę na postawę prezydenta Olsztyna, który sprzeciwia się usunięciu dawnego „pomnika wdzięczności armii czerwonej”, obecnie przemalowanego na „pomnik wyzwolenia ziemi warmińskiej i mazurskiej” (co wychodzi na jedno…). A ja się pytam, co ma do powiedzenia w tej sprawie prezydent Olsztyna? Według ustawy samorządowej to nie jest jego kompetencja! Dlaczego nasz rząd pozwala na lekceważenie przez tego gloryfikatora zbrodniczych Sowietów ustawy z roku 2016?

Prezydent Warszawy sprzeciwia się zmianie nazwy alei Armii Ludowej. AL to była struktura stworzona dla przyszłej Polski sowieckiej przez NKWD. Sowiecka ekspozytura w zniewalanej Polsce. Co prezydent Warszawy ma tu do powiedzenia? W świetle prawodawstwa samorządowego nic. Ale on wie, że ma za sobą tysiące byłych aparatczyków, ich dzieci i wnuków, którzy przez lata osiedlali się w Warszawie i że może robić, co mu się podoba.

Prezes Nawrocki nazwał postawę prezydenta Olsztyna „próbą poszukiwania historycznej ekwilibrystyki wokół sowieckich obiektów propagandowych”. Ja bym użył mocniejszych słów – Panie Prezesie. I mocniejszych, prawnych argumentów. 


Pierwsze miejskie powstanie”?
Awantury wokół sowieckich reliktów to nie jedyny przykład upokarzania i ogłupiania Polaków. Przy okazji 80 rocznicy powstania w getcie warszawskim pojawiły się w mediach nieprawdziwe informacje, jakoby było ono „pierwszym powstaniem miejskim w okupowanej Europie”. Tak napisano m.in. w starogardzkim tygodniku „Wieści z Kociewia”, w relacji z akcji żonkilowej w Gniewie. Tymczasem jest to historyczna bzdura, wynikająca z nadgorliwości organizatorów akcji „Żonkile” w różnych miastach Polski, mitologizujących powstanie w getcie. Żydom buntującym się w kwietniu 1943 roku w warszawskim getcie i wspierającym ich czynnie żołnierzom AK należy się szacunek i pamięć, a nie tworzenie mitów, jak za czasów PRL-u, kiedy jedynymi bohaterami tego buntu byli rzekomo żydowscy komuniści, a AK „stała z bronią u nogi”… W rzeczywistości duża grupa młodych akowców walczyła razem z nielicznymi Żydami w getcie i razem z nimi umierała w tej walce. Dopiero od kilkunastu lat pozwala nam się łaskawie o tym wspominać. Przedtem opowiadano haniebną, zmyśloną historyjkę o Polkach, bawiących się rzekomo na karuzeli obok murów palącego się getta! Przyczynił się do tego Czesław Miłosz swoim głupim wierszydłem „Campo di Fiori”, gdzie „lud warszawski” bawi się na karuzeli a tuż obok rozgrywa się tragedia. Tym wierszydłem, drukowanym w podręcznikach szkolnych (nawet dla szkół podstawowych – klasa 6!) maltretowano polskie dzieci w szkołach, wmawiając im, że Polacy cieszyli się ze śmierci Żydów. Do tego „wielki poeta” dodawał swoje mętne „refleksje” na temat ludu – tak samo głupiego w roku 1943, jak i w czasach Giordano Bruno.

„Pierwsze miejskie powstanie w okupowanej Europie” to nie był kwiecień 1943 roku, tylko styczeń 1940 roku. To nie było żydowskie, lecz polskie, antysowieckie, tragiczne powstanie w powiatowym mieście Czortków i przeszło do historii właśnie jako powstanie czortkowskie. Zapytajmy o to powstanie maturzystę, który zdaje historię jako swój wybrany przedmiot. Co nam powie o tym tragicznym powstaniu, w którym uczestniczyli głównie gimnazjaliści z Czortkowa? NIC. Nie ma go ani na lekcjach, ani w podręcznikach historii.


Dożywotni „nauczyciel” premiera
Premier Mateusz Morawiecki stanął w obronie Jana Pawła II po haniebnych atakach TVN i holenderskiego heretyka, który przedstawia się jako dziennikarz (niemieckiego szmatławca w języku polskim…) i „naucza” Polaków. Postawę Pana Premiera skomentował jego były nauczyciel. „Szczerze? Nie mam już sił do tego Mateusza” – stwierdził ten chłopek roztropek. Nazywa się Marek Jędrychowski i uczy w IX LO we Wrocławiu. „To jest moja porażka pedagogiczna” – powiedział niemieckiemu portalowi wp.pl. Jako były nauczyciel LO odpowiem najgrzeczniej jak potrafię: „Więcej szacunku, der Lehrer, dla premiera Rządu RP. Okazywanie tego szacunku to jest twój obowiązek jako nauczyciela. Masz tego szacunku uczyć powierzoną ci młodzież. I skąd ten protekcjonalny ton? Ty – pedagogiczny geniusz z niemieckiego portalu – poklepujesz „Mateusza” jak chłopca, dobrotliwie go pouczając? Skąd ta buta? Dla mnie, jako nauczyciela z 20-letnim stażem, jesteś pedagogiczne zero, które puszcza bąka, bo miał to szczęście, że w jego klasie był późniejszy premier Rządu RP. Gdyby nie to, nikt by o tobie nie usłyszał.

Szwabski portal tak komentuje przechwałki Jędrychowskiego i jego demonstracyjny brak szacunku dla Rzeczypospolitej i premiera Jej rządu: „Jędrychowski w IX LO we Wrocławiu naucza historii i teraźniejszości, a także WOS-u. Nie ukrywa, że rozmawiał z uczniami na temat reportażu o Janie Pawle II. Pedagog uważa, że kwestia tuszowania pedofilii w polskim Kościele powinna zostać wyjaśniona do końca”. I wszystko jasne. Niedawno jacyś młodzi bandyci pobili starego kapłana (lat 80) w Pionkach. Pewnie też chcieli „wyjaśnienia”? Kto był ich nauczycielem WOS? Kto ich „nauczał”? W toczącym się śledztwie to przede wszystkim powinno być wyjaśnione. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wielki Reset w UE 24.05.2023 09:38
Komuny czerwonej już nie ma, ale rodzi się nam nowa, zielona komuna.

hmmm... 19.05.2023 07:55
Okropny, jadowity tekst. Komu to potrzebne? Czuje sie pan lepszy od innch urodzonych w tamtych czasach? Były, minęły. Nigdzie nie dojdziemy bez końca rozliczając coś dawnego. Możemy również sięgnąć do średniowiecza, przeciez wtedy było okropnie

Precz z komuną 19.05.2023 10:03
Powiedz to ludziom, którzy stracili swoich bliskich przez tamten system. Niemieckich nazistów pewnie też nie należało rozliczać, bo "Nigdzie nie dojdziemy bez końca rozliczając coś dawnego"

tutam 19.05.2023 15:46
Właśnie wielu niemieckich nazistów nie rozliczono - słodko dożyli swoich dni w bogatym RFN na wysokich emeryturach. Wielu z nich długo po wojnie piastowało intratne stanowiska np. w niemieckich samorządach.

Kazik 19.05.2023 04:14
Do tej pory komuchy siedzą na stołkach i nikt z tym nie zrobił i nie zrobi porządku. Pytam. Dlaczego.

tutam 18.05.2023 20:30
Śmieszy mnie likwidacja nazwy "Plac 1 Maja", skoro święto 1 Maja nadal jest. To zlikwidujmy także to święto, skoro tak brzydko kojarzy się z komuną.

tutam 18.05.2023 12:55
Dlaczego tu się tak nienawidzi osób, które dobrze albo chociaż neutralnie wspominają PRL? Co takiego wspaniałego jest w obecnej Polsce?

Odpowiedź na pytanie 18.05.2023 14:45
Może dlatego, że to nie było nasze państwo, tylko państwo zainstalowane siłą przez sowietów i ich zdradzieckich polskojęzycznych pomocników.

tutam 18.05.2023 20:27
Na ile obecna Polska jest "nasza"? Skoro np. nie mamy już własnego przemysłu, a UE z byle powodu nakłada na nas różne sankcje?

Precz z komuną 19.05.2023 10:09
Ludzie tak zdecydowali. To przykre, ale prawdziwe, że ludzie wolą te śmieszne fundusze UE, zamiast suwerenności

tutam 18.05.2023 00:50
Nie podoba mi się obecna Polska - wszędzie te same Biedronki, Żabki i Lidle. Cholera mnie bierze jak to widzę. Za tzw. komuny było znacznie ciekawiej jeśli chodzi o sklepy - w każdym było co innego, owszem bywały puste półki, ale jak się dobrze poszukało to się znalazło to czego się chciało, była jakaś różnorodność.

Nosacz Sundajski 18.05.2023 05:21
Co ty nie powiesz - bywały puste półki. Normalnie jakbym słyszał Mazgułę, że były jakieś tam ścieżki zdrowia w stanie wojennym, ale ogólnie to była kulturka 🤮

tutam 19.05.2023 16:19
Co do stanu wojennego, oczywiście grozą napawają nocne rajdy zomowców 13 grudnia w centralach telefonicznych, gdzie do pracowników central mierzono z kałachów i terroryzowano ich, a nie mający pojęcia o technice zomowcy przy pomocy łomów, pałek i siekier niszczyli urządzenia telekomunikacyjne, żeby za wszelką cenę spowodować niedziałanie telefonów. Natomiast co do samej idei wprowadzenia stanu wojennego, to mam stosunek neutralny - na tamte czasy, jego niewprowadzenie nic lepszego by nam nie dało, poza nieco mniejszą liczbą ofiar. Chaos i kryzys byłyby tak czy siak.

tutam 18.05.2023 00:19
Nie rozumiem: Głuch miał prawo w 1990 roku usunąć sowiecki pomnik W SWOIM MIEŚCIE, ale Trzaskowski nie ma prawa W SWOIM MIEŚCIE pozostawić ulicy Armii Ludowej? Jakoś podwójnymi standardami to pachnie.

Nosacz Sundajski 18.05.2023 05:24
Teraz obowiązuje ustawa dekomunizacyjna, a bredni o "swoim mieście" nasłuchałeś się w amerykańskich filmach akcji. Nie ma czegoś takiego, jak "moje miasto". Miasto należy do mieszkańców, a nie do jakiegoś gościa, który akurat siedzi na stołku. To już nie PRL, że ludzie mają być dla władzy, ale widać mentalność dalej taka sama, jak kiedyś

Precz z komuną 15.05.2023 16:13
Widać po niektórych komentarzach, że uwielbiciele PRL jeszcze ciągle istnieją

Roman 15.05.2023 17:16
Po których komentarzach to widać? O*******l się od PRL. A ty kogo wielbisz, że jeszcze ciągle istniejesz?

Precz z komuną 15.05.2023 18:38
Roman, kim byłeś w PRL-u?

Roman 15.05.2023 20:28
W PRL-u byłem robotnikiem. Pracowałem w fabryce obuwia w Starogardzie Gd.

Precz z komuną 16.05.2023 10:00
i tak ci było dobrze w tych czasach, że każesz mi się o*******ć się od PRL?

Roman 16.05.2023 11:13
Hmm, po pierwsze: ja odpowiedziałem na twoje pytanie - kim byłem w PRL-u? Dlatego wypadałoby, abyś ty również ujawnił, kim byłeś w PRL-u? Takie są zasady. Ale nie będę nalegał. Skoro zamierzasz ukrywać swoją przeszłość, to zostawiam twoją tajemnicę bez komentarza. Czyżbyś czegokolwiek bądź kogokolwiek się obawiał? Ponadto: pojęcie "dobrze" jest bardzo względne, niezależne od ustroju państwowego i położenia geograficznego kraju. W Polsce, przed 80. rokiem, jednym było dobrze, innym mniej dobrze, a jeszcze innym źle lub bardzo źle. Z twoich wpisów na tut. forum wynika, że tobie w PRL-u było wręcz koszmarnie. Miałeś pecha, gniłeś w kazamatach i pięć razy dziennie byłeś okładany dechą. No rzeczywiście, można tylko współczuć i szczerze ubolewać. Oby twoja "jesień życia" upływała wyłącznie w rajskich warunkach. Daj ci Panie Boże!

Precz z komuną 16.05.2023 12:25
Nie zadałeś pytania, więc nie uzyskałeś odpowiedzi. Pierwsze słyszę, że zadając komuś pytanie sam musze na nie odpowiedzieć. Oczywiście ujawnię, kim byłem, bo nie mam niczego do ukrycia - nie byłem nikim, nie pełniłem żadnej funkcji i nawet nie pracowałem, bo byłem jeszcze na no za młody. Także możesz teraz oznajmić, że w takim razie nie mam prawa się wypowiadać, bo sie nie znam. Przynajmniej patrzę na tamte czasu bez sentymentu.

Roman 16.05.2023 19:42
Nie rób z siebie durnia i nie odwracaj kota ogonem. Już lepiej napisz, że nie znasz ogólnie przyjętych zasad. Wówczas to można byłoby przyjąć jako usprawiedliwienie. Dlatego ci przypomnę: jeżeli na jakimkolwiek forum pytasz kogokolwiek co robił bądź kim był w przeszłości, to wypadałoby najpierw samemu się przedstawić. I tylko tyle. Natomiast, ja nie zabraniam ci się wypowiadać. Możesz mówić i pisać o wszystkim, na co masz tylko ochotę. Ale pamiętaj, że odpowiadasz osobiście za każde wypowiedziane lub napisane słowo. I nie ma zmiłuj! A patrzeć bez sentymentu, to możesz na wszystko, nawet na siebie samego.

Precz z komuną 17.05.2023 14:26
Nie ma żadnych ogólnie przyjętych zasad, które nakazywałyby mi przedstawić mój życiorys, bo zapytałem kogoś, kim był w przeszłości. Po prostu czepiasz się, próbujesz na siłę wykazać, że nie nadaję się do dyskusji.

też z PRL 19.05.2023 07:45
Głupie pytanie. Czy ty uważasz, że trzeba było kimś tam być? Dlaczego w nieskończoność trzeba sie tłumaczyć, że żyło sie w tamtych czasach? To wina pokoleń, którym przyszło się wtedy urodzić? Chore podejście do tematu.

Precz z komuną 19.05.2023 10:07
Najwyraźniej nie rozumiesz, co czytasz. Nikt nie musi się tłumaczyć, że żył w tamtych czasach, to ty sugerujesz, manipulując faktami.

rodowity starogardzianin 14.05.2023 15:07
Ulica Bieruta to jest dzisiejsza ulica Chojnicka.

Albnin R. 14.05.2023 12:51
Jak pan nienawidzisz ruskich to na fgront do Ukrainy i tra, ta, ta, ta...

Emil 14.05.2023 12:38
Jako starogardzianin, a szczególnie jako historyk powinien Pan ustalić że Al. J.P II to kiedyś była Pstrowskiego a nie Bieruta. Jeżeli oczekuje Pan że te "felietony" mają być źródłem wiedzy to nie wypada ich pisać " na kolanie", wybierając tylko te fakty które pasują do przyjętej narracji.

Czytelnik 14.05.2023 10:57
Panie Szubarczyk, Pan, nie będąc rodowitym Kociewiakiem, powinien zdecydowanie bardziej warzyć słowa, a szczególnie te dot. Kociewia. To, co jest do przyjęcia oraz nadaje się do tzw. "strawienia" w Starachowicach, niekoniecznie nadaje się do propagowania w Starogardzie Gdańskim i, szerzej, na Kociewiu! Naprawdę, nie ma potrzeby jątrzenia na Kociewiu i "ustawiania" mieszkańców naszego regionu na własną modłę. Podkreślam: nie ma takiej potrzeby! Pańskie plucie jadem nienawiści na wszystko, co miało miejsce na Kociewiu w latach 1945-1989 jest żałosne. Przy okazji zwracam Panu uwagę, że "ten pomnik" na Rynku, postawiony po wojnie w miejscu, gdzie Niemcy podczas okupacji urządzali uroczyste pogrzeby różnych poległych na froncie esesmanów - nie upokarzał mieszkańców Starogardu Gdańskiego. Będąc Pańskim rówieśnikiem, urodzonym i wychowanym w Starogardzie Gd., nie przypominam sobie takich sytuacji. To tylko jeden przykład Pańskich niedorzeczności wypisywanych na portalu Kociewiak. pl. Dlatego proszę, aby Pan zdecydowanie bardziej przebierał w słowach, niemal, jak w ulęgałkach. Koniecznie!

abc 15.05.2023 17:37
" warzyć słowa" warzyć można piwo - słowa się waży

Czytelnik 15.05.2023 18:16
Ależ oczywiście, Panie/Pani abc. To zrozumiałe, że słowa się waży, a piwo można warzyć! Jak dobrze mieć świadomość, że nasze komentarze sprawdza i ocenia profesjonalista, w tym przypadku - filolog polski. Wielkie dzięki, Panie/Pani abc. I przy okazji, proszę aby Pan/Pani, napisał/a chociażby kilka słów na temat powyższego felietonu pana Szubarczyka.

tylko PRL 14.05.2023 10:23
Gniot i tendencyjny kłamca ten Szubrawczyk.

Reklama
Reklama
Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Koncerty wrześniowe w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w GdańskuKoncerty symfoniczne i wydarzenia organizowane i współorganizowane przez PFB we wrześniu Sala Koncertowa PFB11/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 43-151,50 złKoncert symfoniczny – W rytmie Buenos AiresArpi Sinanyan – sopranWystąpią:Orkiestra PFBArtur Koza – dyrygentArpi Sinanyan – sopranTomasz Marut – fortepianPaweł Zagańczyk – bandoneonMonika Orłowska – skrzypceChór Filharmonii ŁódzkiejProwadzenie: Krzysztof DąbrowskiW programie:Astor Piazzolla – Cztery pory roku w Buenos Aires [22’]Przerwa [20']Martín Palmeri – Misa a Buenos Aires [37’]Orkiestra Polskiej Filharmonii Bałtyckiej niezbyt często grywa kompozycje latynoamerykańskie. Tak właśnie będzie podczas pierwszego wrześniowego koncertu. Filharmoników gdańskich poprowadzi Artur Koza, na co dzień kierownik Chóru Filharmonii Łódzkiej, który również wystąpi w Sali Koncertowej 11 września. Zaśpiewa znakomita ormiańska sopranistka Arpi Sinanyan, a solowe partie instrumentalne wykonają: pianista Tomasz Marut, grający na bandoneonie Paweł Zagańczyk (wystąpią w kompozycji Palmeriego) oraz skrzypaczka Monika Orłowska (solistka utworu Piazzolli).Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB18/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 38-131,50 złInauguracja sezonu artystycznego 2026/2027Wystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentDavid Khrikuli – fortepianDavid Khrikuli fot. Juan Luis PoutProwadzenie: Konrad MielnikW programie:Fryderyk Chopin – II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 [30’]Przerwa [20’]Gustav Mahler – I Symfonia D-dur Tytan [50’]Koncert, którym inaugurujemy sezon artystyczny, to zawsze moment szczególny. Orkiestrę Polskiej Filharmonii Bałtyckiej poprowadzi oczywiście jej szef artystyczny maestro George Tchitchinadze. Solistą podczas pierwszej części koncertu będzie gruziński pianista David Khrikuli, finalista ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego. W jego wykonaniu zabrzmi II Koncert fortepianowy f-moll op. 21 Fryderyka Chopina (który Khrikuli wykonywał podczas finałowego etapu Konkursu). W drugiej koncertu części zabrzmi pełna ironii, fascynacji naturą czy pieśnią ludową I Symfonia D-dur Tytan Gustava Mahlera. Główny Sponsor PFB – Mecenas Kultury  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Kameralna PFB20/09/2026, niedziela, godz. 12:00Bilety w cenie: 25-41 złKlasyka na Ołowiance – Fortepian w tańcuMikołaj Sikała fot. Mateusz Słodkowski Wystąpią:Emilia Biskupska – fortepianZuzanna Lisiecka-Madeja – fortepianMikołaj Sikała – fortepianDaniel Ziomko – fortepianProwadzenie, kierownictwo artystyczne: Dominika Glapiak W programie: utwory Mikołaja Sikały oraz jego aranżacje utworów takich kompozytorów, jak Igor Strawiński, Darius Milhaud, Leonard Bernstein, Ernesto Lecuona czy George GershwinPomysłodawczyni i prowadząca cykl Klasyka na OłowianceDominika Glapiak na pierwsze spotkanie w nowym sezonie proponuje muzykę taneczną jako inspirację dla kompozytorów. W rozmaitych konfiguracjach na jednym fortepianie zagrają Emilia Biskupska, Zuzanna Lisiecka-Madeja, Mikołaj Sikała i Daniel Ziomko, prezentując utwory wykonywane na cztery ręce, a także - co w życiu koncertowym zdarza się niezwykle rzadko - na sześć oraz finalnie na osiem rąk. Zabrzmi muzyka gdańskiego pianisty i kompozytora Mikołaja Sikały, którego utwory balansują między klasyczną formą oraz bogactwem świata muzyki rozrywkowej. Będą też dzieła oryginalne, nawiązujące między innymi do brzmień jazzowych, klubowych oraz latynoamerykańskich, a także transkrypcje rozmaitych przebojów XX-wiecznych kompozytorów (m.in. słynne Mambo z suity West Side Story).  Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Sala Koncertowa PFB25/09/2026, piątek, godz. 19:00Bilety w cenie: 33-131,50 złKoncert symfoniczny – Valerij SokolovValerij Sokolov – skrzypceWystąpią:Orkiestra PFBGeorge Tchitchinadze – dyrygentValerij Sokolov – skrzypce W programie:Wolfgang Amadeusz Mozart – Uwertura do opery Don Giovanni K.527 [6']Piotr Czajkowski – Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 [37']Przerwa [20']Wolfgang Amadeusz Mozart – Symfonia g-moll nr 40 K.550 [27']Miesiąc zwieńczy koncert z udziałem świetnego ukraińskiego skrzypka, laureata Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. George’a Enescu w Bukareszcie w 2005 roku Valerija Sokolova. Artysta wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej pod batutą maestro George’a Tchitchinadze zagra jedno z najbardziej znanych dzieł literatury skrzypcowej i zarazem jeden z najbardziej efektownych koncertów romantycznych, czyli Koncert skrzypcowy D-dur op. 35 Piotra Czajkowskiego. Sponsor Strategiczny PFB: Energa Grupa OrlenGłówny Sponsor PFB – Mecenas Kultury: PGE Polska Grupa EnergetycznaPartner wydarzeń artystycznych PFB w 2026 roku: Ruch MuzycznyPatroni medialni: Trojmiasto.pl, Radio Gdańsk, Pomorskie.eu, Prestiż. Magazyn Trójmiejski Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.09.2026
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kociewiak Treść komentarza: Skarszewy to bogate miasto, można ich dymać. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 08:13 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Mieszkaniec St. Treść komentarza: Urzędasy mają w du.ie takie inwestycje i nowe miejsca pracy . Kasę mają z dotacji i spokojne posadki. Data dodania komentarza: 29.08.2026, 21:09 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: radek otwór Treść komentarza: I tym sposobem przepędzono potencjalnie kilkaset miejsc pracy. W Gietrzwaładzie też byli dumni z siebie....przez miesiąc, jak pustka w portfelu i bezrobocie zajrzało do codzienności. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:32 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: Życzliwy Treść komentarza: A mogło być tak pięknie i jak zawsze ludzie się przestraszyli czegoś o czym nie mają pojęcia ;) Data dodania komentarza: 27.08.2026, 13:17 Źródło komentarza: TYLKO U NAS: Firma Resolve wycofuje się z planowanej budowy zakładu zagospodarowania odpadów na Kochankach! Autor komentarza: KOT Treść komentarza: Skarszewy to ciekawa kraina, można ich dymać bez mydła. Data dodania komentarza: 27.08.2026, 07:11 Źródło komentarza: Dojenie mieszkańców za wodę czy wywóz śmieci trwa Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Najpierw należy dowiedzieć się u źródła a później cokolwiek pisać . Powtarzanie głupot pewnej redakcji i grupy ludzi a fb nie służy ani wam ani Starogardzianom . Data dodania komentarza: 26.08.2026, 18:10 Źródło komentarza: Zakład zagospodarowania odpadów w mieście?! Mieszkańcy „Kochanek”mają wiele wątpliwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama